krzywdzona
11.12.03, 13:22
w sytuacji zagrożenie do kogo się zglosić? Slyszałam o niebieskiej linii,
ale czy to działa?.Co robić gdy wrzeszczy i podnosi na mnie rękę?za to ze
np.pranie nie zdjęte JESZCZE z suszarkiZadzwonić na policję?-(jest jednym z
nich, niestety)-czy nie powiedzą-radźcie sobie sami?.A ja po prostu boję się-
o siebie i córeczkę, która jest świadkiem i wiadomo ze też trzęsie się ze
strachu.Nie mam dokąd pójść, nie myślcie że jestem jakąś bidulką-sierotką -
po prostu nie mam dokąd się wyprowadzić, nie wiem jak sobiE i córce pomóc w
takiej sytuacji-jeśli isnieje jakaś instytucja, która zareagowałaby na mój
telefon w momencie niebezpieczeństwa i zabrała tego wariata-na pewno
skorzystam.mOŻE MACIE JAKIEŚ RADY, TELEFONY...Przecież nie wywalę wariata z
naszego WSPÓlNEGO mieszkania???