Dlaczego taki jestem ?

18.03.09, 12:23
Jestem dziwny. Odczuwam inaczej niz inni ludzie. Sprawia mi
przyjemnosc kiedy sie kompromituje, zawalam cos, czy robie cokolwiek
innego co udowadnia, ze jestem miernota. W pracy specjalnie
zaniedbuje rozne obowiazki albo wykonuje cos w sposob zaskakujaco
nieudolny. Robie tak tylko po to aby szef mnie zbesztal, wyzwal od
ciot, łajz, kalek, itp.
Kiedy tylko moge ubieram sie w sposob niechlujny i karykaturalny po
to aby mlodzi ludzie sie ze mnie smiali - niewazne czy mezczyzni czy
kobiety. Kiedy smieja sie ze mnie lub wytykaja palcami czuje blogi
spokoj i szczescie. Wiem, ze to cholernie dziwne ale tak wlasnie
jest.
Jesli mam do zalatwienia jakies sprawy urzedowe albo w biurze obslugi
klienta wtedy specjalnie udaje tepowe umyslowa i uposledzenie
podstawowych komptentencji, np jakam sie i udaje, ze nie potrafie
dobierac slow nawet jesli mam do powiedzenia jakas banalnie prosta
kwestie.
Mam tez dziewczyne, ktora czesto beszta mnie za rozne rzeczy i
ogolnie uwaza oraz oznajmia mi, ze do niczego sie nie nadaje, jestem
totalnym nieudacznikiem, jelopem, itp. To takze wywoluje we mnie
pozytywne uczucia. Pozatym kiedy ide z nia ulica czuje sie swietnie
poniewaz ona jest brzydka i czesto widze jak inni ludzie niewerbalnie
daja wyrazy swojej wyzszosci widzac mnie - takiego niedorajde i ją -
brzydka kobiete. Ona chcialaby ze mna zamieszkac ale tutaj pojawia
sie problem : mieszkam raze z cudowna suczka rasy seter angielski.
Jestem z nia w zwiazku zoofilnym. Obawiam sie, ze gdyby moja
dziewczyna sie o tym dowiedziala wowczas skonczylaby sie nasza
znajomosc. A nie chce tego gdyz jak napisalem wyzej zwiazek z nia
jest dla mnie satysfakcjonujacy. Jednak moja suczke kocham
najbardziej na swiecie i gdybym mial decydowac - ona albo ona nie
wachalbym sie ani chwili.

Kiedy patrze w swoja przeszlosc i probuje znalezc jakies wydarzenie
albo dluzej utrzymujaca sie sytuacje, ktora moglaby w taki sposob
mnie uksztaltowac nie znajduje niczego. Tata i mama zachowywali sie
wobec mnie normalnie, nigdy tez nie przydarzylo mi sie cos
traumatycznego.

Wiec dlaczego taki jestem ??? Wiem, ze to co napisalem pachnie
prowokacja. Ale zapewniam was, ze to prawda. Przeciez nie moge
udowodnic, ze to co napisalem jest prawda bo niby w jaki sposob ? Po
prostu szalenie intryguje mnie dlaczego taki jestem a tu na forum
psychologia moze ktos jest na tyle kompetentny by udzielic
odpowiedzi.

Pozdrawiam Was :)
    • lala.13 Re: Dlaczego taki jestem ? 18.03.09, 13:33
      dlaczego nie wiem, ale mi sie taki ktos dosłownie marzy...
      • taki_jakis Re: Dlaczego taki jestem ? 18.03.09, 13:41
        To co napisalas pachnie mala propozycja matrymonialna :)). No ale jak
        widzisz mam jeszcze dziewczyne jednak jesli ten zwiazek sie skonczyl
        to moze cos razem wymyslimy :). Tylko, ze Ty masz 13 lat a
        "uwiedzenie nieletniej" jest karalne, tak wiec musimy sie w tym
        wzgledzie pilnowac.
    • lifeisaparadox Re: Dlaczego taki jestem ? 18.03.09, 13:38
      No tak, kompletnie brzmi jak trollowa prowokacja, szczegolnie od momentu
      zoofilnego zwiazku, bo reszta jeszcze jakos ujdzie.

      Ale z braku laku pokusze sie o zinterpretowanie tych tresci, ot dla checy.
      Mam dwie wersje. Pierwsza z nich to zaburzenia osobowosci w wyniku ktorych nie
      radzisz sobie w sytuacjach spolecznych, w pracy, z ludzmi, w grupie. Sa to
      proste deficyty polegajace na nieumyslnym, mimowolnym, odczuwanym przez Ciebie
      jako pozytywne funkcjonowanie, prowokowaniu otoczenia do negatywnych ocen wobec
      Ciebie. Upor, butnosc, wstaw co chcesz, wyprowadzasz wszystkich z rownowagi
      swoim usposobieniem (mechanizmami obronnymi), co sprawia ze masz ostry problem z
      otoczeniem. Przeszlo to w jeszcze wieksza butnosc, a wiec swiadome prowokowanie
      do konfliktu z otoczeniem. Skoro Twoja natura, starajacego sie dobrze
      funkcjonowac czlowieka, jest tak zle odbierana, to zaczniesz robic na przekor,
      zeby sprowokowac to co nieuniknione, a wtedy uzyskujesz poczucie kontroli i sily
      sprawczej nad przebiegiem relacji spolecznych.
      Rozwiazaniem jest wiec dlugoletnia terapia, gdzie solidnie bedziesz mogl
      przerobic to co jest z Toba nie tak w tej
      podstawowej naturze - nie chodzi wiec o swiadome prowokowanie, ale to, co
      sprawilo ze od poczatku zle sie odnajdywales w srodowisku. Ta przekora to tylko
      objaw wtorny, dajacy poczucie kontroli, sily sprawczej.

      Druga wersja, to urojenia, psychoza polegajaca na podstawowym przeswiadczeniu,
      ze: ludzie sie z Ciebie nasmiewaja, obgaduja Cie za plecami, maja o Tobie bardzo
      zle zdanie, przesladuja i zlorzecza Ci, urojenia zubozenia i objawy negatywne -
      to powoduje narastanie lęku i trwogi (ze tak moze byc, ale nie wiesz na pewno).
      Urealnienie tych urojen, tzn. celowe prowokowanie do sytuacji odpowiadajacych
      tresciom urojeniowym, daje oczywiscie spokoj. Spokoj i stwierdzenie - a jednak
      mialem racje. Wtedy zanika podstawowy niepokoj i niepewnosc o "postradanie
      zmyslow". Urojenia zostaja potwierdzone, urealnione i daje to poczucie spokoju.
      Tu z kolei profilaktyka jest "prosta", polega na stosowaniu lekarstw od
      psychiatry, az do zaniku objawow.
      • taki_jakis Re: Dlaczego taki jestem ? 18.03.09, 13:49
        A jesli zadna z diagnoz, ktore tutaj przedstawilas nie jest poprawna
        ? Patrzac obiektywnie - na tyle na ile jest to mozliwe - stwierdzam,
        ze zawsze dobrze funkcjonowalem w grupie. Bylem w centrum uwagi i
        czulem sie z tym dobrze. Mialem takze wrazenie, ze jestem
        akceptowany. Po prostu z biegiem czasu zaczalem odczuwac szczescie i
        spokoj w odpowiedzi na negatywne oceny ludzi. Tak jakby cos mnie
        podkusilo. Raz sprobowalem i pozniej potoczylo sie juz samo.

        Co do trolowania to moze jestem zbyt spontaniczny i dlatego napisalem
        o mojej sytuacji zoofilnej... No coz, tego juz nie zmienie, ludzie
        beda czytac i myslec, ze jestem trolem. Trudno, nic na takie myslenie
        poradzic nie moge, popelnilem blad i musze poniesc tego konsekwencje.
        • lala.13 ja też lubię 18.03.09, 15:05
          ze swoimi psami
        • lifeisaparadox Re: Dlaczego taki jestem ? 18.03.09, 16:24
          taki_jakis napisał:

          > A jesli zadna z diagnoz, ktore tutaj przedstawilas nie jest poprawna
          > ? Patrzac obiektywnie - na tyle na ile jest to mozliwe - stwierdzam,
          > ze zawsze dobrze funkcjonowalem w grupie.

          Zaburzeniom osobowosci czesto towarzyszy wysoki stopien socjalizacji wlasnie.
          Umiejetnosc obycia i zrecznego manipulatorstwa, ale takze przez to utrwalanie
          sie krzywych wzorcow zachowania (na wpol z wlasciwymi).
          Latwosc tlumaczenia swoich widzimisie i przekonywania innych do prawosci
          wlasnych decyzji i zachowan to niestety topor obusieczny prowadzacy na dluzsza
          mete do cierpienia.
          Zamiast nauczyc sie robic cos dobrze, raz, czlowiek utrwala w sobie postawe
          "tlumaczenia sie" w sposob niemozliwy do kontrargumentowania (pseudo
          perfekcyjny). Jednak z zewnatrz jest to nieprzyjemne, niewlasciwe, patologiczne.
          Do tego dochodzi potrzeba kontrolowania, nieumiejetnosc autentycznego kochania i
          zaangazowania i inne takie. Dzisiaj nie robi sie roznicy miedzy psychopatia a
          zaburzeniami osobowosci ze wzgledu na pietno tej pierwszej diagnozy (ktora w
          swej naturze ma inne znaczenie niz to ktore sie utarlo).
          Oczywistym jest to, ze Twoje zachowania (nawet jesli to tylko trolowanie)
          wskazuja na nieprawidlowosci i przezywane cierpienie, niedopasowanie itp. Wiec
          poslugujac sie psychologia i psychiatria, mozesz sie jakos okreslic i znalezc
          sposob polepszenia swojej sytuacji wewnetrznej, konfliktow dajacych o sobie znac
          w postaci niestosownych zachowan, wynaturzen, odbiegania od normy.
          Ja z powodow oczywistych nie moge dla Ciebie tego zrobic, traktuje takie
          teoretyzowanie czysto forumowo i hobbystycznie, ale moge Ci powiedziec ze
          psycholog Ci nie pomoze.
          Potrzebujesz psychoterapeuty, dobrego, jesli oczywiscie chcesz sie naprostowac
          tam gdzie nawet nie wiesz ze jestes krzywy. Terapeuta tez musi byc na tyle
          dobry, zebys to Ty nie zrobil jemu terapii... rozumiesz?

          > Co do trolowania to moze jestem zbyt spontaniczny i dlatego napisalem
          > o mojej sytuacji zoofilnej... No coz, tego juz nie zmienie, ludzie
          > beda czytac i myslec, ze jestem trolem. Trudno, nic na takie myslenie
          > poradzic nie moge, popelnilem blad i musze poniesc tego konsekwencje.

          Ladnie powiedziane, logicznie, sensownie, rzeczowo, skromnie.
          Tylko malo kogo to nie przekonuje... w tym rzecz!
    • zlotyswit Re: Dlaczego taki jestem ? 18.03.09, 18:01
      Lekko o tym piszesz, zaakceptowałeś zoofilię i to zachowanie? Chcesz się w ogóle
      wyleczyć czy tylko znaleźć źródło?
      Moralnie przeszkadza Ci przyjemność z tego procederu albo to że nie pasujesz do
      społeczeństwa?
      A może sobie Tymi dziwactwami trochę pochlebiasz?
      Czy to nie jest tak: O jaki jestem oryginalny wszyscy chcą zapierniczać porsze a
      ja lubię trabanty?
    • asidoo Re: Dlaczego taki jestem ? 18.03.09, 20:04
      Misiek Koterski?
      Chyba nie stać go na taką autorefleksję?
    • croyance Re: Dlaczego taki jestem ? 18.03.09, 21:22
      To nie jest dziwne. Ludzie maja potrzebe zgodnosci, czyli to, co na
      swoj temat mysla musi sie pokrywac mniej wiecej z reakcjami
      otoczenia, swiata.

      Jesli zgodnosci nie ma, czyli np. ktos uwaza sie za pieknego, a
      trzecia osoba juz mu mowi, ze wyglada strasznie - rodzi sie niepokoj
      i dazenie do zgodnosci. Tak samo, jesli ktos uwaza, ze jest
      miernota, a uda mu sie osiagnac sukces - burzy to integralnosc
      wewnetrzna i obraz 'ja'.

      Twje zachowanie ma na celu unikniecie niepokoju zwiazanego z
      rozbieznoscia tego, co 'wiesz' o sobie, z tym, co spotyka Cie w
      zyciu. Mechanizm dziala prawidlowo, tylko Twoj obraz siebie
      szwankuje.
      • taki_jakis Re: Dlaczego taki jestem ? 18.03.09, 23:01
        lifeisaparadox --->>>
        "Oczywistym jest to, ze Twoje zachowania (nawet jesli to tylko trolowanie)
        wskazuja na nieprawidlowosci i przezywane cierpienie, niedopasowanie itp."

        Alez ja nie przezywam cierpienia ! Napisalem przeciez, ze jest wrecz przeciwnie. Mysle, ze niewielu ludzi przezywa tak intensywne i pozytywne uczucia jak ja.
        A Twoja akuratna diagnoza wydaje mi sie juz troche blizsza prawdy. Tylko czy to mozliwe ? Jaki mialby byc mechanizm urodzenia sie we mnie tych odchylen ( i to tak nieslychanie nietypowych !!! ) na skutek dobrego socjalizacji ?


        zlotyswit --->>>
        "Lekko o tym piszesz, zaakceptowałeś zoofilię i to zachowanie? Chcesz się w ogóle
        wyleczyć czy tylko znaleźć źródło? "

        Zaakceptowalem, a jakze :). Dlaczego mialbym nie zaakceptowac ? Nie jestem przeciez chrzescijaninem ani wyznawca innej rygorystycznej religii.
        Odpowiadajac na Twoje pytanie : chce znalezc zrodlo.


        asidoo --->>>

        Kto to ten Misiek Koterski i z czego zaslynal ?


        croyance --->>>

        "To nie jest dziwne. Ludzie maja potrzebe zgodnosci, czyli to, co na
        swoj temat mysla musi sie pokrywac mniej wiecej z reakcjami
        otoczenia, swiata."

        Zgadzam sie, ze potrzebowalem znalezc zgodnosc miedzy tym co myslalem o sobie (chociaz nie bylo to w wiekszosci uswiadomione) a stanem obiektywnym. Jednak to nie tlumaczy mojej przyjemnosci, wrecz nierzadko ekstazy jaka odczuwam kiedy inni mieszaja mnie z blotem. Moze byloby to zrozumiale gdybym posiadal sklonnosci masochistyczne. Tokowych jednak brak. Kiedys z ciekawosci probowalem podczas podniecenia seksualnego zadawac sobie bol jednak w tym nie bylo nic przyjemnego ani pobudzajacego.


        • croyance Re: Dlaczego taki jestem ? 19.03.09, 13:11
          Oj tam, co ma seks do tego? Ty jestes na krancu kontinuum, ale
          wiekszosc osob zna przyjemnosc plynaca z uzalania sie nad soba, taka
          delikatna satysfakcje, ze znowu nie wyszlo i jestem do niczego etc.
          etc.

          Moze byc to satysfakcja z 'zemsty' (zawiodlem ich i to boli, ale to
          przyjemny bol - dobrze im tak - dobrze mi tak)

          Auto-handicapp; podkladanie sobie samemu klod pod nogi, bo dopoki
          jestem zerem, nie mozna mnie tak naprawde zranic (bo uprzedzam
          ciosy), nie istnieje ryzyko, ze okaze sie, ze jestem przecietny (ja
          przecietny??? jestem przeciez NICZYM!!!), nie ma rozczarowan, bo nic
          sie nie oczekuje, KONTROLUJE sie reakcje innych uprzedzajac te
          niemile poprzez ich wywolywanie etc. etc. etc.

          furtka do uzalania sie nad soba i plynaca z tego przyjemnosc (jestem
          zerem i niech nikt nie wazy sie mowic, ze nie jestem!)

          Osobowosc masochistyczna nie ma nic wspolnego z masochizmem w zyciu
          seksualnym, zapytaj terapeuty.
          • lifeisaparadox Re: Dlaczego taki jestem ? 19.03.09, 13:55
            Wlasnie mialem pociagnac watek samoutrudniania (autohandicapu) ale widze ze
            Croyance byla szybsza ;)
            • croyance Re: Dlaczego taki jestem ? 19.03.09, 20:13
              Aha :-DD

              W ogole, dziwne jest nie to, co gosc robi - jak sam pisze, SPRAWIA
              MU TO PRZYJEMNOSC, wiec czemu mialby nie robic? - ale to DLACZEGO
              tak robi (albo dlaczego go to niepokoi).
              • lifeisaparadox Re: Dlaczego taki jestem ? 19.03.09, 20:32
                I czy go wogole niepokoi? byc moze chcial sie tylko pochwalic a my glupi
                wymyslamy ze ma jakis PROBLEM?
                Przez to wlasnie obstaje za wersja z trolowatoscia.
                • croyance Re: Dlaczego taki jestem ? 19.03.09, 20:35
                  Zobacz drugi watek, jaki zalozyl :-)

                  Tez mysle, ze - jesli pisze prawde - dobrze mu z tym. Inaczej nie
                  bawilby sie z nami w 'tak, ale'; on nie szuka rozwiazania, tylko
                  chce nam wszystkim udowodnic, ze tego nie da sie zmienic
                  ('probowalem, ale sie nie dalo' :-D
    • solaris_38 Re: Dlaczego taki jestem ? 18.03.09, 23:30
      robisz taki zabieg'
      skoro sam postanawiam być taki jaki jestem czyli nieudacznikiem
      to znaczy że nie jestem nieudacznikiem ale tylko decydują się za takiego
      uchodzić zatem góruję nad tymi co mnie oceniają i robię ich w konia
      jestem górą

      według mnei tak bardzo boisz sie odrzucenia że wolisz sam ludzi odrzucić
      olać i wyśmiać

      ale do czego to prowadzi

      do samotności
      złudnego poczucia wartosci
      i penetrowania obszarów stanowiących tabu (ty pzrecież odrzucasz tabu innych)

      to sa trudne obszary

      buszujesz w nich
      ale trudno ci będzie się z nimi przystosować do innych

      a inni sa potrzebni

      także twojej suczce potrzebny jest odpowiedni partner gdyż śmiem twierdzić ze ty
      nie jesteś tym czego ona potrzebuje
      sprawiasz ze ona się, z tobą niejako za prostytuuje

      nie robisz jej ani sobie dobrze

      wszyscy chcemy być szczęśliwi
      kombinuj

      rozwijamy się zmieniamy
      nie musisz a w kółko powtarzać uwarunkowań które się w tobie mocno osadziły
      ale nawet jeśli się nie zmienisz to i tak mam nadzieję zę nei bedzie ci źle

      tymczasem gdybyś chciał zdobyć szacunek ludzi - ryzykujesz że takiego jakim
      jesteś odrzucą cię
      a skoro chcesz być wciąż taki sam - to by bolało

      tak
      nie boli
      albo boli znacznie mniej


      pozdrawiam
      chcemy
      • taki_jakis Re: Dlaczego taki jestem ? 18.03.09, 23:41
        > robisz taki zabieg'
        > skoro sam postanawiam być taki jaki jestem czyli nieudacznikiem
        > to znaczy że nie jestem nieudacznikiem ale tylko decydują się za
        takiego
        > uchodzić zatem góruję nad tymi co mnie oceniają i robię ich w konia
        > jestem górą
        >
        > według mnei tak bardzo boisz sie odrzucenia że wolisz sam ludzi
        odrzucić
        > olać i wyśmiać


        Wyglada na to, ze masz racje.


        > ale do czego to prowadzi
        >
        > do samotności
        > złudnego poczucia wartosci

        Czym nazywasz samotnosc ? Brak bliskich/ pomocnych ludzi wokolo czy
        poczucie osamotnienia ? Bo przeciez mozna miec ludzi obok siebie i
        czuc sie fatalnie, mozna tez nie miec i czuc sie bosko.
        Czy inni sa potrzebni ? Moze dla wiekszosci ludzi, ale nie dla mnie.



        > także twojej suczce potrzebny jest odpowiedni partner gdyż śmiem
        twierdzić ze t
        > y
        > nie jesteś tym czego ona potrzebuje
        > sprawiasz ze ona się, z tobą niejako za prostytuuje
        >
        > nie robisz jej ani sobie dobrze



        Nie jestem ? Jestem dla niej bardzo dobry i wiem, ze ona jest mi za
        to wdzieczna. Naprawde uwazasz, ze nie jestem tym czego ona
        potrzebuje ? Wiec czego ona potrzebuje ? Sugerujesz, ze lepiej byloby
        dla niej gdybym zaniechal naszych wspolnych zabaw i "zastapil" je
        czysto mechanicznym kontaktem z jakims psem ?


        > tymczasem gdybyś chciał zdobyć szacunek ludzi - ryzykujesz że
        takiego jakim
        > jesteś odrzucą cię
        > a skoro chcesz być wciąż taki sam - to by bolało
        >
        > tak
        > nie boli
        > albo boli znacznie mniej

        Tak jak pisalem : nie tylko nie boli ale jest wrecz wspaniale :D


        pozdrawiam :)
        • solaris_38 Re: Dlaczego taki jestem ? 18.03.09, 23:51
          mówiąc o samotności
          mam na myśli to że jako gatunek wszyscy jesteśmy ze sobą blisko połączeni
          takie naczynie połączone

          jesteśmy razem
          bierzesz z nas
          jesz jedzenie
          chodzisz po drogach
          jesz lekarstwa oglądasz telewizję
          spisz na materacu

          to wszystko jest branie

          ale ty chcesz brać a zarazem wyśmiać i postawić się wyżej

          odchodzisz coraz dalej i coraz częściej musisz powtarzać sobie jak jest cudownie
          wolność która osiągnąłeś ma swoje plusy

          a co do tego ze nie jesteś wymarzonym partnerem dla swojej suczki, to sadzę że
          ejj nei kocasz gdybyś kochał wiedziałbyś czego ona pragnie

          wiedziałbyś ze ona się poświęca
          bo cię kocha

          to jest relacja jednostronna
          ona kocha a ty nie

          dobrej nocy wirtualna istoto z krwi i kosci
          • taki_jakis Re: Dlaczego taki jestem ? 19.03.09, 00:09
            > jesteśmy razem
            > bierzesz z nas
            > jesz jedzenie
            > chodzisz po drogach
            > jesz lekarstwa oglądasz telewizję
            > spisz na materacu
            >
            > to wszystko jest branie
            >
            > ale ty chcesz brać a zarazem wyśmiać i postawić się wyżej



            Wysmiac i postawic sie wyzej... Rozumiem, ze masz na mysli wysmianie
            i stawianie sie wyzej w sensie czysto metafizycznym (chociaz nie wiem
            czy to adekwatne slowo, ale co tam :)) ). Bo jesli myslisz, ze chce
            wysmiewac ludzi w rozumieniu bardziej doslownym to sie mylisz. Nigdy
            takie zachowania nie dawaly mi satysfakcji.



            > a co do tego ze nie jesteś wymarzonym partnerem dla swojej suczki,
            to sadzę że
            > ejj nei kocasz gdybyś kochał wiedziałbyś czego ona pragnie
            >
            > wiedziałbyś ze ona się poświęca
            > bo cię kocha




            Ja jestem istota materialna, ona tez jest istota materialna. W
            swiecie materii nigdy nie mozna uzyskac w 100 % sytuacji idealnej.
            Tak, wiem, ze gdybym pozwolil jej miec potomstwo odsunelaby sie ode
            mnie. Oczywiscie tego nie chce. Nie tylko nie chce ale nie moge na to
            pozwolic - to bylby dla mnie koniec swiata. Pewnie myslisz, ze to co
            jej daje jest tylko substytutem. Jesli tak to kazda relacja pies -
            czlowiek jest substytutem. Pies przeciez powinien zyc w stanie
            naturalnym wsrod swoich braci. Wtedy obedzie sie bez substytutow.
            Pamietaj o jednej rzeczy : bez wzgledu na to jak cos nazwiesz to cos
            moze byc lepsze lub rownie dobre (bo posiada okreslone walory) od
            sytuacji naturalnej, zdrowej - nazywaj to jak chcesz.


            > to jest relacja jednostronna
            > ona kocha a ty nie

            Uwazasz w ten sposob ze wzgledu na to, ze ograniczam jej w kwestii
            posiadania potomstwa. Nie bierzesz pod uwage wszystkich wspanialych
            rzeczy duchowych i materialnych jakie jej daje.
            Zaloze sie, ze nigdy nie praktykowalas idealnej milosci, ktora tu
            proklamujesz. To jest po prostu niemozliwe dla zwyklego czlowieka
            (zwyklego w sensie takim, ze nie pokonal sklonnosci i uwarunkowan
            jakie tkwia w czlowieku, nie wzniosl sie na wyzszy poziom
            swiadomosci). Napewno kiedy kogos mocno kochalas odczuwalas potrzebe
            zawlaszczania sobie go w rozny sposob. Jak to kobieta i jak to
            czlowiek :).

            dobranoc :)

            • solaris_38 Re: Dlaczego taki jestem ? 19.03.09, 22:32
              Jasne ze z miłością miedzy kobietą i mężczyzną pojawia się tyle namietnosci że
              jest to najtrudniejsza z miłości i jest w niej najmniej z miłości jako takiej.
              Piszą zaś o miłość nie mam an myśli miłości idealnej czyli wyidealizowanej lecz
              praktyczną i dostępną każdemu dążenie aby druga istota przy nas kwitła,
              rozwijała się i była szczęśliwa. I jak najbardziej taka miłość praktykuję. jest
              ona zawsze niedoskonała w tym sensie ze zawiera w sobie stały element stawania
              się dopiero gdyż aby kochać musisz poznać i siebie i kogoś a to nie jest łatwe
              , wymaga czasu doświadczenia czujności uważnosci.
              Myślę ze chciałabyś kochać swoją piesiczkę ale nie umiesz gdyż za bardzo
              pragniesz sam sobie dogodzić a w realnym ludzkim świecie nie potrafisz stworzyć
              do tego warunków . Tracisz wobec ludzkich samic swobodną zdolność do
              satysfakcjonującego orgazmu. I trudno rzec czy za tym uwarunkowanie
              organzmicznym stoi tylko pierwotnie odważny i nieco desperacki eksperyment
              osoby samotnej i zbuntowanej czy też głębokie pokłady neurotyzmu . bardziej
              stawiam na to pierwsze gdyż inaczej nei szukałabyś zaczepki tu an forum
              (zaczepka to TEZ kontakt) , nie zależałoby ci na tym kontakcie. Nie przyszłoby
              ci do głowy TU wystąpić.
              Choć traktuje cie jako byt wirtualny , myślę że jako taki bardziej jesteś
              pomiędzy światami wspólnym z ludźmi i odizolowaną i dziwaczną osobistą wieżą,
              Mozę ci się keidyś znudzi
              wyjdziesz zawalczysz o dojrzałość
              o bycie ojcem
              mężem
              członkiem społecznosci

Inne wątki na temat:
Pełna wersja