"o czym dzisiaj chce pan(i) porozmawiac"?-psycholo

18.05.09, 09:45
czy to normalne że psycholog do którego chodzę na "terapię" każde
spotkanie zaczyna od "to o czym chcialaby pani tym razem
porozmawiać?" ?

Gadać do siebie to ja moge w samotności...inaczej sobie to
wyobrażalam
-czy to jest standard?
    • abellard123 Re: "o czym dzisiaj chce pan(i) porozmawiac"?-psy 18.05.09, 10:26


      Zdaje sie, ze to standard !

      Wiekszosc psychologow jakich znam,
      wstawia taka wlasnie lub podobna gadke za kazdym razem.
      Od tego banalu i stereotypu chce mi sie rzygac.

      Chcialoby sie wykrzyknac :

      " o NICZYM, sama cos wymysl, tepa krowo !!!"



    • elzbieta007 Re: "o czym dzisiaj chce pan(i) porozmawiac"?-psy 18.05.09, 10:37
      Do psychologa chodzi się po poradę. Terapię prowadzi psychoterapeuta.

      >inaczej sobie to wyobrażalam
      A jak?

      > -czy to jest standard?
      Nie. Psychoanalitycy nawet takiego pytania nie zadają, tylko w milczeniu czekają
      na to, co pacjent powie.

      • fueradesi Re: "o czym dzisiaj chce pan(i) porozmawiac"?-psy 18.05.09, 10:43
        No wlaśnie :/
        Raz spędzilam caly czas na gadaniu a psycholog nie odezwal się ani
        slowem...moglabym przecież zaczepić kogoś w tramwaju i mu
        opowiedzieć o moich problemach jak to niektórzy robią :D po co mi
        psycholog w takim razie...
        Jak bylam dzieckiem, wtedy psycholog prowadzil rozmowę.
        • elzbieta007 Re: "o czym dzisiaj chce pan(i) porozmawiac"?-psy 18.05.09, 10:52
          Niezależnie od tego, z jakim problemem udałaś/eś się do psychoterapeuty, celem
          tejże jest zmiana. Zmiana w Tobie. Zmiana, której musisz dokonać sam/a.

          W zależności od rodzaju terapii stosowane są różne techniki, które mają Ci to
          ułatwić. Nie wiem, jakiego rodzaju jest psychoterapia, na którą uczęszczasz.

          Zwracam Ci wszakże uwagę, że to Ty masz problem, więc czemu oczekujesz, że to
          terapeuta powinien sugerować czy też poddawać temat rozmowy?


          • leda16 Re: "o czym dzisiaj chce pan(i) porozmawiac"?-psy 21.05.09, 07:18
            Tu niedawno był już taki temat gdzie też Elżbieto radośnie i z tupetem ignorantki siałaś dezinformację. Owszem, celem jest zmiana, ale nie jakaś enigmatyczna, nie wyartykułowana zmiana "w pacjencie", tylko zmiana jego chorych, nieprzystosowawczych reakcji na zdrowe,czyli usunięcie objawów zaburzeń. Jest to proces,trwający zwykle co najmniej parę miesięcy o którego początku, metodach, podłożu teoretycznym, sposobach dochodzenia do celu i wielu innych szczegółach pacjent MA PRAWO być w każdym wypadku POINFORMOWANY! Relacja "gadał dziad do obrazu" nie jest żadną relacją terapeutyczną, nie stwarza więzi psychoterapeutycznej, którą psycholog ma psi obowiązek nawiązać pod rygorem odpowiedzialności za klęskę swoich poczynań z własnej wyłącznej winy. Brak troski o tą więź dowodzi po prostu POGARDY dla pacjenta jako człowieka, łamie jego prawa i dowodzi niekompetencji! Wyobraź sobie, że idziesz do neurochirurga z KT mózgu na którym widnieje diagnoza "guz mózgu". A lekarz na to: Kładź się kobito na stół operacyjny i leż cicho, a zmiana w tobie nastąpi... Trudno chyba o bardziej bezduszne, jatrogenne podejście do człowieka chorego niż brak rzetelnej, fachowej informacji o którym to podejściu bezmyślnie pierdzielisz, że jest...normą!!! Więc nie bałamuć ludzi swoimi bredniami, iż pacjent/ka ma się leczyć sam/a, na oślep, intuicyjnie domyślając się intencji psychoterapeuty, a psychoterapeuta kasować za to samoleczenie forsę. I jeszcze jedno: PSYCHOTERAPIA NIE POLEGA NA ROZMOWIE. Na "rozmowę", to się możesz unówić z kolesiem do knajpy. Psychoterapia polega na AKTYWNEJ WSPÓŁPRACY Z PACJENTEM. Współpracy, której celu, sensie i metodach pacjent ma prawo uzyskać informacje na pierwszej wizycie!!!
            • athroposs Re: "o czym dzisiaj chce pan(i) porozmawiac"?-psy 21.05.09, 13:40
              leda16 napisała:
              Jest to proces
              > ,trwający zwykle co najmniej parę miesięcy o którego początku,
              metodach, podłoż
              > u teoretycznym, sposobach dochodzenia do celu i wielu innych
              szczegółach pacjen
              > t MA PRAWO być w każdym wypadku POINFORMOWANY! Relacja "gadał
              dziad do obrazu"
              > nie jest żadną relacją terapeutyczną, nie stwarza więzi
              psychoterapeutycznej,

              - Alleluja

              I jeszcze jedno: PSYCHOTERAPIA NIE POLEGA NA ROZMOWIE. Na "rozmo
              > wę", to się możesz unówić z kolesiem do knajpy. Psychoterapia
              polega na AKTYWNE
              > J WSPÓŁPRACY Z PACJENTEM. Współpracy, której celu, sensie i
              metodach pacjent ma
              > prawo uzyskać informacje na pierwszej wizycie!!!

              - podpisuję się obiema rękami, może koleżanka Elżbieta w końcu
              zastanowi się nad tym, co wypisuje nie biorąc za to
              odpowiedzialności.
        • abellard123 Re: "o czym dzisiaj chce pan(i) porozmawiac"?-psy 18.05.09, 10:57


          Ja spedzilem bardzo wiele sesji na gadaniu.
          "Psycholog" sie prawie nie odzywal.

          Za ktoryms razem POMYLIL MNIE z kims zupelnie innym !
          Dalem sobie w koncu spokoj z tym teatrzykiem jednego aktora.
          Do samego konca NIC sie od niego ciekawego nie dowiedzialem.
          Odnioslem za to wrazenie, iz znacznie wiecej moglbym
          (pomimo jego milczenia) powiedziec o Nim, niz on wysondowal o mnie.

          • funstein Re: "o czym dzisiaj chce pan(i) porozmawiac"?-psy 18.05.09, 11:08
            a co miał biedaczek powiedzieć?

            że ludzkie problemy emocjonalne i psychiczne są objawem umęczenia
            mózgu nałogiem masturbacji?

            To z czego będzie żył?
            przecież ma najfajniejszą prace pod Słońcem,
            jedyna umiejętność jakiej wymaga to spanie z
            otwartymi oczami.
          • elzbieta007 Re: "o czym dzisiaj chce pan(i) porozmawiac"?-psy 18.05.09, 11:27
            Może to był zły terapeuta. Niestety tacy też się zdarzają, wcale nierzadko.
            Poszukaj innego. Najlepiej korzystać z czyichś referencji, tak jak w przypadku
            lekarzy czy lakierników samochodowych.
            • ona3010 Re: "o czym dzisiaj chce pan(i) porozmawiac"?-psy 18.05.09, 11:54
              To zły psycholożek, miałam taką kilka miesięcy to jest bez sensu
              gadac do siebie, szkoda czasu.

              Teraz ma pania psycholog, która ma doświadczenie, jest dojrzała,
              umie słuchać, umie porównać zachowania, nawiazuje do poprzedniej
              rozmowy 2 tyg temu, nie daje rad, nie ocenia itp
              To jest jak niebo i ziemia.
    • mona.blue Re: "o czym dzisiaj chce pan(i) porozmawiac"?-psy 18.05.09, 13:40
      Ja od takich psychologów, którzy tylko słuchają, a od siebie nic nie
      dają to uciekłam dwa razy (no chyba, że jest to pierwsza wizyta i
      psycholog chce Cię poznać, no ale wtedy zadaje konkretne pytania).
      Najlepiej pracowało mi się z psycholożkami, które owszem słuchały (i
      tona zasadzie "o czym pani chce porozmawiać" - w końcu to ja
      przyszłam z jakimiś problemami, z którymi sobie nie radzę), ale też
      dawały informację zwrotną, nawet radziły,podawały zdrowe
      rozwiązania,podważały moje "chore" poglądy.

      Co innego warsztaty psychologiczne - tam jest jakiś program, jakaś
      konkretna treść do przekazania.
    • athroposs Re: "o czym dzisiaj chce pan(i) porozmawiac"?-psy 18.05.09, 15:18
      Będę powtarzać do znudzenia, bo wątek podobny juz był.
      Nie sztuką pójść do pierwszego z brzegu psychologa...
      Innych lekarzy wybieramy po ówczesnym rozeznaniu przecież !
      Czytajcie trochę w necie, pytajcie znajomych...
      Psychoterapeuta, a psycholog to nie to samo.
      Są też różne szkoły, drogi terapii...
      Poedjście systemowe, metoda ericssona...
      Szukajcie informacji, proszę Was - bo z tego co tu czytam, sporo
      pieniędzy, czasu no i nerwów kosztuje dojście do wniosku, że nasz
      psycholog to tak naprawdę "psycholog"
    • solaris_38 Re: "o czym dzisiaj chce pan(i) porozmawiac"?-psy 20.05.09, 19:39
      to normalne i właściwe ale chyba lepiej byłoby aby psychiatra wyjaśnił na samym
      początku bardzo szczegółowo założenia i celowość tego postępowania i uzyskał zgodę

      gabinet terapeuty to bowiem arena na którwej pacjent walczy o swoje życie
      ale nei dzięki radom
      ale dzięki poznaniu siebie
      swoich potrzeb słabości i uwarunkowań

      terapeuta będzie tą w gruncie rzeczy samotną walkę
      wspierał jak umie
      inspirował
      posuwał naprzód gdy utknie
      a trwa to baaardzo długo
      bo jeśli mamy jakieś sposób widzenia świata (szkodliwy i nieprawdziwy ale jedyny
      dzięki któremu przecież żyjemy !)to jest on głębokim wdrukowaniem w sposób
      widzenia, odczuwania i interpretowania wszystkiego

      zmienić niełatwo

      ale to nie terapeuta walczy

      możesz rzec ze to za mało

      jednak wielu pomogło

      czasem ta odrobina pomocy nad która tak ciężko się pracuje jest kropla
      przepełniająca dzban świadomości

      zresztą terapeutę można zmienić
      czasem potrzebny psychiatra i leki

      czasem lepsza terapia grupowa

      Natomiast po rady idzie się do mądrej ciotki
      a nawet do wróżki jak ktoś wierzy (sa mądre wróżki - ale to kontrowersyjny
      pomysł bo są i bardzo głupie i negatywnie działające)

      Powodzenia w znalezieniu własnej drogi
      SAM człowiek i tak najwięcej sobie pomoże
      wystarczy ze każdego dnia
      siądzie na godzinę i będzie codziennie szukał POZYTYWNYCH rozwiązań stosował je
      i badał jakie skutki przyniosły w dłuższej perspektywie

      zatem odwagi i determinacji to to bardzo trudne
      człowiek jednak od zawsze MUSIAŁ WALCZYĆ O >> ŻYCIE

      inni też walczą o życie
      ale nie widać ich walk

      niem omijają one nikogo
      ani pięknych ani zdolnych ani bogatych






      • spiritshot Re: "o czym dzisiaj chce pan(i) porozmawiac"?-psy 22.05.09, 00:42
        Dziwne trochę, że pyta "o czym". A to na każdym spotkaniu o czymś innym się rozmawia? :) Psycholog nie psychoterapeuta, może nie ma szkoły i nie potrafi wykorzystać tego co mówisz. A już w zależności od szkoły terapeutycznej różnie się pracuje. Niektórzy pytają na każym spotkaniu "co u ciebie?". Ale to co chcesz powiedzieć w treści jest gó... ważne. Ważniejsze jest to, że przeżywasz złość. Pomóż więc terapeucie i powiedz mu: "nie ma pan/pani kur.wa innych pytań?!!"...

        I wyluzujcie ludzie, w gabinecie się nie walczy... tam gdzie się walczy są ofiary i zgliszcza...
        • bszalacha Re: "o czym dzisiaj chce pan(i) porozmawiac"?-psy 13.06.09, 13:18
          Oj,walczy się w gabinecie i to strasznie.Szczególnie,gdy to początek
          terapii i pacjent nie kontaktuje z własnymi emocjami.
          Albo zmień terapeutę/może nim nie jest/,albo zgłos mu ten problem.
Pełna wersja