postolek
13.04.09, 19:09
Witajcie :) Natchniona wątkiem o snach ludzi zdrowych i chorych
postanowiłam sama napoisać. Otóż nie wiem, co to oznacza, ale od
kilku miesięcy bezustannie sni mi się woda i wątki na temat mojego
pobytu na morzem. Nie mogę jednoznacznie stwierdzić, czy ta woda
jest czysta, czy brudna, bo raczej chodzi o jej taflę. Głównie jest
to morze łagodne, albo taki sztorm, że fale zalewają ląd. Innym
razem jest to Wisła a ja pływam kajakiem, innym razem znów jezioro.
Wiem, że sny mają swoje znaczenie i podobno odzwierciedlaja nasza
podświadomość. Zaznaczę, bo to może istotne, iż leczę depresję,
chodzę na terapię dla ofiar przemocy domowej a także jestem w
trakcie burzliwego rozwodu (burzliwy, bo wytoczyłam mężowi sprawę
karną, co jest powodem jego kłamstw, oszczerst i podstawiania lewych
świadków).
Pewnie nie przywiązywałabym większej wagi do tych snów, ale z taką
częstotliwością, jaką mnie nawiedzają nocą, naprawdę muszą chyba coś
znaczyć, ale co???