taki_jakis
18.03.09, 12:23
Jestem dziwny. Odczuwam inaczej niz inni ludzie. Sprawia mi
przyjemnosc kiedy sie kompromituje, zawalam cos, czy robie cokolwiek
innego co udowadnia, ze jestem miernota. W pracy specjalnie
zaniedbuje rozne obowiazki albo wykonuje cos w sposob zaskakujaco
nieudolny. Robie tak tylko po to aby szef mnie zbesztal, wyzwal od
ciot, łajz, kalek, itp.
Kiedy tylko moge ubieram sie w sposob niechlujny i karykaturalny po
to aby mlodzi ludzie sie ze mnie smiali - niewazne czy mezczyzni czy
kobiety. Kiedy smieja sie ze mnie lub wytykaja palcami czuje blogi
spokoj i szczescie. Wiem, ze to cholernie dziwne ale tak wlasnie
jest.
Jesli mam do zalatwienia jakies sprawy urzedowe albo w biurze obslugi
klienta wtedy specjalnie udaje tepowe umyslowa i uposledzenie
podstawowych komptentencji, np jakam sie i udaje, ze nie potrafie
dobierac slow nawet jesli mam do powiedzenia jakas banalnie prosta
kwestie.
Mam tez dziewczyne, ktora czesto beszta mnie za rozne rzeczy i
ogolnie uwaza oraz oznajmia mi, ze do niczego sie nie nadaje, jestem
totalnym nieudacznikiem, jelopem, itp. To takze wywoluje we mnie
pozytywne uczucia. Pozatym kiedy ide z nia ulica czuje sie swietnie
poniewaz ona jest brzydka i czesto widze jak inni ludzie niewerbalnie
daja wyrazy swojej wyzszosci widzac mnie - takiego niedorajde i ją -
brzydka kobiete. Ona chcialaby ze mna zamieszkac ale tutaj pojawia
sie problem : mieszkam raze z cudowna suczka rasy seter angielski.
Jestem z nia w zwiazku zoofilnym. Obawiam sie, ze gdyby moja
dziewczyna sie o tym dowiedziala wowczas skonczylaby sie nasza
znajomosc. A nie chce tego gdyz jak napisalem wyzej zwiazek z nia
jest dla mnie satysfakcjonujacy. Jednak moja suczke kocham
najbardziej na swiecie i gdybym mial decydowac - ona albo ona nie
wachalbym sie ani chwili.
Kiedy patrze w swoja przeszlosc i probuje znalezc jakies wydarzenie
albo dluzej utrzymujaca sie sytuacje, ktora moglaby w taki sposob
mnie uksztaltowac nie znajduje niczego. Tata i mama zachowywali sie
wobec mnie normalnie, nigdy tez nie przydarzylo mi sie cos
traumatycznego.
Wiec dlaczego taki jestem ??? Wiem, ze to co napisalem pachnie
prowokacja. Ale zapewniam was, ze to prawda. Przeciez nie moge
udowodnic, ze to co napisalem jest prawda bo niby w jaki sposob ? Po
prostu szalenie intryguje mnie dlaczego taki jestem a tu na forum
psychologia moze ktos jest na tyle kompetentny by udzielic
odpowiedzi.
Pozdrawiam Was :)