Gość: nena
IP: *.net / *.net
29.11.03, 17:42
Mam pewnien problem...może mi pomożecie, choć czuję chyba podświadomie, co
się święci...Poznałam z miesiac temu faceta.Po wymianie kilku maili-
spotkalismy się...Potem troszkę pomilczał, więc stwierdziłam,że mu się nie
spodobałam itd...Ale nie-znów ponowił prosbę o spotkanie, były smsy, kolejne
i po ostatnim zamilkł..mimo,że mówił,ze jak ma wolną chwilę zaraz
dzwoni...Mówił też wcześniej,że wieczorami nudzi się...Czuję się strasznie
głupio, bo nie lubię takich niedomówień.Wolę 100 razy ,żeby mi ktos
powiedział,że to nie to, ok...niż się tak męczyć w niepewności.Jak myślicie-
odezwać się?Czy ten facet wie, czego chce?