Rozważania o zazdrości w związku

14.04.09, 22:04
Chciałabym poruszytemat zazdrości.
Wg mojego męża jestem chorobliwie zazdrosna i stad wiekszość naszych
problemów.
Ja z kolei twierdzę, że u podłoża tych problemów leży jego
nieszczerość.
Uważam, że owszem jestem zazdrosna, ale że on nakręca tę zazdrość
poprzez np. ukrywanie swoich relacji z innymi kobietami, albo
wypieranie się, ze rozmawia z nimi nie tylko zawodowo.
Robił tak od kiedy pamietam. W moim towarzystwie reagował na inne
kobiety tzn spoglądał na jakąś jak mu sie rzuciła w oczy, słuchal co
ona mowi, włączał się w "jej" rozmowę itp.
Nie widzę w takim zachowaniu nic az tak strasznego. Problem w tym,
że on się zawsze wypierał tych reakcji.
Ja twierdzę, ze lekarstwem na zazdrość (jeśli juz wystepuje) jest
czułość i szczerość.
Mąż zaś twierdzi, że gdy występuje zazdrość to partnerzy powinni dac
sobie jak najwięcej wolności. Ja zaś myslę, ze jeśli brak tej
czułości i szczerości (szczególnie gdy sytuacja napieta - i tak bywa
w moim małżeństwie) to ta wolność może doprowadzić do nasilenia
zazdrości.

Mój mąż lubi zabiegać u kobiet o względy tzn o to by np zabłysnąć
przed nimi - jaki to np. zabawny, sympatyczny.
Mnie to irytuje, bo czuje się wtedy jak idiotka.
    • jestemsobiemalymis Re: Rozważania o zazdrości w związku 14.04.09, 22:32
      Facet ogladający się za dziewczynami jest jak chmura, która gnana
      po niebie zbiera ładunek elektryczny po ty móc się wygrzmocić w
      wieczorną burzę!
      Ciesz się, że to ty jesteś jego piorunoochronem! To co uniwersalne
      zatraca się w indywidualnym doznaniu.

      A te gadki o potrzebie dania sobie większej wolności to
      rzeczywiście irytujący męski banał .
    • solaris_38 Re: Rozważania o zazdrości w związku 14.04.09, 22:59
      zazdrość wynika z rywalizacji
      rywalizujemy ze sobą
      a uczucia nie chcą być tak trwałe jak byśmy chcieli :)

      ten kto ma poczucie niższej wartosci boi się bardziej i czuje że ma do zazdrosci
      więcej powodów
      mężowie atrakcyjnych kobiet np tez mają nielekko gdyż nawet jesli sami
      wartościowi jednak atrakcyjna kobieta może przyciągać partnerów jednak lepszych

      Ponadto mężczyźni często nawet dla prestiżu ale także z innych różnorakich
      potrzeb lubią mieć kochanki niezależnie od żon (oczywiscie jest to symetryczne
      bo kobiety lubią być kochankami żonatych mężczyzn) zatem prawie zawsze zona
      jest zagrożona zarówno ze strony innych młodszych kobiet które chcą jej
      mężczyzny jak i męża który ma swoje potrzeby nie do spełnienia w małżeństwie
      nawet jesli chce go zachowac.
      Oczywiście to tylko przykład
      nie mniej zazdrość kobiety ma swoje racje i swoją madrość

      Czasem nie ma sensu np
      jesli facet jest kobieciarzem to nim będzie a pomimo tego może lubić utrzymać
      swój związek i cenić jego trwałość i zalety rodzinne
      albo gdy kobieta sama nie kocha i zazdrość jest tylko projekcją jej niepewności
      albo gdy kobieta tak bardzo siebie niepewna ze jej zazdrość nawet wiernemu
      mężowi życie zatruje

      Myślę ze mężczyzna może bezwiednie oglądać się za kobietami, dążyć do
      imponowania im co robi podświadomie i może czuć się urażony gdyby ktoś mu
      zasugerował świadome uganianie się za spódniczkami


      Najbardziej jednak prawdopodobne jest najczęstsze
      czyli że szuka wygodnych wymówek aby robić to co chce

      niekoniecznie jednak musi to zagrażać małżeństwu

      okazywanie zazdrosci zawsze jest dowodem swoistej przegranej w walce płci
      komu bardziej zależy jest na trudniejszej pozycji

      Inaczej o niego walcz
      jesli tego wart
    • gadagad Re: Rozważania o zazdrości w związku 14.04.09, 22:59
      Zazdrość- to też słowo kamuflaż, które kryje zupełnie inne, indywidualne
      problemy nieumiejętności zakotwiczenia swojej roli w związku.Jako taka, nie
      istnieje,jest synonimem.
    • leda16 Re: Rozważania o zazdrości w związku 15.04.09, 07:14
      wypieranie się, ze rozmawia z nimi nie tylko zawodowo...W moim towarzystwie reagował na inne
      > kobiety tzn spoglądał na jakąś jak mu sie rzuciła w oczy, słuchal co
      > ona mowi, włączał się w "jej" rozmowę itp.


      Biedny chłop, nie ma prawa nawet odezwać się do większej połowy ludzkiego gatunku :)))). Powiedziałabym, że nie tyle "on nakręca Twoją zazdrość" co Ty nakręcasz krach swojego małżeństwa. Dziwne, że się jeszcze nie wstydzi pokazywać w Twoim towarzystwie. Pewnie najchętniej byś mu zawiązała oczy i założyła kaganiec na pysk, nie mowiąc już o pasie cnoty na jego kutasa :)))). Założę się, iż nawet Twoje znajome zarykują się ze śmiechu, a on w końcu przestanie to tolerować, że z powodu Twojego obłędu zazdrości jest przedmiotem powszechnych drwin. Zerwie się ze smyczy i pogna przed siebie.

      Ja twierdzę, ze lekarstwem na zazdrość (jeśli juz wystepuje) jest
      > czułość i szczerość.


      He, he, pewnie wyłącznie z jego strony. Bo Ty zachowujesz się jak gestapówka smagająca batem więźnia, żeby był czuły i szczery w Twojej niewoli. Gdy będzie szczery i przyzna, że podoba mu się każda młodziutka, śliczna kobieta, dopiero będzie miał przerąbane ;).


      Mój mąż lubi zabiegać u kobiet o względy tzn o to by np zabłysnąć
      > przed nimi - jaki to np. zabawny, sympatyczny.
      > Mnie to irytuje, bo czuje się wtedy jak idiotka.


      Czyżby dlatego, że sama jesteś zbyt ograniczona, leniwa, pozbawiona wdzięku i dowcipu, żeby podobać się innym, własnego męża nie wyłączając? To popracuj NAD SOBĄ i poznaniem męskiej natury, zamiast gnoić faceta, który te cenione towarzysko zalety posiada.
    • sabbina28 Re: Rozważania o zazdrości w związku 16.04.09, 12:56
      Zazdrość a miłość a wolność a uczciwość a czułość ...

      Zazdrość jest pewnym sygnałem - zależy mi na tobie, angażuję się,
      oczekuję wzajemności, zatrzymaj się i spólrz na mnie, czegos mi
      brakuje ....

      Jest przejawem niskiej samooceny, kompleksów, lęku, obaw ...

      Jestem atrakcyjną kobietą. Kiedy idę na potańcówkę z mężem, lub inną
      imprezę rozrywkową to po to, by z nim bawić sie, cieszyć jego
      towarzystwem, zachwycać ... I również oczekuję, ze i on w takich
      chwilach skupi sie na mnie, bo mamy luz, atrakcyjniejszy niz na co
      dzień image. Nie w głowie mi wtedy łapanie spojrzeń innych mężczyzn,
      lecz chce widzieć oczy swojego męża wpatrzone we mnie, tak jak moje
      w niego.

      Flirty, zabieganie o podobanie się innym osobnikom płci przeciwnej -
      jeśli obie strony akceptują taki styl wspólnego zycia, to ok. Rózni
      są ludzie. Zatem nie może okazywać zazdrości ktoś, kto zgodził się
      na dalsze "uganianie się" (znaczy zbliżanie się, przeżywanie
      zauroczenia, angazowanie się ...) za osobnikami płci przeciwnej.
      Ale wtedy taki związek trudno nazwać "z miłości". Przynajmnie takie
      jest moje zdanie.

      W takich kategoriach zazdrość jest pewnym mechanizmem modelującym
      związek.
      Jeśli pragnę z nim, w nim, dla niego być, to jego zazdrosny przekaz
      będzie dla mnie sygnałem.
      Jeśli kocham i biorę na siebie odpowiedzialność i podejmuje decyzję
      o tym, że z nim chcę byc na stałe, na zawsze, to nie podążam juz za
      innymi, nie wodzę tęsknym wzrokiem, nie szukam doznań z innymi ...
      Nie daję powodów do zazdrości. Jestem z nim blisko, okazuję ciepło,
      serdeczność ... a objawy zazdrości przyjmuję jako pretekst do
      rozwazań nad naszymi relacjami - w co je ubogacić ....
      • gadagad Re: Rozważania o zazdrości w związku 16.04.09, 13:07
        Uwaga.Zazdrość nie jest sygnałem - zależy mi na tobie.Jest 100% - zależy mi na
        sobie.A co, jak i dlaczego, to różne bajki.
      • leda16 Re: Rozważania o zazdrości w związku 16.04.09, 14:40
        Zazdrość a miłość a wolność a uczciwość a czułość ...


        Ple, ple, ple. Nawijanka o sobie, bez choćby cienia chęci zrozumienia odmienności męskiej psychiki. Dla wiekszości młodych kobietek facet to tylko taka większa i silniejsza fizycznie baba z penisem zamiast pochwy. Kiepski byłby z Ciebie psycholog, bo "nie w głowie Ci" nauka o czymś, co wykracza poza czubek Twojego, niewątpliwie atrakcyjnego dla męża nosa ;).
        • shachar Re: Rozważania o zazdrości w związku 16.04.09, 14:54
          co ple ple, a takie wartosci jak uczciwosc, wczuwanie sie w potrzeby
          partnera,to sa wartosci ogolnoludzkie, dlaczego on zadaje rany
          godzace w zwiazek? strasznie sie denerwuje za autorke tego postu, w
          tv wszedzie pokazuja jak powinny wygladac trwale zwiazki tylko
          dlaczego mezczyzni ich nie ogladaja, tych programow znaczy, swiat
          bylby lepszy
          nie rozumieja kobiet, trzeba im edukacji, kobiecologii, albo
          kobiecologiki, juz nie wiem sama
          wiem dlaczego nie ogladaja, bo ogladaja koniec swojego kutasa
Pełna wersja