Gość: magda
IP: 81.210.121.*
05.12.03, 14:02
Poinformował mnie, że składa pozew. Mam się wyprowadzić, natychmiast. To jego
mieszkanie. Jestem zameldowana tam od czasu ślubu. Nie chce mi się już
ratowac tego związku, nie ma czego. Ale w tej chwili po propstu nie mam gdzie
iść. Tułać się po koleżankach? Moja sytuacja finansowa nie pozwoli mi na
wynajęcie teraz niczego. Potrezbuje miesiąc-dwa czasu. On chce wystawić mi
walizki za drzwi. Przecież chyba nie ma prawa? Chcę się stamtad wyprowadzić,
jak najbardziej, tylko muszę miec chwilę czasu. Teraz boję się, że wróce i
zastanę moje wywalone rzeczy... Czy wzywać wtedy policję? Już sama nie wiem
co robić, przesiedzieć kilka dni u koleżanki czy pilnować na miejscu swoich
rzeczy...
(Pozwoliłam sobie ten wątek zamieścić również na Forum Kobieta...)