violka01
09.03.09, 13:01
Życie mam na prawdę piękne. Robię to co kocham, mam wspaniałego
faceta, oprócz chwilowych wątpliwości i problemów dnia codziennego,
jestem po prostu szczęśliwa. Nie umiem jednak tego poczuć i cieszyć
się takim stanem w pełni a to dlatego, że cała reszta rodziny to
osobniki totalnie smutne , rozżalone, chore i co wieczór zasypiające
samotnie. Kompletna rozsypka, która odbiera mi radość mojego życia.
Odciąć się kompletnie? Przyjąć że każdy jest kowalem własnego losu
i idzie swoją drogą? Nic nie daje rezultatu. Czy ktoś tak jeszcze
ma?