I stało się :(

07.04.09, 11:24
Niedawno pisałam tu

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=92938368&a=92938368

I stało się to czego się obawiałam :(
Spłynęło po nim jak po kaczce, świetnie się bawi, wychodzi, umawia...
Pewnie wrócił do byłej... ;((
A ja niby pogodzona z faktem, jednak przykro mi i okropnie :(
Jak sobie poradzić, widząc na codzień, że się uśmiecha, jest w
dobrym nastroju i odbiera różne miłe telefony...
Życie jest do bani.

    • mskaiq Re: I stało się :( 07.04.09, 12:28
      Mysle ze sie Mu bardzo narzucasz. Przestan to robic, pozwol Jemu
      zdobywac Ciebie.
      Poza tym, jesli Go kochasz to nie moze Cie denerwowac ze sie
      usmiecha i jest w dobrym nastroju. Mam wrazenie ze Ty chcesz aby sie
      tylko usmiechal do Ciebie.
      Wedlug mnie jestes zazdrosna i to powoduje nieustanne narzucanie sie
      jemu. Jesli przestaniesz byc zazdrosna, jesli opanujesz Swoj strach
      ze mozesz Go stracic i przestaniesz sie narzucac to przestanie Cie
      ignorowac.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • czarna_kloto Re: I stało się :( 07.04.09, 12:32
        Ale ja się nie narzucam.
        I o żadnym zdobywaniu niestety już nie ma mowy.
        Rozstaliśmy się, pisałam o swoim bólu, a jego widzę radosnego.
        W tym sęk mojej wypowiedzi no i cierpienia też :(
        Jestem zazdrosna, to zrozumiałe chwilę po rozstaniu.
    • niebieskoszary Re: I stało się :( 07.04.09, 18:47
      to jest proste, problem nie jest w tym ze on jest szczesliwy tylko w tym ze ty
      jestes nieszczesliwa. tyle osob napisalo ci w tamtym watku sensowne rzeczy a ty
      z tego nic nie zrozumialas.

      jakie to zycie jest niesprawiedliwe, sasiad sobie kupil najnowszego merca, a
      drugi sasiad ma ladniejsza zone, a dzieci trzeciego sasiada sa najlepsze w
      szkole, oh ah jak mi smutno, poradzcie mi cos ale i tak wasze rady mnie nie
      interesuja bo to ich wina a nie moja, to wszytsko przez rodzicow i znajomych i
      przyjaciol i zone i dzieci i wszystkiego juz probowalem i nic nie moge zrobic
      blablablabla

      generalnie zapowiada sie na kiepski serial, ludzie tutaj na forum sa spragnieni
      troche wiekszych emocji, musisz mu zrobic scene w pracy albo cos w tym stylu
      albo wykrzycz przy wszystkich ze cie zarazil hiv itp i opisac jak bylo, dodaj
      troche wiecej zycia do swojego scenariusza, pikanterii, red hot chilli pepers,
      sos tabasco itp, na razie to jest kiepski scenariusz i glowny bohater jakis taki
      bez wyrazu, kolejny podobny podobny odcinek moze spowodowac calkowita utrate
      ogladalnosci a przeciez nie o to nam wszystkim chodzi.
    • kaa.lka Re: I stało się :( 07.04.09, 19:16
      no i viva la vitae

      peesy
      zazdrosc to tylko zludzenie.owszem przezywamy,ale nie laczmy sie w
      bolu.pozdro
      ka:)
    • moon_witch Kobieto nie daj sie chlopu.... 07.04.09, 20:41
      Do fryzjera, do kosmetyczki, kupic fajny ciuch. Zadbac o siebie i
      wyglad zewnetrzny. Flirtowac z kolegami, udawac szampanski humor, a
      anwet miec taki pod reka, i tak jakby nigdy ci na nim nie
      zalezalo. Kupuj sobie wiache kwiatow tak, aby ktos je do ciebie
      przynosil,ze niby od amanta. Popros kolezanke, albo kolege, aby
      ktos do ciebie dzwonil non stop, sms,tak aby on to widzial.
      No co ty Kobieto nie wisz jak, go w manowce wyprowadzic:=))))
      do dziela nie czekaj...baw sie wesolo i naprawde nie bierz facetow
      na serio bo NIE SA ONI TEGO WARCI!!!
      • lo.rett.aa Re: Kobieto nie daj sie chlopu.... 07.04.09, 21:02
        och Moon
        prawdziwa kobieta z takich rzeczy jak fryzjer i kosmetyczka nie
        rezygnuje
        nawet w obliczu takiej porazki, o jakiej pisze tu autorka

        no chyba, ze z wlasnej nieprzymuszonej woli
        kiedy na przyklad postanawia
        wyjechac do wioski mongolskiej i nigdy nie wrocic

        niech lepiej wymysli cos innego
        np nakreci film, lub wykupi miejsca reklamowe
        w calym miescie
        a na billboardach bedzie dokumentowac swoje wojaze w towarzystwie
        przystojnych towarow
        • moon_witch Re: Kobieto nie daj sie chlopu.... 07.04.09, 21:24
          zareczam ci ze kobiety z wioski mongolskiej najprawdziwszymi
          kobietami na swiecie.
          • lo.rett.aa Re: Kobieto nie daj sie chlopu.... 07.04.09, 22:52
            moon_witch napisała:

            > zareczam ci ze kobiety z wioski mongolskiej najprawdziwszymi
            > kobietami na swiecie

            no wiem, bylam w poprzednim wcieleniu...
            chyba
    • asidoo Re: I stało się :( 07.04.09, 20:44
      Najlepiej zacznij w pracy krzyczeć, że zaraził cię WZW typu C.
      • moon_witch Re: I stało się :( 07.04.09, 20:46
        asidoo napisała:

        > Najlepiej zacznij w pracy krzyczeć, że zaraził cię WZW typu C.

        .............
        Nje to znane i nudne. najlepiej poprosic studenta aby podjezdzal
        pod prace jakims dobrym samochodem. To dziala najlepiej:=)))
    • mruff Re: I stało się :( 07.04.09, 21:19
      Ja wiem, że teraz czujesz się beznadziejnie-ale to minie.
      Nie wybiegaj myślami w przyszłość,że jutro, pojutrze, za miesiąc
      wciąż będziesz bez niego.
      Nie wybiegaj w przyszłość bo i tak widzisz ją na czarno.

      Wielu z nas przeżyło nie jedno porzucenie
      żyjemy
      uśmiechamy się

      Spójrz za okno-zycie toczy się dalej
      słońce codziennie wstaje ponad nędzą tego świata

      Czy Twoje życie składało się tylko z niego?

      A praca, szkoła, rodzina,przyjaciele, kino, itd? Przecież to też
      elementy składowe Twojego życia, które są nadal i żyj nimi
      • czarna_kloto Re: I stało się :( 07.04.09, 21:30
        A macie wszyscy rację: kij mu w oko
        Mimo, że mam kolec w d...
        Tak, chodzę do fryzjera, kupiłam 5 bluzek i w kinie byłam, a co.
        Nie poproszę studenta o pojawienie się, sama znajdę jakiegoś (no może trochę
        starszego).
        Dzięki za te kopniaki w tyłek :)
        • moon_witch Re: I stało się :( 07.04.09, 21:32
          Dobrze ze ci chandra po tym gatku przeszla:)))
          A co by bylo gdybys byla bezuczuciowa. Zdolny czlek do przezycia
          smutku, to i radosc wkrotce przyjdzie...
    • arahia1 Re: I stało się :( 07.04.09, 23:11
      Odchorować może jeden dzień. A poza tym świetnie się bawić,
      wychodzić, być w dobrym nastroju. Jedyna recepta na takie
      zachowanie, choć pewnie nie na uleczenie związku. Mysl o sobie nie
      non-stop o nim. Mysl o sobie, tym co lubisz i czego chcesz.
    • solaris_38 Re: I stało się :( 07.04.09, 23:42
      jak sobie poradzić że mu dobrze ?

      no .. może go jakoś skrzywdzić żeby mu tak dobrze nie było ?

      oczywiscie to okrutny żart
      może nawet trochę nie na miejscu bo cierpisz lecz pełne złości twoje cierpienie

      daj mu spokój

      życz mu szczęścia a ty zajmij się swoim szczęściem
      bo inaczej go nie będzie
      także z innym

      wróże ci to

      zmień się dla swego i innych szczescia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja