bronia5710
20.05.09, 08:48
Wiem, że dla wielu takie hasło to zgroza. Pełnoletnie ? Daj mu
spokój. Miotam się między tym daniem spokoju a próbą pomocy. Córka
siedzi w domu całymi dniami, nawet jak chce wyjsc i to planuje - w
ostatniej chwili zostaje. Plany na poprzednie wakacje pozostały w
sferze planów. Potem zaczęła studia płatne, my finansowaliśmy, ale
rzuciła tuż przed sesją. Potem nic, nic, nic, krótka praca najemna
przez okres próbny, nic, nic. Teraz w planach znów studia.
Scenariusz znajomy ? Pewnie tak. Wielu młodych ludzi tak ma. Sama
pamietam swoje okresy totalnej abnegacji. To co, dac spokój ? Aha -
próbowałam namówic ją na psychologa, były nawet dwie wizyty - z
obrzydzeniem porzucone, z poczuciem zbrodniczej ingerencji w
prywatnośc. Już sama widzę, żeby dac spokój...