Czy pamiętasz film "Dług"?

29.11.03, 19:53
Cześć!

Nazywam się Sławek Sikora. Pewnie Cię trochę zaskoczył mój list.
Piszę, gdyż przeczytałem Twój wpis na forum. I chciałbym Ci podziękować za
poparcie. Tak się składa, że w więzieniu nie mam dostępu do Internetu. Mam w
tej chwili forum w formie elektronicznej. Dotychczas otrzymywałem je w
formie papierowej. Stąd dzięki temu mam dostęp do Twojego adresu mailowego.

Cieszę się, ze nie jest Ci oby mój los. Masz rację, że więzienie
jest we mnie, że zmuszony jestem do życia do końca swoich dni z myślą, że
wziąłem udział w odebraniu życia dwóm osobą. Dlatego wiele razy odpisuję w
listach, otrzymywanych od Internatów, że zawsze należy szukać pomocy u
drugich ludzi. Dzięki temu jest szansa obronić się. Dziś nie wstydzę się
prosić o pomoc, właśnie po przez taką formę, jaką jest Internet. Bo wiem, że
jeśli ktoś dokona wyboru i mnie poprze to wówczas zwiększają się szansę moje
bycia po drugiej stronie muru. Wiele osób stwierdza, że lata które spędziłem
w więzieniu są wystarczające. Gdy wpisywałeś się na forum miałem mniej o ten
rok, niby nic, ale jednak. Kolejne 366 dni, więziennych dni stało się moim
udziałem. Może niebawem skończy się moja więzienna gehenna. W przyszłym
miesiącu składamy wniosek do prezydenta. Cieszę się, że poparło mnie ponad
6300 osób. Wejść na stronę jest ponad 38000. To znaczy, że wiele osób kilka
razy zagląda na stronę. To jest dla mnie bardzo ważne.

List tej treści otrzymałem od zabójcy swojego ciemiężcy. Uważam, że
odpokutowali swój czyn. Prawo im nie pomogło.
Ciągle zastanawiam sie jak ja bym postąpił w takiej sytuacji. I gdzieś
kołacze sie myśl mało budująca: Zrobiłbym tak samo!
Jak daleko możemy się posunąć w swojej obronie, obronie swoich bliskich? Jak
mocno można zaszczuć człowieka? Czy istnieje jakaś granica wytrzymałosci?
Tyle pytań, i tak niewiele odpowiedzi. Co wy o tym sądzicie. Czy Sławek
Sikora odpokutował swój czyn?
    • angrzel Re: Czy pamiętasz film "Dług"? 30.11.03, 13:07
      Jasne, ze odpokutowal!
      Trzymam kciuki, Slawku, abys wyszedl na wolnosc.
      I pozdrawiam z tlumu 6300 osob
      • orvokki Re: Czy pamiętasz film "Dług"? 30.11.03, 13:56
        Czy mozecie podac adres jego strony internetowej?
        • malvvina Re: Czy pamiętasz film "Dług"? 30.11.03, 14:07
          ktos mi powie o co chodzi ?
          • jowoj Re: Czy pamiętasz film "Dług"? 30.11.03, 16:13
            Przybliżę Ci to w skrócie. Sławek, którego list cytuję,był zastraszany przez swoja przyszłą ofiarę. Żądanie zapłacenia wyimagowanego długu w pewnym momencie przekroczyło punkt krytyczny. Sławek stracił firme, zerwał z narzeczoną nie chcąc narażać jej na szykany bezwzglednego bandyty. Policja ignorowała jego zgłoszenie wymuszenia. Po prostu bał sie! Strach ewoluował w kierunku zbrodni. Został zapędzony do narożnika. Zadziałał instykt samozachowawczy. Wielokrotnie grożono mu śmiercią jeśli nie spłaci długu który nigdy nie istniał, a mimo to ciągle narastał. Nie miał oparcia w Prawie, więc wziął Prawo w swoje ręce.Nie był bandytą, mordercą stworzył go System. Nie zagraża porządkowi społecznemu.Takie było i jest moje zdanie.Odpokutował swoja winę. Przez całe życie będzie musiał iść ze świadomością - zabiłem człowieka. Nie ma gorszej kary dla człowieka który zabił w samoobronie.
            • malvvina Re: Czy pamiętasz film "Dług"? 30.11.03, 17:04
              albo zabil w samoobronie albo zabil wymierzajac sam prawo
              roznica jest przepastna
              • jowoj Re: Czy pamiętasz film "Dług"? 30.11.03, 17:07
                malvvina napisała:

                > albo zabil w samoobronie albo zabil wymierzajac sam prawo
                > roznica jest przepastna
                ==================================
                Nie wymierzał prawa. Po prostu bronił się. Kiedy zwrócił się o pomoc do Prawa, został przez jego przedstawicieli zignorowany.
                >
                >
Pełna wersja