po rozwodzie...

05.05.09, 13:24
Witam,
Mam 30 lat, od 3lat jestem po rozwodzie. Nie ukrywam, że rozwód był
dla mnie szokiem i nic nie wskazywało na to że tak się potoczy moje
życie, ale nie o tym chce pisać.
Ostatnio za pośrednictwem znajomej poznałem kobietę, jest młodsza,
ładna, inteligentna. Dobrze nam się rozmawia, miło spędzamy czas
tylko, że ja cały czas mam opór i problem z tym jak jej powiedzieć,
że jestem po rozwodzie. Nie mam pojęcia kiedy to powiedzieć, aby nie
poczuła się oszukana, a też nie chce jej wystraszyć.
Z góry dziękuję za dobre rady.
m

    • mowita Re: po rozwodzie... 05.05.09, 15:50
      przecież to nic złego ani nie grzech życie się różnie układa ja tez jestem po
      rozwodzie i nigdy nikomu to nie przeszkadzało mówiłam wprost tym bardziej ze w
      domu był "owoc" tego małżeństwa:)) jesli Cię lubi dla samego Ciebie to zrozumie
      a skoro mądra i fajna to pewnie i zyciowa :))Spróbuj.......Myślę ze jedyne co
      może ją zniechęcić ( mnie bardzo zniechęciło) to obsmarowanie eks żony.
      Powodzenia , szczerość to podstawa a przy okazji zobaczysz jaki ma stosunek do
      Ciebie:)) Nawet jesli ją to zaskoczy daj jej czas niech sie z tym oswoi :))
    • jackulus A cóż to za problem ??? :-) 06.05.09, 15:41
      Czujesz się gorszy z powodu bycia rozwodnikiem ? Szkoda czasu na wszelkiego typu
      gierki - właśnie wtedy może pojawić się problem z niczego.

      Przecież napisałeś, że jest inteligentna... ;-)))
    • solaris_38 Re: po rozwodzie... 06.05.09, 21:59
      Zrób to filmowo !
      Zacznij mówić o tym ze masz jakąś tajemnicę ....
      Ze ona nie wie o Tobie wszystkiego


      Uznaj jednak jej prawo ze taka wiadomość może zniszczyć związek
      gdyż :
      1. świadczy że zachowujesz dla siebie niezwykle ważne informacje - czyli ze
      wasza intymność jest pozorna intymność wymaga bliskości zaufania i odsłonięcia
      a tego - nie było

      2. ewentualnie dla osoby wierzącej rozwód może być istotny z powodów religijnych
      jesli był kościelny ślub

      im wczęsniej tym lepiej
    • lofbergs.lila Re: po rozwodzie... 06.05.09, 22:48
      powiedz kobiecie, ze masz jej cos waznego do przekazania
      'wiesz kochanie mam zone, piatke dzieci z dwoch malzenstw
      i zobowiazania alimentacyjne wzgledem mojej matki'
      kiedy juz na dobre sie przestraszy i bedzie chciala odejsc
      powiedz jej prawde tzn,ze 'jestem tylko rozwiedziony'
      zadziala, na pewno :)))

      • jestemsobiemalymis Re: po rozwodzie... 06.05.09, 23:14
        Czyli metoda na 'kozę' :)

        Co by powiększyć sobie mieszkanie. ;)
    • skarpetka_szara Re: po rozwodzie... 07.05.09, 04:32
      Nie chce cie straszyc, ale zyjemy w nowym wieku, i takie zeczy jak
      rozwod, nikogo juz nie straszy. Wiec smialo mozesz o tym
      powiedziec. Mysle ze teraz jest odpowiedni czas. Jezeli bedziesz
      zwlekal zbyt dlugo - to tez zle.
      Mysle ze dziewczyna lepiej to przyjmie niz myslisz.
      • skarpetka_szara Re: po rozwodzie... 07.05.09, 04:33
        chodzi mi o to ze w dzisiejszym swiecie malzenstwo to ruletka - masz
        50% szansy ze przetrwa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja