Czy mam prawo sie wkurzac?

02.05.09, 18:11
ze moja matka pije? Codziennie pije piwo lub prawie codziennie,
ukrywa sie, ale wiem dobrze, kiedy jest chwycona. Dzisiaj zaprosila
swojego gacha i kupil wodke. Wczesniej rano wypila dwa browary.
Wkurzylam sie, bo jest balagan, posprzatalam wczesniej. Jest
wstawiona i nie moglam sie powstrzymac, chociaz zazwyczaj nic nie
mowie, i powiedzialam, ze znow sie upilas i bylam zla. Ona sie
obrazila i powiedziala, ze zobaczy co bedzie, jak do mnie przyjdzie
chlopak. Juz nic nie mowie jej, ze pije, bo boje sie, ze bedzie
mowic ze sobie cos zrobi. A moj tata popelnil samobojstwo 1,5 roku
temu. Zle robie?
    • mona.blue Re: Czy mam prawo sie wkurzac? 02.05.09, 19:07
      Spróbuj zgłosić się do poradni leczenie uzależnień na konsultację z
      psychologiem, który zna tę tematykę.
      • shachar Re: Czy mam prawo sie wkurzac? 02.05.09, 19:15
        to zalezy, jesli masz juz 50 lat to nie ma co dalej wychowywac mame
        zeby oddala Ci forse na flaszke dla boyfrienda. co z tym boyfriendem
        wlasnie, co sie stanie jak on przyjdzie?
    • annaami Re: Czy mam prawo sie wkurzac? 02.05.09, 19:16
      Tak jak napisała mona, zgłoś się do poradni. Sytuacja, którą opisałaś nie jest
      normalna. Twoja matka powinna się leczyć, bo jest alkoholiczką. Porozmawiaj z
      nią, ona musi sobie uświadomić to, że ma duży problem z piciem....
      • kct.kct Re: Czy mam prawo sie wkurzac? 02.05.09, 19:20
        Ale jak jej o tym mowie to sie obraza, szantazuje mnie, ze sie
        wyprowadzi albo cos sobie zrobi. Mowi, ze jej wmawiamy, ze robimy z
        niej alkoholiczke. Jak byla ta afera w pracy to powiedziala, ze to
        nasza wina, bo po nia przyjechalismy jak byla pijana(a dzwonila
        pani, zeby nie musiec wzywac kierowniczki). I ze gdybysmy nie
        przyjechali to by sie nic nie stalo.. Dzisiaj powiedziala, zebym
        szla do siebie, zebym sie nie odzywala i ze to przeze mnie wyszedl
        jej facet...obrazila sie i boje sie o nia, ale nie mam prawa nic
        powiedziec. Jak tylko zaczyna temat to sie wkurza strasznie...:(
        Boze moglam sie nie zloscic, teraz sie bardzo martwie;(
        • kct.kct Re: Czy mam prawo sie wkurzac? 02.05.09, 19:22
          Byla u psychiatry, zeby chorowac bylam z nia i powiedzialam pani, ze
          sie boje o mame, ze pije. Ona powiedziala, ze nie naduzywa i
          zaprzeczyla. Potem mowila do mnie, ze jak byla u tej [-psychiatry to
          pytala ja czy pije, ze wstyd itp, bo ona nie ma problemu.
      • gadagad Re: Czy mam prawo sie wkurzac? 02.05.09, 19:25
        Oczywiście zgłoś się do poradni, bo kontrolujesz matkę i jesteś chora.Jeżeli
        oczywiście chcesz poprawić komfort swojego życia.Inaczej się współuzależnieniem
        zadręczaj na koszt twojego życia.Twoja matka ma prawo się zapić na śmierć,
        jeżeli jej to odpowiada.Pomożesz jej, jeśli ty przestaniesz być
        współuzależniona, może.
        • marty_nike Re: Czy mam prawo sie wkurzac? 02.05.09, 19:48
          gadagadOczywiście zgłoś się do poradni, bo kontrolujesz matkę i jesteś
          chora.Jeżeli
          oczywiście chcesz poprawić komfort swojego życia.Inaczej się współuzależnieniem
          zadręczaj na koszt twojego życia.Twoja matka ma prawo się zapić na śmierć,
          jeżeli jej to odpowiada.Pomożesz jej, jeśli ty przestaniesz być
          współuzależniona, może.


          Bzdury opowiadasz! Tez szukalam pocieszenia w alkoholu po smierci
          meza.Przestalam pic dla dzieci,ktore dawaly mi odczuc ze sa bardzo nieszczesliwe
          z tego powodu ze pije.Gdyby daly mi przyzwolenie tak jak radzisz autorce watku
          to pewnie pilabym po dzis dzien.
          • kct.kct Re: Czy mam prawo sie wkurzac? 02.05.09, 19:52
            Ale ja nie mam prawa nic mamie powiedziec, zwrocic uwagi, bo robi
            sie ogromna awantura z wyzwiskami, grozeniem itp? Tez sie pani tak
            zachowywala? Co jej powiedziec? Przeprosic ja? Juz nie raz tak
            robilam, blagalam, zeby mi wybaczyla, ze bylam zla i ze
            powiedzialam, ze pije. Tylko po to, zeby sie do mnie zaczela odzywac
            i zeby sobie nic nie zrobila, nie wiem jak sie teraz zachowac, co
            zrobic jak ie obudzi, nic nie mowic, przepraszac, blagac na kolanach
            i mowic, ze zle zrobilam?
            • marty_nike Re: Czy mam prawo sie wkurzac? 02.05.09, 20:19
              kct kct nie czuj sie winna,nie przepraszaj,nie pros o wybaczenie.Jak
              chesz napisz do mnie na skrzynke.
          • gadagad Re: Czy mam prawo sie wkurzac? 02.05.09, 23:17
            Były zdrowe, i poczułaś konsekwencje i z tego się opamiętałaś. Nie mówiłam o
            przyzwoleniu, ale o kontroli.
    • k-57 Re: Czy mam prawo sie wkurzac? 02.05.09, 21:24
      kct.kct napisała:

      nie moglam sie powstrzymac, chociaz zazwyczaj nic nie
      > mowie, i powiedzialam, ze znow sie upilas i bylam zla.
    • annaami Re: Czy mam prawo sie wkurzac? 02.05.09, 21:41
      Jeśli zależy Ci na mamie i jej zdrowiu, a żadne rozmowy nie pomagają, to
      postaraj się o przymusowe leczenie.
      Tutaj coś na ten temat:
      www.eporady24.pl/przymusowe_leczenie_alkoholikow,artykuly,8,31,306.html
      • k-57 nie wkurzaj sie 02.05.09, 21:45
        annaami napisała:

        > Jeśli zależy Ci na mamie i jej zdrowiu, a żadne rozmowy nie
        pomagają, to
        > postaraj się o przymusowe leczenie.

        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        za kudly ja i zatargaj do swirkowa
    • annaami Re: Czy mam prawo sie wkurzac? 02.05.09, 21:43
      Aha, nie przepraszaj za nic mamy. Bądź twarda :)
Pełna wersja