Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny..help

    • cmlu myslalam, ze to ja jestem ta kobieta 18.06.09, 15:09
      "Wielokrotnie próbowała mnie zostawić, bo albo jej się znudziło, albo
      wynajdowała rożne powody, ja z przerażeniem że ją stracę - walczyłem.
      Wybaczałem wiele, przypuszczam ze za dużo, pozwalałem na wiele, pewnie karę
      płacę teraz, za to. Nigdy nie okazywałem chorobliwej zazdrości, ale ona wręcz
      odwrotnie. Furiatka, zero tolerancji, do tego "wie wszystko najlepiej".
      Niestety, szpieguje... komórka, komputer... "

      czytając to zastanawialam się czy to nie Ty jestes moim facetem. az mnie zatkało i zdjęło i stracilam czucie w nogach. dopiero jak przeczytalam ze macie dziecia a to twoja zona i ze cie az tak bije, to sie uspokoilam ze jestes obcym gosciem. hahaha. moze az taka nie jestem. przestalam dotykac mojego faceta dopiero wtedy, kiedy przestal oddychac i myslalam ze umrze, bo 112 ciagfle bylo zajete. od tamtego czasu jestem normalna. nic mu nie zrobilam, popchnelam, potknal sie i pierd.nal glowa w kraweznik. ot, tyle. twoja kobieta ma niskie poczucie wlasnej wartosci. cala odpowiedz. jak ja zostawisz, to ona sie zabije.
      • m330d Re: myslalam, ze to ja jestem ta kobieta 18.06.09, 15:19
        Jeszcze raz dziekuję wszystkim za rady. Naprawdę pomagają, bo jest wiele wyjść.
        Topic zrobił się arcyciekawy, dużo humoru. Szczególnie o prowokacjach. Zapraszam
        do mnie do domu, to sprowokuję kobitke do prezentacji możliwości.



        • szurum.burum Re: myslalam, ze to ja jestem ta kobieta 18.06.09, 15:42
          Ale ty facet może to lubisz, są takie aberracje że partner w związku lubi obrywać, może taki jesteś? Jara cię lańsko małą kobiecą rączką.
          Inaczej być nie może.
          Bo jakby było inaczej, tzn. miałbyś instynkt samozachowawczy to kobieta musiałaby zrozumieć, że żadne borderline i depresja tylko psychiatra, leki, terapia i powrót do normalności dla waszych dzieci i ciebie.
          • minasz Re: myslalam, ze to ja jestem ta kobieta 19.06.09, 10:17
            nie wszystkie laski sa małe znam takie ktore sa mocno zbudowane powyzej 1,80 i
            mysle ze niejednemu facetowi mogłyby doje-bac
    • daftpunker Ja WAGA ona LEW 18.06.09, 15:28
      No facet, zastanów się co piszesz. Jeśli wierzysz w takie bzdury to tylko
      kolejny znak, że jesteś straszną pipą i tylko prosisz się o szota. Pokaż kto ma
      jaja, pier**** ją raz a porządnie, a jak nie pomoże to rzuć w cholerę, a nie się
      w tarota i horoskopy bawisz.
      • krawiec6661 Re: Ja WAGA ona LEW 19.06.09, 09:32
        Horoskopy dotyczące samej specyfiki znaków są najczęściej trafne, ale never
        mind... Co do bicia, to trzeba uważać, żeby nie wylądować w kryminale. Ta
        kobieta to jakaś furiatka, więc pewnie podejmie walkę i może się skończyć na
        cięższych obrażeniach. Dlatego tez polecam gaz pieprzowy na uspokojenie żonki.
    • minasz zawsze oddawaj 18.06.09, 16:11
      jak cie walnie oddaj jej z taka sama siła dokładnie tyle samo razy w te same
      miejsca (to wazne musi wiedziec ze za wszystko zapłaci) po za tym nigdy sie
      przed nia nie odkrywaj - i reguralnie rób jej zjeba
      dodatkowo dymajja czesto najlepiej w du-pe

      wtedy moze sie okazac ze ta laska nawet ci pasuje heheh
      • grzespelc Re: zawsze oddawaj 18.06.09, 22:56
        Eee tam, to nic nie daje.
    • czuly-wojtek Re: Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny. 18.06.09, 16:28
      Dla mnie chora to jest sytuacja takiego faceta - jak nie stanie w
      swojej obronie to będą się śmiać z niego i wytykać palcem, że ciota.
      A jak stanie w obronie, przywali - to będzie damski bokser, sadysta
      itd. Na policję nie pójdzie, bo się wstydzi (wiadomo, na posterunku
      wyśmieją), znajomym przecież też się nie zwierzy. TO JEST CHORE!!!
      Facet bity przez kobitę nie ma ŻADNYCH alternatyw, żeby nie narazić
      się na wstyd lub gniew.
    • abssinthe Re: Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny. 18.06.09, 16:40
      f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3956146
      zajrzyj...tam glownie kobiety maja taki problem, ale niezaleznie od
      plci, problem naprawde jest taki sam - toksyczny zwiazek. i Twoj
      brak szacunku do samego siebie.

      trzymaj sie, A.
    • the_rapist Blagam, napisz, ze to zart.. 18.06.09, 16:48
      Mam kumpla, jego zona jest tez "fajna inaczej", tez jej bije czasem na dekiel, on tez nie wiem co w niej widzi, tez maja potomstwo, tez jest pantoflarzem.

      Ale natezenie tych cech w waszym zwiazku przekracza wszelkie normy. Dlatego ciagle mam cicha nadzieje, ze powyzsze wynurzenia to jest jednak zart. Jesli nie.... czeka cie wpie...za kablowanie na forum.
    • ktopyta to nie jest błąd modelu, to zepsuta seria !!! 18.06.09, 17:13
      Spedzam z nią każdy wolny czas. Nie baluję, nie szlajam się, nie flirtuje, nie
      zdradzam, nie piję (okazjonalnie), nie palę, nie uprawiam hazardu, kupiłem jej
      samochód, sobie z kieszeni wyciągam, żeby wkońcu coś kupiła dla siebie, jestem
      oddany jak pies. Staram się być gentelmenem.


      ja natomiast spędzam głównie czas na dziwkach, baluje i szlajam się ile wlezie,
      flirtuję i zdradzamchleję i palę, kasyno to mój drugi dom, samochód mojej starej
      sprzedałem niech troche pobiega, i musi koniecznie znależć jakis trzeci etat bo
      moj wolny czas kosztuje.

      I wyobrax sobie mój drogi m330d że moja stara ma pretensje dokładnie takie same
      jak Twoja.
      A więc wnioskuje że to nie jest błąd modelu, to zepsuta seria !!!

      Skoro jesteś takim domatorem to weź sobie model z inne serii.
      Ja w domu nie bywam a jak bywam to stara ma spotkanie z prawym podbródkowym.
      Przyroda lubi równowagę !!!! Za Twoją krzywde !

      życie jest za krótkie....zmnień serie i model
    • vivi6 Re: Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny. 18.06.09, 17:31
      Boże-daj- mi pogodę ducha,abym godził się z tym, czego zmienić nie mogę,
      odwagę, abym zmieniał to, co zmienić mogę i
      mądrość, abym zawsze potrafił odróżnić jedno od drugiego...
    • cartman71 Facet 18.06.09, 17:58
      Żałosny jesteś. Najgorszego kalibru popychle. Obudź się!
      • minasz Re: Facet 18.06.09, 18:16
        nie śmiej sie z nioego bo prawie kazdego mozna tak przerobic wystarczy długi
        okres czasu - pindy to robia małymi kroczkami - moze nie leja po ryju ale
        rozwalaja psychicznie - jezeli masz stres w pracy dodatkowo to zjebia cie bardzo
        szybko
      • tribal_lady Re: Facet 18.06.09, 18:22
        Śmieszą mnie wypowiedzi niektórych mężczyzn :) jak łatwo wam oceniać drugiego i prawie jechać po nim.
        A zastanówcie się panowie czy to takie proste oddać kobiecie?
        Mowa o małżeństwie, dwójka dzieci, facet pewnie całkiem dobrze zarabia. Wystarczy, że raz odda żonie, ta poleci na policję i obdukcja. Wniosek o rozwód- z winy męża- bo bije. A kto na policji uwierzy , że faceta żona obiła? W swojej mądrości dojdą, że on bił a ona mu oddawała- stąd oboje obitych :)
        Niestety dla mężczyzny to spore ryzyko - oddać kobiecie- nawet jeśli się jej należy. (w tej historii to żonce się należy chyba dla przywołania do porzadku heh)
        A w/w historia. Może żona szuka pretekstu do rozwodu, ale nie chce aby był orzeczony z jej winy. :)
        Oj teorii tutaj może być wiele. Ale jestem zaskoczona, że tak mało zrozumienia w mężczyznach jest. Ciekawe ilu z was by oddało swoim partnerkom, bez stresu jakie byłyby konsekwencje. Nie ma się co oszukiwać- jesteście na straconej pozycji. I nie pisze tego złośliwie, opisana historia tylko to ukazuje.
        Użalamy się nad losem bitych kobiet, a bitych mężczyzn potrafimy jeszcze poniżać...dziwne to.
        A autorowi tematu współczuję.
        • mesgo Re: Facet 18.06.09, 18:31
          Niestety facet w takiej sytuacji jak jest przyzwoity to ma
          przechlapane, kobietk ajak cwan ato sie sprzeda niezle np. na
          policji, ze nieszczesliwa i gnebiona,a faceta wysmieja....
          moim zdaniem taki maz powiniemn po prostu odejsz bo dzieci
          jakie maja wzory w takiej rodzinie? bicie, klamstwa, zawilosci
          emocjonalne...koszmar.
          • cartman71 Re: Facet 18.06.09, 20:42
            No cóż takie czasy. Trzeba poznać kobietę, pograć trochę. Po za tym troszkę
            wiedzy z psychologii nikogo nie zabiło. A gość tak czy siak dupa życiowa. Po
            najdalej trzeciej akcji adios maleńka.
          • tribal_lady Re: Facet 18.06.09, 20:46
            Niby prosto napisać- facet powinien odejść. Ale co z dziećmi??? Zostawić je z
            same z matką?
            Może dla tych dwojga będzie jeszcze jakiś ratunek, bo szkoda aby dzieci były
            świadkami takich scen.

            A swoją drogą- cóż za brednie horoskopowe. No ja jestem Lwicą i muszę z ulgą
            przyznać nie posiadam cech wyżej wymienionej bohaterki telenoweli"Żona mnie bije"
    • tarantinka przecież to banal 18.06.09, 18:51
      on waga ja lew, to wszystko wyjaśnia, pamiętajcie lwy, omijacie
      wagi, pamietacie wagi omijacie lwy.
      • m330d Re: przecież to banal 18.06.09, 19:19
        I tym humorystycznym akcentem skończmy ten temat :)
    • bene_gesserit Niebieska linia 18.06.09, 20:15
      Tu ci powiedza, co robic, np gdzie zrobic obdukcje i jak zalozyc
      niebieska karte itd:

      www.niebieskalinia.pl/index.php?w=1280.

      Na stronie jest duzo informacji o zwiazkach podobnych do twojego,
      poczytaj. I czym predzej zadzwon.
      • mocten Re: Niebieska linia 18.06.09, 23:04
        Obdukcję?! Ludzie czy wam odbiło?
        "Panie doktorze żona mnie zbiła, strasznie mnie ucho boli! I plecy też!"
        Jaki przykład dajesz swoim dzieciom gamoniu?
        Idź do psychiatry, powinieneś leczyć swoją ciamajdowatość.
        • easz Re: Niebieska linia 19.06.09, 08:28
          mocten napisał:

          > Obdukcję?! Ludzie czy wam odbiło?
          > "Panie doktorze żona mnie zbiła, strasznie mnie ucho boli! I plecy też!"
          > Jaki przykład dajesz swoim dzieciom gamoniu?
          > Idź do psychiatry, powinieneś leczyć swoją ciamajdowatość.

          Takie gadanie to przyzwolenie na przemoc domową. Co proponujesz? Zacisnąć zęby i
          wytrzymywać, a może oddać?
          Służby powołane do zajmowania się takimi rzeczami nie są fikcją, która ma ładnie
          wyglądać w raportach unijnych, na papierze - one realnie pomagają.
          Nie można w podobnej sytuacji zrobić niczego bardziej skutecznego.
          A ludzie postronni powinni wreszcie zacząć samodzielnie myśleć, a nie powielać
          głupie klisze.
    • rychu_taxi_drajwer Re: Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny. 18.06.09, 22:50
      Ja zastanawiam się co mężczyźni zrobili (albo może dawno nie zrobili?) tej
      panience co tu wybiera wątki na główną. Normalnie co dzień to lepszy. Zazdrość o
      penisa - zła rzecz.
      • misiekofski Re: Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny. 19.06.09, 09:11
        Krotko i na temat. Z liścia (otwartą to nie zostawisz śladu) w twarz kobiecie.
        Wystawić walizki - odciąć od pieniędzy, nie kupować nic. Jak dostaniesz wypłatę
        - przelewasz na inne konto, do którego nie dajesz jej dostępu. I wydajesz
        wszystkie pieniądze na siebie : dziwki, wyjazdy, gadżety, nowe samochody. Cokolwiek.
        Do tego poznajesz nową - młodszą o 10 lat kobietę i przedstawiasz swojej
        małżonce słowami "To moja nowa kobieta, której będę kupować
        prezenty/biżuterię/samochody. Poznajcie się, bo spędzimy wspólnie resztę życia."
    • grzespelc Re: Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny. 18.06.09, 23:00
      Wyprowadź się, rozwiedź, zabierz dzieci i zacznij życie od nowa. Nie ma innego
      wyjścia.
    • krzych_zdzich Re: Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny. 18.06.09, 23:10
      Masz tu receptę na wszelkie problemy:
      img199.imageshack.us/img199/299/4367d437.png
      ps Nie dziękuj [cool][czesc]
    • kamkow1 Re: Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny. 18.06.09, 23:38
      Co za dupa wołowa... Żal patrzeć że są tacy faceci... Ale jak widzę to w sumie
      to taki gawędziarz-płaczek, wypłacze się na forum, popyta co ma zrobić żeby od
      niej odejść, a potem i tak zaraz będzie jej buty lizał bo tak na prawdę mu to
      nie przeszkadza... I dobrze fajfusie, niech cię tłucze.
    • coco-flanell Re: Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny. 18.06.09, 23:43
      Napewno nie bije cie zbyt mocno. A czy slyszales o dramacie
      rodzinnym w Australii? Tam tez kobieta zaczynala od SOFT, czyli
      kopania, bicia tu i tam. Az pewnego razu przylozyla mu zelazna
      patelnia, gdy spoznil sie na obiad 2 godziny. Bagatela. Znalazl sie
      w szpitalu na rehabilitacji. Gdy wrocil do domu nastepna awantura o
      byle co, zakonczyla sie,ze kobieta go zasztyletowala. Rozpatroszyla
      na kawalki, jak wola,czy wieprza. Czesc ciala wlozyla jak miesko, do
      lodowki, a czesc zaczela gotowac w duzym garnku z warzywami i
      przyprawa smakowa. Nie wiadomo jak historia, by sie skonczyla, gdyby
      okolica nie przejezdadzal szeryf i zagladnal przez ciekawosc pod
      strzeche panstwa X. To co zobaczyl nadal leczy na terapii u
      psychologa.
      A teraz moje pytanie do ciebie? Czy jeszcze nadal wierzysz w
      krasnoludki i ze twoja zone ktos z powrotem zaczaruje w zabke, czyli
      w to czym jest, a ty sie od niej sam uwolnisz? Widzisz raczej,czeka
      cie perspektywa, ze spedzisz dosc sporo czasu w duzym obszernym
      garnku, gotujac sie wolno na ogniu razem z pieprzem i listkiem
      laurowym w sasiedztwie.
    • aazz91060 Re: Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny. 19.06.09, 02:42
      Moze powinienes znalezc sobie faceta,bo zachowujesz sie jak baba
    • gm114 Re: Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny 19.06.09, 03:58
      Sytuacja chyba nieco przerysowana. Jest to przykład kobiety energicznej.

      Trzeba brać pod uwagę, że:
      1- kobieta myśli uczuciami
      2- mężczyzna logiką

      Są dzieci, których w żadnym razie nie wolno opuszczać. Trudno, dzieci trzeba
      wychować w rodzinie. Dzieci nie powinny być świadkami zgorszenia. Dzieci zawsze
      będą starały się stabilizować atmosferę. Nie wolno jednak w żadnym razie stawiać
      dzieci w sytuacjach, które je przerastają. Dorośli nie mogą być idiotami. Dzieci
      powinny mieć dom w którym mają poczucie bezpieczeństwa. I powinny móc się
      kreatywnie rozwijać. Nie powinny być bite. Dzieci najlepiej wychowuje miłość.
      Wtedy rozwijają się jak na drożdżach pod każdym względem. Zadbaj o rozwój Twoich
      dzieci. Spacery, wycieczki, gry w piłkę, mądre zabawki, mądre filmy video dla
      dzieci i rozmowy, naucz je czytać we wczesnym dzieciństwie - tylko nic na siłę.
      Najlepiej i genialnie dzieci uczy się w trakcie zabaw. Ja nauczyłem czytać syna
      gdy miał rok i 8 miesięcy podczas zabaw z klockami. Sam zaczął układać litery w
      słowa a teraz czyta poważne książki i ma ogrom zainteresowań a jego rówieśnicy
      dopiero uczą się czytać.
      Najważniejsze - rodzina stanowi jedność.

      Mężczyzna powinien mieć poważne hobby. Coś trzeba robić -grać w szachy w
      turniejach, łowić ryby, analizować liczby w totolotku, studiować matematykę lub
      fizykę, coś robić, hobby jakieś. Dla mężczyzny hobby, to podstawa, to jedna z
      najważniejszych spraw w życiu... i OAZA SPOKOJU, KTÓREJ POTRZEBUJE ABY NIE
      TRAFIĆ DO DOMU WARIATÓW. Pamiętaj o tym. ABY NIE HAZARD! I każda kobieta,
      prędzej czy później przyjmuje to do wiadomości.

      Chodźcie razem do kościoła, to ogromnie pomaga w takich sytuacjach.

      Rodzice żony - jeśli żyją, pomogą ustabilizować sytuację samą tylko obecnością,
      albowiem z całą pewnością nigdy /choćby dla dobra wnuków/ nie zaakceptują
      "gorącej atmosfery". Przy rodzicach żona się udobrucha chce, czy nie.

      Nie prowokować jej bez powodu. Już do tej pory powinieneś wiedzieć, co ją denerwuje.

      Powyższe sposoby powinny doprowadzić w dalszej perspektywie do normalności i
      usunąć hipokryzję i fałsz z domu.

      Jeśli nie ma innego wyjścia, a współżycie zagraża fizycznie zdrowiu lub życiu
      dzieci - NALEŻY ZA WSZELKĄ CENĘ RATOWAĆ DZIECI. WTEDY JUŻ PAL LICHO WSZYSTKO
      -DZIECI NAJWAŻNIEJSZE.

      Okazywanie uczuć uspokoi żonę. Kwiaty, ciepłe rozmowy na tematy, które lubi.
      Jakiś specjalny prezent. Pisz do niej miłe karteczki.

      Wreszcie najgorszy pomysł - obca kobieta, porzucenie żony i przede wszystkim
      porzucenie dzieci, to droga do cierpienia, o którym nie masz teraz pojęcia. Po
      prostu idąc w taką alternatywę zgotujesz sobie straszny los pod względem
      moralnym i psychologicznym i każdym innym, znajdziesz się w sytuacji bez
      wyjścia, stoczysz się do rowu lub zamrozisz uczuciowo, po co ci to.
    • krawiec6661 Re: Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny. 19.06.09, 09:28
      Może ta kobieta podświadomie oczekuje, że jej w końcu oddasz, bo lubi takie
      klimaty? Z tego co piszesz ona może mieć coś z głową, nie bardzo rozumiem
      dlaczego ją tak kochasz, skoro ona traktuje cię jak przedmiot na którym można
      wyładować swoje frustracje. Weź bracie gaz pieprzowy, powiedz jej, że masz
      potrzebę nie być bitym przynajmniej przez 2 tygodnie więc się wyprowadzasz na
      jakiś czas, a jak się rzuci z łapami to gazem po mordzie na do widzenia. Ja bym
      zastosował taką terapię szokową, sam sobie zapracowałeś trochę na taki układ
      sił, dałeś sobie wejść na głowę zwyczajnie a że laska ma jak widać wredny
      charakter wykorzystuje to dla własnej przyjemności.
      • steave Re: Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny. 19.06.09, 10:14
        Na wstepie wyjasniam, ze jestem kobieta.
        Facet musisz sobie zdac sprawe z jednej rzeczy - nigdy nie ma zadnego
        usprawiedliwienia dla przemocy, chyba ze jest wojna i wszystkim odp....ala. Poza
        tym wszystkie zachowania zwiazane z przemoca fizyczna czy psychiczna pachna albo
        choroba psychiczna albo niskim IQ czyli krotko mowiac prymitywizmem Twojego
        partnera. Nie wiem jakie aspekty wystepuja w Waszym zwiazku, ktore powoduja, ze
        tak strasznie kochasz zone, ze pozwalasz jej na ponizanie siebie przed soba i
        dziecmi, ktore na pewno sa swiadkami Waszych awantur. Przestan byc egoista i
        zamiast myslec, ze stracisz zone zacznij myslec, ze straciles juz dzieci, ktore
        wg mnie (szczegolnie to starsze - 10 letnie) juz Cie przestaja szanowac. Nie
        wiem co z matka - twoja zona, ale pamietaj ze dla matki ma sie zawsze duzo
        wieksza wyrozumialosc. To pierwsza sprawa, druga jest taka, ze w glebi duszy
        jestes uzalezniony od przemocy swojej zony, czyli zachowujesz sie jak zona
        alkoholika, po pierwsze uwazasz, ze w jakis sposob zaslugujesz na swoj los, a z
        drugiej strony wierzysz, ze Ona sie zmieni. Nic bardziej mylnego, trwasz w tym
        zwiazku, bo wbrew temu co myslisz trzymaja Cie w nim negatywne emocje, ktore
        wierz mi bardziej spajaja zwiazek niz milosc. Ona Cie stymuluje psychicznie, a
        ostatnio zaczela Cie tluc, czyli zaczela sobie pozwalac na wiecej. I teraz nie
        obraz sie, ale to Tobie jest potrzebny dobry terapeuta, zebys mogl wyzwolic sie
        z tego nienormalnego zwiazku. I to jest jedyna rada dla Ciebie i Twoich
        przyszlych dobrych relacji z dziecmi.
    • marena7 Re: Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny. 19.06.09, 10:05
      Zgłoś się do Centrum Pomocy Rodzinie. Zwykle działają przy Ośrodkach
      Pomocy Społecznej. Albo zadzwoń na Niebieską Linię, oni dadzą Ci
      adres. To czego doświadczasz to przemoc i nie wolno tego tolerować.
      Potrzebujesz profesjonalnej pomocy i wsparcia w działaniach mających
      przemoc powstrzymać. Jeśli nic nie zrobicsz, żona Cię zniszczy, a
      dzieci się od Ciebie odwrócą! Powodzenia!
    • anna200pl Re: Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny. 19.06.09, 10:16
      Uciekaj od niej jak najszybciej!!!Przyjme cie pod swoje skrzydelka:_)
    • jonathanismygod Re: Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny. 19.06.09, 10:45
      mmm , citabax i like!!!
    • kaa.lka Re: Kobieta mnie bije...znowu...dramat mężczyzny. 19.06.09, 11:10
      no dobrze,
      czas juz chyba przyznac ze bijesz sie sama ze soba.




      peesy
      dowolnie zmien rodzaj jesli nie trafilam. tylko dlatego ze w
      lawinie schematycznych dowcipow na swoj temat, temat plci; tylko na
      poczatku pokazalas/les ze jestes zwyczajnym czlowiekiem.
      pozdrawiam.
      ka
    • pawel.drozdziak Ośrodki pomocy dla ofiar przemocy w rodzinie 19.06.09, 14:28
      Problem ktory Pan opisuje nie jest wcale taki rzadki jak sie powszechnie uwaza.
      Jest calkiem sporo mezczyzn bedacych ofiarami przemocy w zwiazku. Mozna probowac
      rozwiazac ten problem w oparciu o psychoterapie. Mam na mysli Panska terapie,
      nie zas proby naklaniania zony, by szukala gdzies pomocy. To oczywiscie tez ma
      sens, ale to raczej Pan ma wiekszy dyskomfort w zwiazku z nia, niz ona w zwiazku
      z Panem, wiec tez Panska motywacja do szukania pomocy jest solidniejsza, niz
      jej. Jesli jest Pan z Warszawy, moze Pan zwrocic sie po pomoc do
      Specjalistycznej Poradni Rodzinnej ds. Przeciwdziałania Przemocy przy
      Belgijskiej 4, tel (22) 845 12 12, www.przemocdomowa.pl . Jesli nie,
      mozna zwrocic sie do Ogolnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie
      Niebieska Linia www.niebieskalinia.pl . Moze tez Pan poruszyc ten temat
      na forum poswiecone m.in. przemocy w rodzinie. Tytul forum to wprawdzie
      Bezpieczenstwo Kobiet, ale sytuacje podobne do Panskiej tez bywaja tam omawiane.
      forum.gazeta.pl/forum/f,529,Bezpieczenstwo_kobiet.html
    • Gość: hmm Terapia małżeńska IP: *.cable.smsnet.pl 21.06.09, 20:26
      nic nie da, jeżeli potrzebujesz być poniżany w aspekcie seksualnym. Rozumiem to,
      że są tacy, których podnieca bdsm i inne fanaberie, ale na tym nie buduje się
      związku i normalnego rozwoju dzieci, na których - jak piszesz - wam obojgu
      zależy. Odpowiedz sobie na pytanie czy jesteś z nią dla dobra dzieci, czy dla
      udanego seksu, bo tylko podniecenie seksualne wynikające z poniżania przychodzi
      mi do głowy jako argument przeciw odejściu. Jeżeli tak, to załatwcie to na
      poziomie sypialnianym w dozowanym zakresie. Jeżeli nie to przestań być jak pies:
      bądź jak kot. Pij, pal, szlajaj się, nie wracaj tydzień i nie tłumacz się z
      niczego. Absolutnie jej nie bij, po każdej agresji możesz uciekać. Odpowiedzią
      na agresję jest atak albo ucieczka. W twoim przypadku pozostaje to drugie. Na
      początku na jakiś czas, potem być może na zawsze. To twoje życie. Powodzenia.
Pełna wersja