Miłość

12.03.09, 21:17
Kocham mężczyżnę, który chce umawiać się ze mną, po to, aby się
kochać. Kocham go bardzo. Tęsknię za nim. Myślę tylko o spotkaniach
z nim. Chciałabym być z nim zawsze. Żyję od randki do randki, a on
mówi, że nie będzie niczego więcej. Tak go kocham i cierpię, że go
stracę. Z nim jestem najszczęśliwsza na świecie. Bez niego -
niespokojna.
    • greengrey Re: Miłość 12.03.09, 21:26

      rzuć go

      nic z tego nie będzie

      w tym czego on chce, a ty potrzebujesz - nie ma szans na
      porozumienie

      z czase, niestety, chwile szczęścia będą coraz krótsze, a Twoje
      cierpienie- coraz większe
    • solaris_38 oddawanie duszy to niewolnictwo 12.03.09, 21:35
      skoro oddałaś mu swoją duszę cierp teraz

      być może warto

      ale czas pokaże jak to ocenisz za klika lat

      może już nei będziesz fanką niewolnictwa
      za drażnienie układu nagrody

      warto być szczęśliwym dla życia
      nei dla upojnych doznań godowych
    • marylin.monroe77 Re: Miłość 12.03.09, 21:58
      Czegoś więcej spodziewałam się po tym forum, ale nie tracę jeszcze
      nadziei na to, że ktoś mnie zrozumie. Jest wiele rzeczy, o których
      tu nie piszę, ale osoba inteligentna się domyśla. On też bardzo
      cierpi. To trwa dwa lata.
      • solaris_38 on tez bardzo cierpi 12.03.09, 22:10

        błędne rozumienie rzeczywistosci daje plątaninę cierpień
        ale z pułapki rękę trudno wyciągnąć

        chcesz aby ktoś zrozumiał ze łapka w pułapce MUSI być
        a ty musisz cierpieć
        i on tez bardzo cierpi

        są ludzie którzy uważają ziemie za padół łez
        na pewno cie zrozumieją bardziej
        oni tez cierpią

        ale kto na wolności nie będzie szanował niewolnika
        miłość romantyczna nie stanowi o wartosci człowieczeństwa

      • lilaa Re: Miłość 13.03.09, 06:44
        powolujesz sie na inteligenta osobe...
        nie ma to nic wspolengo z inteligencja, ja sporzlabym raczej w strone
        dojrzalosci. a takowej w sobie nie masz, bo dajesz sie krzywdzic.
        czy on cie kocha???? a niby kto ma o tym wiedziec ?? on sam musi ci to
        zadeklarowac a skoro tego nie robi to tak uklad mu pasuje, bez zobowiazan.

        nie zycze ci tego ale widze juz tylko bol i cierpienie twoje, ktore juz sie
        zaczelo skoro piszesz tutaj.
        To toksyny, iluzja ktora sobie tworzysz na wasz temat.
        A moze poprostu musisz pomyslec o sobie??? o szacunku do swojego ciala i duszy?
        bo napewno nie szanujesz ciala skoro pozwalasz na dotykanie osobie ktora nic do
        ciebie nie czuje. nie szkoda zycia na iluzje????

        Pozdrawiam
    • marylin.monroe77 Re: Miłość 12.03.09, 22:23
      To jest ktoś niezwykły i wyjątkowy. Poszłabym za nim w ogień. Łapka
      w pułapce to mala uciążliwość. Mam powodzenie u mężczyzn - nie chcę
      się chwalić, tylko piszę to, żeby ktoś nie pomyślał, że godzę sie na
      to z braku innych możliwości. Rzecz w tym, że mam wstręt do innych
      facetów. Mam pustkę bez tego, kogo bardzo kocham. Miłość nie jest
      uzależniona od okoliczności. Nawet jak okoliczności są ciężkie -
      miłość trwa. Jego braku nic mi nie zapełni.
      • solaris_38 Re: Miłość 12.03.09, 22:25
        to twoja decyzja
        nie skarż się zatem
        lecz celebruj miłość bez biadolenia

        :)

        • greengrey Re: Miłość 12.03.09, 22:30

          nic dodać, nic ująć :)
          • solaris_38 synchronia jest miła :) nt 12.03.09, 22:37
            • waldek.zawieja Re: synchronia jest miła :) nt 12.03.09, 22:46
              Ale nie jest przydatna z punktu widzenia kogoś, kto czuje się
              zmęczony i zagubiony. Jeśli osoba tu napisaała, to znaczy, że szuka
              jednak pomocy. Prosta rada: rzuć go, jest mądra tylko z punktu
              widzenia kogoś, kto nie kocha lub ma szczęście kochać szczęśliwie.
              Skąd u was to poczucie wyższości? A może zazdrość, że koleżanka ma
              powodzenie, którym jednocześnie pogardza, no i miłość, dramatyczną,
              ale zawsze miłość - niezwykłe doznania, na zmianę z bólem - ale to
              wielka miłość.
              Marylin, on też Cię kocha, ale mężczyźni boją się takich wielkich
              uczuć. Lubią mieć wszystko pod kontrolą - a miłość to żywioł i w
              dodatku te trudne okoliczności. Bądź pewna - wiele kosztujesz tego
              kochanka.
              • solaris_38 Re: synchronia jest miła :) nt 12.03.09, 22:59
                Ty się synchronizujesz z Merlinką a ja z Grengrejką
                masz racje ze czuję jakąś wyższość

                taką wyższość czuje każdy
                kto patrzy jak inny wkłada rękę do ognia
                a on wie ze to tylko boli

                że miłość nie jest płomieniem namietnosci
                ale raczej płomieniem w piecu w którym robi się chleb

                nie mniej fajny gest ze chcesz wspierać poszukująca wszak wsparcia koleżankę

                Inna rzec że długi czas formowania sprawia ze postacie tu
                poza poznanymi osobiście
                są dla mnie bytami wirtualnymi
                nawet jesli są tymi za kogo się podają
                ich historia o sobie jest bardziej ich bajką niż rzeczywistością

                biorę udział w tej bajce
                jak Ty
                jesli chcesz żebym była złym wilkiem (analogicznie Marylin jako Czerwony a ty
                jako myśliwy) bo mówię co czuję
                godzę się na to

                :)

                a Twoja rola ciekawa


              • greengrey Re: synchronia jest miła :) nt 14.03.09, 12:05

                prosta rada : rzuć go, jest mądra z punku widzenia

                doświadczenia

                którego autorka posta jeszcze nie nabyła - jest w trakcie-
                a odpowiadający przeszedł już tę drogę

                i nie wynika z poczucia wyższości- tylko trochę szerszego spojrzenia,
                którego ze zrozumiałych powodów nie może mieć merlin

                oczywiście można powiedzieć, że doświadczenia jednych nie mają nic
                wspólnego z życiem, dalszym losem innych ludzi...

                ale fakty są takie

                dziewczyna w tyglu namiętności cierpi, pragnie - wspólnego życia,
                bycia...wszystkiego

                mężczyzna jasno deklaruje - chcę spotykać się z toba, ale seks
                wchodzi tylko w grę

                nie wgłębiając się już dalej- czy to miłość, czy nie,

                tych dwoje nie może się- mówiąc najprościej - spotkać

                • lofbergs.lila Re: synchronia jest miła :) nt 14.03.09, 12:15
                  fakt, dziewczyna- autorka zdaje sie zyc w swiecie uludy
                  teskni za wersja eksportowa chlopaka
                  wlasnie wiec powinna sie spotkac z jego prawdziwym obliczem
                  takie moje zdanie

                  wiem, co mowie, przechodzilam to
    • waldek.zawieja Re: Miłość 12.03.09, 22:35
      Sytuacja jest bardzo trudna. Idziesz za głosem miłości. Nie piszesz
      o wszystkim...
    • jan_stereo Re: Miłość 12.03.09, 23:52
      Moze i on Cie pokocha to Ci przejdzie wowczas, ale to bedzie trudne dla niego skoro go kochasz...
    • dobra.kobieta Re: Miłość 13.03.09, 21:40
      Miłości się nie wybiera. To tajemnica, którą nosimy w sobie.
      • moon_witch Re: Miłość 13.03.09, 22:15
        Mysle ze i on ciebie kocha. Tylko jeszcze sobie tego nie
        uswiadamia. Kiedys i on sobie to uswiadomi.
        • marylin.monroe77 ... 13.03.09, 23:01
          widzę w jego oczach miłość i nie mylę tego z pożadaniem, widzę w
          jego oczach wielki ból, gdy mówi mi, że nie może ze mną być do końca
          życia...ja się boję, że on ma jakieś powody urojone, w które jednak
          wierzy i to one go powstrzymują, a nie brak miłości...mówi, że w
          innym miejscu i czasie moglibyśmy być szczęsliwi...
          • lofbergs.lila Re: ... 13.03.09, 23:09
            nie przesadzaj
            jak tak bardzo chcesz to umow sie z nim na kolejne wcielenie
            ale oboje musicie sie teraz starac abyscie przypadkiem nie odrodzili
            sie szczurem czy koza
          • no1teresa Re: ... 14.03.09, 01:59
            brzmi to jak poważne jakieś zobowiązania faceta, np.ma żonę i dzieci
    • maria_antonieta Re: Miłość 14.03.09, 11:33

      Cos mi sie wydaje,ze Cie- droga Merlin- doskonale rozumiem.

      Solaris ma racje broniac jednego rodzaju milosci. Ty rowniez
      wierzysz w swoja prawde, wszak jest to kochania inny przypadek.

      Ciesz sie tym co czujesz, wszak rzadko tak pelne uczucie zdarza
      sie komukolwiek (niemniej nie myl goz bólem!). I wiedz, ze
      najpiekniejsze milosci sa te niezrealizowane...
    • motyl.slonce Re: Miłość 14.03.09, 12:15
      Czymś niezykle ważnym jest to, co teraz czujesz. To część samej
      Ciebie. Nie da się tego klasyfikować według racjonalnych zasad.
      Kochasz go - i to jest prawda, od której tak czy inaczej nie
      uciekniesz, bo nie uciekniesz przed samą sobą. Taka miłość - taki
      krzyż.
    • marylin.monroe77 Re: Miłość 14.03.09, 19:56
      Czy znacie podobne historie do mojej, szczęsliwie zakonczone? Tak
      bardzo chciałabym wierzyć w to, że on zdecyduje się na wspólne życie.
      Przecież jest nam wspaniale razem. Najwspanialej. On ma tyle ciepła
      dla mnie.
      • fantastic-lula Re: Miłość 14.03.09, 20:04
        marylin.monroe77 napisała:

        > Czy znacie podobne historie do mojej, szczęsliwie zakonczone? Tak
        > bardzo chciałabym wierzyć w to, że on zdecyduje się na wspólne
        życie.
        > Przecież jest nam wspaniale razem. Najwspanialej. On ma tyle
        ciepła
        > dla mnie


        jakies tam znam, ale nie chce Cie martwic, statystyki sa przeciwko
        Tobie
        :)
        marudzisz i marudzisz
        chcesz jego skarpet i calego tzw dobrodziejstwa inwentarza?
        chcesz chrapania w lozku?
        niedokreconych tubek past do zebow?
        • marylin.monroe77 Re: Miłość 14.03.09, 20:07
          Pragnę bardziej niż czegokolowiek na świecie. Skąd znasz statystyki?
          ja będę tą, ktorej się uda.
          • fantastic-lula Re: Miłość 14.03.09, 20:14
            marylin.monroe77 napisała:

            > Pragnę bardziej niż czegokolowiek na świecie.

            ajjjj!!!!!


            Skąd znasz statystyki?


            z glowy, a co?


            > ja będę tą, ktorej się uda


            no to powodzenia!
          • maria_antonieta Re: Miłość 14.03.09, 23:26

            Nie baw sie z przyszloscia. Ona nie istnieje...
            Ciesz sie tym co czujesz, a co ma byc i tak bedzie.
            • marylin.monroe77 maria_antonieta 15.03.09, 00:17
              Cieszę się tym, co czuję, ale boli mnie lęk przed przyszłością -
              takie silne emocje nie wiadomo jak się skończą dla nas obojga.
              W podziękowaniu za wsparcie, przesyłam link dla Ciebie, coś miłego,
              co mam nadzieję Ci się spodoba :-)specjalnie dla Ciebie, Maria
              Antonieta, w nawiązaniu do Twojego nicka
              www.polyvore.com/floral_romance/set?id=6222007
              • maria_antonieta Re: maria_antonieta 15.03.09, 19:48

                Pieknie, Marylin:), dzieki...estetyka rzeczywiscie z epoki :)

                Co do leku przed przyszloscia, nie wazne ak sie skonczy wasza
                relacja, nic nie dzieje sie przypadkowo. Jesli sie rozstaniecie, na
                pewno bedziesz wspominac ten czas jak bajke i przynajmniej zdasz
                sobie sprawe, ze tak silne i piekne emocje rzeczywiscie istnieja.
                Jedynie trza miec cierpliwosc aby na nie w spokoju zaczekac :)...

                Ciesz sie chwila zatem, wszak TERAZ jest jedyna rzecza, ktora tak
                naprawde posiadamy.:)
    • czarna.maskara przywiazanie 19.03.09, 14:23
      ludzie mówią, że seks przywiązuje kobietę do faceta, ale nie na
      odwrót - ale przecież to mężczyźni bardzo si właśnie przywiązują,
      do ulubionej szkalnki, miejsca na kanapie, do swojego auta,
      psa...więc czy to możliwe, aby męzczyna nie przywiązał się do
      Ciebie? musiałby być skrajnie patologicznym przypadkiem, zeby po 2
      latach spotykania sie z kobietą, z którą mu dobrze, nie pokochać
      jej...więc nawet jeśli była lub jest w jego życiu inna, to pewnie
      Ciebie też kocha i nie martw się - nie byłoby mu łatwo Ciebie z
      serca wyrzucić. Mężczyźni też mają uczucia.
    • dotyk_wiatru Re: Miłość 19.03.09, 15:55
      To wszystko trwa 2 lata...
      Jesteście ze sobą tylko po tom, by się kochać?
      Od początku tak było??
      Jak duzo o Nim wiesz?
      Pytałaś Go kiedykolwiek co do Ciebie czuje?
      Dlaczego nie będzie niczego więcej?
      Rozmawiałaś z Nim o tym?

      Czy o to Tobie chodzi??

      Wybacz...Same pytania, ale nie znalazłam odpowiedzi na nie w Twoich
      komenatrzach tutaj...
    • wredzioszek Re: Miłość 20.03.09, 20:51
      marylin.monroe77 napisała:

      > Kocham mężczyżnę, który chce umawiać się ze mną, po to, aby się
      > kochać. Kocham go bardzo. Tęsknię za nim. Myślę tylko o spotkaniach
      > z nim. Chciałabym być z nim zawsze. Żyję od randki do randki, a on
      > mówi, że nie będzie niczego więcej. Tak go kocham i cierpię, że go
      > stracę. Z nim jestem najszczęśliwsza na świecie. Bez niego -
      > niespokojna.
      No, coż. On się określił. Pamiętaj o tym. I na bazie tego buduj swoje decyzje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja