PLOTKA. Jak z nią walczyć?

20.05.09, 19:30
Witam,
Proszę o poradę...
Ktoś puścił w firmie wyjątkowo obrzydliwą plotkę na mój temat.
Zwykle takie rzeczy mnie nie wzruszają i przechodzę nad nimi do
porządku dziennego. Tym razem jednak bardzo mocno mnie to dotknęło.
Nie wiem, jak zareagować?
- udawać, że nic się nie dzieje, kompletnie to ignorując
- porozmawiać z osobą, która tę plotkę puściła (znając życie
wszystkiego się wyprze)
- opowiadać wszystkim dokoła, że to jest bzdura
Po raz pierwszy zupełnie nie wiem, co zrobić...
    • solaris_38 Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 20.05.09, 19:49
      nie wiadomo jaka to plotka
      i co od niej zależny
      czy utraciłaś wiarygodność ?

      warto jesli się da pokazać jej nieprawdziwość
      ale jak się nei da lub za trudno
      to
      po prostu mężnie znieść i liczyć że ludzie Cię znają

      jeszcze niejedną plotkę przyjdzie Ci znieść bo ludzie bardzo nierozwinięci w
      wyobraźni, empatii i świadomsoći



      • black_tangens Powiedz,ze to prawda i smiej sie przy tym 22.05.09, 16:31
        Ewentualnie ignoruj.
    • funstein Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 20.05.09, 21:26
      nie plotkować ?

      kobiety stają się ofiarami własnej plotkowej natury.
      • drinkit Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 12:04
        > kobiety stają się ofiarami własnej plotkowej natury.

        Hmm..najwięksi plotkarze jakich spotkałam to mężczyźni.
        • funstein Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 14:47
          wydawało Ci się, że to mężczyźni.
    • horpyna4 Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 20.05.09, 22:03
      Na plotkę jest jeden sposób. Skuteczny.
      Należy potwierdzić, dodając jeszcze mnóstwo szczegółów czyniących ją
      zupełnie nieprawdopodobną. Wtedy osoba rozsiewająca plotki wyjdzie
      na durnia.
      Na przykład: plotka głosi, że sypiasz z szefem. Potwierdzasz, dodając
      że za taką kolię z brylantami, jaką dostałaś od szefa, to niejedna
      by się z nim przespała, a że nie na nią padło, to zazdrości.
      No i oczywiście trzeba przy tym robić odpowiednie miny.
      • sad_anna Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 21.05.09, 08:06
        To nie jest takie proste...
        Czy utraciłam wiarygodność? nie... zawodowo nikt nie może niczego
        zarzucić, jestem tego pewna. Zdarzyło się parę razy, że osobie,
        która plotkę rozsiewa, udowodniłam niekompetencję. Dość często
        ścieramy się na polu zawodowym. Zawsze staram się zachowywać
        profesjonalnie i dyskutować z nią na poziomie merytorycznym, nie
        emocjonalnym. Ale własnie do mnie doszło, że pani M. opowiada
        wszystkim dookoła, że mój rzekomo trudny charakter i to, że nie
        można się ze mną porozumieć wynika z tego, że jestem.... odmiennej
        orientacji seksualnej! Może niektórym osobom wyda się to nawet
        zabawne, ja sama nie wiem, dlaczego mnie to tak mocno uraziło. Mam
        się za osobę tolerancyjną. A jednak zabolało... Z tym sobie poradzę
        wewnętrznie... Ale jak ja mam udowadniać wszystkim, że nie jestem
        lesbijką? I czy w ogóle jest sens to udowadniać? Mimo wszystko nie
        chcę, by przylgnęła do mnie taka łatka. Ale tłumacząc się z tego
        mogę jeszcze pogorszyć sprawę. Zupełnie nie wiem, co robić... Mam
        wewnętrzne przekonanie, że oddzielanie życia prywatnego od
        zawodowego świadczy tylko i wyłącznie o profesjonalizmie. Nie
        opowiadam w pracy o swoim życiu prywatnym, bo nie mam takiej
        potrzeby. I nagle obraca się to przeciwko mnie...
        • horpyna4 Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 21.05.09, 11:17
          No i bardzo dobrze. Powiedz głośno, że jak pakowała Ci się do łóżka,
          to jakoś nie narzekała na Twój trudny charakter.

          Jest taki sposób walki, że wykorzystuje się broń przeciwnika
          przeciwko jemu samemu. Bardzo skuteczny.

          A w ogóle, to poużalaj się nad nią. Bidula, ma problemy ze sobą i
          nie potafi oddzielić pracy od spraw osobistych...
          • skrot.myslowy Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 12:33
            Dodatkowo rozpuść plotkę że Pani M. koniecznie powinna udac się do lekarza bo ta
            wysypka może być zaraźliwa!!! ;PPP
          • joanna.syrenka Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 13:57
            Horpyna ma absolutną rację.
            Potwierdzić, i z szelmowskim uśmiechem jeszcze dołożyć parę pikantnych szczegółów.
            Efekt? Zaczniesz być postrzegana jako osoba, która ma dystans do siebie i tego
            co się o niej mówi, a z plotkary zrobisz...plotkarę - niegodną zaufania ;)
          • romy_sznajder Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 20:24
            horpyna4 napisała:

            > No i bardzo dobrze. Powiedz głośno, że jak pakowała Ci się do łóżka,
            > to jakoś nie narzekała na Twój trudny charakter



            Bomba!
        • kurkawodnista Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 11:49
          Proponuję przy najbliższym spędzie pracowników zacząć żartować, jak to Pani M.
          próbowała się z Tobą umówić/całować/obłapywać. Na uwagi pracowników, że pewnie
          ściemniasz, dodajesz, że zaraziłaś się od tej Pani specyficznym rodzajem humoru,
          i skoro ona pozwala sobie na takie uwagi pod Twoim adresem, nie masz zamiaru
          pozostać jej dłużna. Koniec, kropka. Walczyć tą samą bronią (podteksty
          seksualne), ale z zaznaczeniem, że wiesz o plotce i traktujesz to jak głupi
          kawał. Udawanie, że nie wiesz o całej sprawie może tylko rozbuchać Panią M. i
          spowodować powstanie kolejnych interesujących historyjek na Twój temat.
        • poiuyt666 Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 11:50
          rozegrałbym to podobnie jak przedmówca - przedstawiając to jako zemstę
          odrzuconej kochanki, a odrzuconej właśnie ze względu na Twój heteroseksualizm.
          poziom chamstwa dostosowałbym do zasług ;)
        • towditowdi Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 13:24
          Powiedz, że M dostała od Ciebie kosza, stąd jej paszkwilowate
          zachowanie. Jak byłyście razem to nic nie mówiła. A tak na poważnie
          to ja prawdopodobnie bym nie reagował. Świat jest mały - pewno Cię
          widzą na mieście z facetem, może z dziećmi. Jak Cie nie widzą to
          poproś, żeby raz czy trzeci podjechał po Ciebie. Taka plotka sama
          umrze. Pozdrawiam.
        • bestyjaa Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 14:37
          Autorko wątku :)

          przede wszystkim- nie próbuj na siłę i gwałtownie zaprzeczać plotce. Bo to głupio wyjdzie.. ;) Za to możesz spróbować delikatnie zasugerować towarzystwu, iż ta plotkująca chyba jest lesbijką i robi sobie nadzieje w Twoim kierunku. MOżesz rozgłosić, ze się do Ciebie zaleca i popytywała cię, czy aby nie jesteś odmiennej orientacji;)

          To powyższe potraktuj z przymrużeniem oka ;) Ja sama uważam, ze najlepszą zasadą jest nie plotkować, często nawet lepiej nic nie mówić, niż powiedzieć coś, co jest zupełną prawdą..

          Ja bym na Twoim miejscu porozmawiala z paroma osobami na temat tej plotki i delikatnie wyjaśniła, jak bardzo Cię to martwi itd.
        • black_tangens Rozpowiadaj,ze kochasz pania M. i ze ona to odwzaj 22.05.09, 16:34
          odwzajemnia. I ze np. wczoraj spedzilyscie mily wieczor.... Taka plotke mozna
          potraktowac zartobliwie, to nic strasznego. A pani M. jest zazdrosna o twoje
          sukcesy zawodowe lub ma problemy z wlasna seksualnoscia, ze takie plotki rozsiewa:-)
          • black_tangens Albo ze rzucilas pania M.,bo ma ciezki charakter,c 22.05.09, 16:36
            choc jest dobra w lozku:-)
        • madmanu Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 18:08
          hahaha czym tu się przejmować. jak powiesz, że nic Cię tak nie motywuje do pracy
          jak smak kobiety o poranku, to szybko się skończą wszelkie plotki i komentarze ;)
      • kruk51 Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 17:28
        Skoro Cię ta plotka tak dotknęła, to znaczy, że coś na rzeczy jest !
        Zrewiduj swój stosunek do świata i ludzi a wyjdziesz ze wszystkiego obronną
        ręką. Mniemam, że należysz do kadry kierowniczej i potrafisz
        wleźć ludziom za skórę. Widać nie za bardzo Cię kochają i cieszą się
        z każdej głupoty byle Cię pognębić, bo tylko tyle mogą. Weź pod uwagę,
        że kiedyś wrócisz w szeregi zwykłych śmiertelników bo taka jest kolei
        rzeczy, i zastanów się czy będzie tam miejsce dla Ciebie. Jeżeli nale
        żysz do ludzi z pokroju PiS to nic Cię nie uratuje. Mam na myśli wro
        dzoną papieską nieomylność !
        • sad_anna Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 19:18
          Drogi Kruku51
          Masz rację w jednym - należę do kadry kierowniczej i nie wszyscy
          mnie kochają. Czy załażę im za skórę? Pewnie w mniemaniu niektórych
          tak, choć w pracy wymagam w sumie niewiele - mylenia i
          odpowiedzialności za swoje decyzje. I nie tylko od innych. Wymagam
          tego też przede wszystkim od siebie. Nie wiem, co masz na myśli
          pisząc, że wrócę w szeregi zwykłych śmiertelników... ależ ja jestem
          w szeregu zwykłych śmiertelników! nigdzie indziej, nigdzie wyżej...
          Nie boli mnie kiedy ktoś atakuje mnie zawodowo - ma prawo... Ale
          prywatnie? włażenie z butami w moje życie, doszukiwanie się sensacji
          tylko dlatego, że o swoim życiu nie opowiadam w pracy uważam za
          mocno niesprawiedliwe...
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 22:00
            Ja myślę, że taka plotka może boleć osobę, która boi się, żeby ludzie nie
            uważali, iż jest niekobieca. Kobieta na kierowniczym stanowisku już się wystawia
            na takie ryzyko, przecież wszyscy wiedzą, że kierowniczki to hetery i babochłopy
            ;-). A jak jeszcze ktoś dowali, że lesbijka, to już w ogóle.

            Więc najlepiej zrewidować myślenie. Dlaczego zależy ci na tym, żeby w pracy
            ludzie widzieli w tobie kobietę? Praca jest praca.

            No dobra, ja wiem, że w naszej kulturze mężczyźni mierzą swoją męskość sukcesami
            w pracy, a zatem im wolno w pewnym sensie eksponować w pracy seksualność, a
            kobietom jakoś jakby nie. No ale czy to twój problem? Właściwie co ci szkodzi
            udowadniać w pracy, że jesteś prawdziwym mężczyzną? :-)
    • paco_lopez Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 21.05.09, 09:51
      niereagować.plotka zyje krótko. niedługo bedzie następna. ludzie się
      nudzą i plotkują. nie mają lepszych zajęc.
    • oposka Re: PLOTKA 21.05.09, 10:32
      nie ma sensu z nią walczyć ona prędzej zniszcy Ciebie psychicznie
      tak ,że nie dasz rady . Po prostu staraj sie o tym nie myśleć ludzie
      zawsze plotkowali bo w ten sposób mogli się dowartościować tak
      myślę .Ostatnio wśród znajomych tez słyszałam głupią plotkę na swój
      temat ale uciełam ją tak szybko jak szybko powstała . Pytanie tylko
      czy uwierzyli a jeśli tak to komu ? ale to już zupełnie mnie nie
      interesuje ich wybór .
      • o-kurde.pl Re: PLOTKA 22.05.09, 11:41
        Nie ma sensu udawać, że nic się nie dzieje.
        Ja bym plotkę jeszcze wyolbrzymiła. Kiedyś , ktos rozpuszczał
        plotki, że dostałam od kochanka samochód. Nie było sensu prostować.
        Zaczęłam się chwalić, że oczywiście, i samochód i nowe mieszkanie.
        Co tylko kupiłam mówiłam, że dostałam.
        Skończyły sie plotki na ten temat.
    • 4v najpierw musisz zrozumieć tę kobietę. 22.05.09, 11:53
      bo to kobieta, zgadłem?

      plotka, to nic innego, jak broń kobiet w walce z konkurencją. zwykle to broń w
      walce o mężczyzn, przez co szczęśliwe kobiety w szczęśliwych związkach bardzo
      rzadko są obiektem plotek.

      tak więc przede wszystkim musisz sprawdzić, co ta kobieta ma do Ciebie, czego
      się boi. może jakiś wspólny facet, tzn ten sam się wam podoba? albo po prostu za
      bardzo zbliżasz się do jej znajomych potencjalnych kandydatów? albo po prostu
      jesteś atrakcyjniejsza od niej i to taka broń prewencyjna?

      plotka ma też jeszcze jedną cechę, pogłębia więź między plotkującymi. a więc
      jeśli kobieta ta czuje się nieco zmarginalizowana, to wymyśla plotki by się
      zbliżyć do plotkujących i zdobyć "newsem" ich uznanie.

      co ja bym zrobił na Twoim miejscu? zamieścił ogłoszenie w prasie, że ta i ta
      pomówiła mnie o to i o tamto i że to nieprawda. ogłoszenie pokazałbym wszystkim
      moim znajomym, ot tak od niechcenia. tej plotkarze oczywiście też. a potem bym
      się jej spytał wprost, czego się boi i czego mi zazdrości, skoro wymyśla takie
      plotki.

      to by ją zniszczyło. zachowanie nadracjonalne. plotka, jako zachowanie możliwie
      najbardziej konformistyczne, najlepiej jest niszczona przez zachowania wyjątkowo
      indywidualistyczne, finezyjne i nietypowe.
    • sleepysheep Potwierdź... 22.05.09, 12:12
      Najlepszym sposobem, aby ludzie przestali plotkować, jest potwierdzić informację
      - nawet jeśli nie jest to prawda. Niezależnie jak wielka nie byłaby to sensacja,
      traci swoje znaczenie gdy zostaje potwierdzona i ludzie zapominają o temacie.
    • hogata123 Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 12:27
      wyglada na to, ze osoba, z ktora masz do czynienia jest bardzo
      prosta i ograniczona kobieta. jej zdaniem najwyrazniej obwolanie
      kogos lesbijka jest obrazliwe. a nie jest i byc nie powinno.
      prawde mowiac zupelnie bym sie taka plotka nie przejela, mysle, ze
      tym bardziej wykorzystalabym ja na swoja korzysc, moze zaczelabym
      sie troche bardziej wyzywajaco ubierac? moze opowiadalabym jaki to
      uroczy wieczor spedzilam ostatnio z kolezanka?
      jesli Twoi wspolpracownicy nabrali sie na gierki ze strony tej
      kobiety, podejmij gre i graj ostro! niech maja o czym mowic. moze
      maja na tyle nudne zycia, ze sprawisz, iz ich dni stana sie bardziej
      kolorowe.
      skoro juz masz przypieta latke lesbijki badz "lesbijka", ktorej
      kobiety zazdroszcza, a mezczyzni porzadaja :).
      i na koniec: smiej sie z tego! smiej sie z niej i z jej glupoty :)
      • sad_anna Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 13:07
        Dziękuję za wszelkie wypowiedzi. Zwróciliście uwagę na parę rzeczy,
        na które ja uwagi nie zwracałam, na parę spraw otworzyliście mi
        oczy. M.in. na to, co mogło spowodować taki obrót sprawy... Niektóre
        rady wykorzystam :-) inny współpracownicy są naprawdę fajnymi,
        inteligentnymi ludźmi i chyba załapią kowencję żartu, nawet o takim
        seksualnym podtekście. Więc może przerysowane żartowanie z tego
        tematu będzie dobrym pomysłem...
    • zibi63 Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 12:57
      e chcą Całkowicie zgadzam się z horpyną4. Próby dementowania plotki
      tylko ją podsycają. Paradoksalnie elementy absurdu dodawane do
      plotki skutecznie ją wyciszają. Myślę, że ludzie nie lubią być
      uważani za przygłupów opowiadających bzdury.
    • lamia55 No problem 22.05.09, 13:21
      Aniu, myślałam, że to coś gorszego. Najlepiej się z tego śmiać.
      Na mój temat też ktoś kiedyś rzucił taką kaczuszkę, co skwitowałam
      stwierdzeniem, że obecnie rozważam taką ewentualność i dlatego z nikim się nie
      spotykam by sprawdzić, jak długo mogę wytrzymać bez penisa ;-)

      Kiedyś miałam duży problem z moim byłym szefem, minęło już 5 lat od kiedy
      zwolniłam się z pracy, a on ciągle mnie prześladuje. Nie mnie jedną. Dzwoni po
      moich szefach i plecie, że mam problemy z alkoholem.
      Koleżance też tak zrobił, ale jej szef wyzwał go od psycholi i zabronił mu
      opowiadać bzdur o jego pracownikach. Mój szef tylko zapytał się jakie jest moje
      stanowisko w tej sprawie, odpowiedziałam, że jeśli ktoś zadaje sobie trud by po
      5 latach dzwonić do firmy z życzliwą informacją sam sobie wydaje świadectwo i
      wystarczy zasięgnąć języka, w jaki sposób żegna się ze swoimi pracownikami.
      Więcej ten temat nie był poruszany.
      A powód tej obsesji jest taki, że jako jedna z niewielu w firmie nie pozwoliłam
      się obmacywać i klepać po tyłku.
      Był nawet plan, by go oskarżyć o zniesławienie, o dziwo w jeden dzień udało się
      zebrać grupę 15 osób, którym też utrudniał życie.
      Ale doszłam do wniosku, że musiałabym się dalej babrać w tym bagnie, a tak mam
      dobrą opinię zawodową i nikomu nie muszę się tłumaczyć z obsesji chorych ludzi.
    • filipooo Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 13:29
      Plotka będzie, plotka to lubisz
      Uważnie słuchasz co TeDe mówi
      W pewnym momencie gubisz się już troche
      Powtarzać lubisz, robisz sobie wioche
      Och, ech wiesz co zrobili
      Fiodor i Borys jak sobie popili
      Całe studio w kurwe rozpie...li
      Fiodora fure w lombardzie zastawili
      Siedzieli tam cztery dni i pili
      Wydawcę związali i pobili
      Przedtem przekręcili go na baniek multum
      Dwóch debili ofiary PLN kultu
      Ful tu ku... słyszę takich niusów
      Farma, karma dla lamusów ząb
      Ja reprezentuje skład Gib-Gibon
      I tak naprawdę to pie... to, tak
      Jedni z jednej strony, drudzy z drugiej
      Plotka będzie, plotka to lubię
      A ty lubisz o mnie mówić jak mnie nie ma
      Przecież ty wiesz wszystko na mój temat
      Zbiera jak antena twoje ucho
      Robisz z tym to co ja z kapuchą
      Wydajesz, gadasz, plotkujesz
      Sprzedajesz, kit wsadzasz, konfabulujesz
      Denerwujesz mnie ku... okrutnie
      To przez ciebie rodzą się te kłótnie
      Chlapiesz jęzorem rezolutnie
      Ktoś ci go kiedyś w końcu utnie, yo
    • kaktuch Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 14:02
      Wszyscy dali Ci tu bardzo dobre rady a mianowicie, potwierdzać plotke i śmiać
      się z tego. Wymyślać jeszcze bardziej absurdalne historyjki np. że dałaś jej
      kosza i się mści i wtedy ona wyjdzie na idiotkę.
      Powodzenia!
    • kurs_latania Nie rób absolutnie nic 22.05.09, 14:29
      Często przecież nawet nie wiemy, że o nas plotkują. Ja dowiedziałem
      się parę rzeczy na swój temat po kilku latach i to przez przypadek -
      kolega upił się na firmowej kolacji wigilijnej i wypaplał. Słuchając
      tego dziwiłem się, jak to możliwe, że szef nie zweryfikował ze mną
      tych informacji, a może po prostu miałem dobrego szefa. W każdym
      razie próbując dementować tylko pogorszysz swoją sytuację. Jeśli
      ktoś cię zacznie wypytywać w wiadomej sprawie, powiedz, że nie
      potwierdzasz, ani nie zaprzeczasz, a w ogóle to masz to gdzieś. Jak
      zaczniesz się tłumaczyć, to dopiero będzie. Wiem, że plotki są
      straszne. W moim przypadku plotka dotyczyła mojej orientacji
      seksualnej, w przypadku mojej znajomej - zrobioną z niej ostatnią
      dziwkę, która ma dziecko z bogatym Arabem, które wmawia mężowi,
      tylko dlatego, że jej syn ma ciemniejszą cerę niż ona. A że nikt jak
      dotąd nie widział żadnego Araba, to już nie jest ważne. Ludzie
      gadają, żeby gadać, z nudów, dla podkręcenia nudnej atmosfery w
      pracy, albo z czystej złośliwości. Kit im w ucho. Alleluja i do
      przodu!
    • e._ Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 14:42
      Odwrócenie broni, to zawsze działa. Ale też moze pobudzać plotkarza
      do jeszcze intensywniejszej generacji kolajnych plot.
      Doskonały jest też inny sposób: kiedy spotkasz ją koniecznie w
      obecnosci wielu innych osób z pracy - im wiecej, tym lepiej, sama
      musisz wybrać optymalny moment - nagle odwróc sie do niej i powiedz
      bardzo, bardzo głośno: "A, Zosia! Już od jakiegos czasu miała cię
      zapytać, skąd bierzesz te bzdury na mój temat które rozsiewasz po
      firmie? Wiesz, są wśród nas osoby które ku mojemu zaskoczeniu
      namawiaja mnie do wytoczenia ci sprawy o zniesławienie i są
      zdecydowane byc świadkami. Zastanawiam sie, co z tym fantem zrobić
      ale wiesz, jeśli to się powtórzy, to zdecyduję się bardzo szybko.
      No, a po co to nam obu, mnie - kłopot, a tobie - kompromitacja. Więc
      jako osoba wielkoduszna proszę cię, zastanów się, czy tego naprawdę
      chcesz. "
      Po czym nie podejmuj żadnej dyskusji, nie daj jej szansy, po prostu
      odwróć sie i wyjdź.
      • 8y Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 15:51
        Baby to maja nasra.ne w glowach. Po facecie splynie.
        • sad_anna Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 19:22
          Po facecie spłynie? nie po każdym, wierz mi. To nie jest kwestia
          płci, raczej charakteru, podejścia do życia...
          • sankanda Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 20:16
            z plotka sie nie walczy. zyj zgodnie ze swoimi wartosciami, badz
            soba, a plotka zdechnie smiercia naturalna. walczac z plotka -
            wzmacniasz ja.
          • lila122 Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 22.05.09, 20:26
            Ja powiedzialam,ze plotkara jest okropnie brzydka i ma wielka d...
            moze to bez kultury,ale jak zadzialalo na nia-latala wsciekla i
            jeszcze bardziej gadala na mnie.Najlepsze jest to,ze sie tak
            wsciekala,bo ona...naprawde jest okropnie brzydka i wie o tym
            sama.Na mnie faceci zwracaja uwage i sama widziala i slyszala jak
            reaguja kiedy ide.Kiedys specjalnie powiedzialam innej
            plotkujacej,ze tamta mam poprostu w d...!
            Ty nie mozesz pokazac,ze ona jest silniejsza.Silna jest tylko w
            swojej mordzie,a tak naprawde biedna z niej kobieta,ktora takie
            rzeczy mowi na twoj temat.Ja ze "swoja"plotkara mialam przeboje az 7
            lat.Gadala i obrazala mnie gadajac o mnie do innych ludzi.Wiesz co
            sie stalo?Skutek jest odwrotny...wszyscy sasiedzi sie od niej
            odwrocili,znajomi,ktorzy kiedys do niej przychodzili-nie przychodza
            juz pare lat.Teraz jest spokoj,a ja?...swietuje zwyciestwo!
            Zycze Ci wszystkiego dobrego.
    • completely_new_me zignoruj 22.05.09, 20:53
      najgorsze, co możesz zrobić to zacząć się tłumaczyć. tymbardziej, ze na
      szczęście plotka nie zagrozila twojej pozycji zawodowej. Obchodzi cię, co myślą
      o tobie ludzie? To nie ma żadnego znaczenia, ważne że masz rodzinę i przyjaciół
      którzy cie znają, kochają i akceptują, a to co mysli sobie na twój temat jakaś
      zawistna szma** i banda znudzonych, sfrustrowanych, durnych kretynek nie jest
      istotne. Ignoruj ich, patrz z politowaniem, nie daj się sprowokować, okazuj
      swoją wyższość, staraj sie zachować dobry humor a szlag ich trafi bo dotrze do
      nich że absolutnie nic nie znaczą.
    • moon_witch najlepiej nie walczyć z plotkami.. 22.05.09, 22:23
      Ruszyć ramionami i iść dalej.

      Zycie i tak cudownie weryfikuje ludzi, że napewno kiedys
      zweryfikuje i te kobietę.

      Mozesz też zabawić się w 'zemstę doskonałą'...załadować z "Pirate
      Bay" - Photshop Elements 0.7, - sciągnąc zdjecia porno z
      Internetu ....i przyklejać główkę do pozstałych częsci ciała
      łącznie z nagim odbytem.
      Następnie wydrtukować ów produkt i rozklejać nad ranem, kiedy
      miasto w ciszy śpi, w okolicach mieszkania owej znanej plotkarki...
      Czyn ten niezbicie niski i haniebny, jednak ma wartość
      psychoterapeutyczne...


      Tylko chicho, szaaaa. Ja i Ty wiemy o tym....:-)
    • d0oti o mnie kiedyś plotkę... 23.05.09, 14:36
      ... puściła koleżanka z L.O, z którą po zakończeniu szkoły nie miałam żadnego
      kontaktu. Byłam wtedy po I sem I roku, spotkałam w autobusie koleżankę, która
      bardzo się na mój widok zdziwiła, bo słyszała, że jestem w ciąży!! Ja nie chcąc
      psuć zabawy moim "koleżankom" odpaliłam, że owszem byłam w ciąży, już w klasie
      maturalnej, ale nie chciałam nic nikomu mówić, do tego mnie chłopak zostawił i
      teraz jestem samotną matką, nie pracuję, wyrzucili mnie ze studiów i ogólnie
      kiszka. Ja miałam większą frajdę z tej plotki niż "znajomi". Najlepsze było to,
      że wróciła plotka wróciła do mnie jakiś czas później w wersji takiej, że
      tarzałam się ze śmiechu :-).
      • beasingiel_44 Re: o mnie kiedyś plotkę... 26.05.09, 16:58
        swiwtna zabawa d0oti takiego podejscia i naprawde godnego nasladowania
        tylko pozazdroscic .
        zgadzam sie z toba w zupelnosci
        wiesz przeswietny ubaw musialas miec, nie ma to jak dobry humor i zabawa


        pozdrawiam
    • sillke Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 25.05.09, 16:19
      Pewien profesor, który zajmował się zagadnieniem plotki (między
      innymi) twierdził, że plotkę nalezy ośmieszyć, co juz poradzili Ci
      przedmówcy.
    • pasiol2 Re: PLOTKA. Jak z nią walczyć? 02.06.09, 11:39
      Ploty, plotki, ploteczki......
Inne wątki na temat:
Pełna wersja