szukam celu w zyciu...

04.03.09, 20:09
od jakiegoś czasu szukam tego czegoś, co nada sens mojemu życiu, a dokładniej
"karierze" - nie mogę się zdecydować na jakiś konkretny zawód i powoduje to we
mnie frustracje, gdyż wiele osób z mojego otoczenia ma już coś wybranego i się
w tym realizuje, a ja nie umiem się określić...

martwi mnie to, bo mam prawie 25 lat, a ja nadal nie wiem, co chcę w życiu
robić i przez to jestem postrzegana jako osoba niedojrzała i nieodpowiedzialna...

może przez to nie mogę znaleźć pracy, bo jak mnie pytają, kim będę za 5 lat,
to przeważnie mówię jakieś ogólniki, a nie konkrety...

wiem, że nikt za mnie nie wybierze, ale ja nawet nie mam się kogo poradzić
mój facet mówi, że mam realizować swoje marzenia, ale moim marzeniem jest
bycie żoną i mamą... no ale przecież jakąs pracę też musze mieć...

trudno być dorosłym...
    • dekadencja1 Re: szukam celu w zyciu... 04.03.09, 23:19
      Może jakie biuro rzeczy zagubionych/znalezionych
    • leda16 Re: szukam celu w zyciu... 05.03.09, 07:20
      A jaki zawód masz teraz, bo to przecież on decyduje o Twojej "karierze" a nie Twoja chcica. Jeśli nie skończyłaś np. medycyny, chętka do pracy w charakterze lekarza pozostanie dla ciebie w sferze urojeń. To samo w innych zawodach wymagających wyższych studiów i specjalistycznych dyplomów. I nie kłam, że jakikolwiek pracodawca cię pyta, kim bedziesz za 5 lat, bo ich obchodzi jedynie ile dochodu możesz im przysporzyć swoja pracą TERAZ!
      • grzegorzkarlowicz Re: szukam celu w zyciu... 24.04.09, 23:39
        debilu, z chęcią zdzieliłbym cie w łeb za takie pieprzenie!

        a co do tematu, doskonale rozumiem, wpisałem przed chwilą cały zwrot w google..
        "nie mam celu w życiu" bo tak właśnie myślę, czuję się jak jakiś gość nie z tej
        bajki.. Światełko zgasło, było i doskonale to pamiętam, przez 6 lat realizowania
        mojej pasji nigdy się nie nudziłem, zawsze miałem do czego wracać.. Teraz jednak
        zdałem sobie sprawę że zaczynam się do tego zmuszać, to była moja jedyna radość,
        jedyna czynność, jedyny kierunek myśli 100 razy w ciągu dnia. Zniknęło>

        zdechnąć gdzieś w pie...nym rowie gdzieś w krzakach z dala od ludzi, żeby nikt
        mnie nie pamiętał, żeby nie było grobu, płakania, pytań i obwiniania się. jestem
        jedynym winowajcą tej... wulgaryzmy, agresja, smutek.

        tyle
    • jedenon Re: szukam celu w zyciu... 05.03.09, 07:42
      a jakie masz zainteresowania? Nic Cię nie interesuje? Co lubisz czego nie?
      Pamiętaj nie każdy musi robić karierę. Praca tak i to najlepiej taka która
      będzie Ci przynosić satysfakcję pieniądze również ale nie one są najważniejsze.
      Pozdrawiam
    • erectol Re: szukam celu w zyciu... 05.03.09, 08:46
      Jak Ci na karierze nie zalezy i faktycznie Twoja prawdziwa ambicja jest kiedys
      byc zona i matka, to tak naprawde nie nie ma znaczenia, co teraz wybierzesz.
      Moja rada bylaby taka, zebys wybrala cos w miare latwego tzn. cos co Cie nie
      bedzie kosztowac, Bog wie ile i nie nadszarpnie Twoich nerwow ani zdrowia (a
      wiekoszosc studiow dzisiaj nadszarpuje) i co da Ci jakas tam szanse na
      znalezienie pracy np. biurowej, bylebys miala troche tych swoich groszy i nie
      musiala sie w przyszlosci prosic swojego partnera, ktory zakladam, bedzie
      zarabial za Was dwoje, tak abys TY mogla sie cieszyc ta rola zony i matki (jesli
      Ci sie to uda, bedziesz sie mogla nazwac szczesliwa kobieta!).
    • tytus_flawiusz kolejna ofiara czytanek dla nastolatek 05.03.09, 09:50
      Dziewczyno obudź się, w normalnym świecie, w normalnych krajach kiedyś dawno temu, ludzie pracowali by mieć środki i możliwości realizowania się po za pracą.

      Normalnym było/jest kilkukrotne przekwalifikowanie się i przeprowadzka.

      Nawciskano Ci "wielkich" słówek o sensie życia, feministycznych prawd objawionych i tym podobnych komunałów, a TY łykasz te gówna jak pelikan. W Twoim wieku wcale nie musisz wiedzieć, co jest "sensem Twego życia", tylko co musisz zrobić aby przetrwać (funkcjonować), jeśli tego nie wiesz, to rzeczywiście jesteś niedojrzała, nieodpowiedzialna smarkula

      > mój facet mówi, że mam realizować swoje marzenia, ale moim
      > marzeniem jest bycie żoną i mamą...

      posłuchaj swego faceta

      > no ale przecież jakąs pracę też musze mieć..

      goowno prawda (możesz, nie musisz)
      • annataylor Re: kolejna ofiara czytanek dla nastolatek 05.03.09, 11:13
        studia mam skonczone, drugie sa w toku i koncze je za rok. ale prawda jest taka,
        ze dokonalam zlych wyborow sciezki edukacji i teraz sie mecze i nie chce miec
        nic wspolnego z tymi studiami. tak wiec odpada praca w zawodzie...

        zainteresowania mam, ale jaki z tego zrobic zawod? sztuka starozytna
        (archeolog?), surrealizm (historyk sztuki?), literatura (krytyk literacki?) - z
        czego ja sie utrzymam szukajac pracy zgodna z zainteresowaniami?

        a chodzac na rozmowy kwalifikacyjne pada pytanie, co bede robic za 5 lat, jak
        siebie widze w zawodzie itp itd chyba powiem, ze za 5 lat bede żona i mama :)

        skomplikowane to wszystko...
        dzięki za Wasze porady
        • tytus_flawiusz Re: kolejna ofiara czytanek dla nastolatek 05.03.09, 11:31
          annataylor napisała:

          > studia mam skonczone, drugie sa w toku i koncze je za rok. ale prawda jest
          taka , ze dokonalam zlych wyborow sciezki edukacji i teraz sie mecze i nie chce miec
          > nic wspolnego z tymi studiami. tak wiec odpada praca w zawodzie...

          bo męczy ? tak się składa panieneczko, że praca zwykle męczy.

          > zainteresowania mam, ale jaki z tego zrobic zawod? sztuka starozytna
          (archeolog?), surrealizm (historyk sztuki?), literatura (krytyk literacki?) - z
          czego ja sie utrzymam szukajac pracy zgodna z zainteresowaniami? <

          A na podstawie czego wnosisz, że utrzymywać należy się tego co Ci sprawia
          przyjemność ? Bo takie jest współczesne "oficjalne" stanowisko środowiska ? Bo
          byle dziennikareczka z niszowego programu w "TV Style" jak mantrę powtarza takie
          komunały ?
          >
          > a chodzac na rozmowy kwalifikacyjne pada pytanie, co bede robic za 5 lat, jak
          siebie widze w zawodzie <

          ściemniaj tym głąbom, oni pytają nie by wiedzieć, tylko bo tak ich nauczyli na
          kursie zarządzania w Amwayu czy inszym Zepterze.

          > itp itd chyba powiem, ze za 5 lat bede żona i mama :)

          a po jaką cholerę, normalny człowiek przyjmując babę "w wieku produkcyjnym" do
          roboty liczy się z tym, że zaciąży i zamacierzyńsi, życie. Głupiemu i referatu
          będzie mało
        • anaisanais Re: kolejna ofiara czytanek dla nastolatek 05.03.09, 13:19
          Ja mysle ze powinnas isc za swoimi zainteresowaniami i rozwijac je,
          a z czasem ci sie ulozy jaki zawod moglby to byc.
          25 lat to jeszcze nie tak zle, czesc ludzi po 50 sie budzi ze
          zmarnowalo zycie. Zawsze mozesz wykonywac jakas prace nawet na pol
          etatu a swoje zainteresowania rozwijac w czasie wolnym.
          im wiecej zaczniesz w tym siedziec tym wiecej bedziesz wiedziala np.
          jaki kurs zrobic czy studia. moze masz zdonosc do pisania, mozesz
          pisac o sztuce, albo uczyc o niej?
          moim zdaniem sztuka starozytna i surrealizm obie podchodza pod
          historie sztuki ale nie znam sie specjalnie.
          co do pytania na rozmowie to chyba nie fakt ze nie wiesz co bedziesz
          robic ale to ze nie widzisz siebie w tym zawodzie jest dla
          potencjalnego pracodawcy znakiem ze nie bedziesz oddanym
          pracownikiem.
          ah i jeszcze - sa pewnie w polsce biura doradztwa zawodowego, moze
          pojdz i zrob siebie testy itp. zawsze dobrze sie poinformowac jakie
          mozliwosci dana profesja niesie.
          • brunetka84 Re: Do AnnyTaylor 05.03.09, 13:55
            Hey, mam dokladnie ten sam problem! Jestem w twoim wieku, a wciaz
            nie potrafie znalezc swojego miejsca, wciaz nie wiem co chce robic.
            Jest maly wyjatek wiem na pewno ze nie chce zostac mama za szybko;)
            Mysle ze ty powinnas na tym bazowac, mysle ze w zadnej pracy lub
            karierze nie spelnisz sie tak jak w roli matki skoro tak bardzo tego
            pragniesz. Pozdrawiam
        • leda16 Re: kolejna ofiara czytanek dla nastolatek 06.03.09, 07:28
          studia mam skonczone, drugie sa w toku i koncze je za rok.

          Wątpię czy masz jakiekolwiek studia zważywszy, że nawet się nie zająkniesz co to za studia, w których literalnie nic Cię nie interesuje. Poza tym, mimo rzekomo dwóch fakultetów sadzisz tak naiwne, surrealistyczne teksty jak 16-to latka. Zawodu się nie "robi" jego się wykonuje ;). Ale jeśli wolisz zawód sprzątaczki klozetów zamiast zawodów wyuczonych na dwóch fakultetach, to nikt Ci tego nie broni. Oczywiście, gdzieś pracować musisz, bo wątpię, czy znajdziesz frajera, który będzie utrzymywał leniwą, infantylną dziewczyn,ę widzącą się wyłącznie w roli IX-to wiecznego prymitywnego garkotłuka i producentki żywych laleczek do zabawy.
          • grzegorzkarlowicz Re: kolejna ofiara czytanek dla nastolatek 24.04.09, 23:49
            debilu nie zabieraj publicznie głosu! leda16 to do ciebie
            • agawa-10 Re: kolejna ofiara czytanek dla nastolatek 25.04.09, 01:17
              leda16.. lecz się, człowieku!
        • agawa-10 Re: kolejna ofiara czytanek dla nastolatek 25.04.09, 01:15
          to snuj na tych rozmowach piękne wizje, mów, co chcą usłyszeć
          przecież oni też gadają bajeczki..
Pełna wersja