zdrada wirtualna

    • Gość: sandra Re: zdrada wirtualna IP: *.chello.pl 20.05.09, 18:50
      Witaj Kasiu.Czytałam to co napisałaś i bardzo
      współczuje Ci.Ale ja na Twoim miejscu zrobiłabym wszystko by
      wzbudzić zazdrośc w meżu i przekonać sie jak on zareaguje jeśli mu
      to bedzie obojetne to już znasz odpowiedz jak mu bardzo zależy na
      Tobie .Nie poddawaj i walcz jeśli serce Ci tak podpowiada .
      • beasingiel_44 Re: zdrada wirtualna 21.05.09, 17:01
        Moze by tak panu i wladcy dac jakies zajecie ktore zabierze mu czas, poprosic nawet o jakas blachostke zeby zrobil, samej usiasc do komputerka i nawet pasjansa ukladac zeby odciagnac od komputerka pana i wladce, zabrac z domu na spacer, zakupy, wszystkie mozliwe chwyty stosowac zeby mial zajecie poza sleczeniem przed monitorem a nawet na beszczelnego zagladac w monitor i zapytac co piszesz skarbie i niewinne spojrzenie w ekran, niech czuje presje, niech nie ma czasu ani swobody na klikanie jak jeszcze cos do ciebie czuje zrozumie a jak juz wpadl w sidla neciku hmmmm
        Ujzysz prawdziwe oblicze ,nie wiem, ale ja bym nie popuscila mu nawet minutki na swobodne klikanie..
        Owszem wspolni znajomi itd.. Ale zadne czaty czy virtualne randki.

        Wiem, ze dopiszecie wiecej cennieszych uwag i rad , kazdy ma jakies doswiadczenia i podzieli sie a wnioski wyciagnac mozna samemu po przeczytaniu tego i podjac decyzje, boje sie, ze nie latwa bedzie to decyzja ale podjac ja nalezy zeby uratowac albo sprobowac ratowac zwiazek, niestety nasza rola czasami bywa taka, ze musimy poswiecic sie dla dobra rodziny

        powodzenia
        • cleer13 Re: zdrada wirtualna 22.05.09, 10:14
          Twoje rady byłyby super, gdyby chodziło o zwykłe zbyt częste zabawy
          na necie. Ale jesli w gre wchodzi uzaleznienie, to reakcje sa takie
          jak u np alkoholika - jak zabierasz mu sprzed nosa butelkę - wpada
          we wściekłośc. Więc nie wygrasz takimi środkami - jak proponujesz
          wyjście z domu, to mu sie nie chce, jak chcesz żeby włączył się w
          życie domowe, to jest zmęczony, jak chcesz z nim pójśc do łóżka to
          się źle czuje. Jeśli przyjmujesz te wyjaśnienia i dajesz mu spokój
          jest w dobrym nastroju - nawet cmoknie cię z wdzięczności w czułko.
          Jak próbujesz na siłe odciągnąc od komp wścieka się,ze ma prawo
          spędzac wolny czas tak jak ma ochote i nie pozwoli narzucać sobie,
          co i kiedy ma robic. Zaraz używa argumentów brzmiących logicznie - o
          wolności w związku - przeciez on siedzi w domu, nie chodzi z
          kolegami i jeszcze nie wolno mu robic tego na co ma ochotę. Wierz mi
          odbyłam wiele takich rozmów - zawsze w końcu wychodziło na to że
          czepiam sie biedaka, ktory po prostu chce spokojnie siedzec w domu i
          jedyne czego potrzebuje to żebym mu nie narzucała co ma robic. I to
          było tak,że ja najpierw widziałam jak zmienia się nasze życie, jak
          beznadziejnie upływa dzień za dniem, a dopiero po jakims czasie
          zorientowałam sie on robi w sieci. I wtedy to połączyłam. Życie w
          sieci stało sie ważniejsze od realnego.
          • beasingiel_44 Re: zdrada wirtualna 22.05.09, 15:29
            widze nie lada masz klopot i to powazniejszy jak by sie wydawalo
            zastanawialam sie co napisac, przypomnialo mi sie jak czytalam kiedys roznego
            rodzaju opowiesci na temat randkowania, milosci wirtualnej itp wszystko za
            posrednictwem neciku. pewna
            zona zaczela pokazywac mezowi ciekwawe stronki czyli takie na ktorych ludzie
            pisza o uzaleznieniu sie od netu, o wirtualnych romansach ktore w prawdziwe sie
            przeistaczaja i tego typu podobne teksty nastronkach a nie brakuje tego. musisz
            byc bezposrednia i staowcza tak zeby zrozumial to, ze wiesz jak mu zalezy na
            przesiadywaniu na necie i wisz, ze z kobietami pisze , czatuje itd. naprawde nie
            dawaj mu chwili spokoju, niech czuje to, ze w kazdej chwili zajrzysz mu przez
            ramie i bedziesz czytala a nawet podejdz i kaz sobie pokazac co pisze. presja,
            brak swobody z korzystania z netu, oraz zalecala bym wyjazd z domciu zeby zrobic
            przerwe od komputerka czasami pomoc moze taka przerwa ale jak juz uzalezniony
            od sieci i rozmowy nie pomagaja rozwal mu ten przeklety komputer na glowie az
            zrozumie w koncu ze nie zartujesz
            przepraszam ale naprawde nie cierpie takich ludzi ktrzy nie znaja umiaru i
            uzalezniaja sie od neciku....
            przerabialam to sama na sobie dobre kilka lat temu i nie bede kryla ale mialam
            klopoty zeby sie przywolac do porzadku, poznawalam ludzi z calego swiata
            plotkowalam i cale szczescie, ze udalo mi sie wyrwac z tego nalogu.


            powodzenia
    • Gość: flądra Re: zdrada wirtualna IP: 157.158.96.* 22.05.09, 10:35
      ręce mi opadły, gdy czytałam wypowiedzi usprawiedliwiające męża
      kasikasi i rady dla niej typu sama flirtuj, konkuruj z tymi innymi
      itp. wszystkim, którzy wypisują te brednie życzę podobnego
      doświadczenia. pamiętacie jeszcze o istnieniu takich wartości, jak
      lojalność, moralność, szacunek dla uczuć drugiego człowieka,
      wierność, dochowanie małżeńskiej przysięgi i o wszystkim, co wynika
      po prostu z miłości do drugiego człowieka...?
      nie - najważniejsze jest bezmyślne czerpanie przyjemności z życia -
      bez względu na koszty ponoszone przez najbliższych.
      człowiek czymś różni się jednak od zwierząt - nie uważacie...?
      szczere współczucie dla Autorki wątku. i szczera pogarda dla jej
      męża za to, że tak ją upokarza i poniża. jeśli to uzależnienie -
      życzę mu jak najszybszego opamiętania się i podjęcia leczenia. dużo
      ma - moim zdaniem - do stracenia.
    • metrosexualni.pl Re: zdrada wirtualna 22.05.09, 13:31
      Coś musiałaś zawalić, w życiu nic się nie dzieje bez powodu... Nie zawsze Twój styl życia musiał mężowi odpowiadać...
      • cleer13 Re: zdrada wirtualna 22.05.09, 14:21
        A nie przychodzi Ci do glowy,że to nie ONA zawaliła, tylko On nie
        radzi sobie z zyciowymi problemami - leczy w ten sposob kompleksy
        wynikające z niepowodzeń w pracy, z kłopotów finansowych i wszelkich
        innych. Internet jest cudownym medium dla wszelkich nieudaczników i
        popaprańców życiowych - tam możesz odgrywac rolę jaką sobie
        wybierzesz - marny urzędniczyna jest wielkim managerem, właściciel
        10-letniego gruchota bogatym biznesmenem, impotent - super
        kochankiem. W wirtualnym swiecie, jesli siedzisz w tym wystarczająco
        dlugo - sam zaczynasz wierzyc, ze to tylko przypadek że nie jestes
        takim własnie człowiekiem. Jesli masz opanowane zasady, jakimi
        rządzi się psychika kobiet ,wiesz czego one potrzebują, potrafisz w
        miare sprawnie poslugiwac sie slowem, opanujesz kilka docipnych i
        pozornie błyskotliwych zwrotow jestes w stanie oczarowac 10, 20 lat
        młodsza kobietę, co podbija ci ego, jestes z siebie zadowolony i
        wydaje ci sie ze wszystko mozesz zrobic ze swoim zyciem. To działa
        jak narkotyk - poprawia samopoczucie, daje zapomnienie o
        codzienności, wprawia w dobry nastrój.
        Tu nie chodzi o onanizowanie sie przed monitorem, to dział głębiej -
        działa na psychikę.
        • spiritshot Re: zdrada wirtualna 22.05.09, 18:17
          Ja bym tam zapytał o szczegóły, za kogo on tam się podaje, albo jakie ma fantazje :)
          • cleer13 Re: zdrada wirtualna 22.05.09, 22:33
            Gdybys przeczytał moje wcześniejsze posty to byś wiedział,że wiem co
            piszę. Wiem, bo sam mi powiedzial,ze poderwanie dziewczyny o 20 lat
            młodszej podkręciło jego ego i bardzo mu imponowało.
            Co do reszty - to wierz mi wiem na czym to polega - poczytałam
            trochę jego wypowiedzi.
    • seth32 Re: zdrada wirtualna 28.05.09, 14:19
      To jest napewno zdrada. Masz prawo czuć nawet tak jak przy zdradzie
      psychicznej i fizycznej. W psychologii pojawiło sie pojęcie: Zdrada
      online. Jest książka o tym Aaron Ben-Ze'ev: Miłość w sieci. Internet
      i emocje.
    • pasiol2 [...] 30.05.09, 18:08
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kasiakasia0 Re: zdrada wirtualna 20.06.09, 12:09
      dziękuję wszystkim za wyrażenie swojej opinii. jeśli mąż pójdzie do
      seksuologa to będę się starała go wspierać i dam mu szansę, a jeśli
      nie pójdzie to konieć-postanowione!!!
      • green_basik Re: zdrada wirtualna 20.06.09, 13:57
        Znam takie kasie jak Ty, za 3 lata wrócisz na to forum z tematem mój mąż chce,
        abyśmy uczestniczyli w seksie grupowym.

        Mamy dziecko.
        W łóżku sprawdziliśmy już wszystkie scenariusze z pornoli, ja już nie mam na to
        siły. Ostatnio jak przebrałam się za seksi policjantkę, to się przeziębiłam, bo
        musiałam biegać po domu prawie naga.
        Zgodzić się na ten seks grupowy?
        Mąż przygląda się jakoś tak łakomie naszemu pieskowi ( twierdzi, że na strony z
        animal porno nie wchodzi ).
        Nie wiem co myśleć.

        • kasiakasia0 Re: zdrada wirtualna 22.06.09, 12:57
          skąd Ty możesz mnie znać? każdy jest inny. ja mam ambicje i nie
          dałabym się namówić w odgrywanie scen porno nie rozumiesz istoty
          sprawy.na szczęście mojemu mężowi nie przychodzi to do głowy i nie
          ogląda się za pieskami. a ten post założyłam po to by zobaczyć jakie
          są opinię na temat zdrady wirtualnej. decyzję zawsze podejmuję się
          samemu. a te odpowiedzi w większości są niedorzeczne. tak jak
          pisałam prędzej-zrozumie ten kto to przeszedł (chodź każda z tych
          osób wbrew pozorom ma zupełnie inną sytuację, nigdy nie są one takie
          same z różnych względów).
          a co do seksu grupowego-to Ty powinnaś odpowiedzieć sobie na pytanie
          czy tego chcesz (a nie dlatego że tylko Twój facet tego chce,
          wybacz, ale dla mnie byłoby to poniżeniem gdybym miała robić coś
          wbrew sobie!
          • funstein [...] 22.06.09, 13:33
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Lussi Re: zdrada wirtualna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.10, 20:32
      Masz tylko jedno dziecko wiec dkla jego dobra odejdz od niego
      ja juz nie mam takiej mozliwosci bo mam ich 4 a w sumie jestesmy 20 lat ze soba.
      On nie przestanie nie wierz w to. Moj zaczal z 8 lat temu, co jakis czas
      obiecuje poprawe i nadal to robi. Jesli mu wierzyc to jesczez mnie naprawde nie
      zdradzil ale ogladanie tych jego rozneglizowanych znajomych juz mnie przyprawia
      o obrzydzenie. W tej chwili juz mi prawie wszystko jedno. W miedzyczasie urodzil
      sie nam syn.... A on nadal to robi... Wiec uciekaj i nie wierz to nalog tak jak
      alkohol, papierosy. Ju nie wiem co gorsze... Trzymaj sie kobieto....
      • shkw Re: zdrada wirtualna 05.06.10, 14:17
        Echhh.... też mam taki problem. jesteśmy z sobą 10 lat, ostatnio dowiedziałam
        się, że ma kryzys. Stwierdziłam: ok,damy radę. Później przejrzałam jego pocztę,
        znalazłam tam maile od dziewczyny, która wysyłała mu zdjęcia w pozycjach
        erotycznych i smsy o tejże tematyce. Był bardzo zaskoczony tym, że znalazłam te
        zdjęcia, powiedział też, że skoro nasze życie erotyczne zostało zaniedbane, to
        musiał sobie jakos poradzić... Później dowiedziałam się, że wydzwaniają do
        siebie i spotkają się na jeden dzień, przy okazji innego wyjazdu. Ona pisze, że
        go kocha, on z kolei mówi mi, że to nic nie znaczy, że kocha mnie, ale jest ze
        mną nieszczęśliwy, że nie ona jest powodem naszego kryzysu, ale... ciężko mi w
        to uwierzyć. Sypiamy osobno, a ostatnio widziałam, jak pisał do niej znowu
        smsy... Jestem załamana układaniem sobie życia na nowo. Myślałam, że to będzie
        miłość do końca życia. Mam 29 lat, wiem, że jestem jeszcze dość młoda, ale jest
        mi ciężko, czuję złość, ból i niepewność. Chyba już zaczynam wariować i popadać
        w paranoję. Nie mam pojęcia co zrobić, z jednej strony chcę się wyprowadzić, z
        drugiej nie mam siły i odwagi, bo, skoro mnie kocha, to może to minie? ...
    • zdradzona_zocha Re: zdrada wirtualna 25.07.10, 19:45
      a kiedyś facet musial ruszyć tyłek z kanapy żeby zmienić kanał w
      czarnobiałym telewizorze...
      teraz załatwia wszystko przez internet. nawet kwiaty żonie można
      wysłać pocztą...
Pełna wersja