Zamyka się

13.05.09, 09:37
Samotny facet, w okolicach czterdziestki,artysta muzyk, rozwiedziony.
Hoduje dwa koty, są jego rodziną.
Karmi je, pilnuje, leczy.
Kocha je nad życie.
Na zewnątrz wariat, świr i maniak totalny.
Tak naprawdę wrażliwiec, czuły, dobry człowiek.
Trochę himeryczny.
Poznajemy się, coś iskrzy... dużo iskrzy.
Będzie kontunuacja znajomości na wyższym poziomie, to oczywiste.
Wczoraj wiadomość - są problemy, koty chore, zamykam się, nie martw
się o mnie.
Wiem, że powinnam odpuscić i poczekać.
Napisałam, że jestem, w razie coś, pomogę.
Docenił i... tyle.
Siedzi w jaskini z kotami. Pewnie kiedyś wyjdzie.
Pytanie: czy tak będzie zawsze ?
Najpier koty ?
Czy to możliwe ?
    • xuxem Re: Zamyka się 13.05.09, 10:03


      Możliwe !

      Ja nawet nie mam kotow, a postepuje - tak samo.


      • athroposs Re: Zamyka się 13.05.09, 10:27
        Chcesz wtedy, żeby zostawić Cię w spokoju.
        Ale jak długo to trwa ?
        Gdzie wtedy jest Twoja kobieta ?
        Obok, czy znika na jakiś czas ?
        • xuxem Re: Zamyka się 13.05.09, 11:04
          >athroposs

          Tak naprawde nie chce.

          Ale cos mnie rani, wiec wole byc sam, aby sie zagoilo w spokoju.
          Rani mnie brak glebszego porozumienia.
          Brak pomyslow czy niechec drugiej strony na przelamanie impasu.
          Ja czasem staram sie go przelamac nawet w sposob paradoksalny.
          Druga strona nie wykazuje podobnej inicjatywy.
          Ale nie wiem czy to akurat ten przypadek.
          Pozostawanie w takich samotniczych sytuacjach rodzi przyzwyczajenie.
          Moze nalezaloby umiejetnie wywabic zwierza z nory,
          nie pozwolic mu jednak okopywac sie w swojej jamie.
          Oczywiscie z wyczuciem, zeby zmasowanym atakiem
          nie przestraszyc i nie zniechecic, bo sie jeszcze bardziej okopie.
          Zrozumiec sytuacje, bo moze byc jeszcze zupelnie inna co do przyczyny.

    • leda16 Re: Zamyka się 13.05.09, 14:40
      Poznajemy się, coś iskrzy... dużo iskrzy.

      Widać to znajomość jednostronna, skoro wiesz tylko tyle, że "coś" iskrzy, ale nawet nie wiesz co.


      Pytanie: czy tak będzie zawsze ?
      > Najpier koty ?

      Może w stosunku do Ciebie...może za tydzień była żona będzie chora
      Wtedy koniecznie leć tam z domowym rosołkiem. Byłe żony bywają istną kopalnią wiedzy o byłych mężach. Powie Ci przynajmniej, czy to z kotami rywalizację przegrała. Czy raczej z kotkami ;).
      • athroposs Re: Zamyka się 13.05.09, 15:09
        leda16 napisała:

        > Poznajemy się, coś iskrzy... dużo iskrzy.
        >
        > Widać to znajomość jednostronna, skoro wiesz tylko tyle, że "coś" iskrzy, ale n
        > awet nie wiesz co.

        - wiem co, ale nie powiem ;)
        >
        >
        > Pytanie: czy tak będzie zawsze ?
        > > Najpier koty ?
        >
        > Może w stosunku do Ciebie...

        - z tego co wiem, do wszystkich ludzi podchodzi z dystansem.

        może za tydzień była żona będzie chora
        > Wtedy koniecznie leć tam z domowym rosołkiem. Byłe żony bywają istną kopalnią
        > wiedzy o byłych mężach. Powie Ci przynajmniej, czy to z kotami rywalizację prze
        > grała. Czy raczej z kotkami ;).
        >
        - z kotami nie przegrała, bo rozwiedziony jest od 8 lat,
        koty ma od 2.
        Ale faktycznie mają dobry kontakt - lubią się do dziś.
        • gadagad Re: Zamyka się 13.05.09, 15:31
          Chimeryczny artysta z kotami, który już stwierdził, że do związków nie
          nadaje.Czego oczekujesz? Że dlatego, że coś między wami iskrzy i jest szansa na
          wspólne uniesienia przenicuje swój charakter?Najpierw wypisz sobie na karteczce
          czego od niego oczekujesz? Normalnie się w jakieś rozmowie zapytaj się, co on o
          takich aspektach życia myśli. Zapewniam cię, że w tej chwili ma cię w łaskawej
          pamięci,ale kotów dla ciebie nie zostawi.No i nie chce, po prostu nie chce,
          twojej obecności w tym jego problemie.Może jak by jakiś zdechł, to ci się
          poskarży i będzie oczekiwał zrozumienia.Ale zjadacza chleba i tatuśka w domu to
          z niego nie zrobisz.Jak będzie potrzebował podawania ziółek, to może jakąś babę
          w domu zniesie.
          • athroposs Re: Zamyka się 13.05.09, 15:45
            Obawiam się, że możesz mieć niestety racje.
            Ech... nic dodać, nic ująć.
            Ucięłaś temat bardzo sprawnie i praktycznie :)
            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja