powiew_lata_86
05.05.09, 18:15
Mam zniszczone zycie:( i uwierzcie mi mam ogromne wyrzuty sumienia
ze tu pisze na mame, ale mam dosyc zycia nadzieja ze cos sie
poprawi. Niszczy mnie zachowanie mamy! Jest tak od wielu wielu lat,
odkad pamietam. Mam jest despotka, i choleryczka. Nie zdaje chyba
sobie z tego sprawy, wiele razy probowalam jej to wytlumaczyc jednak
nie chce sluchac. Ze wszystkim jest problem, jestem dorosla osoba, a
ciagle mnie kontroluje. Gdy cos jej sie nie spodoba zaczyna zaraz
trzaskac drzwiami, rzucac talerzami, i przeklinac i mnie wyzywac. W
przeszlosci zdarzalo sie dosyc czesto ze mnie bila, jednak przestala
gdy raz nie wytrzymalam i jej oddalam. Piszac to teraz splywaja mi
lzy po policzkach poniewaz przypominam sobie o tych wszystkich
sytuacjach. Doswiadczalam tego od malenkosci. Przez to wszystko
wyroslam na osobe niedojrzala emocjonalnie, zamknieta w sobie,
niesmiala, mam ogromne problemy w kontakcie z ludzmi, bo zawsze
musialam tyle ukrywac! Nie raz mi powiedziano ze jestem tajemnicza,
ja sobie zdaje z tego sprawe po prostu nie umiem sie otworzyc!
Najgorsze ze z mama taka sytuacja jest do dzis, nic sie nei zmienia,
narasta we mnei lek i niepewnosc. A najgorsze ze mam taki
efekt "zbitego psa" im bardziej mnie mama wyzwie, i szantazuje tym
bardziej sie jej trzymam! to jest chore!ja wyznaje ze mama jest
jedna i ja szanuje ale z drugiej strony nie wytrzymuje! Np teraz
weszla i zpaytala sie czy chce zupe, odpowiedzilam grzecznie ze nie
dziekuje bo nie jestem glodna, to trzasnela drzwiami tak ze je
rozwalila. Jest mnostwo takich sytuacji, nie wiem co mam
robic,podniescie mnie chociaz na duchu:(