mmarusia
26.05.09, 08:54
Chodzi o mojego meza.On nie zdaje sobie sprawy z tego,ze ma problem z
zazdroscia.Nie moze do mnie zadzwonic zaden mezczyzna...O nic nie znaczacy
telefon jest straszna awantura w domu.On mowi,ze to ja robie cos zlego.Ja
wiem,ze jest inaczej...Nie mam juz sily...Choc Go kocham,to rozwiode sie z
nim.Zebym mogla mu pomoc...Zadzwonilam do jego psychiatry.Po poludniu mamy na
spokojnie porozmawiac.Czy taka chorobliwa zazdrosc mozna wyleczyc? Jestesmy po
slubie 19 lat.
Mial ktos z Was takie problemy?
-----------
"idealna kobieta to taka,ktora ma idealnego meza" :)