wegetujacyfacet
17.04.09, 12:09
Witam. Mam pare dylematów dotyczących kobiety/kobiet.
***Moja była mówiła mi, że jestem "wymarzonym facetem jej",
facetem "wymodlonym" i danym od Boga, a potrafiła mnie ranić
***Jak żeśmy się rozstali, to kupiłem jej 3 kwiaty, powiedziła "że
nie potrzebnie się wykosztowałem i wogole są piękne ale nie
potrzebne" a znajomym powiedziała- "żeby z nią być to powinienem
kupić większą ilośc kwiatów"
***powiedziłą że mnie nie kocha- a znaojmoym, że mnie kocha.
*** dlaczego kobiety dają sprzeczne sygnały facetowi/facetom?
***Powiedziała miże niechce mnie krzywdzić jak to ona potrafi i
zależy jej na moim szczęściu a mnie rani!Dlaczego?
*****Może mi kobiety wyjaśnią dlaczego wysyłają sprzeczne sygnały
facetowi? Po co to wy drogie Panie robicie?
***** Dlaczego nie umiecie przyznać się do pomyłki, do błędu tylko
tak w "bawełne owijacie"
Ja swojej w prost napisałem jak popełnieła błą, ale w prost
nieprzynała się do niego: "Każdy kto robi popełnia błędy, sztuką
jest zrozumieć swoje postępowanie, odwagą jest się przyznać do
błędów, a miłość- potrafi zrozumieć i wybaczyć"
Ja uważam że dobrego człowieka pozaniej się potym ile ma w sobie
odwagi do przyznania się do błędów