Pytanie do kobiet raczej...

IP: *.crowley.pl 15.12.03, 16:31
Wiadomo, że bardzo ładne dziewczyny często odstraszają facetów. Kolesie boją
się, że ich zaloty nie przyniosą efektu, że taka piękność to już dawno
zajęta, że pewnie potrzeba góry pieniędzy, by taką zadowolić.
A ja chciałbym zapytać kobiet, czy również mają obawy, kiedy to facet jest
naprawdę przystojny. A jeśli mają, to jakie? Czego się boją tak naprawdę?
Czy jest trochę prawdy w twierdzeniu, że zbyt przystojny facet automatycznie
ma trudniej, wydaje się zbyt napuszony (choć taki nie jest), zbyt
niedostępny?...

Odpowiedzcie.
Pozdrawiam.
    • ulena1 Re: Pytanie do kobiet raczej... 15.12.03, 16:47
      Szczerze mówiąc nie spotkałam jeszcze przystojniaka, który miałby problem z
      dziewczynami. Ale skoro takiego znasz to myślę, że to może wynikać z faktu, że
      odbierany jest jako ktoś tzw. wyższej klasy (nie dla psa kiełbasa) dlatego ma
      ciężej. Nie ważne, ze tak sie nie zachowuje - wygląda na takiego i już. Taki
      gość powinien pierwszy podchodzić do dziewczyny bo one pierwsze nie podejdą
      • alfika Re: Pytanie do kobiet raczej... 15.12.03, 17:00
        to kobiety już mogą podchodzić pierwsze do mężczyzn?!!!!
        łooomatko!...

        a od dawna?!
        • ulena1 Re: Pytanie do kobiet raczej... 15.12.03, 17:04
          no pewnie, ze mogą - nawet powinny (inaczej same zostają). szczęśliwa jesteś
          skoro nie podchodzisz - tylko pozazdrościć
          • alfika Re: Pytanie do kobiet raczej... 15.12.03, 17:10
            a pewnie, że jestem szczęśliwa

            ja nie podchodzę, więc nie tracę energii
            oni nie podchodzą - a jak podchodzą, to mogę zrobić moją ulubioną minę
            i zaczynają zachowywać się jak atom podczas eksperymentu Rutheforda -
            przyspieszają i lekko odbijają w bok
            ;)))

            spokój, cisza,
            nikt się psa w łóżku nie czepia
            nikt nie marudzi, że obiadu nie ma codziennie
            nikt nie narzeka, że dla pani mamusi jestem niedelikatna, bo uśmiechnęłam się
            tylko 123 razy zamiast 125...
            nikt nie wymyśla, ze mogłam nie zmieniać kontaktu, bo mu na ambicję wjechało
            nie muszę zachwycać się wytapetowanym pokojem, ktry wytapetowałabym sama lepiej

            żartuję
            nie podchodzę bo nie umiem
            ;)))

            też żartowałam

            umiem chodzić :)))
            • Gość: ulena1 Re: Pytanie do kobiet raczej... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.12.03, 16:25
              Niewątpię, Że umiesz chodzić (choć do pisania na klawiaturze to nie jest
              potrzebne).
              Na myśli miałam jednak fakt, że jak szukasz to znajdziesz - w przeciwnym
              razie......zostajesz sama.
              :))))
              • alfika Re: Pytanie do kobiet raczej... 16.12.03, 16:29
                może masz rację

                na razie mi wystarczą moje oczy otwarte
                nie będę szukać, bo tradycyjnie rzecz ujmując czuję się kobietą

                choć diabelnie mi się podoba, jak kobieta potrafi się zakręcić pięknie i
                oszołomić tego, który jej zawraca w głowie

                mi jak się podoba
                to sobie patrzę

                oszałamiam tylko tych, którzy się odważą
    • Gość: gf Ty wyglądasz jak Williams? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 16:56
      • Gość: Robbie Re: Ty wyglądasz jak Williams? ;))) n/t IP: *.crowley.pl 15.12.03, 17:02
        Raczej jak Willis bardziej :)))
      • aneczka44 Re: Ty wyglądasz jak Williams? ;))) n/t 15.12.03, 17:03
        łoo gf (żeby nie napisać ło matko)
        a Williams jest super przystojny?

        Bo ten , o którym słyszałam wygląda raczej jak otłuszczony maślaczek:)
        • Gość: gf Re: Ty wyglądasz jak Williams? ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 17:11
          Abstrahując od gustów, co to non disputandum... - kolega pisze o niedoli
          pieknych i podpisuje się Robbie, to i wiedzę chciałam jakąś n/t kolegi powziąć.

          ;D
    • Gość: Richelieu* Re: Pytanie do kobiet raczej... IP: *.localdomain / 213.77.25.* 15.12.03, 17:06
      przystojny facet ma trudniej w znalezieniu, ale kumpli. Bo który facet
      chciałaby iść na piwo z innym wyglądającycm jak baba lub, co gorsza, jak homo.
      Niestety do niedawna ten, który dbał o siebie używając coś więcej niż szamponu
      i mydła był podejrzewany o podobne niedorzeczności. Kobiety zaś, zwracają
      oczywiście uwagę na urodę, trudno byłoby stwierdzić inaczej, ale samo
      powiedzenie "że byle był przystojniejszy od diabła i już będzie dobrze"
      wskazuje, że wcale uroda nie odgrywa tak ważnej roli co u części mężczyzn gdy
      patrzą na kobiety.
      • j_ar Re: Pytanie do kobiet raczej... 16.12.03, 10:39
        > przystojny facet ma trudniej w znalezieniu, ale kumpli. Bo który facet
        > chciałaby iść na piwo z innym wyglądającycm jak baba lub, co gorsza, jak
        homo.

        hehehe.. no nieee.. przystojny to nie znaczy, ze wygladajacy jak ciotka ;)..
        wlasnie dobrze miec przystojnych kumpli, kiedy idzie sie dziewczynki podrywac,
        a samemu, no coz, nie jest sie zbyt slicznym..co nie znaczy, ze wszystkie psy
        uciekaja, niektore nie zdaza i mozna sie z nimi pobawic;).. a kiedy
        przystojniaczek sciagnie na siebie uwage dziewczynek, badz tez nawet i wysle
        sie go aby zapoznal siem sam, to sie wkracza do akcji i juz latwo idzie bo
        intelektu wiecej mozna miec i sprytu i oczarowac niunie nieufna ;)... co prawda
        czasem spryt i inteligencja moze i przybrac forme komplementu "ze ktos ma male
        cycki np".. ale nie zawssze to sie okazuje az tak zabawne:( zupelnie nie wiem
        czemu <zamyslona_mina>

        > Niestety do niedawna ten, który dbał o siebie używając coś więcej niż
        szamponu i mydła był podejrzewany o podobne niedorzeczności.

        hmmm..szampon i mydlo tylko? nieeeeee... . no przeciez pianka do golenia jest
        jeszcze...
        • Gość: gf Re: Pytanie do kobiet raczej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 21:21
          > a samemu, no coz, nie jest sie zbyt slicznym..co nie znaczy, ze wszystkie psy
          > uciekaja, niektore nie zdaza

          hihihihi :)))))
    • kasiulek10 Re: Pytanie do kobiet raczej... 15.12.03, 17:13
      Wiesz co, ja studiowałam na sfeminizowanym kierunku. Na 50 kobiet na roku było
      trzech facetów w ogóle nieatrakcyjnych no i całą uwagę koleżanki kierowały na
      kolegów z roku wyżej. Tam było paru takich wartych uwagi. Ja przez pięć lat
      studiów mimo że koleżanki ich znały (same inicjowały te znajomości) ani do
      jednego nie zagadałam sama na korytarzu ponieważ miałam wrażenie, że
      natychmiast odbiorą to w ten sposób: "acha, mało nas, w zasadzie jesteśmy jak
      rodzynki w cieście, to jej jedyna szansa". W sumie z perspektywy patrzę na to
      w ten sposób, że coś straciłam bo miałam już swojego faceta (spoza uczelni w
      ogóle) i mogłam ich traktować czysto jako kumpli, ale coś mocno mnie
      blokowało. Chora sytuacja. No ale trochę o coś innego pytaleś( choć mam
      nadzieję, że trochę Ci pomogłam)
      Tak w zdrowych sytuacjach - ważne, żeby facet był kontaktowy, uroda chyba nie
      gra aż takiej roli.
    • alfika Re: Pytanie do kobiet raczej... 15.12.03, 17:24
      no dobrze
      ten piękny nienapuszony podchodzi i rozmawia
      potem znowu rozmawia
      potem znowu
      potem zaprasza na cośkolwiek
      potem się okazuje że upolował
      potem, że on został upolowany
      potem sie okazuje, że kobiety za nim chodzą
      i czyhają na jego cnotę i wiano


      podchodzi inny piękny
      rozmawia
      rozmawia
      normalny jest
      po jakimś czasie dalej rozmawia, a nie mówi głównie o sobie i swoim uroku
      i cudnie


      podchodzi nienajpiękniejszy
      podchodzi
      podchodzi
      rozmawia parę miesięcy
      potem tydzień przed wyjazdem (na całe życie) się umawia
      i potem wiadomo, że nie będzie telenowel brazylijskich
      i wyjeżdża

      kretyństwo z tymi randkami :)))
      • nom73 Re: Pytanie do kobiet raczej... 15.12.03, 18:14
        alfika napisała:

        > kretyństwo z tymi randkami :)))

        no to trzeba prosto z mostu, bez owijania w bawalne. :-)
        • alfika Re: Pytanie do kobiet raczej... 16.12.03, 10:19
          to dlaczego oni, te mężczyźni, właśnie nie prosto z mostu?

          wszak to o niebo prostsze i bezpieczniejsze?
          i tyle się o tym mówi ;)))
          • nom73 Re: Pytanie do kobiet raczej... 16.12.03, 18:40
            alfika napisała:

            > to dlaczego oni, te mężczyźni, właśnie nie prosto z mostu?
            >
            > wszak to o niebo prostsze i bezpieczniejsze?
            > i tyle się o tym mówi ;)))
            >

            no ja właśnie mówię prosto z mostu co myślę i na następne spotkanie już się nie
            chcą umówić. :-)

            Kiedyś widziałem wypowiedzi dzieci na ten temat i 8 letnia dziewczynka
            powiedziała:
            "ludzie na pierwszej randce mówią sobie same kłamstwa i jest to tak ciekawe, że
            umawiają się na następną". :-)
            • alfika Re: Pytanie do kobiet raczej... 16.12.03, 19:04
              czyli się znaczy trzeba mówić prawdę czy nie należy?

              wszak kłamać nie wolno?

              pogubiłam się :(
              jak to w kretyństwie - bo z tymi randkami -

              a może Ty kobiecie wprost mówisz, ze chodzi o to czy tamto?
              :)))
              albo ze ma brzydki nos, a reszta moze być?

              Mój kolega mojej koleżance powiedział niezwykły komplement -
              że jest mądrzejsza niż wygląda

              on się spłonił, ona parskęła (bo się nie powstrzymała)

              ps. ale i tak nie są razem, choć długo im się potem razem było
              • malvvina Re: Pytanie do kobiet raczej... 16.12.03, 19:37
                wlasnie ide na randke z cholernie przystojnym facetem :-) mam sie czegos
                obawiac ? cos specjalnego robic ? albo mowic ? hihi
                • nom73 Re: Pytanie do kobiet raczej... 17.12.03, 21:14
                  Badz soba a rzucisz faceta na kolana. ;-)
                  • malvvina Re: Pytanie do kobiet raczej... 18.12.03, 09:47
                    wiadomosci z ostatniej chwili : facet rzucony na kolana :-)
                    • j_ar Re: Pytanie do kobiet raczej... 18.12.03, 09:51
                      bidulek..potknal sie czy jak?
    • iron.rose Re: Pytanie do kobiet raczej... 16.12.03, 10:32
      Gość portalu: Robbie napisał(a):

      > Czy jest trochę prawdy w twierdzeniu, że zbyt przystojny facet automatycznie
      > ma trudniej, wydaje się zbyt napuszony (choć taki nie jest), zbyt
      > niedostępny?...

      To chyba jest wpisane w naszą naturę... Wydaje mi się, że to jest naturalne.
      Gdy spotykamy kogoś kto jest w jakimś aspekcie wyjątkowy (piękny, bogaty,
      zdolny, itp) czyli ma jakąś cechę, której można zazdrościć, to uważamy że
      napewno ta osoba ma pełną świadomość swoich walorów, a skoro wie o swojej
      wyjątkowości, to na pewno musi się czuć lepsza. Wynika to z tego, że sami
      uważamy, że gdybyśmy byli ładniejśi, mądrzejści,... to byśmy byli lepsi. Nie
      znaczy to, że nikt siebie nie akceptuje, nie lubi. Skąd! Ale chyba nikt nie
      jest tak zadufany w sobie, żeby nie chcieć być lepszym.
      Podobnie ma się sprawa w kontaktach damsko-męskich. Co prawda kobieta nie
      myśli "chcę być tak piękna jak ten mężczyzna" :) ale zauważa tą wyjątkowość. I
      pierwszy odruch jest chyba dokładnie taki sam jak w przypadku reakcji mężczyzny
      na piękną kobietę.
      Tylko bliższe poznanie może zmienić takie postrzeganie pięknych osób. A po
      poznaniu, to już jak z każdym - albo polubimy, albo nie...
    • j_ar Re: Pytanie do kobiet raczej... 16.12.03, 10:50
      > Wiadomo, że bardzo ładne dziewczyny często odstraszają facetów. Kolesie boją
      > się, że ich zaloty nie przyniosą efektu, że taka piękność to już dawno
      > zajęta, że pewnie potrzeba góry pieniędzy, by taką zadowolić.

      hihihi.. no wiesz..to moze inaczej, bardzo ladne dziewczecia (tez rzecz gustu
      oczywiscie) czesto sa po prostu juz troszke zepsute, ale tez nie regula
      oczywiscie, ale jednak i tak bywa... i po prostu takiej ladnej niuni czasem
      doda sie urody poza tylkiem..i tyle..a bac sie?.. hehehe...alez to sama frajda
      zobaczyc jak sie broni bo sie jej nie podobamy hahahaaaaaa... o rany ;)
    • qw5 Re: Pytanie do kobiet raczej... 16.12.03, 12:25
      Ja Ci odpowiem na to pytanie tak, na pewno jest obawa przed odrzuceniem, przed
      tym że jest zarozumiały, zepsuty, plajbojowaty, lalusiowaty, istnieje
      podejrzenie o to że ma inna orientację seksualną albo że jest po prostu mało
      inteligentny. A więc całkiem podobny stereotyp jak w przypadku ładnej kobiety.

      Natomiast zupełnie szczerze fajnie jest popatrzeć na ładny obraz, miło
      przebywac w jego towarzystwie, oczywiście jeśli ma coś jeszcze do zaoferowania,
      natomiast jako mąż - niekoniecznie. A powód zupełnie banalny - choćby był
      najlepszy, najświętszy a właśnie szczególnie dlatego bałabym się, że prędzej
      czy później ... Oczywiście brzydal też może robic nie takie numery, ale jednak
      potencjał ma stanowczo mniejszy. A i inicjatywy musi wykazywać wiecej.
      • Gość: soso rozbior QW5 IP: 195.41.66.* 18.12.03, 12:46


        QW5 - swietny tekst. Pomijajac juz powodujacy upadek pod stol
        zwrot 'plajbojowaty' jest to super projekcja.


        Jak czytam ten tekst? Prosto:

        1. QW5 jest piekna i puszcza sie (predzej lub pozniej) [facecie maja tak samo
        jak stwierdza].

        2. QW5 jest brzydka i wierna, gdyby miala okazje to by sie puscila ale nie ma.

        3. Gwarncja wiernosci jest brzydka buzia. Maz (zona) powinni miec brzydkie
        buzie.

        4. Sliczne buzie budza strach swym potencjalem.

        5. Za sliczna buzia kryje sie inna orientacja seksualna lub po prostu mala
        inteligencja.

        Niemadre? Moze. Ale w takim razie czy madry jest tekst QW5?

        pzdrw

        soso




        PS

        Patrzac na punkt 5 nabieram pewnosci, ze QW5 ma jednak ladna buzie. Nie, nie z
        powodu innej orientacji :-)




        ^*^¨'
        • zonda przystoni faceci 18.12.03, 13:28
          moze dlatego sa sami, gdyz kobiety maja w swiadmosci, ze wiazac sie z
          przystojniakiem funduja sobie wieczna batalie o jego wzgledy? Taki facet to
          facet wyskiego ryzyka! Gdzie nie pojdzie tam zaraz babki zaczna sie do niego
          wdzieczyc - ile przecietna kobieta jest wstanie zniesc niepewnosci? Nawet jak
          nie ma ku temu podstaw, bo przystojniak jest wierny jak pies, to iles tam
          lakomych spojrzen na godzine spowoduje, ze zaczna sie zamartwiac itd. Ja bym
          nie chciala takiego gazetowego modelu. Wole "meska" urode, ktora niekoniecznie
          ma cos wspolnego z byciem ladnym ;)
          • ulena1 Re: przystoni faceci 19.12.03, 16:33
            Tak z innej strony na to patrząc brzydala też pewnie byś nie chciała.
            Przystojny facet 9pod warunkiem, że jest odany wyłącznie Tobie) to dobra
            partia. Takiemu łatwiej cokolwiek załatwić (szczególnie w urzędach gdzie roi
            się od ładnych pań). A wiadomo, że w życiu owszystko trzeba zabiegać (i znowu:
            szczególnie w urzędach).
            Pozdrawiam
        • qw5 Haha, dobrze żem ogólnie wesoła. 19.12.03, 16:46
          Buzię posiadam owszem - normalną - nos, 2 oka itd...

          Ładnych kobiet jest na pęczki w tym kraju przynajmniej. Jeśli chodzi o facetów,
          przepraszam, ale jakoś osobiście nie znam. Więc, jak juz się zdarzy, to nie
          dziw, że wszystkie wkoło robia maślane oczy, a są i takie bardziej konkretne, a
          wtedy ... z całym szacunkiem, mężczyzna, zdrowy, jest tylko mężczyzną, nie
          będzie wiecznie odmawiał, przynajmniej ja nie wierzę w takie bajki.
        • malvvina Re: rozbior QW5 19.12.03, 17:21
          a co ty tu nagle aniolku robisz ?
          buzka
          :-)
      • essedaria Re: Pytanie do kobiet raczej... 19.12.03, 17:19
        Mam podobne odczucia... choc moze nieco inne ;)
        Wydaje mi sie, ze to nie kwestia potrzeby ogromnego zaufania, bo jesli zwiazek
        jest dobry, to ono jest niezaleznie od urody partnerow... niemniej jednak bycie
        z ladnym ;) chlopcem ma wiele mankamentow.. wlasnie z powodu zachowania kobiet
        a nie mezczyzn. Czuje sie strasznie glupio w obliczu kobiety, ktora nie
        zwazajac na moja obecnosc bezczelnie kokietuje mojego chlopa. Ja sie nie boje o
        jego lojalnosc... mi jest hm nie wiem jak to nazwac, moze troche wstyd wowczas,
        ze tez jestem kobieta, troche czuje sie winna, a najbardziej to chcialbym wtedy
        zniknac.. no ale ja mam w ogole problemy z asertywnoscia ;) pewnie trzebaby
        takiej pani cos rzec albo cos zrobic, a nie probowac sie schowac w mysia
        dziurke ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja