propozycja pracy czy to nie gra?

07.06.09, 18:55
Witajcie,jestes Basia mam 3 wiosen na karku,jestem emigrantka ,mam
pewien problem,od jakis dwoch lat regularnie chodze na \"robienie
sobie pazurkow\"do pewnejgo malzenstwa,bardzo dobrze mi sie rozmawia
z kobieta ktora zajmuje sie moimi paznokciami-jest tez wlascicielka-
kiedys porozmawialysmy sobie od serca,doskonale sie zrozumialysmy co
do kwesti zycia na obczyznie-po jakims czasie osoba ta zaproponowala
mi prace u siebie,musialabym zdobyc certyfikat aby pracowac w jej
salonie-porozmawialam z mezem i postanowilismy abym poszla do tej
szkoly,tak wiec zaklepalam sobie miejsce w szkole ale pieniedzy
jeszcze nie wplacilam,mam jeszcze czas,niestety szkola zacznie sie
we wrzesniu to dlugo...pozatym przeszlam rozmowe z ta kobieta co
podsunela mi pomsl z praca i co wazniejsze obiecala mi prace,mam
teraz mieszane uczucia,boje sie ze ona moze nie dotrzymac umowy,bo
spojrzcie na to:ona ma salon kosmetyczny a w nim fryzjerzy i tylko
ona i jej maz robia paznokcie(zdobienie,nakladaja sztuczne-akrylowe
etc)od 8 lat,wiem ze przez ten czas byli tylko oni do \"robienia
paznokci\"on jest mistrzem w robieniu tych paznokci,ma jakies
swiatowe tytuly,mniejsza o to,moje pytanie jest:co jest nie tak w
tym obrazie?czy nie bylo jednak tak ze jednak kogos zatrudniali
przez te 8 lat ale nikt nie spelnial ich warunkow?wiem ze fryzjerzy
czesto sie zmieniaja tzn.reszta jej personelu..i tak nagle ona
podsunela mi pomysl ze szkola i praca,nie wiem,jestem nie ufna,moze
dlatego,moze tylko tak powiedziala z grzecznosci? tu gdzie mieszkam
jest to dosyc drogie szkolenie,i nie chce byc nabita w butelke,czy
to nie byla tylko taka gadka albo forma zartu,kiedy sie zalilam ze
nie mam obecnie pracy.Pozatym napewno nie ustalila tego z
mezem(ktory wydaje sie byc osoba decydujaca w tymze zakladzie).



    • sprawdzilam_czy_wolne Re: propozycja pracy czy to nie gra? 07.06.09, 22:11
      No wiesz, nie wiadomo, czy kobieta proponuje Ci pracę tak całkiem serio serio. Z
      drugiej strony, jeśli nauczysz się zawodu, to zawsze jest to jakiś plus, prawda?
    • stokrootka40 Re: propozycja pracy czy to nie gra? 07.06.09, 22:23
      Nawet jeśli miałabyś popracować tam tylko chwilę, to po pierwsze po tym kursie
      będziesz miała zawód, a po drugie masz możliwość uczyć się od najlepszych, a po
      trzecie po jakimś czasie pracy tam będziesz umiała tak dużo, że możesz założyć
      własny biznes...
      Same korzyści.....
      Pozdrawiam i życzę sukcesów
    • glebokie_spojrzenie Re: propozycja pracy czy to nie gra? 07.06.09, 22:28
      Warto zaryzykować, bo to w przyszłości przyniesie same korzyści.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • k-57 juz zrebna kobylo sie zebzdzialas 07.06.09, 22:32
      Jasne paznokcie. Koniecznie musisz truflu skonczyc uniwerek w tworkach. Pozniej przysposobisz sie do paznokci. Wierze ze najlepiej pojdzie ci DO PASZcZU
      • sankanda Re: juz zrebna kobylo sie zebzdzialas 08.06.09, 10:12
        dziewczyno, zastanow sie najpierw czy sama praca polegajaca na
        robieniu paznokci cie interesuje i czy ci sie podoba. twoja rozterka
        jest problemem sztucznym. prawdziwe pytanie, na ktore powinnas sobie
        odpowiedziec brzmi : "czy chce nauczyc sie tego zawodu i dlaczego.
        co mi sie w nim podoba". jak bedziesz wierzyc w to co robisz,
        wszystko ci sie uda samodzielnie lub po protekcji, ale sie uda.
        • serduszko0 Re: juz zrebna kobylo sie zebzdzialas 08.06.09, 15:13
          dziekuje za odp.wiesz bo ja jestem nie ufna wobec ludzi(zwlaszcza w
          kraju gdzie obecnie mieszkam),ale nie uwazacie ze przez te 8 lat,nie
          mieli nikogo do paznokci oprocz siebie i tak nagle "bum damy jej
          prace"a moze tak tylko sobie powiedziala-zazartowala-to rob paznokcie
          jak ja- jak uslyszala ze nie mam pracy od jakiegos czasu?a teraz moze
          jej glupio..
          • sankanda Re: juz zrebna kobylo sie zebzdzialas 08.06.09, 17:16
            co jest dla ciebie wazniejsze : stany ducha tej osoby czy twoja
            praca ? szukasz pracy w ogole czy to bylaby ewentualnie okazja zeby
            sie czyms zajac dla zabicia czasu ? jedno jest tutaj jasne i pewne
            jak dziura w banku : jesli chcesz nauczyc sie robienia paznokci -
            zapisz sie do tej szkoly, z pewnoscia beda jakies staze, ktore
            pozwola ci poznac srodowisko pracy. jesli cie to nie interesuje -
            nie podejmmuj tego tematu z twoja znajoma. mozesz miec inne plany.
            ta osoba oferuje ci usluge, za ktora placisz, ale nie moze miec
            wplywu na twoje zycie i twoje decyzje, ale moze takze pomoc.
    • moon_witch Popros pracodawce 08.06.09, 17:57
      o praktyke przed studencka. Ze chcialabys poznac zakamrki sztuki
      zanim wybulisz forse na ksztalcenie. Choc 2 dni w tygodniu.
      Pozniej zdecyduj czy te pazurki cie tak interesuja, czy lepiej te
      same pieniadze przeznaczyc na bardziej dochodowy kierunek.
      • k-57 Re: Popros pracodawce serdenko 09.06.09, 01:14
        Przemyslalem. Jasne zrob se kursik. Jak kiedys cie spotkam I bedziesz specjalistka od pazurkow, dam ci zarobic. Poobgryzasz mi paznokcie u nog. Mam nadzieje ze kly masz w miare malo szczerbate I mi infekcji nie wprowadzisz. Buzka nieszczesnico.
    • paco_lopez Re: propozycja pracy czy to nie gra? 09.06.09, 14:58
      ja uważam, ze ludzkośc zaczyna mieć kolejnego fijoła. tym razem to
      pazury. pazury kolorowe, kwadratowe, z biała kreską, szpony długie.
      po diabła to wszystko ????
      • moon_witch Re: propozycja pracy czy to nie gra? 09.06.09, 15:02
        jako to po co? Aby latwiej bylo smarki wygrzebac z nochala.

        Poza tym dlugie pazury, to zrodlo paskudnych bakterii pod spodem.
        Fuujjjj!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja