marylin.monroe77
12.03.09, 21:17
Kocham mężczyżnę, który chce umawiać się ze mną, po to, aby się
kochać. Kocham go bardzo. Tęsknię za nim. Myślę tylko o spotkaniach
z nim. Chciałabym być z nim zawsze. Żyję od randki do randki, a on
mówi, że nie będzie niczego więcej. Tak go kocham i cierpię, że go
stracę. Z nim jestem najszczęśliwsza na świecie. Bez niego -
niespokojna.