Nie wiem jak sobie z tym poradzić - proszę o radę

01.04.09, 12:29
Postaram się opisać w skrócie sytuację: Jestesmy małżeństwem od 4
lat, nie mamy dzieci i ostatnio chyba przechodzimy trudne chwile
(związane raczej z problemami w pracy, niedopasowaniem potrzeb i
oczekiwań). Ostatnio próbujemy mimo wszystko ratować związek i było
naprawdę dobrze, ale... Wczoraj mąż zrobił mi potworną awanturę.
Okazało się, że włamał się na moje dawno nie używane konto pocztowe
i przeczytał trochę dwuznaczne wiadomości email, które się tam
znajdowały (sprzed 3 lat). Jak już ochłonął to stwiedził, że w sumie
świadczą one o tym że facet który je pisał mnie jawnie podrywał a ja
się zbyt mało subtelnie wymigiwałam i byłam zbyt miła (to akurat był
ktoś z kim musiałam pracować przez jakiś czas). Ja z tym człowiekiem
nie mam od dawna kontaktu, nic między nami nie było, rzeczywiście z
boku te wiadomości mogły wyglądać nieco dwuznacznie, ale nie mam
sobie nic do zarzucenia. Natomiast nie radzę sobie z tą sytuacją...
Jak on mógł? Jak mógł z premedytacją przeczytać całą moją prywatną
korespondencję z 3 lat? Podejrzewać o zdradę i wyzwać mimo że każdą
wolną chwilę przez te lata spędzaliśmy razem, nigdy sama nigdzie nie
wychodziłam, nawet straciłam kontakty ze znajomymi? Teraz stwierdził
żebym o tym zapomniała bo on będzie ratować związek. A ja nie
potrafię :-( Czuję się jakby coś rozrywało mnie od środka. Czy jest
jeszcze dla nas jakaś szansa?
    • shachar Re: Nie wiem jak sobie z tym poradzić - proszę o 01.04.09, 13:12
      zapytaj bacy podczas przejazdzki na giewont, oni juz wszysto
      slyszeli i wszystko maja rozpracowane
      • desz-cz Re: Nie wiem jak sobie z tym poradzić - proszę o 01.04.09, 13:59
        zamiast bacy jeszcze lepiej wiedzą wszystko koleżanki na FK. one mają wprawę w
        regularnym przeglądaniu telefonu męża i wiedzą doskonale co trzeba robić w
        takich sytuacjach. :D
    • juliaiga Re: Nie wiem jak sobie z tym poradzić - proszę o 01.04.09, 13:58
      mi się wydaje że szansa jest tylko jest jeszcze coś.nie wiem czy to
      na coś Ci się przyda-żeby patrzeć na sprawę jak mówią psycholodzy-
      nie przez filtr emocjonalny.tylko poczekać aż emocje opadną i
      trzeżwo wykalkulować co można tu zrobić.a nie tak żeby jedna
      sytuacja miała wpływ na kolejną.to tak jak słowa piosenki Perfectu-
      "gdy emocje już opadną jak po wielkiej bitwie kurz".miało być dobrze
      a tu jedna sytuacja i koniec.poprostu emocjonalnie się wyzerować i
      kalkulować na trzeżwo.
    • kiepski-ferdek Re: Nie wiem jak sobie z tym poradzić - proszę o 01.04.09, 15:01
      Czy Ty go w ogóle kochasz? Mam wrażenie, że świadomie lub podświadomie przestaje
      Ci na nim zależeć. Zazdrosny mężulek przeczytał Twoją korespondencje, nabrał
      podejrzeń i sobie pokrzyczał. Następnie zszedł na ziemie i zadeklarował, że
      będzie ratować związek. To, co zrobił było nie w porządku, ale taki już jest
      gatunek zazdrośników. Jeżeli Z TEGO POWODU nie potrafisz/nie chcesz ratować
      związku, to coś innego musi wisieć w powietrzu.
      • juliaiga Re: Nie wiem jak sobie z tym poradzić - proszę o 02.04.09, 12:47
        to może być tak że w tym człowieku jest przemoc.nie chodzi o
        sytuację i przeczytanie poczty tylko on na każdym kroku podkreśla
        swój autorytaryzm.nie bije,nie pije ale to jest takie coś że nigdy
        nie można się z nim na coś umówić bo zawsze zrobi to co jemu
        pasuje.i co z tym teraz zrobić?jakiś pomysł?
    • paco_lopez Re: Nie wiem jak sobie z tym poradzić - proszę o 02.04.09, 13:11
      e tam. przechodzona konstelacja jesteście. jak nie to, to co innego
      będzie klepać z tyłu głowy. z coraz mniejszej igły coraz większe
      widły będą wyłazić. jakbyście koło dzieciaka pozasuwali te cztery
      lata, to inne spojrzenie na wszystko byscie mieli.
Pełna wersja