Czy kobiety lubia "masochizm"?

30.03.09, 22:10
Zajrzalam dzisiaj tu pierwszy raz, zawyczaj zagladam na forum czytajac temety
z pierwszej srt. gazety.
Czytajac wpisy wielu kobiet (i to wlasnie dziwne ze praktycznie tylko ich) o
chorych uzaleznieniach od toksycznych mezczyzn zaczynam podejrzewac, ze
niestety to jest jakies chore uwarunkowanie.
Zawsze mi sie wydawalo, ze jestem dosc twarda i zdecydowana... I mialam racje,
wydawalo mi sie....
Jak czytam post kobiety, ktora ma dwojke dzieci i meza ktory ich bije, noz mi
sie otwiera w kieszeni i chce krzyczec "jak mozna byc tak glupim", tylko
problem zaczyna sie, jak mysle o sobie, swoim zwiazku i o tym ze ja wlasnie na
takiej rowni pochylej sie znajduje. Gdyby ktokolwiek z boku, opowiedzial mi
moja historie powiedzialabym "uciekaj" ale sama nie umiem...
Jak by nie bylo, uzyje tego forum do wyrzucenia z siebie wszystkiego co mnie
boli, mam nadzieje przeczytac troche komentarzy jaka jestem glupia (naprawde!.
Wiec historia zaczyna sie jak kazda inna, poznalam chlopaka, achh jaki byl
cudowny. BYL. Poczatki jak to zwykle bywa byly piekne i cudowne. Kto by tam
sluchal ludzi ktorzy znaja Cie cale zycie i mowia "chyba oszalalas, to nie
facet dla Ciebie". Dzielilo nas wiele, ja informatyk z wykrztalcenia i
zamilowania, dla niego komputer byl zlem koniecznym, nie uzywal praktycznie
nigdy (no moze jak mialam sparwdzic wyniki "czegos"), koncze drugi fakultet -
politologia, dla niego polityka jest dla debili, kazdy kradnie i klamie wiec
po co sie tym zajmowac. On - sport pod kazda postacia i zawsze, ale... tylko w
tv...
- Moze pojdziemy na rower?
- Eeee nie chce mi sie...

- Moze na lyzwach pojezdzimy??
- Zimno........ (a jak do cholery ma byc w zimie...)

- Basen nowy otworzyli, zobaczymy?
- Eeee teraz? moze kiedy indziej

itd itp...

Problem w tym, ze nic poza sportem go nie obchodzi, ale w sumie to nie
problem. Faktyczne schody zaczynaja sie przy "zwyklym zyciu".Pracuje na
budowie i dla niego jest normalne, ze dzien zaczynamy od piwa "co chcesz,
kazdy pije".
Rozni nas wiele, ale nigdy nie uwazalam, ze problemem sa zarobki, kto ma ten
"ma". Pracuje w branzy IT i zarabiam, powiedzmy dosc dobrze. Nigdy nie
stanowilo dla mnie problemu, ze to ja za cos place, ale od pol roku slysze
"nie wyjdziemy bo ja nie mam kasy i nie bede bral od Ciebie". Bawi mnie to, ze
na poczatku nie mial takich skrupulow, teraz problemem jest jedno piwo w
lokalu. Moze i dobrze, nie mam poczucia, ze jest ze mna dla kasy... i tu
wlasie zaczyna sie "zart", na piwo jak stwiam nie pojdzie, ale po 100, 200 PLN
przyjdzie, bo kiedys odda... gdzie konsekwencaj...
Ale przejdzmy do sedna, to sa drobne problemy. Uwaza, ze jak jestesmy umowieni
na 18 i zadzowni 17:45 ze nie moze jest ok. Moich znajomych nie toleruje. Z
jego nie spotykamy sie z jednego powodu, sa to albo dilerzy (sam ma wyrok za
handel) albo jeszcze gorzej (kradziez, rabunekk, itd)Sam ma 3 czy 4 wyroki.
Zawsze mu sie w sumie upiekalo, zawsze zawiasy. Teraz ja wychodze na
terroryste zabraniajaca mu sie spotykac z kolegami. Z kolegami z ktorymi,
"jedzie cos zalatiwc" bo mu daja kase za to, ze nie jada sami i sie NIE
NUDZA... smieszne itd...
Ehhh szkoda, ze mimo wszystko jestem na tyle glupia, ze przez piec dni nie
odbieram tel a zaraz pewnie zmikne....
nie umiem patrzyc na 1k polaczen i nie odebrac... a jak odbiore to znowu "wpadam"
....
    • ryd Re: Czy kobiety lubia "masochizm"? 31.03.09, 00:19
      Zakochałaś się i było przez jakiś czas bajecznie mimo tego że tak wiele Was
      dzieli. Teraz wasze niedopasowanie zaczęło Ci przeszkadzać. Wydaje mi się że
      lepiej mieć chociaż parę lat fajnego związku niż nie mieć. Prawdopodobnie nie
      zmienisz swojego faceta tak abyście bardziej pasowali do siebie. Nie będę pisał
      jaka jesteś ale zapytam cię jakiego faceta chciała byś mieć przy swoim boku?
      Czytam co napisałaś i nie widzę aby było Ci w tym związku specjalnie źle, mogło
      by być lepiej ale nie ma tragedii. Więc o co chodzi? Co cię gryzie?
    • myszyna Re: Czy kobiety lubia "masochizm"? 31.03.09, 00:32
      oh la la!
      No współczuję i życzę silnej woli.

      A w zimie oczywiście ma być przyjemnie i cieplutko, w tej sprawie się z tym
      Twoim (mam nadzieję, ze zaraz byłym) zgadzam, a co?! Otwarta i tolerancyjna
      jestem, co nie?

      A do mnie dziś zadzwonił jeden-taki, co jeszcze nie tak dawno po ścianach
      chodziłam, że nie dzwoni i pożalił mi się, biedaczyna, że stracił pracę. I czy
      ja może jeszcze mam dla niego tę pracę, o której rozmawialiśmy w tych czasach,
      kiedy chodziłam po ścianach.
      No i nawet mam, ale czy mi się chce znowu chodzić po ścianach? Słodki jest w
      kontaktach, ale w życiu straszny palant. I co? Mam być szlachetna i mieć dla
      niego tę pracę?

      Tak Ci się zwierzyłam w odpowiedzi, a co tam!
      • juliaiga Re: Czy kobiety lubia "masochizm"? 02.04.09, 12:54
        żeby wszystko Ci się powodziło jak najlepiej-tak Ci życzę.tylko taka
        uwaga-a jeśli on chce rzeczywiście tylko tej pracy?rozumiesz?może
        się na nic na razie nie nastawiaj żeby póżniej nie żałować.
    • tarantinka Re: Czy kobiety lubia "masochizm"? 03.04.09, 10:18
      chyba w łózku się zgraliście, inaczej tego nie idzie zrozumiec.
      • coffeinka85 Re: Czy kobiety lubia "masochizm"? 19.04.09, 06:14
        bedzie trudno bo pewnie cos cie przy nim tryzma, (
        przywiazanie,sfera intymna,czy cokolwiek innego...)
        ale zerwij z nim-kiedys sobie za to podziekujesz
        widac ze sie wyraznie meczysz
        i na lepiej sie nie zapowiada

        i nie oszukuj sie ze go kochasz,i ze ci na nim zalezy, yze on sie
        zmieni - bo sama sobie to wkrecisz, nie zewiesz z nim i bedzesz sie
        meczyc do konca zycia albo jak n sobie znajdzie inna na boku...
        • leda16 Re: Czy kobiety lubia "masochizm"? 19.04.09, 07:46
          pewnie cos cie przy nim tryzma,

          To "coś", to są głębokie zaburzenia JEJ osobowości, o typie bierno-zależnym. Terapia jest długa i ciężka. Współżycie z kryminalistą na razie lekkie, więc nie dziwota, co preferuje.
          • ca-ti Re: Czy kobiety lubia "masochizm"? 19.04.09, 13:51
            Nie wiem czy czegoś oczekujesz oprócz opowiedzenia swojej historii.

            Masz koło siebie kogoś, na kogo teraz zasługujesz we własnym
            pojęciu. Potrzebujesz kogoś takiego. Gdyby potrzebny był Ci ktoś
            inny, miałabyś go.
            Dlaczego tak się dzieje, co spowodowało,że masz takie uwarunkowania,
            to już temat na na psychoterapię.
          • ca-ti Re: Czy kobiety lubia "masochizm"? 19.04.09, 13:57
            leda16 napisała:

            > pewnie cos cie przy nim tryzma,
            >
            > To "coś", to są głębokie zaburzenia JEJ osobowości, o typie bierno-
            zależnym. Te
            > rapia jest długa i ciężka. Współżycie z kryminalistą na razie
            lekkie, więc nie
            > dziwota, co preferuje.




            Leda, jak to jest, że w niektórych postach terapeutów i psychologów
            nazywasz szarlatanami, a w innych - jak tu - piszesz sesnsownie o
            psychoterapii?
            Rozumiem, że tylko krowa nie zmienia poglądów, ale ... Czyżby
            należało za każdym razem brać Twoje wypowiedzi pod uwagę bez
            kontekstu poprzednich?


            Co do meritum Twojej wypowiedzi, to akurat tutaj się zgadzam.
    • moon_witch Nie mozna lubic masochizmu... 19.04.09, 14:40
      cechy masochistyczne sa wyuczone i albo sie je MA albo i nie.

      Zastanwia mnie co tak inteligentna kobiete trzyma przy takim
      facecie? Przeciez tu nie ma wymiany energii.
      Gdzie sie komunikujecie? Gdzie kryja sie wasze spotkania?Czy
      facet kreci cie seksualne? Pociaga jego fizjonomia?

      Seks cie przy nim zatrzymal. Jezlei tak, to trudno sie rozstac.
    • jestemsobiemalymis Re: Czy kobiety lubia "masochizm"? 19.04.09, 17:58

      Mnie interesuje bardziej czy kobiety lubią "misiochizm"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja