psychika a moda

18.04.09, 17:18
Mam taki problem. Mam starszą o 11 lat siostrę i młodszą o rok. Jestem więc
średniakiem ;) Moja matka nigdy nie ukrywała, że jestem wpadką. Starsza
siostra była "udana", najmłodsza rozpieszczana, a ja... no cóż Na zakupach,
gdy znalazłąm jakiś ciekawszy ciuch, to zawsze mówiła, że lepiej wyglądać
będzie w nim moja młodsza siostra, bo jest śliczna, a ja, jako brzydka (to
fakt, że młodsza jest łądniejsza ode mnie) nie muszę mieć takich ubrań i
musiałam chodzić w tym, co dawałą mi starsza siostra. W wieku lat 16 chodziłąm
w tym,, czego nie chciała już nosić 27 latka!

Teraz, gdy trochę uniezależniłam się od matki, przynajmniej finansowo, nie
umiem kupować ubrań modnych. Zawsze są to bezpieczne fasony i kolory,
najlepiej czuję się w czarnym, niezauważana itd. Mimo, że mam niezłą figurę to
od lat słyszałąm, ze jestem brzydka i po prostu uważam, że nie należą mi się
supermodne rzeczy. Mam 23 lata i nigdy nie ubrałąm się w typowi "młodzieżowe
ubrania". Zawsze wybieram ubrania w jakich mogłabym pracować w biurze, nie
umiem dobierać dodatków, mieszać wzorów i kolorów, choć bardzo bym chciała
ubierać się tak, jak dziewczyny na ulicach. Nawet gdy widzę jakąś rzecz, która
mi się podoba, to nie umiem jej kupić. Nawet jeśli zrobię sobie jakąś
ciekawszą fryzurę zaraz wmawiam sobie, ze wyglądam śmiesznie i głupio i psuję
ją, idąc gdzieś w zwykłych, rozpuszczonych włosach.

Mój chłopak ostatnio pokazał mi jakąś fajną fotkę z ubraniami, mówiąc: ale ty
masz za mało odwagi, zeby się tak ubrać. Odwagę miałąbym, ale co z tego, jeśli
czułabym się jakby wszyscy na mnie patrzyli i mówili: nie wolno ci się tak
ubierać, jesteś brzydka i nie wolno Ci mieć spinek we włosach, szaliczka na
szyi, czegoś modnego. Jak mu to wytłumaczyć, ze to nie kwestia odwagi czy
widzenia co jest modne, tylko psychiki, którą zraniła mi mocno matka? Jak to
pokonać? Chciałabym coś zrobić, póki jeszcze mogę, póki ciuchy które mi się
podobają są w moim zasięgu wiekowym ;)
    • moon_witch zawsze trzeba dbac o siebie i nosic sie 18.04.09, 17:26
      w swoim stylu.
      No coz mialAs matke KRETYNKE. Duzo jest takich poparancow, ale
      calej winy na nia nie mozesz zrzucic.
      Najlepiej jest, aby isc dalej jest zakonczyc stary etap z zycia. Ja
      ci radze powiedziec matce ze skzrywdzila cie bolesnie faworyzujac
      twoje siostry, ze jest do D jako matka skoro mowi zes byla
      wpadka,zes brzydka itepe.
      Pzreprowadz sobie z nia taka rozmowe, a jesli na rozmowe cie nie
      stac to napisz jej w liscie.
      I zamknij te sprawe, bo nie jestw arta rozdrabniania cudzego
      wariatctwa. Idz dalej i zyj swoim zyciem stworz siebie taka jaka ty
      tylko sama chcesz.
      • nocarka Re: zawsze trzeba dbac o siebie i nosic sie 18.04.09, 17:27
        Problem w tym, że z moją matką próbowałąm porozmawiać."Mamo, nie mów mi że byłąm
        wpadą, wiesz jak to boli?" Posypały się przekleństwa i tekst "jakaś ty
        delikatna"... Nie ma sensu...
        • moon_witch Re: zawsze trzeba dbac o siebie i nosic sie 18.04.09, 17:34
          To sie od niej odizoluj bo to wybitna wariataka.
          Powiedz jej na drugi raz, ze w sirocincu byloby ci lepiej i masz
          nadzieje, ze odda kolejne dziecko z wpadki, do adopcji niz sie
          bedzie pastwic psychicznie jak sadysta.
          • nocarka Re: zawsze trzeba dbac o siebie i nosic sie 18.04.09, 17:37
            Na co usłyszę jak 3 razy w tyg: wyp***aj z domu jak ci się nie podoba... Za rok
            koncze studia i sie wyprowadze, na razie nie mam takiej mozliwosci...
            • bo_dzon Re: zawsze trzeba dbac o siebie i nosic sie 18.04.09, 17:54
              > Na co usłyszę jak 3 razy w tyg: wyp***aj z domu jak ci się nie podoba... Za rok
              > koncze studia i sie wyprowadze, na razie nie mam takiej mozliwosci...

              Dlatego właśnie pary, które wpadły nie powinny się na siłę wiązać.
    • bo_dzon Re: psychika a moda 18.04.09, 17:56
      > Mój chłopak ostatnio pokazał mi jakąś fajną fotkę z ubraniami, mówiąc: ale ty
      > masz za mało odwagi, zeby się tak ubrać. Odwagę miałąbym, ale co z tego, jeśli
      > czułabym się jakby wszyscy na mnie patrzyli i mówili: nie wolno ci się tak
      > ubierać, jesteś brzydka i nie wolno Ci mieć spinek we włosach, szaliczka na
      > szyi, czegoś modnego. Jak mu to wytłumaczyć, ze to nie kwestia odwagi czy
      > widzenia co jest modne, tylko psychiki, którą zraniła mi mocno matka? Jak to
      > pokonać? Chciałabym coś zrobić, póki jeszcze mogę, póki ciuchy które mi się
      > podobają są w moim zasięgu wiekowym ;)

      Liczysz na to, że ktoś z forum pójdzie z Tobą do sklepu, przypilnuje, abyś
      kupiła, a potem dopilnuje, abyś to ubrała.
      Za dużo wymagasz Moja Droga.
      • nocarka Re: psychika a moda 18.04.09, 18:16
        moi na mnie nie wpadli, mam o 11 lat starsza siostre, a nawet o 16 lat starszego
        brata.

        nie, nie wymagam tego, zeby ktos ze mna poszedl na zakupy, zapytalam o rade.
    • lioninka Re: psychika a moda 18.04.09, 18:44
      Ja na twoim miejscu nie skupiałabym się na tym jak to wytłumaczyć chłopakowi, bo
      w końcu ubierasz się przede wszystkim dla siebie a nie dla niego. Spróbój kupić
      sobie jakąś drobnostkę, która ci się podoba, a która jest tylko jakimś dodatkiem
      do twoich "bezpiecznych" ubrań, wówczas będziesz mieć pewność że nie będziesz
      się przez nią rzucać w oczy na ulicy, a bedziesz miała na sobie coś fajnego i
      innego niż zawsze; no i powtarzaj sobie, że nikt się na ciebie nie patrzy, a
      nawet jak się patrzy, to nic cię to nie obchodzi. Zwróć też uwagę, na to, iż te
      dziewczyny, które na ulicy są ubrane tak, iż przykuwają uwagę wszystkich
      zupełnie się tym nie przejmują bo przecież ubierają się dla siebie a nie dla
      nich. Poza tym większość ludzi, ktorzy się patrzą na tamte ani nie komentuują
      tego, ani sobie nic nie myślą, po prostu na ulicy trzeba na czymś zwrok zawiesić
      i już.
    • grzehuu Re: psychika a moda 18.04.09, 19:03
      a jakie masz relacje z rodzeństwem?
      Możesz na nich liczyć?
    • jan_stereo Re: psychika a moda 19.04.09, 00:03
      dwa razy sie tak przelamiesz (bo ta bariera umrze) modnie i za trzecim bez skrupulow pokazesz innym tylek na imprezie, nie ma sie co szczykac, tylko nosic sie swobodnie..nocarka, nie badz kiszka!
    • lilly_marlenne nie rozumiem... 19.04.09, 17:24

      Kolory to nie wszystko. Fasony grają większą rolę.
      Zostań przy swoich "biurowych" ubraniach, ale zaszalej z fasonami.
      Kup ołówkową spódnicę z wysokim stanem, załóż niebotycznie wysokie szpilki....
    • ry-ma Re: psychika a moda 19.04.09, 17:58
      Jeśli Twój chopiec nie nazywa się Jacyków, to daj sobie spokój z takim stylistą
      domowego chowu, więcej złego może taki narobić niż dobrego.

      Nie ubieraj się dla niego, bo skończysz w worku pokutnym.

      Jak chcesz być szara, to bądź.
      Chcesz kolory, to zakładaj kolory.
      Nie zmuszaj się.

      W historię rodzinną nie wierzę, ale dobry background do rozpoczęcia wątku.

      Ja nie lubię kupować ciuchów i nie kupuję, bo:
      1) inwestuję w elektronikę ( mobile-phones )
      2) szkoda czasu.
    • wonderfool Re: psychika a moda 19.04.09, 18:00
      skąd ja to znam? inspiracji szukaj na forach modowych i blogach szafiarek i
      naprawdę: odwagi! :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja