Przyjaźń - przeżytek?

24.03.09, 20:58
Spotykam się ostatnio z twierdzeniami, że człowiek dorosły sam sobie powinien
radzić w życiu i nie obarczać innych swoimi problemami. Ponadto jakiekolwiek
poświęcenie w stronę drugiego człowieka po prostu się nie opłaca, bo nie
wraca. Jeśli już to najczęściej są to relacje typu: jedna osoba daje, druga
bierze. Bez relacji zwrotnej. Więc rzekomo nie warto.

Co o tym myślicie? Czy naprawdę jest coś nienormalnego w zwierzeniach, żalach,
rozmowach? Mam rozmawiać z ludźmi o wiośnie, żeby nie słuchać ich problemów?
Jestem niedojrzała, bo chciałabym czasem się wygadać, posłuchać czyjejś opinii
i rady?
    • tytus_flawiusz Re: Przyjaźń - przeżytek? 24.03.09, 21:25
      > Co o tym myślicie?

      nie warto (chyba, że rzeczywiście lubisz być "dawcą")

      > Czy naprawdę jest coś nienormalnego w zwierzeniach, żalach,
      > rozmowach?

      "Nie skarż się, bo źli ludzie z twojej skargi dźwięku,
      Cieszą się jako sępy z konających jęku" (sic!)
      • amira43 Re: Przyjaźń - przeżytek? 24.03.09, 22:28
        niedobry Tytusku,badz czasem miły i bez uogolnien...plisss;-DD
    • amira43 Re: Przyjaźń - przeżytek? 24.03.09, 22:26
      jesli masz w posiadaniu,prawdziwgo przyjaciela,wygadaj sie do woli;-)
      czasem trwa to cała noc,ale warto;-DD
    • clarissa3 Re: Przyjaźń - przeżytek? 24.03.09, 22:36
      ja to nazywam 'trzymaniem sie za gume od majtek'. Zal mi takich
      ludzi - strach ich paralizuje. Poglaszczesz to ugryza... Zalosne
      sknery!
      • tytus_flawiusz Re: Przyjaźń - przeżytek? 24.03.09, 22:38
        clarissa3 napisała:

        > Poglaszczesz to ugryza...

        to po co pchasz się z łapami ?
    • gadagad Re: Przyjaźń - przeżytek? 24.03.09, 23:51
      Wyżalanie się - to szantaż emocjonalny,nie ma nic wspólnego z
      przyjaźnią.Nieszczęściem się człowiek nie dzieli,tylko nim kogoś
      obarcza.Przyjaźń pozwala poprosić o pomoc,ale do niej nie zmusza, i to że ktoś
      nie ma możliwości nieść naszego nieszczęścia,nie przekreśla przyjaźni w innych
      aspektach.Z przyjaźni się prosi o radę,bo przyjaciel może poradzić szczerze.
    • solaris_38 Re: Przyjaźń - przeżytek? 25.03.09, 22:50
      człowiek powinien dążyć do jak największej samodzielności
      ale i do tego by jak najwięcej dawać z siebie

      to są dwa skrzydła
      zależność i niezależność
      oba muszą pracować

      a ludzi trzeba się radzić
      szczególnie kobiety MUSZĄ się mieć przed kim otworzyć

      ALE trzeba znaleźć odpowiednie osoby
      czyli przyjaciół

      Ja lubię słuchać ludzkich problemów
      lubię opowiadać o własnych

      ale nie każdego i nie każdemu
      iw tym jest cały ... sęk :) :)



      • tamaryszek44 Re: Przyjaźń - przeżytek? 26.03.09, 00:18
        Moze nie żalić a wygadać. Tak. Koniecznie trzeba. My kobiety mamy taką potzrebę w genach i to nie jest nic niedobrego.
      • clarissa3 Re: Przyjaźń - przeżytek? 26.03.09, 14:07
        za bardzo problemow nie lubie wysluchiwac - wiekszosc ludzi nie
        pozwala sobie pomoc. Nie ufaja. Brna dalej nie sluchajac co sie do
        nich mowi. Ale 100 razy bardziej wole by mi ktos powiedzial jaki ma
        problem niz zeby klamal ze nie ma zadnego i jedynie 'nie ma czasu' i
        ze 'taki zajety'!

        Przyjazn to jednak taki stan kiedy sie z korzyscia dla
        potrzebujacego rady cos powie a nie ten w ktorym sie pojawila szansa
        na wykorzystanie tej potrzeby dla wlasnego zysku, czy do tematu do
        rozmowy z innymi...
        • solaris_38 Re: Przyjaźń - przeżytek? 26.03.09, 20:57
          na pewno ludzie nie zwierzają się aby znaleźć radę

          rad nie należy dawać nawet jak proszą
          wysłuchać

          powiedzieć wyraźnie co myślisz i czujesz

          i tyle

          kto kiedy wysłuchał czyjejś rady jednak jakimś przypadkiem to teraz takich ludzi
          są dwie grupy

          ci co temu błogosławią i co co złorzeczą

          rady to można dawać w konkretnych sprawach - naprawy samochodu, najlepszego
          konta czy opinii o knajpie

          to prawda ze ludzie nie słuchają

          ale kto szanuje swoje słowa
          nie będzie ich rzucał na wiatr.. ani za wiele
          ani po raz drugi


Pełna wersja