klasa i brak klasy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 22:04
Z czym to kojarzycie? tylko pliz, nie piszcie o klasach szkolnych ;))
Serio?

Kwieto na sąsiednim wątku napisał coś mniej wiecej takiego, ze kojarzy z
klasą rezygnację z używania słów typu "głupi" czy "cham" (powściągnę
zlośliwość i nie napiszę, ze to oznacza samokrytykę ze strony Kwieta, hihi).

I to mnie zainspirowało :)
powiem prawdę - rozbawiło :D,
albowiem mnie wymienione zaniechanie kojarzy się z dulszczyzną a nie klasą

muvcie obywatele :))
a potem ja poviem, które 2 osobonicki zrobiły na mnie wrażenie klasą
ostatnio :)

    • Gość: frustro Re: klasa i brak klasy IP: *.future-net.pl 15.12.03, 22:11
      powiedz na początku poka ż\rz* esz klasę
      • Gość: gf Re: klasa i brak klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 22:13
        pokażę - cudzą, wszak muvię :)
        a Ty raz w życiu weź coś napisz serio, ku chwale Psów ;)
        • Gość: frustro może być seriol ? IP: *.future-net.pl 15.12.03, 23:11
          o partii psychologów
    • malvvina Re: klasa i brak klasy 15.12.03, 23:05
      kto tu ma klase ...? zabilas mi cwieka ...
      klasa to nie dac sie zwiezc zwiesc ? na manowce - moze ? nie wiem...
      nie opuscic wlasnej osoby (w potrzebie) i nie przybierac cudzych ubran - bo
      nie pasuja
      • _waterfall_ Re: klasa i brak klasy 15.12.03, 23:16
        osoba z klasa to osoba dyskretna i umiejaca sie dopasowac do kazdej sytuacji:)
        mozna miec np. mase kasy ale nie miec wlasnie tej"klasy"
        • Gość: frustro nie można mieć klasy bez kasy n/t IP: *.future-net.pl 15.12.03, 23:21
      • Gość: az Re: klasa i brak klasy IP: *.magtel.net.pl 15.12.03, 23:24
        Zgoda na to.
        Ale to za mało. Klasa wiąże się też (po mojemu) z szacunkiem dla innych.
    • maly.ksiaze Ciekawe czemu z dulszczyzną akurat? 15.12.03, 23:19
      Słowo 'dulszczyzna' akurat oznacza coś innego. Już raczej 'felicjanszczyzna'.
      Rozsądne wyrażanie się to kwestia pragmatyki, a nie rezygnowania ze swojego
      zdania. Zależy po prostu, *po co* z kimś dyskutujesz. Jeśli po to,
      aby 'zamknąć komuś dziób', to jak najbardziej należy atakować, nie
      przebierając w środkach. Jeśli jednak chcesz np. kogoś przekonać, poznać czyjś
      punkt widzenia - lub ulepszyć swój, albo po prostu dla przyjemności - lepiej
      unikać płaskich ataków. Dlatego głównie, że ubożeje argumentacja i stylistyka.
      Koniec końców nic się nie dowiesz, a osoby, z którymi warto rozmawiać, nie
      będą chciały się z Tobą sprzeczać - bo i po co?
      Z klasą może się to kojarzyć o tyle, że osoby z klasą nie stawiają sobie
      raczej za cel dyskusji zwycięstwa poprzez zmieszanie przeciwnika z błotem.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • malvvina Re: Ciekawe czemu z dulszczyzną akurat? 15.12.03, 23:23
        dlaczego tak wiele ludzi czuje sie szybko atakowanymi ? pytam na marginesie
        tematu ...
        klasa, klasa ..., kto tu jest z klasa ...
        tiens, empeka zawsze rowna sobie !
        niezle
        cossa ktora nie wychodzi z papci
        ryb jest ponad wszystko oczywiscie ( no ale tu nie moge byc obiektywna ;-)))
        mysle i mysle ...
        • maly.ksiaze Re: Ciekawe czemu z dulszczyzną akurat? 15.12.03, 23:29
          Jedni są bardziej wrażliwi, inni mniej. Reagowanie na czyjąś argumentację
          lekceważącym 'bzdury gadasz' i 'głupi jesteś' to zachowanie zwyczajnie
          szczeniackie. Trochę szacunku sobie wzajem winni jesteśmy, to pierwsze. Po
          drugie zaś - gdy ktoś zakłada, że druga strona nie ma *nic* do powiedzenia,
          oznacza, że ma głowę zamkniętą jak... no...

          Brawo! Zgadłaś. Jak puszka.

          Pozdrawiam,

          mk.
      • Gość: gf Re: Ciekawe czemu z dulszczyzną akurat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 23:27
        odniosłes sie tylko do tezy kwieta

        nie odpowiedziałes na pytanie - szkoda
        • maly.ksiaze Racja. 15.12.03, 23:31
          Niestety, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Wydaje mi się, że na forum
          powiemy o kimś, że jest z klasą, gdy z wdziękiem i swadą głosi poglądy, które
          różnią się od naszych *troszeczkę*.

          Pozdrawiam,

          mk.
          • Gość: gf Re: Racja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 23:38
            Jestem pod wrazeniem samokrytyki, ale zapytam jednak raz jeszcze: kto to jest
            dla Ciebie "człowiek z klasą". w ogóle - nie na Psach przecież.
            • maly.ksiaze Re: Racja. 15.12.03, 23:42
              Dlaczego 'samokrytyki'? Ja nigdy nie deklarowałem, że ten z klasą, a ten bez.
              Mylisz mnie z kimś.
              Najbardziej 'klasa' kojarzy mi się z zachowaniem 'stiff upper lip' w obliczu
              niepowodzeń. I z cierpliwością. Ale, jak napisałem, nie jestem w stanie tego
              dobrze zdefiniować. Nie myślałem o tym wystarczająco długo.

              Zatem, niestety, muszę się uchylić od odpowiedzi.

              Pozdrawiam,

              mk.
              • Gość: gf Re: Racja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 23:49
                > Dlaczego 'samokrytyki'?

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=9693751&a=9695417
                1 os. liczby mnogiej, hihi...
                mozna by jeszcze o tą mnogość zapytać

                czyli klasa to "niepokazywanie po sobie"
                hmm...
                • maly.ksiaze Re: Racja. 16.12.03, 04:05
                  Pisząc MY miałem na myśli uczestników forum jako grupę (w tym również,
                  oczywiście, siebie). Pewne zwroty nabierają w wirtualnym świecie specyficznych
                  znaczeń - klasa (lub jej brak) jest tu przykładem. Bo tak naprawdę napisanie o
                  postaci forumowej że ma lub nie ma klasy oznacza tyle tylko, że podoba lub nie
                  podoba nam się to, jak i co pisze. Nic innego o sobie nie wiemy.

                  > czyli klasa to "niepokazywanie po sobie"
                  > hmm...
                  Niezupełnie. Raczej zachowywanie pionu przy silnym kołysaniu. W szczególności
                  czasem trzeba 'po sobie niepokazywać', ale to chyba nie esencja.

                  Pozdrawiam,

                  mk.
                  • Gość: gf Re: Racja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 13:48
                    > że podoba lub nie
                    > podoba nam się to, jak i co pisze. Nic innego o sobie nie wiemy.
                    >


                    jak kto...
    • cossa Re: klasa i brak klasy 15.12.03, 23:29
      oczywiscie najpierw przeczytalam
      kasa i brak kasy
      i sie zamyslilam

      nie na temat ;)

      dla mnie
      klasa nr 1 jest niekwestionowana krolowa M.
      ale wielu by sie znalazlo ;)

      bo to trudno tak we wszystkim i kazdemu sprostac ;)

      pozdr.cossa
      (w kaputkach??:)
      • Gość: gf Cossa, bój się Boga ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 23:41
        nie taj, waćpanna, co dla Ciebie stanowi o klasie - jakie trzeba mieć, bo ja
        wiem, cechy charakteru, albo co robić lub czego nie.

        co jest podstawowym wyróżnikiem klasy?
        • Gość: Richelieu* Re: Cossa, bój się Boga ;) IP: *.localdomain / 213.77.25.* 15.12.03, 23:48
          chodzić po nizinach z szacunkiem do nizin, chodzin po wyżynach z szacunkiem do
          wyżyn, a swoje i tak wiedzieć
        • cossa Re: Cossa, bój się Boga ;) 15.12.03, 23:51
          za trudne mi dzis pytania zadajesz ;)

          albo klasa jest albo jej nie ma :)

          a osobiscie wyczuwam nosem swa klase
          alba ta co mi imponuje

          wiec wyroznik:
          co nos wywacha ;)

          pozdr.cossa
          • Gość: gf Re: Cossa, bój się Boga ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 23:56
            Cossa, leń jesteś dziś, hihi ;)
            Zeszłaś na Psy ;D
    • ta Re: klasa i brak klasy 15.12.03, 23:43
      Publiczne roztrząsanie tematu w konwencji wymieniania konkretnych osobonicków
      jest hmm...mało eleganckie, żeby nie powiedzieć inaczej ;)),jak również mało
      mądre zważywszy, że wielkie NIC wiemy o sobie nawzajem.
      Uszanowanie państwu
      Ta_
      • Gość: gf Re: klasa i brak klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 23:50
        czyli prawda to brak klasy - niech bedzie

        czy mówienie niepublicznie, czyli - pospolicie - obgadywanie to klasa?
        • ta Re: klasa i brak klasy 15.12.03, 23:57
          Gość portalu: gf napisał(a):

          > czy mówienie niepublicznie, czyli - pospolicie - obgadywanie to klasa?

          Sądzę, że pijesz do mojej wypowiedzi, zatem wklejam raz jeszcze, nie wyjmuj z
          tekstu urywków zdań.
          "Publiczne roztrząsanie tematu w konwencji wymieniania konkretnych osobonicków
          jest hmm...mało eleganckie, żeby nie powiedzieć inaczej ;))..."

          Publiczne_roztrząsanie_ w konwencji_ wymieniania_konkretnych_nicków itepe

          Co z twoim rozumieniem textoo ?
          Ta_
          • Gość: gf Re: klasa i brak klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 23:59
            więc pytam po raz drugi, skoro nie kapujesz: twierdzisz ze publiczne (...) to
            brak klasy, więc czy oznacza to, ze pozapubliczne (...) jest OK?
            • ta Re: klasa i brak klasy 16.12.03, 00:06
              Gość portalu: gf napisał(a):
              > więc pytam po raz drugi, skoro nie kapujesz...

              :)))))))))))))))))))))))
              Ta_




              • Gość: gf no tak, ta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 00:22
                rozumiem, ze jest Ci wstyd :))))))
                susznie, susznie :DDDD
                • ta Re: no tak, ta 16.12.03, 00:34
                  Gość portalu: gf napisał(a):

                  > rozumiem, ze jest Ci wstyd :))))))
                  > susznie, susznie :DDDD

                  Mylisz się.
                  Cossa zadała pytanie wspomagające.
                  Czytaj powoli.
                  Ta_
                  • Gość: gf Re: no tak, ta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 00:38
                    jak to muvią w podstawówkach na wsiach "tak se tłumacz"

                    :)
                    • ta Re: no tak, ta 16.12.03, 00:55
                      Gość portalu: gf napisał(a):

                      > jak to muvią w podstawówkach na wsiach "tak se tłumacz"

                      Muvisz, że tak muvią ? No to już wię.
                      Ta_
        • kwieto Re: klasa i brak klasy 16.12.03, 00:30
          > czyli prawda to brak klasy - niech bedzie

          Jak zwykle pierdolisz

          (staram sie wejsc w konwencje jak moge :")))))))))) )

          P.S.
          To kiedy mozemy wpasc w odwiedziny?
          • malvvina Re: klasa i brak klasy 16.12.03, 00:38
            brak klasy, kwieto, brak klasy ...

            > Jak zwykle pierdolisz
            >
            > (staram sie wejsc w konwencje jak moge :")))))))))) )
            >
            > P.S.
            > To kiedy mozemy wpasc w odwiedziny?
            • Gość: gf :)))))))))))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 00:42
            • kwieto Ja tylko rownam do wzorcow :"PPP N/T 16.12.03, 00:47
              • malvvina Re: Ja tylko rownam do wzorcow :"PPP N/T 16.12.03, 00:49
                w jakim celu ?
                jakas demonstracja "ukryta" ?
                • kwieto A musi byc jakis cel? 16.12.03, 00:51
                  Nie chce mi sie zakladac watkow/pisac postow by cos udowodnic
                • Gość: gf Re: Ja tylko rownam do wzorcow :"PPP N/T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 00:52
                  to jest posunięcie a la yagnieszka - inteligencja tak głęboko ukryta ze
                  czytelna tylko dla nadawcy tego inteligentnego komunikatu ;DDDDDD
          • Gość: gf Re: klasa i brak klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 00:39
            nigdy, Kwieto, ile mam powtarzać?
            • kwieto Re: klasa i brak klasy 16.12.03, 00:49
              > nigdy, Kwieto, ile mam powtarzac?

              Nigdy nie pierdolisz?
              Podziwiam.

              To termin wizyty ustalimy pozniej, najpierw kupimy karton i spray. :"P
              • Gość: gf Re: klasa i brak klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 00:53
                chcesz mieć sądowy zakaz zbliżania się do mnie?
                • kwieto A wyslesz mi priorytetem? 16.12.03, 00:55
                  Zebym mial prezent na gwiazdke?

                  Poza tym, nie bede sie zblizal bo sprayem mozna z daleka obrysowac.
                  • Gość: gf Re: A wyslesz mi priorytetem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 00:56
                    a dlaczego mam Ci dawać prezent na gwiazdkę?
                    • olt Re: A wyslesz mi priorytetem? 16.12.03, 00:59
                      Gość portalu: gf napisał(a):

                      > a dlaczego mam Ci dawać prezent na gwiazdkę?

                      My tez bysmy ci dali, he, jak ci sie to widzi? :)
                      • Gość: gf Re: A wyslesz mi priorytetem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 01:06
                        wcale, albowiem nie chcę.
                        • ta Re: A wyslesz mi priorytetem? 16.12.03, 01:08
                          Gość portalu: gf napisał(a):

                          > wcale, albowiem nie chcę.

                          Nie bądź taka, wyślij mu
                          Ta_
                        • olt Re: A wyslesz mi priorytetem? 16.12.03, 01:16
                          Gość portalu: gf napisał(a):

                          > wcale, albowiem nie chcę.

                          bu, dlaczego? myslisz, ze ci sie nie spodoba?
                    • kwieto Bo to takie fajne rodzinne swieto :") 16.12.03, 00:59
                      • Gość: gf Re: Bo to takie fajne rodzinne swieto :") IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 01:06
                        Ty jesteś moja rodzina?
                        • ta Re: Bo to takie fajne rodzinne swieto :") 16.12.03, 01:10
                          Gość portalu: gf napisał(a):

                          > Ty jesteś moja rodzina?

                          Wszy_scy Po_lacy to jedna ro_dzina

                          Podłóż sobie melodyjkę, wyjdzie ci ślicznie

                          Ta_
                          • Gość: gf nie moja. n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 01:16
                            • olt Re: nie moja...to znaczy, ze nie zaspiewasz? :( 16.12.03, 01:22
                              mozemy pocwiczyc, jak przyjedziemy :)
                        • kwieto Na forum... 16.12.03, 01:14
                          ...wszyscy sa wielka rodzina :"))
                          Nie chcesz prezenta? Naprawde?
                          No nie wstydz sie...
                • olt Re: klasa i brak klasy 16.12.03, 00:57
                  Jak wezmiemy karimatki, to bedziemy mogli u ciebie przenocowac?
                  To by nam ulatwilo.
                  • ta Re: klasa i brak klasy 16.12.03, 01:00
                    Też mam karimatkę
                    Ta_
                    Papatki
                    • olt Re: klasa i brak klasy 16.12.03, 01:00
                      ta napisała:

                      > Też mam karimatkę

                      No, to nic tylko termin zgrac :)
    • jmx Re: klasa i brak klasy 15.12.03, 23:55

      W dyskusji "manie klasy" to chyba odnoszenie się do argumentów, które ktoś
      podaje a nie do osoby. To znaczy - nie ocenia się człowieka a to co on mówi.
      Można się z kimś nie zgadzać, można się zgadzać, można uważać, że ktoś gada
      głupio lub mądrze ale to nie upowaznia nas do oceniania całego jestestwa
      rozmówcy (szczególnie na forum). Chociaż czasem trudno sobie nie wyrobić
      zdania na temat jakiegoś "interludka" na podstawie tego co i jak pisze.
      Własciwie po tym też można poznać czyjąś "klasę" - w jakiej formie (i czy w
      ogóle) dzieli się swoimi przemyśleniami na temat innych.
      • Gość: gf Re: klasa i brak klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 23:57
        a klasa poza "stanem dyskusji"?
        • jmx Re: klasa i brak klasy 16.12.03, 00:16

          O matko... wiedziałam, że tak będzie... ;-)

          1. czy w kontaktach międzyludzkich istnieje stan, który można nazwać "nie-
          dyskusją"? Cały czas gadamy, do różnych ludzi, w różnych celach. Może to nasza
          bolączka - dużo kłapiemy dziobem a mało używamy uszu.

          2. w momencie wysyłania poprzedniego postu przyszło mi coś do głowy - czy
          jest/czy da się wyróżnić jakąś jedną osobę, która ma klasę? Czy to nie jest
          podobnie jak z autorytetami - albo ktoś jest jednym autorytetem dla kogoś od
          wszystkiego albo w poszczególnych dziedzinach.

          3. zgodziłabym się z Richelieu jeśli chodzo o "klasowość" osób. Najpierw
          chciałam napisać, że taka która zachowuje się przyzwoicie ale na klasę to za
          mało jednak. Chociaż czasem i o to trudno...
          • Gość: gf Re: klasa i brak klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 00:21
            re 1: chodzi mi o to, czy klasa objawia się tylko w komunikatach werbalnych
            (ew.pisanych)

            czy klasa nie objawia się w działaniu innego rodzaju, a jeśli tak, to w jakim
            • jmx Re: klasa i brak klasy 16.12.03, 00:34

              Re re 1: no właśnie - czy jest możliwe, że ktoś ma klasę tylko w jednej
              dziedzinie?

              Klasa - może chodzi o szacunek do "wszelkich przejawów życia"?
              (wytłumaczenie - są ludzie, których w żaden sposób nie potrafię szanować więc
              chyba nie mam klasy)
    • cossa dopytanie-czepianie ;) 16.12.03, 00:27
      powiedz mi gf
      czy w watku chcialas pogadac o ludziach z klasa tu na forum
      i poznac nasze i podac swoje "typy" ;)) ?

      czy tez o samej klasie? ;)

      pozdrawiam
      nie leniwa dzis (a przynajmniej nie mniej niz zawsze:)
      ale blogo szczesliwa z widoku za oknem ;)
      cossa
      • kwieto Re: dopytanie-czepianie ;) 16.12.03, 00:34
        > czy w watku chcialas pogadac o ludziach z klasa tu na forum
        > i poznac nasze i podac swoje "typy" ;)) ?

        Ja jestem ciemny typ :")
        Co prawda niektorzy plotkuja zem blondyn, ale sie od tego odcinam :"P
        • cossa Re: dopytanie-czepianie ;) 16.12.03, 00:37
          plotkom nie wierzysz?
          jak mowia, zes blondyn to nie moze byc inaczej! ;)

          pozdr.cosa

          kwieto napisał:

          > Ja jestem ciemny typ :")
          > Co prawda niektorzy plotkuja zem blondyn, ale sie od tego odcinam :"P
          • Gość: gf Re: dopytanie-czepianie ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 00:41
            nie mylić blondyna z blądynkiem :)
          • kwieto Iiiiii, 16.12.03, 00:56
            Czesc mowi tak, czesc siak, komu wierzyc?
            • ta Re: Iiiiii, 16.12.03, 01:05
              kwieto napisał:

              > Czesc mowi tak, czesc siak, komu wierzyc?

              Ot problem. Komu?
              Ta_

              • kwieto Juz wiem! 16.12.03, 01:16
                Zrobie referendum, o!
                • ta Re: Juz wiem! 16.12.03, 01:19
                  kwieto napisał:

                  > Zrobie referendum, o!

                  To ja jestem za
                  Ta_
                  • kwieto Re: Juz wiem! 16.12.03, 01:20
                    A ja przeciw :(
        • olt Re: dopytanie-czepianie ;) 16.12.03, 00:40
          kwieto napisał:

          > Ja jestem ciemny typ :")
          > Co prawda niektorzy plotkuja zem blondyn, ale sie od tego odcinam :"P

          a ciety ma jezyk, potwierdzam, choc i moj niczego sobie...czy to znaczy zem ruda? ;-P
      • Gość: gf Re: dopytanie-czepianie ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 00:37
        > powiedz mi gf
        > czy w watku chcialas pogadac o ludziach z klasa tu na forum
        > i poznac nasze i podac swoje "typy" ;)) ?

        nie absolutnie

        teza postawiona przez kwieta naprawdę mocno mnie zdziwiła - nie mam ukrytych
        zmiarów

        nie chciałam na początku pisać o "personaliach" żeby nie pchać dyskusji w
        personalną stonę
        ale teraz juz chyba mogę powiedzieć: no więc zrobił na mnie duże wrazenie
        Jędrek, który na privie mówi o obszczekujących go przecież wulgarnie pieskach z
        taką sympatią - np. o Witoldzie - i wyrozumiałością, ze zazdroszczę. To jest
        właśnie moim zdaniem klasa. Jak wiadomo ludzkość za plecami jest raczej skłonna
        obgadywać.

        po drugie klasę ma marusia - raz vide ten post na koniec tego długiego wątku
        yagnieszki, a dwa - nie poviem, bo nie :)


        re okno: u nas własnie przestało :)
        • cossa Re: dopytanie-czepianie ;) 16.12.03, 00:42
          tak mi sie wlasnie wydawalo ;)
          i za oknem moze przestac, byle chwile bylo bialo ;)))

          pozdr.cossa



          Gość portalu: gf napisał(a):

          > > powiedz mi gf
          > > czy w watku chcialas pogadac o ludziach z klasa tu na forum
          > > i poznac nasze i podac swoje "typy" ;)) ?
          >
          > nie absolutnie


          > re okno: u nas własnie przestało :)
        • kwieto :")))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 16.12.03, 00:54
          > nie chciałam na początku pisać o "personaliach" żeby nie pchać dyskusji w
          > personalną stonę

          Klamczuszek! :"PPPPPPPPP
          • Gość: gf Re: :"))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 00:55
            co, myslisz ze ten watek jest Tobie dedykowany?
            bez przesady Kwieto z tą megalomanią.
            • ta Re: :"))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 16.12.03, 00:58
              Czy u Ciebie Kwieto ładny śnieżek ? :)))))
              U mnie ślicznie :)))))
              Pa
              Ta_
              • kwieto Troche sie roztapia ostatnio :( 16.12.03, 01:00
            • kwieto naprawde nie? 16.12.03, 00:59
              Chlip! :(((

              To co robi moj nick w pierwszym poscie?
              • ta Re: naprawde nie? 16.12.03, 01:06
                kwieto napisał:

                > Chlip! :(((
                > To co robi moj nick w pierwszym poscie?

                Nie wiem :((
                Ta_
              • Gość: gf Re: naprawde nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 01:09
                bo to cytat baranku - miałam napisać "ktoś napisał"?
                jesli piszesz to serio ( a z tobą wszystko mozliwe ) to jesteś naprawdę
                niezdrowy
                • kwieto A drugi raz? 16.12.03, 01:13
                  Ten tekscik w nawiasiku?
                  Tez byl potrzebniutki? Przeciez to nie byl cytacik owieczko

                  --
                  "To byla nagroda San Juan dla faceta roku!"
                  • Gość: gf Re: A drugi raz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 01:14
                    to był żarcik z Ciebie osiołku, który nie stanowi jednakowoż o celu wątka tego
                    zupę z gwoździa gotujesz, dziecię
                    • kwieto Dzieci na gwozdziu????? 16.12.03, 01:23
                      Nie, takich rzeczy nie gotuje, niestety :((
                      Ale jak mi udostepnisz kuchnie, jak juz do Ciebie wpadniemy, to ja zrobie pyszne szaszlyki a OLT
                      mi mowi, ze grzane piwo moze uwarzyc. To co Ty na to?
                      • Gość: gf Re: Dzieci na gwozdziu????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 01:25
                        jestem vegetarianką i nie piję piva
                        ale strzelaj dalej
                        • kwieto Biedaczka.... 16.12.03, 01:27
                          To przywieziemy Ci salatke z Pora.
                          Mamy jeszcze po znajomosci zalatwic Nuvello 2002, zamiast piwa.

                          A strzelac nie bede, jak wegetarianizm to wegetarianizm!
          • cossa Re: :"))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 16.12.03, 01:00
            kwieto,
            prosze o analize tego co napisala gf w pierwszym poscie
            i co wskazuje wg Ciebie na to, ze ponizsze jest wg Ciebie klamstewkiem?
            czyli: w ktorym miejscu gf mowi o tym, ze chce pogadac o konkretnych personach

            bo nie widze tego
            prosze - pokaz mi przynajmniej fragment

            pozdr.cossa

            kwieto napisał:

            > > nie chciałam na początku pisać o "personaliach" żeby nie pchać dyskusji w
            > > personalną stonę
            >
            > Klamczuszek! :"PPPPPPPPP
            • ta Podaj linkę kwieto 16.12.03, 01:02

              • ta Żeby tylko nie było mrozu 16.12.03, 01:02
                • ta bo spray zamarznie w połowie drogi 16.12.03, 01:04

              • cossa Re: Podaj linkę kwieto 16.12.03, 01:03
                nie ironizuj prosze
            • kwieto Re: :"))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 16.12.03, 01:08
              > Kwieto na sąsiednim wątku napisał coś mniej wiecej takiego, ze kojarzy z
              > klasą rezygnację z używania słów typu "głupi" czy "cham" (powściągnę
              > zlośliwość i nie napiszę, ze to oznacza samokrytykę ze strony Kwieta, hihi).

              Na poczatku nie powsciagne zlosliwosci i nie bede wciskal kitu ze nie napisze tego co za chwile
              napisze :")
              Jakos tak sie zlozylo, ze w watku ktory nie mial dotyczyc nickow moj nick pada dwukrotnie i to od
              razu w dosc jednoznacznym kontekscie.
              Mysle ze G ma na tyle duzy zasob slow, zeby wytlumaczyc o co jej chodzi nieco przystepniej,
              unikajac raf juz w pierwszym poscie
              • Gość: gf Re: :"))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 01:13
                Myślę, ze jak będę chciała załozyć wątek o Tobie i Twojej głupocie głębokiej
                jak rów prze niektórych zwany "Marsjańskim" a przez innych "mariańskim" (zdania
                ofkors, jak to w demokracji sa podzielone), to napiszę o Tobie a nie o kwestii
                klasy. Może poczytaj inne moje posty w tym wątku, to sie dowiesz o co mi
                chodziło gwiazdo.
                • ta Re: :"))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 16.12.03, 01:17
                  Bardzo mi się podoba, że tak zgrabnie nawiązujesz do symboli bożonarodzeniowych
                  ofkors. Baranek ( zwierzątko przy żłóbku), gwiazdka. Bardzo mi się
                  podoba.Bardzo.
                  Miłego dnia życzę i dobranoc.
                  Acha i pysznej kawusi, czy co tam chcesz.
                  Ta_
                  • Gość: gf Re: :"))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 01:23
                    faktycznie idź spać, albowiem bredzisz, jak rzadko :)
                • kwieto Ojej.... 16.12.03, 01:19
                  ... nie wiedzialem ze glupota moze byc gleboka.
                  Mamy przywiezc ze soba szpadel????


                  Kurcze, najpierw to cytuja, komentuja, a potem twierdza ze oni nic nigdy. Tchorze....
                  • ta Re: Ojej.... 16.12.03, 01:22
                    kwieto napisał:

                    > ... nie wiedzialem ze glupota moze byc gleboka.
                    > Mamy przywiezc ze soba szpadel????
                    > Kurcze, najpierw to cytuja, komentuja, a potem twierdza ze oni nic nigdy.
                    >Tchorze....

                    Nie czepiaj się baranku z rowu mariackiego
                    Całuski
                    Ta_
                    • ta Proszę xx, żeby włączył gg na chwilę. 16.12.03, 01:24
                      Całuski.
                      Ja też chcę spotkać się z gf.
                      Ta_
                    • kwieto Chyba baranka? 16.12.03, 01:26
                      Niegramatycznie piszesz :"P
                      Buziaczki
              • cossa Re: :"))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 16.12.03, 01:22
                bez obrazy ;)
                ale jesli
                to jak pisala w pierwszym poscie gf o Tobie
                predzej podejrzewalabym
                lincz "tych bez klasy" ;))

                nieraz zdarza sie wilu napisac
                ze czyjes slowa, reakcje w innym watku
                inspiracja sa do wlasnego
                i padaja nicki i padaja konkretne wypowiedzi ;)
                nie spotakalam sie dotychczas z podobna reakcja do Twojej ;)

                w skrocie jak odebralam watek:
                "w rozmowie z kwieto okazalo sie, ze mamy rozne poglady dotyczace czlowieka z
                klasa. z czym Wam sie kojarzy klasa?"

                chyba sie zapedzam
                Ta_ - hamuj mnie - Ty jedna to potrafisz ;)

                pozdr.cossa
                • kwieto Re: :"))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 16.12.03, 01:35
                  Zgadzam sie, aczkolwiek pelne tlumaczenie powinno wygladac tak:

                  w rozmowie z kwieto okazalo sie, ze mamy rozne poglady dotyczace czlowieka z
                  > klasa. z czym Wam sie kojarzy klasa?" (co prawda kwieto mowiac o klasie podkreslil tam swoj
                  brak klasy, ale to tak pisze niby nie piszac, zeby potem nie bylo, hihi)

                  Wiec - niby nie piszemy "o nickach" a jednak piszemy.
                  Alfika nazwala to kiedys zgrabnie "chamstwem w bialych rekawiczkach".
                  Tak to odbieram.
                  • Gość: gf sklerotyk :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 01:43
                    to nie Alfy tekst, hihi ;)

                    nie udawaj dzidziu, ze nie kumasz :)
                    kpina "po drodze" z pewnego pana nie oznacza, ze cały watek jest panu lub
                    państwiu dedykowany

                    jesli pan tak mniema, musi co megaloman...

                    Lepiej rozwiń pogląd na klasę i jej atrybuty.
                    • kwieto Megaloman? 16.12.03, 01:47
                      me
                      • kwieto meeeee 16.12.03, 01:50
                        Megaloman to fajna rzecz, dziekuje za komplement.

                        P.S.
                        A Trzcine z nami ugoscisz? Bo pewnie tez by chciala wpasc na troche.
                        • alfika Re: Mietku :))) 16.12.03, 17:13
                          czy skoro pada tu mój nick, to znaczy, ze ten wątek założono po to, żeby mnie
                          obgadywać?
                          Kurczę, mój nick pada tu 2 razy!

                          tak, tak, na pewno chodziło omnie!

                          ps. tekst był Girl, a nie dotyczył chamstwa
                          • kwieto Czujesz klimat :") 16.12.03, 17:49
                            Znaczy robisz postepy.
                            • alfika Re: nie stresuj się 16.12.03, 19:10
                              jeśli właśnie zauważyłeś, ze czuję klimat - to zaczynasz dostrzegać wokół
                              siebie ludzi

                              może w ciągu najbliższych 50ciu lat zobaczysz, że nie ja jedna w
                              przeciwieństwie do Ciebie czułam od początku klimat

                              ale tego ci nie życzę, będzie przykre
                              • kwieto Nie, 16.12.03, 19:17
                              • kwieto Nie, znowu? 16.12.03, 19:19
                                A czy ja mowie ze go wczesniej nie czulas?
                                Tyle ze przewaznie reagowalas nan dosc agresywnie, niestety :(
                                • alfika Re: Nie, znowu? 16.12.03, 19:24
                                  ja i agresja???

                                  :)

                                  słyszałam, ze linki lubisz...
                                • alfika Re: no dobra, już nie szukaj 16.12.03, 19:36
                                  zgodzę się, że alfiki to ucieleśnienie agresji

                                  nie masz racji w kwestii odbioru
                                  Mietku

                                  kiedy Ty w końcu przestaniesz walczyć o każdą piędź ziemi?
                                  Za Niemca z wojskiem parłeś na Berlin czy cóś?

                                  (to żart0
                                  (kiedy nie będzie Ci trzeba pisać - "to żart"?)
                                  • kwieto Re: no dobra, już nie szukaj 16.12.03, 19:53
                                    > kiedy Ty w końcu przestaniesz walczyć o każdą piędź ziemi?

                                    Ja czy Mietek?
                                    Bo juz sie gubie z kim rozmawiasz :(
                                    A moze Ciebie tez sa dwie?
                                    • alfika Re: no dobra, już nie szukaj 16.12.03, 19:55
                                      a skleroza to Cię nie tknęła przypadkiem?

                                      bo sam publicznie chciałeś Mietka

                                      to jak?
                                      • kwieto Re: no dobra, już nie szukaj 16.12.03, 20:02
                                        Eeeetam, ja tylko przystalem na propozycje.
                                        Ale nie opuszcza mnie to dziwne poczucie oderwania od tematu gdy mowisz do Mietka, nie moge
                                        sobie z tym poradzic :((
                                        Moze Ty masz jakas rade?
                                        No i jak tam demolka?
                                        • alfika Re: dobra, dobra 16.12.03, 20:53
                                          ...Ty mi, Mietku, lepiej powiedz, co ja mam zrobić ze szczurem co mi wlazł do
                                          domu
                                          cholera jasna
                                  • ta Re: no dobra, już nie szukaj 17.12.03, 09:59
                                    alfika napisała:

                                    > Za Niemca z wojskiem parłeś na Berlin czy cóś?
                                    > (to żart0

                                    Na marginesie marginesu : czy "parcie na Berlin" tożsame może być z " czy cóś"
                                    i czy źle czytam w powyższym sugestie co do pewnego poplątania tych co parli ?
                                    Nie podoba mi sie taki żart.
                                    Poważnie.

                                    Ta_
                                    P.S. Osobiście nie parłam.
                                    • alfika Re: no dobra 17.12.03, 10:21
                                      po pierwsze: jak zwykle źle czytasz sugestie i doszukujesz się ich na każdym
                                      kroku

                                      po drugie: nawet jeśli tak bardzo, bardzo chcesz być nauczycielem życia (he
                                      he), to przede wszystkim dobry nauczyciel nie doszukuje się błędów, za które
                                      moze ukarać

                                      po trzecie: trzeba bardzo chcieć czuć sie urażonym, żeby tu się doszukać, że ja
                                      m.in. mojemu dziadkowi zarzucam poplątanie

                                      po czwarte: a jak Ci napiszę, ze szukasz konfliktów, to w końcu się obrazisz na
                                      dobre czy jednak wyciągniesz wnioski na SWÓJ temat?

                                      papatki, pozdooofki i co tam kochasz najbardziej
                                      • ta Re: no dobra 17.12.03, 11:01
                                        alfika napisała:

                                        > po pierwsze: jak zwykle źle czytasz sugestie i doszukujesz się ich na każdym
                                        > kroku

                                        Mylisz się. Co ja i jak zwykle - nic o tym nie wiesz.

                                        > po drugie: nawet jeśli tak bardzo, bardzo chcesz być nauczycielem życia (he
                                        > he), to przede wszystkim dobry nauczyciel nie doszukuje się błędów, za które
                                        > moze ukarać

                                        Mylisz się ( bardzo? nauczycielem ? doszukiwanie się? ukarać ???)

                                        > po trzecie: trzeba bardzo chcieć czuć sie urażonym, żeby tu się doszukać, że
                                        >ja m.in. mojemu dziadkowi zarzucam poplątanie

                                        Mylisz się ( chcieć czuć ??? :) )
                                        P.S. Ukłony, czy cóś dla Szanownego Dziadka

                                        > po czwarte: a jak Ci napiszę, ze szukasz konfliktów, to w końcu się obrazisz
                                        >na dobre czy jednak wyciągniesz wnioski na SWÓJ temat?

                                        Cokolwiek napiszesz wcale mnie to nie obejdzie,jak było i dotąd, nie liczę się
                                        ze zdaniem ludzi, których nie uważam za rozumnych ( powinna ci się taka
                                        odpowiedź, jaką serwuje forumkowiczom twoja Siostra Recepturka, spodobać)

                                        Twój "żart" był taki sobie,a co tam, by pociągnąć temat wątku - bez klasy on
                                        był, tyle.

                                        Idź zabawiać się "erystycznie" inną foremką.
                                        Zawsze możesz liczyć na Siostrę z zakonu Sióstr Recepturek ( "nie będziesz miał
                                        innych bogiń przede mną").

                                        Papatkę jak stąd I--------------------------I dotąd,wklejam
                                        Ta_
                                        P.S. "A daj mi pani spokój" ( zasłyszane) :))))))))
                                        • ta Cytat 17.12.03, 11:13
                                          Alfika do kvinny na sąsiednim wątku napisała:

                                          >a o ciebie nie dbam
                                          >i to wcześniej, niż się obudziłas

                                          Też ładnie :))))))
                                          Z papatkami oczywis_Ta


                                        • Gość: gf skoro nie chcesz rozmawiać z Alfiką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 12:19
                                          po diabła ją zaczepiasz? żeby swoje frustracje wylać? naprawdę w Twoim wieku
                                          powinno się być stabilniejszą emocjonalnie i mądrzejszą.

                                          pozdrowienia
                                          • alfika Re: Girl,... 17.12.03, 17:54
                                            ...niech wylewa,
                                            ja zamieniam się w kaczkę i spływa, a Ta ma dla siebie zwierciadło

                                            o ile oczywiście nie powstydzi się zajrzeć do swoich pościków

                                            nie jest natomiast partnerem do rozmowy
                                            i kropka

                                            a Dziadkowi niechże sama przekaże co do Niego ma

                                            - nawet do Niego -
                                            cóż za podziwu godna nienawiść
                                          • ta Re: skoro nie chcesz rozmawiać z Alfiką 17.12.03, 23:01
                                            Gość portalu: gf napisał(a):

                                            > po diabła ją zaczepiasz?

                                            Nie zaczepiam, wyrażam swoją opinię o marnym żarciku.
                                            Wolno mi Policjancie, czy nie?
                                            I po co było tyle gębusi strzępić o demokracji?

                                            >żeby swoje frustracje wylać?

                                            Żeby w waszych frustracjach pogrzebać ;)

                                            >naprawdę w Twoim wieku
                                            > powinno się być stabilniejszą emocjonalnie i mądrzejszą.

                                            1)Naplotkowano ci o moim wieku, zaprawdę powiadam ci, że to nieprawda :D
                                            Uszy mi płoną z ciekawości, co jeszcze wiesz hihihi.
                                            Napisz to proszę publicznie dużymi literami ;D

                                            2)Proszę o wypisanie mi w punktach moich powinności.

                                            3)Mianuję cię papatką przez ramię nadwornym trefnisiem.

                                            Ta_
                                            • jmx Re: skoro nie chcesz rozmawiać z Alfiką 17.12.03, 23:24

                                              Aha. Gdy Tak (pozdrawiam, gdyby się zjawił jakimś cudem ;-)) przyrównał
                                              niektórych forumowiczów do "psa Hitlera" to Ci się podobało.
                                              A to nie był żart. Hm.
                                              • Gość: az Re: skoro nie chcesz rozmawiać z Alfiką IP: *.magtel.net.pl 18.12.03, 01:28
                                                Popatrz popatrz na co to sobie ludzie pozwalają!
                                                Mówisz: przyrównał, do psa, psa Hitlera, niektórych forumowiczów. A to ci
                                                dopiero.
                                                No nie, normalnie nie wierzę.
                                                Znów się dziwię. A rzadko to czynię.
                                                I to nie jest żart. Hm...
                                                • jmx Re: skoro nie chcesz rozmawiać z Alfiką 18.12.03, 01:51
                                                  Gość portalu: az napisał(a):

                                                  > Popatrz popatrz na co to sobie ludzie pozwalają!
                                                  > Mówisz: przyrównał, do psa, psa Hitlera, niektórych forumowiczów. A to ci
                                                  > dopiero.
                                                  > No nie, normalnie nie wierzę.
                                                  > Znów się dziwię. A rzadko to czynię.
                                                  > I to nie jest żart. Hm...

                                                  To kpina...? nie chciałabym się znowu podłożyć, starczy na jednym wątku ;-)))
                                                  Pamiętam tamtą dyskusję, wiem o co chodziło, i to nie są pretensje do Taka
                                                  tylko, jakby tu rzec, chodzi mi o samo zestawienie porównań "parcia na Berlin"
                                                  i "psów Hitlera". Bo to drugie nie wzbudziło oporu u Ta.
                                                  • Gość: az Re: skoro nie chcesz rozmawiać z Alfiką IP: *.magtel.net.pl 18.12.03, 01:58
                                                    Nie masz szczęścia do porównań.
                                                    Dobranoc
                                                  • ta Re: skoro nie chcesz rozmawiać z Alfiką 18.12.03, 23:51
                                                    jmx napisała:

                                                    > Pamiętam tamtą dyskusję, wiem o co chodziło, i to nie są pretensje do Taka
                                                    > tylko, jakby tu rzec, chodzi mi o samo zestawienie porównań "parcia na
                                                    >Berlin" i "psów Hitlera". Bo to drugie nie wzbudziło oporu u Ta.

                                                    Nie mam obowiązku wyrażania swojego oporu za każdym razem, kiedy się on we
                                                    mnie wzbudzi oraz tłumaczenia się z tego faktu :)
                                                    Po wtóre, błędnie zakładasz, że czytam forum od a do z.

                                                    Pozdrówka/papatki
                                                    Ta_
                                                  • jmx Re: skoro nie chcesz rozmawiać z Alfiką 19.12.03, 00:28
                                                    ta napisała:

                                                    > Nie mam obowiązku wyrażania swojego oporu za każdym razem, kiedy się on we
                                                    > mnie wzbudzi oraz tłumaczenia się z tego faktu :)
                                                    > Po wtóre, błędnie zakładasz, że czytam forum od a do z.


                                                    To był Twój wątek na temat Komandosa.
                                                    Ale wytłumaczenie przyjęte ;-)

                                                    > Pozdrówka/papatki

                                                    Odwzajemniam :-)
                                                  • ta Re: skoro nie chcesz rozmawiać z Alfiką 19.12.03, 00:42
                                                    jmx napisała:

                                                    > To był Twój wątek na temat Komandosa.

                                                    Fakt ten automatycznie nakłada obowiązek czytania?
                                                    Miewam fanaberie , że nie czytam nawet własnych wątków:)
                                                    Pojmujesz taką odmienność?

                                                    > Ale wytłumaczenie przyjęte ;-)

                                                    Ależ proszę uprzejmie. Do usług.
                                                    Odpowiedzi nie obiecuję przeczytać, dopuszczam także, że nie masz jej obowiązku
                                                    umieszczać :)

                                                    pa pa Ta_
                                                  • jmx Re: skoro nie chcesz rozmawiać z Alfiką 19.12.03, 01:57
                                                    ta napisała:

                                                    > Pojmujesz taką odmienność?

                                                    Prawdę powiedziawszy nie.... Bo chyba po to się zakłada wątek by porozmawiać z
                                                    ludźmi i poznać ich zdanie na dany temat?

                                                    Obowiązku ni ma, ale chęć :-)
                                                  • ta Re: skoro nie chcesz rozmawiać z Alfiką 19.12.03, 02:14
                                                    jmx napisała:

                                                    >Bo chyba po to się zakłada wątek by porozmawiać z
                                                    > ludźmi i poznać ich zdanie na dany temat?

                                                    Niejedno jeszcze cię w życiu zadziwi. Trenuj wyrozumiałość i wyobraźnię.
                                                    Wobraż sobie np takie stany i wydarzenia w życiu człowieka, które
                                                    uniemożliwiają ślęczenie przed monitorem i śledzenie wątków, nawet tych
                                                    najbardziej interesujących czyli/lub własnych ;)

                                                    > Obowiązku ni ma, ale chęć :-)

                                                    Chęć bywa, ale ni ma możliwości. Możliwe? Możliwe!

                                                    A teraz siusiu i dobranoc, dajmy pokój bzdurom
                                                    Pozdrawiam
                                                    Ta_
                                                  • Gość: gf w sumie to spora arogancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 11:57
                                                    > Niejedno jeszcze cię w życiu zadziwi. Trenuj wyrozumiałość i wyobraźnię.
                                                    > Wobraż sobie np takie stany i wydarzenia w życiu człowieka, które
                                                    > uniemożliwiają ślęczenie przed monitorem i śledzenie wątków, nawet tych
                                                    > najbardziej interesujących czyli/lub własnych ;)

                                                    swój watek można przeczytać i po tygodniu, a jeśli ma się czas na śledzenie
                                                    innych wątków a swojego nie, to znaczy że Twój Cię mało obchodzi

                                                    uważam to za arogancję
                                                  • Gość: gf Re: skoro nie chcesz rozmawiać z Alfiką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 23:56
                                                    nie oczekuj klasy po tej czy tamtej - to wszak milicjantka :)
                                                  • ta Re: skoro nie chcesz rozmawiać z Alfiką 19.12.03, 00:14
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):

                                                    > nie oczekuj klasy po tej czy tamtej - to wszak milicjantka :)


                                                    Ciiiiii, GORZEJ....
                                                    Ta_
                                            • Gość: gf zero wolnosci dla wrogów wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 23:54
                                              > I po co było tyle gębusi strzępić o demokracji?

                                              nie słyszałaś?

                                              już łzy obtarte?
                                              • ta Zero dla wrogów zera 19.12.03, 00:07
                                                Gość portalu: gf napisał(a):

                                                > już łzy obtarte?

                                                ...że też nie nauczysz się sama, duża dziewczynka jesteś... :D, a mnie do Gdyni
                                                daleko.

                                                Ta_
                                                • Gość: gf Re: Zero dla wrogów zera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 00:23
                                                  nie udawaj, ze nie wiesz, jakie łzy
                                                  • ta Re: Zero dla zera 19.12.03, 00:32
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):

                                                    > nie udawaj, ze nie wiesz, jakie łzy

                                                    Nie udawaj, że wiesz :DDDDDDD

                                                    Co chcesz powiedzieć ?
                                                    Nie bździj, wal pani śmiało.
                                                    Z klasą.

                                                    Ta_

                                                  • Gość: gf Re: Zero dla zera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 00:34
                                                    mówie o wątku (Twoim) "nic tu po mnie" czy jak tam to się zwało
                                                    specjalnie nikt nie łkał :)
                                                  • ta Re: Zero dla zera 19.12.03, 00:53
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):

                                                    > mówie o wątku (Twoim) "nic tu po mnie" czy jak tam to się zwało
                                                    > specjalnie nikt nie łkał :)

                                                    Znasz hasło do mojej skrzynki?
                                                    Kobieto, naparz sobie ziółko czy jak to się tam zwie.
                                                    Ta_
                                                  • Gość: gf Re: Zero dla zera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 11:54
                                                    > Znasz hasło do mojej skrzynki?

                                                    hihi, fajny argument...
                                              • kwieto Re: zero wolnosci dla wrogów wolności 19.12.03, 00:17
                                                hihihi - znaczy ze sama siebie chcesz wsadzic do ciupy?
                                                • Gość: gf Re: zero wolnosci dla wrogów wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 00:24
                                                  no niestety - nie udało ci się (jak zwykle zresztą)
                                                  • kwieto Nie rozumiesz wlasnych slow? 19.12.03, 00:32
                                                    Czy ograniczajac wolnosc "wrogom wolnosci" nie stajesz sie przypadkiem wrogiem wolnosci?
                                                    Jesli wolnosc to dla wszystkich, nawet "wrogow wolnosci". Inaczej nie mamy do czynienia z
                                                    wolnoscia.

                                                    Ech, znowu trzeba od podstaw tlumaczyc...
                                                  • Gość: gf Re: Nie rozumiesz wlasnych slow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 00:35
                                                    ech kwieto...dużo książek jeszcze musisz poczytać a i kurs logiki odbyć

                                                    papatki na dziś
                                                  • Gość: gf p.s. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 00:37
                                                    wiesz co? ja już się chyba nie pozbędę pewnego specyficznego obrazu, który mi
                                                    się z topbą łączy ;)
                                                    jak wtedy we wrześniu o LW bredziłeś , hihi

                                                    cały czas cię przez ten pryzmat widzę, no sorry gregory
                                                  • kwieto LW? 19.12.03, 00:53
                                                    A co to jest?
                                                  • Gość: gf Re: LW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 11:51
                                                    no comments
                                                  • kwieto U Stepnia mialem niezla ocene :") 19.12.03, 00:53
                                                    A jak Ty w takim razie rozumiesz zdanie; "zero wolnosci dla wrogow wolnosci?"
                                                    Logicznie wynika z tego ze ten kto je wyglosil musi w mysl tego tekstu zostac wsadzony do ciupy.
                                                    Zreszta Ci ktorzy go tam wsadza rowniez - jest to zreszta najbardziej uroczy absurd cytowanego
                                                    stwierdzenia :")))

                                                    Naprawde musze Ci tlumaczyc podstawy logiki? Przeciez na SGH logika jest obowiazkowa, musieli
                                                    Cie nauczyc co i jak.

                                                    Z kim mialas Logike?
                                                  • Gość: gf Re: U Stepnia mialem niezla ocene :") IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 12:01
                                                    Nie chodzi się dwa razy na ten sam przedmiot, bobasku :)

                                                    To jest jedyny paradoks, jaki znasz?
                                                    Speakless, bo ja się takimi rzeczami podniecałam w liceum...
                                                    ale widać ludzie mają różnie :)
                                                  • bum.buum Re: U Stepnia mialem niezla ocene :") 20.12.03, 00:17
                                                    > Nie chodzi się dwa razy na ten sam przedmiot, bobasku :)

                                                    Nie wazne, w takim razie powiedz kto Ci przepisal ta Logike, proooooooosze :"))


                                                    > To jest jedyny paradoks, jaki znasz?

                                                    Nie, ale do tej pory nie widzialem nikogo kto by usilowal wyglaszac go na powaznie :"))

                                                    > Speakless, bo ja się takimi rzeczami podniecałam w liceum...
                                                    > ale widać ludzie mają różnie :)

                                                    I od liceum powtarzasz ten tekst, nie lapiac ze jest bez sensu?????
                                                  • Gość: gf Re: U Stepnia mialem niezla ocene :") IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 18:52
                                                    > > Nie chodzi się dwa razy na ten sam przedmiot, bobasku :)
                                                    >
                                                    > Nie wazne, w takim razie powiedz kto Ci przepisal ta Logike,
                                                    proooooooosze :"))
                                                    >

                                                    Proś :)
                                                    Odczuwam perversyjną przyjemność z robienia inaczej niż prosisz :)


                                                    >
                                                    > > To jest jedyny paradoks, jaki znasz?
                                                    >
                                                    > Nie, ale do tej pory nie widzialem nikogo kto by usilowal wyglaszac go na
                                                    powaz
                                                    > nie :"))


                                                    Buahaha :DDDDDDDDDDD


                                                    > > Speakless, bo ja się takimi rzeczami podniecałam w liceum...
                                                    > > ale widać ludzie mają różnie :)
                                                    >
                                                    > I od liceum powtarzasz ten tekst, nie lapiac ze jest bez sensu?????

                                                    Jeśli nie łapiesz sensu tego stwierdzenia, lub inaczej - skreslasz sens czegoś
                                                    tylko na tej podstawie, ze to coś zawiera logiczny paradoks, to oznacza, ze
                                                    powinieneś wrócić do liceum :)

                                                    A teraz weź kwieciu karteczkę, napisz z jednej strony "po drugiej stronie jest
                                                    prawda", a z drugiej "po drugiej stronie jest nieprawda" i dostań orgazmu :))
                                                  • bum.buum Re: U Stepnia mialem niezla ocene :") 20.12.03, 21:33
                                                    > Proś :)
                                                    > Odczuwam perversyjną przyjemność z robienia inaczej niż prosisz :)

                                                    Zauwazylem :")
                                                    Domyslam sie nawet dlaczego :"P


                                                    > Buahaha :DDDDDDDDDDD

                                                    Ciesze sie, ze sie cieszysz :")))

                                                    > Jeśli nie łapiesz sensu tego stwierdzenia, lub inaczej - skreslasz sens czegoś
                                                    > tylko na tej podstawie, ze to coś zawiera logiczny paradoks, to oznacza, ze
                                                    > powinieneś wrócić do liceum :)

                                                    Jesli zdanie ktore mam lapac jest bez sensu, to co tu jest do lapania?
                                                    Muchi chiba...


                                                    > A teraz weź kwieciu karteczkę, napisz z jednej strony "po drugiej stronie jest
                                                    > prawda", a z drugiej "po drugiej stronie jest nieprawda" i dostań orgazmu :))

                                                    To ze w Twoim przypadku sie to sprawdza (rozumiem ze tak, skoro tak radzisz?) to nie znaczy ze
                                                    w moim bedzie podobnie :(
                                                    Roznym ludziom roznych rzeczy do szczescia trzeba, wiesz?
                                                  • Gość: gf Re: U Stepnia mialem niezla ocene :") IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 22:25
                                                    > > Proś :)
                                                    > > Odczuwam perversyjną przyjemność z robienia inaczej niż prosisz :)
                                                    >
                                                    > Zauwazylem :")
                                                    > Domyslam sie nawet dlaczego :"P

                                                    To ja ci powiem, zebyś mógł rzecz skonfrontować ze swoim domysłem :)
                                                    Nie lubię Cię kwieto - i mówię to bez ogródków.
                                                    Nie dlatego, ze jesteś niemądry czy nudny czy coś - to jeszcze nie grzech.
                                                    Nie lubię upierdliwych. prawdopodonie jest to moja najbardziej nieulubiona
                                                    ludzka przywara. No, moze porównywalna z brakiem dyskrecji.
                                                    So, I hope now You know :))

                                                    re orgazm: w moim przypadku, bo się to nie sprawdzilo raczej, bo ja nie choruję
                                                    na logic obsession - w przeciwiństwie do Ciebie. A że zamiast wieczorami Olt
                                                    całować pisujesz do mnie, to i wystąpiłam z praktycznym pomysłem :))
                                                  • bum.buum Re: U Stepnia mialem niezla ocene :") 20.12.03, 23:22
                                                    > Nie lubię upierdliwych. prawdopodonie jest to moja najbardziej nieulubiona
                                                    > ludzka przywara

                                                    Jak chcesz, to moge pomoc Ci sie jej pozbyc, albo polubic :")
                                                    Nie ma to jak pomoc i podanie reki, prawda?

                                                    BTW, a nieludzkie przywary tez masz?

                                                    BTW2: jestem pod wrazeniem tak ostrej samokrytyki


                                                    > re orgazm: w moim przypadku, bo się to nie sprawdzilo raczej, bo ja nie choruję
                                                    > na logic obsession - w przeciwiństwie do Ciebie. A że zamiast wieczorami Olt
                                                    > całować pisujesz do mnie, to i wystąpiłam z praktycznym pomysłem :))

                                                    Ja sie tylko pytam kto Ci Logike zaliczyl, to juz obsesja? Fiu fiu... nowa jednostka chorobowa :")
                                                    Nobla pewnie dostaniesz!
                                                  • Gość: gf Re: U Stepnia mialem niezla ocene :") IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 00:47
                                                    > BTW2: jestem pod wrazeniem tak ostrej samokrytyki

                                                    widzisz, nawet nie rozoumiesz tego, co czytasz... może ty masz "kurzą ślepotę",
                                                    co?

                                                    > > re orgazm: w moim przypadku, bo się to nie sprawdzilo raczej, bo ja nie ch
                                                    > oruję
                                                    > > na logic obsession - w przeciwiństwie do Ciebie. A że zamiast wieczorami O
                                                    > lt
                                                    > > całować pisujesz do mnie, to i wystąpiłam z praktycznym pomysłem :))
                                                    >
                                                    > Ja sie tylko pytam kto Ci Logike zaliczyl, to juz obsesja? Fiu fiu... nowa
                                                    jedn
                                                    > ostka chorobowa :")
                                                    > Nobla pewnie dostaniesz!

                                                    tak, jeśli ktos zadaje 1 pytanie 7 razy na różnych wątkach, to najpewniej mu
                                                    odwaliło

                                                    za ustanowienie nowej j,ch. dostaje ię Nobla? fju, fju...rewolucja ;)

                                                    głupiś kwieto jak mało kto :)
                                                  • olt Re: U Stepnia...swiat islamu 20.12.03, 00:22
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):

                                                    > Nie chodzi się dwa razy na ten sam przedmiot, bobasku :)

                                                    wlasnie, bo jakos nie odpowiedzialas - jak z tym "swiatem islamu", jak oceniasz wyklady?
                                                    robilas jeszcze na sghu jakies inne przedmioty w tej tematyce?
                                                  • Gość: gf Re: U Stepnia...swiat islamu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 22:31
                                                    1.oceniam fatalnie całą "politykę" na sgh (prawem porównania, hehe) z wyjątkiem
                                                    profesora Osińskiego rzecz jasna

                                                    2.nie przypominam sobie, zeby za moich czasów był taki przedmiot - ale mogę
                                                    mieć sklerozę w tym względzie, ponieważ ponad wszelką wątpliwość bym go nie
                                                    wybrała. nie da się tego uzasadnić w sposób skromny, wiec nie uzasadnię.

                                                    na koniec tak: załóżcie prywatne forum esgieh i się bawcie, olt :))
                                                  • olt Re: U Stepnia...swiat islamu 20.12.03, 23:18
                                                    hmm, widzisz jak milo - wreszcie zaczynamy sie dogadywac, no sa podstawy :)
                                                    profesor Osinski postac znana, a powazana, fakt :)
                                                    a kiedy niby bylo tak, ze Osinski byl _juz_ profesorem, a "swiatu islamu" _jeszcze_ nie bylo? ;)
                                                    kiedy u niego studiowalas? nie mow, ze przed reforma sghu, ha, ha, ha :)
                                                  • bum.buum Bo widzisz... 20.12.03, 23:24
                                                    G. jest dobrze wychowana :")
                                                    Profesorem tytuluje zapewne takze doktorantow, a moze i sprzataczki?
                                                  • krra.krra Re: Bo widzisz... 20.12.03, 23:29

                                                    e, esgieha, i o sso ten spur
                                                    i tak wszyscy wiedzom, rze najlepszaom szkołom jest uś
                                                    i taki gul
                                                  • Gość: az Re: Bo widzisz... IP: *.magtel.net.pl 20.12.03, 23:32
                                                    I moja zawoduwka.
                                                  • krra.krra Re: Bo widzisz... 20.12.03, 23:38
                                                    az, Ty mnie nie wyprowadzaj z nerw
                                                    bo Ci twoje anonimowe oko wydziobiem
                                                  • Gość: az Re: Bo widzisz... IP: *.magtel.net.pl 20.12.03, 23:45
                                                    Mam filtr na ekranie.
                                                    Z kim miałeś dziobanie?

                                                    Moja rymowanka. Chodziłem na kułko polistyczne, czy jakoś tak.
                                                    A wyjdźże Ty z nerw. Na co komu one?
                                                  • krra.krra Re: Bo widzisz... 20.12.03, 23:52
                                                    a Ty wyjdźże z siebie bo Ciebie nie widać

                                                    i z tego miejsca bo psujemy kwietokowi, olt i gf tok wątku
                                                    choć pewnie sama sobie psujesz
                                                  • bum.buum :")))))))))))))))))))))))))) 20.12.03, 23:58
                                                    Myslisz ze ten watek ma jakikolwiek tok? :"P
                                                  • ta Re: Bo widzisz... 20.12.03, 23:59
                                                    Ja nie wyjdę, bo to dobry kabaret jest :), krra
                                                    Ta_


                                                  • krra.krra Re: Bo widzisz... 21.12.03, 00:04
                                                    to nie wychodź az
                                                    robi się sztuczny tłok
                                                    chyba żeby mnie okraść
                                                    tylko z czego?
                                                  • Gość: az Re: Bo widzisz... IP: *.magtel.net.pl 21.12.03, 00:11
                                                    Tłok mówisz?
                                                    Nic nie masz?
                                                    To uważaj na dziób!
                                                  • krra.krra Re: Bo widzisz... 21.12.03, 00:14
                                                    a co
                                                    mój dziób akumulator Ci przypomina?
                                                    nic tylko ładować?

                                                    mam jeszcze czarne pióra
                                                    bom kruk
                                                  • Gość: az Re: Bo widzisz... IP: *.magtel.net.pl 21.12.03, 00:39
                                                    No to nic se nie wykolim ani nie władujem.
                                                    Jam też kruk. Ino biały.
                                                  • olt Re: Bo widzisz... 21.12.03, 00:01
                                                    Myslisz, ze tu mozna jeszcze cokolwiek popsuc? ;)
                                                  • Gość: az Re: Bo widzisz... IP: *.magtel.net.pl 21.12.03, 00:07
                                                    No wyszedł ja. I jak wyglądam?
                                                    No a z kim teraz popościsz, jak ja obok siebie?
                                                  • krra.krra Re: Bo widzisz... 21.12.03, 00:16
                                                    jak nie z tym to z tamtym
                                                  • Gość: az Re: Bo widzisz... IP: *.magtel.net.pl 21.12.03, 00:40
                                                    Polecam tego. Tamten już wyposzczony.
                                                  • Gość: gf RR, zostańcie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 00:50
                                                    > i z tego miejsca bo psujemy kwietokowi, olt i gf tok wątku
                                                    > choć pewnie sama sobie psujesz

                                                    jeśli olt, ta i kwieto uciekną to ja się tylko ucieszę :)
                                                    wszystkie pozytywne współczynniki sie zaraz poprawią, hihi ;)
                                                  • Gość: gf Re: U Stepnia...swiat islamu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 00:44
                                                    > hmm, widzisz jak milo - wreszcie zaczynamy sie dogadywac, no sa podstawy :)
                                                    > profesor Osinski postac znana, a powazana, fakt :)

                                                    za diabła mnie nie obchodzi jego znaność czy poważaność - nie wg takich
                                                    kryteriów oceniam wykładowców

                                                    > a kiedy niby bylo tak, ze Osinski byl _juz_ profesorem, a "swiatu islamu"
                                                    _jesz
                                                    > cze_ nie bylo? ;)
                                                    > kiedy u niego studiowalas? nie mow, ze przed reforma sghu, ha, ha, ha :)

                                                    czy ja się niejasno wyraziłam na temat dalszej dyskusji o sgh?
                                                  • bum.buum Buhahahahahahaha 21.12.03, 00:55
                                                    > > a kiedy niby bylo tak, ze Osinski byl _juz_ profesorem, a "swiatu islamu"
                                                    > > _jesz cze_ nie bylo? ;) kiedy u niego studiowalas? nie mow, ze przed reforma sghu,
                                                    > > ha, ha, ha :)
                                                    >
                                                    > czy ja się niejasno wyraziłam na temat dalszej dyskusji o sgh?

                                                    Oh, Girl, jestes nieoceniona :")))))))))
                                                  • olt Re: U Stepnia...swiat islamu 21.12.03, 01:02
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):

                                                    > za diabła mnie nie obchodzi jego znaność czy poważaność - nie wg takich
                                                    > kryteriów oceniam wykładowców

                                                    a jakich?

                                                    uch, tak cie ciagnac trzeba do tej dyskusji...
                                                  • olt Re: U Stepnia...swiat islamu 21.12.03, 01:03
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):

                                                    >
                                                    > czy ja się niejasno wyraziłam na temat dalszej dyskusji o sgh?

                                                    musze przyznac ci racje - rzeczywiscie w temacie sghu wyrazasz sie niejasno
                                                  • bum.buum Re: U Stepnia...swiat islamu 20.12.03, 23:32
                                                    Mowisz o polityce po reformie?
                                                    Z czym porownujesz i dlaczego wypada gorzej?
                  • cossa Kwieto, moze 16.12.03, 01:47
                    bede jedyna osoba,
                    ktora nie pomyslala,
                    ze to przytyk do Ciebie personalnie,
                    ale do pogladow, opinii itp :)

                    czy komentowanie pogladow jest dla Ciebie
                    rowniez "chamstwem w bialych rekawiczkach"?

                    pozdr.cossa
                    • kwieto Re: Kwieto, moze 16.12.03, 01:53
                      Ojeja, myslisz ze to sie da tak podzielic?
                      Jakie komentowanie? W jaki sposob?
                      Rzeczowe - nie sadze.
                      • cossa Re: Kwieto, moze 16.12.03, 01:58
                        ojeja
                        wiec rozmowy koniec
                        milo bylo ;)

                        pozdr.cossa

                        kwieto napisał:

                        > Ojeja, myslisz ze to sie da tak podzielic?
                        > Jakie komentowanie? W jaki sposob?
                        > Rzeczowe - nie sadze.
                        • kwieto Dlaczego koniec? 16.12.03, 02:06
                          Wolalbym po prostu bazowac na przykladach :")
                          Latwiej mi jest po prostu mowic o tym jak odbieram konkretna wypowiedz, niz ustalac reguly
                          ktorych nalezaloby sie sztywno trzymac
                          • cossa Re: Dlaczego koniec? 16.12.03, 02:14
                            bo odnioslam wrazenie
                            ze wyraznie zmienil sie ton Twojej wypowiedzi
                            a w tym tonie nie mam ochoty rozmawiac

                            i chcialabym, bys wykazal wole zrozumienia
                            tego co inni maja Ci do powiedzenia
                            na Twoj temat,
                            (bo niekoniecznie to zlosliwe)
                            a nie jedynie obrone swoich racji
                            to kolejne wrazenie

                            chyba, ze Cie to nie interesuje

                            pozdr.cossa
                            • kwieto Re: Dlaczego koniec? 16.12.03, 08:19
                              No czekaj, to w koncu mowimy na moj temat czy na temat klasy jako takiej? Bo G goraco zaprzecza
                              jakoby jej intencja bylo jakiekolwiek atakowanie mnie.
                              Widzisz - slucham uwag ktore ktos do mnie ma, ale jakos tak sie sklada, ze toleruje tylko te
                              (chocby byly najbardziej bolesne) ktore sa wygloszone "twarza w twarz".
                              Atakowanie z jednoczesnym ukrywaniem sie po katach traktuje jak tchorzostwo, a ludzie ktorzy je
                              uprawiaja raczej nie sa IMO godni uwagi.

                              (I tu znowu rozbijamy sie o klase - klasa jest miec odwage cywilna by cos powiedziec a potem
                              umiec obronic).
                              • cossa Re: Dlaczego koniec? 16.12.03, 18:16
                                a moze jednak nie byles teraz atakowany ? ;)

                                moze zaprzeczenie jest prawdziwe,
                                bo celem, ani polcelem nie byl atak na Ciebie
                                "ino" rozmowa o klasie? ;))

                                pozdr.cossa
                                • kwieto Re: Dlaczego koniec? 16.12.03, 19:16
                                  Nie no, potraktowanie watku jako ataku na mnie jest oczywistym przejaskrawieniem, naduzyciem.
                                  Aczkolwiek gdy taki temat juz padl az szkoda bylo go nie podchwycic.

                                  Nie zmienia to jednak pewnego drobiazgu, mianowicie przytyku pod moim akurat adresem -
                                  pomijajac juz to czy sie z owym przytykiem zgadzam czy nie, jego rodzaj (atak persony, a nie
                                  dyskusja z pogladami) oraz forma sa w moich oczach swietnym przykladem braku klasy wlasnie.

                                  Gdzies juz tu napisalem - IMO w "klasie" nie idzie o trzymanie sie sztywnych form i regul, ale
                                  raczej o zachowanie pewnego - intelektualnego/emocjonalnego/kulturowego/formalnego -
                                  poziomu.
                                  • cossa Re: Dlaczego koniec? 16.12.03, 20:01
                                    wiec niech stanie na tym, ze gf nie ma klasy,
                                    bo przemycila w wypowiedzi drobiazg,
                                    jego rodzaj oraz forma
                                    wskazuje, ze klasy ta wlasnie foremka nie posiada

                                    czy o to chodzi?

                                    pozdr.cossa
                                    • kwieto Re: Dlaczego koniec? 16.12.03, 22:48
                                      Nie ja zaczalem wypytywanie ktore postaci forumowe klase maja a ktore nie.
                                      Co do G - to akurat zachowanie kojarzy mi sie z brakiem klasy (mowie o ZACHOWANIU, a nie
                                      osobie)
                                      • cossa Re: Dlaczego koniec? 16.12.03, 22:58
                                        a czy ktos twierdzi, ze zaczales? ;)
                                        a nawet jesli to co? ;)
                                        na stosie za to pala? :)

                                        zachowanie gf w tym momencie
                                        nie jest klasa wg Ciebie

                                        i tym samym
                                        zblizamy sie do tematu dyskusji :)
                                        ciesze sie ;)

                                        pozdr.cossa

                                        kwieto napisał:

                                        > Nie ja zaczalem wypytywanie ktore postaci forumowe klase maja a ktore nie.
                                        > Co do G - to akurat zachowanie kojarzy mi sie z brakiem klasy (mowie o ZACHOWAN
                                        > IU, a nie
                                        > osobie)
                                        • kwieto Re: Dlaczego koniec? 16.12.03, 23:26
                                          Toc od poczatku probowalem pisac "w temacie" - np. o rzeczowym komentowaniu w opozycji do
                                          "chamstwa w bialych rekawiczkach".
                                          • cossa Re: Dlaczego koniec? 17.12.03, 23:08
                                            rzeczowe dla jednego nierzeczowym dla drugiego.. :(
                                            i jak tu wszystkim dogodzic? ;)

                                            pozdr.cossa

                                            kwieto napisał:

                                            > Toc od poczatku probowalem pisac "w temacie" - np. o rzeczowym komentowaniu w o
                                            > pozycji do
                                            > "chamstwa w bialych rekawiczkach".
                                            >
                                            • kwieto Re: Dlaczego koniec? 17.12.03, 23:17
                                              Mi sie "rzeczowe" kojarzy z terminem "negocjacje oparte na zasadach".
                                              W skrocie polega to mniej wiecej na zasadzie - "twardo do problemu, miekko do czlowieka".
                                              Znaczy - mowimy o konkretach i bronimy swoich racji jak lew, ale kulturalnie :")
                                              • cossa Re: Dlaczego koniec? 17.12.03, 23:41
                                                a mi rzeczowe kojarzy sie z konkretami
                                                a samo wyrazenie "rzeczowe" wydaje mi sie lekko nadete

                                                czy rozmawiasz rzeczowo, po swojemu, rowniez z ludzmi
                                                ktorzy porozumiewaja sie nieco inaczej?

                                                na ile jestes w stanie dostosowac sie do rozmowcy?
                                                czy czesto Ci sie to zdarza? ;)

                                                i dlaczego "bronimy swoich racji??"
                                                rozmowa to wymiana pogladow
                                                czy walka?

                                                pozdr.cossa


                                                kwieto napisał:

                                                > Mi sie "rzeczowe" kojarzy z terminem "negocjacje oparte na zasadach".
                                                > W skrocie polega to mniej wiecej na zasadzie - "twardo do problemu, miekko do c
                                                > zlowieka".
                                                > Znaczy - mowimy o konkretach i bronimy swoich racji jak lew, ale kulturalnie :"
                                                > )
                                                • kwieto Re: Dlaczego koniec? 18.12.03, 00:35
                                                  > a mi rzeczowe kojarzy sie z konkretami

                                                  Dlatego mowie - konkrety jesli idzie o sprawe o ktorej mowisz, ale "miekko" w sprawie czlowieka.
                                                  Podam przyklad - przychodzi do Ciebie akwizytor, od ktorego nie masz ochoty niczego kupowac.
                                                  mozesz zaczac rozmowe od: "czego chcesz? Spadaj i tak nic nie kupie".
                                                  A mozesz tez powiedziec: "witam pana. Przykro mi, ale nie jestem zainteresowana Panskim
                                                  towarem"
                                                  Jest tez druga naczelna zasada negocjacji - "oddziel ludzi od problemu". Pokrywa sie to czesciowo
                                                  z idea "miekko do czlowieka", ale tu jest to widziane w nieco inny sposob. Chodzi o to, ze czlowiek
                                                  to jedno, a zdanie ktore prezentuje to drugie. Tzn - to ze z kims sie nie zgadzamy nie upowaznia
                                                  nas do personalnych wycieczek w kierunku tejze osoby. Dyskutujemy PROBLEM, a nie walory i
                                                  kondycje psycho-fizyczna naszego rozmowcy

                                                  > a samo wyrazenie "rzeczowe" wydaje mi sie lekko nadete

                                                  Zgoda, posluzylem sie slangiem. Istnieje taki termin jak "negocjacje rzeczowe" ktory z grubsza
                                                  oznacza wlasnie taki sposob rozmowy jak ten ktory wylozylem powyzej.

                                                  > czy rozmawiasz rzeczowo, po swojemu, rowniez z ludzmi
                                                  > ktorzy porozumiewaja sie nieco inaczej?

                                                  Co rozumiesz przez "ludzi ktorzy porozumiewaja sie nieco inaczej?"

                                                  > na ile jestes w stanie dostosowac sie do rozmowcy?
                                                  > czy czesto Ci sie to zdarza? ;)

                                                  To zalezy. Od tego do czego musze sie dostosowywac.
                                                  Kiedys, osoba w tamtym czasie dla mnie wazna, stwierdzila: "jestes w stanie porozumiec sie z
                                                  kazda osoba. O ile masz na to ochote". Sek w tym, ze im jestem starszy, tym mniej we mnie owej
                                                  ochoty. Czesto koszty w stosunku do efektow sa po prostu zbyt duze, wtedy odpuszczam.

                                                  > i dlaczego "bronimy swoich racji??"
                                                  > rozmowa to wymiana pogladow
                                                  > czy walka?

                                                  Znowu myslowy skrot :")
                                                  Gdybysmy sie zgadzali, rozmowa nie bylaby potrzebna, wiec jakies roznice sa. Rozmowa dotyczy
                                                  wlasnie owych roznic. Sila rzeczy, zanim zgodze sie z argumentami rozmowcy, albo wyprowadze z
                                                  nim wspolnie "trzeci", wspolny punkt widzenia, wpierw obaj bedziemy bronic swego podejscia.
                                                  Czy walka? Wolalbym wyjasnianiem.

                                                  K.
                                                  • cossa Re: Dlaczego koniec? 18.12.03, 01:07
                                                    kwieto napisał:

                                                    "oddziel ludzi od problemu".

                                                    czy udalo Ci sie to w tym watku? z ciekawosci jedynie ;)


                                                    > > czy rozmawiasz rzeczowo, po swojemu, rowniez z ludzmi
                                                    > > ktorzy porozumiewaja sie nieco inaczej?
                                                    >
                                                    > Co rozumiesz przez "ludzi ktorzy porozumiewaja sie nieco inaczej?"

                                                    chodzi mi o forme przekazu ;)
                                                    np. jeden woli debaty, gdzie kazdy ma swoje 5 min
                                                    inny miedzy wierszami, niedoslownie
                                                    przekaze swoje prawdy ;)

                                                    Czesto koszty w stosunku do efektow sa po prostu zbyt duze, wtedy odpus
                                                    > zczam.

                                                    odpuszczasz cala rozmowe czy tylko dostosowywanie sie?
                                                    - albo nie rozmawiasz w ogole,
                                                    albo mowisz "po swojemu"
                                                    i niech sie inni martwia i dostosowuja do Ciebie?


                                                    > > i dlaczego "bronimy swoich racji??"
                                                    > > rozmowa to wymiana pogladow
                                                    > > czy walka?

                                                    > Czy walka? Wolalbym wyjasnianiem.

                                                    a ja nazwalabym to przedstawieniem swojego punktu widzenia
                                                    i niech sie dzieje co chce ;)
                                                    niezaleznie czy sie ze mna zgodza czy nie
                                                    i jesli jakis inny punkt widzenia mnie zaciekawi
                                                    chce go poznac - nothing more ;)

                                                    i na marginesie:
                                                    takie niewinne skroty myslowe
                                                    sa bodzcem dla
                                                    n-tego zmyslowu
                                                    (tekstu mienowicie:)

                                                    sa bardzo istotne :)

                                                    podr.cossa

                                                    > K.
                                                  • kwieto Re: Dlaczego koniec? 19.12.03, 00:25
                                                    > czy udalo Ci sie to w tym watku? z ciekawosci jedynie ;)

                                                    W tym watku niewiele rozmawialem o problemie.
                                                    Tam gdzie byla rozmowa na temat - generalnie tak.

                                                    > chodzi mi o forme przekazu ;)
                                                    > np. jeden woli debaty, gdzie kazdy ma swoje 5 min
                                                    > inny miedzy wierszami, niedoslownie
                                                    > przekaze swoje prawdy ;)

                                                    To zalezy na ile polubie dana konwencje (np. wierszowane posty). Fajnie jest nie zamykac sie w
                                                    jednym schemacie.

                                                    > odpuszczasz cala rozmowe czy tylko dostosowywanie sie?
                                                    > - albo nie rozmawiasz w ogole,
                                                    > albo mowisz "po swojemu"
                                                    > i niech sie inni martwia i dostosowuja do Ciebie?

                                                    Rozmowa to kontakt. Jesli nie ma checi kontaktu, nie szukam go juz na sile (kiedys szukalem).

                                                    > a ja nazwalabym to przedstawieniem swojego punktu widzenia
                                                    > i niech sie dzieje co chce ;)
                                                    > niezaleznie czy sie ze mna zgodza czy nie
                                                    > i jesli jakis inny punkt widzenia mnie zaciekawi
                                                    > chce go poznac - nothing more ;)

                                                    Rozmowa to troche wiecej niz prezentacja pogladow, jednak. To nie rewia mody, gdzie projektant
                                                    pokazuje swoje stroje. Tutaj jest spore pole dla konstruowania "strojow" od podstaw, lub
                                                    przerabiania juz istniejacych.

                                                    > i na marginesie:
                                                    > takie niewinne skroty myslowe
                                                    > sa bodzcem dla
                                                    > n-tego zmyslowu
                                                    > (tekstu mienowicie:)
                                                    >
                                                    > sa bardzo istotne :)
                                                    >

                                                    W jakim sensie, tzn jak to rozumiesz?
                                                  • cossa Re: Dlaczego koniec? 19.12.03, 00:59
                                                    slyszysz brzmienie glosu gdy czytasz posty?

                                                    pozdr.cossa

                                                    kwieto napisał:

                                                    > > i na marginesie:
                                                    > > takie niewinne skroty myslowe
                                                    > > sa bodzcem dla
                                                    > > n-tego zmyslowu
                                                    > > (tekstu mienowicie:)
                                                    > >
                                                    > > sa bardzo istotne :)
                                                    > >
                                                    >
                                                    > W jakim sensie, tzn jak to rozumiesz?
                                                  • kwieto Re: Dlaczego koniec? 19.12.03, 01:23
                                                    > slyszysz brzmienie glosu gdy czytasz posty?

                                                    ?
                                                    Jak to sie ma do "bodzca dla n-tego zmyslu"?


                                                    Glosy nie. Czasem czuje emocje.
                                                  • cossa Re: Dlaczego koniec? 19.12.03, 01:51
                                                    slowa, pol-slowa, kropki, przecinki, akcentowanie, powiedzonka
                                                    ich polozenie, zabarwienie, emotikony, entery i tysiace innych drobiazgow sklada
                                                    sie na obraz czlowieka i "slyszalny" czasem "glos"..

                                                    i czasem "nieistotne" co pisze
                                                    czuje sie to co chce delikwent powiedziec
                                                    jakie ma nastawienie do siebie, rozmowcy, grupy

                                                    zwracales kiedys uwage
                                                    na czesto powtarzane przez Ciebie slowa
                                                    czy tez w realu czy tutaj?

                                                    z czego wyczuwasz emocje w postach?
                                                    i czy sa to szczegolne tematy, osoby?

                                                    pozdr.cossa


                                                    kwieto napisał:

                                                    > Jak to sie ma do "bodzca dla n-tego zmyslu"?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Glosy nie. Czasem czuje emocje.
                                                  • kwieto Re: Dlaczego koniec? 19.12.03, 02:06
                                                    slowa, pol-slowa, kropki, przecinki, akcentowanie, powiedzonka
                                                    > ich polozenie, zabarwienie, emotikony, entery i tysiace innych drobiazgow sklad
                                                    > a
                                                    > sie na obraz czlowieka i "slyszalny" czasem "glos"..
                                                    >
                                                    > i czasem "nieistotne" co pisze
                                                    > czuje sie to co chce delikwent powiedziec
                                                    > jakie ma nastawienie do siebie, rozmowcy, grupy

                                                    No tak, ale to normalne... Dlatego czasem wybacza sie nieporadnosc, a czasem z pozoru blahy
                                                    tekst wywoluje burzliwe reakcje.

                                                    > zwracales kiedys uwage
                                                    > na czesto powtarzane przez Ciebie slowa
                                                    > czy tez w realu czy tutaj?

                                                    Uhm... aczkolwiek mam nadzieje, ze nie da sie mnie "zamknac" w dziesieciu charakterystycznych
                                                    slowach :")

                                                    > z czego wyczuwasz emocje w postach?
                                                    > i czy sa to szczegolne tematy, osoby?

                                                    To naprawde trudno powiedziec. Obok tego co ktos pisze, zwracam tez uwage na to JAK pisze.
                                                    Nie chodzi o ortografie czy literowki, ale o formulowanie mysli. Uzywany jezyk, zasob slownictwa,
                                                    itd. itp. Iles rzeczy, ktore ciezko zdefiniowac, bierze sie je niemal intuicyjnie.
                                                    Tak naprawde zgadzam sie z koncepcja, ze kazdego mozna czytac "jak ksiazke", w dowolnym
                                                    momencie. Czasem pewne rzeczy sa tak mocno akcentowane przez dana osobe, ze trzeba byc
                                                    slepym zeby ich nie zauwazyc.
                                                    Jedne co warto, to wziac pod uwage margines bledu w ocenie danej wypowiedzi.

                                                    A jak slyszysz glosy?
                                        • Gość: gf Re: Dlaczego koniec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 23:58
                                          > a czy ktos twierdzi, ze zaczales? ;)

                                          ja
                                          kwieto z tym wyjechał pierwszy
                                  • Gość: gf oszalałeś Kwieto do reszty??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 21:10
                                    ta lekka kpina z Ciebie (a w sumie z Twojej niekonsekwencji) była "atakiem
                                    personalnym" ????

                                    słuchaj, nawet megalomania powinna mieć granice...
                                    • kwieto Re: oszalałeś Kwieto do reszty??? 16.12.03, 22:53
                                      > ta lekka kpina z Ciebie (a w sumie z Twojej niekonsekwencji) była "atakiem
                                      > personalnym" ????

                                      Ta lekka kpina jest po prostu wg mnie swietnym przykladem jak nie powinno sie prowadzic
                                      rozmowy. Absolutnie nic do niej nie wniosla, za to stworzyla duzo zametu - po co wiec?

                                      > słuchaj, nawet megalomania powinna mieć granice...

                                      Dlaczego?
                                      • Gość: gf Re: oszalałeś Kwieto do reszty??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 23:09
                                        > > ta lekka kpina z Ciebie (a w sumie z Twojej niekonsekwencji) była "atakiem
                                        >
                                        > > personalnym" ????
                                        >
                                        > Ta lekka kpina jest po prostu wg mnie swietnym przykladem jak nie powinno sie
                                        p
                                        > rowadzic
                                        > rozmowy. Absolutnie nic do niej nie wniosla, za to stworzyla duzo zametu - po
                                        c
                                        > o wiec?

                                        gdzie ten zamęt? w Twojej głowie chyba?
                                        boisz się ironii? przecież to Ty napisałeś do malvviny, że robi z siebie
                                        idiotkę a do mnie, ze zachowuję się po chamsku, kiedy nie chciałam przyznac ci
                                        racji, że pisanie rzeczy off topic i "dobranoc" to faux pas. Więc co jest
                                        nieprawdą?

                                        > > słuchaj, nawet megalomania powinna mieć granice...
                                        >
                                        > Dlaczego?

                                        po kiedy je przekraczasz uparcie stajesz się żałosny
                                        zakładam, ze nie taki jest Twój cel
                                        • kwieto Re: oszalałeś Kwieto do reszty??? 16.12.03, 23:36
                                          Znowu musze od stworzenia swiata?

                                          Ironia ok, ale jesli jest zbyt explicite, przestaje spelniac swa funkcje. Po prostu, ironia wymaga
                                          odrobiny finezji.

                                          Co do mojej wypowiedzi do Malwiny - byla ona chamska, do czego sie przyznalem i za co
                                          przeprosilem. (swoja droga, ciekaw jestem ile czasu bedzie mi to wypominane i wlasciwie po co?)

                                          Jesli idzie o komentarz do Twoich wypowiedzi - aczkolwiek nie pamietam dokladnie sytuacji i
                                          kontekstu, rzecza praktycznie niemozliwa jest zebym zarzucil Ci chamstwo dlatego ze nie
                                          przyznalas mi racji. Taki komentarz mogl pasc jedynie w odniesieniu do sposobu w jaki owa
                                          wypowiedz sformulowalas - a to bardzo duza roznica. Jesli uwazasz inaczej, najlepiej bedzie jesli
                                          przytoczysz linka do wypowiedzi, inaczej dalsza rozmowa nie ma troszeczke sensu.

                                          > po kiedy je przekraczasz uparcie stajesz się żałosny
                                          > zakładam, ze nie taki jest Twój cel

                                          Skad wiesz? A jesli np. lubie byc zalosny?
                                          • Gość: gf to by było na tyle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 12:10
                                            > Znowu musze od stworzenia swiata?

                                            Kwieto. Od czasu kiedy pisząc cośtam w związku ze swoim profesorem, zaznaczyłeś
                                            wyraźnie, ze miejscem akcji była doroczne przyjęcie dla "jego najlepszych
                                            studentów" wiem kim jesteś. I wiem czym się różnimy. Pozwolisz, ze tego nie
                                            nazwę, zwłaszcza, ze jest to, jak sądzę, jasne nawet dla średnio bystrej
                                            jednostki, a co dopiero - jak pewnie uważasz - dla Ciebie.

                                            Od kiedy napisałeś do mnie - prawem rzekomej stylizacji - "pierdolisz", tym
                                            bardziej nie mam wątpliwości.

                                            Nigdy - w mojej ocenie - nie pokazałeś tu ani odrobiny finezji - ani w kwestii
                                            ironii ani w żadnej innej.

                                            Mam Cię za "chama w białych rękawiczkach" i człowieka mało inteligentnego. Oraz
                                            pozbawionego poczicia humoru. Wyznaję zasadę, że każdy ma prawo do własnej
                                            oceny. Poroponuję kompromis, czyli pozostanie przy swoich opiniach, jak tu
                                            jakiś bystrzak strzelił wczoraj czy przedwczoraj.
                                            Powiem szczerze i wprost - na wymianie poglądów z Tobą tracę. Nie sprawia mi to
                                            żadnej przyjemności, także nie oczekuj ode mnie kontunuowania tej dyskusji.

                                            pozdrawiam

                                            p.s.naprawdę mam ciekawsze zajęcia niż poszukiwanie linku dla Ciebie, mam
                                            nadzieję, że to rozumiesz - zarzuciłeś mi chamstwo drugiego czy trzeciego
                                            dnia "dyskusji" na tym forum, zdaje się ze był to wątek w ktorym tylko ja
                                            podjęłam z Tobą rozmowę n/t Waszych ("policjantów") zastrzeżeń co do cudzych
                                            postów. W każdym razie rzecz dotyczyła tego tematu.


                                            • kwieto Re: to by było na tyle 17.12.03, 23:34
                                              Gość portalu: gf napisał(a):

                                              > Kwieto. Od czasu kiedy pisząc cośtam w związku ze swoim profesorem,

                                              Doktorem :")

                                              > zaznaczyłeś wyraźnie, ze miejscem akcji była doroczne przyjęcie dla "jego najlepszych
                                              > studentów" wiem kim jesteś.

                                              Jednym z najlepszych studentow tego wykladowcy w tym semestrze?
                                              Rzeczywiscie, to wstrzasajace...

                                              > I wiem czym się różnimy.

                                              Tym, ze nie bylas dobra z tego przedmiotu?

                                              > Pozwolisz, ze tego nie
                                              > nazwę, zwłaszcza, ze jest to, jak sądzę, jasne nawet dla średnio bystrej
                                              > jednostki, a co dopiero - jak pewnie uważasz - dla Ciebie.

                                              A co ja "pewnie uwazam"?
                                              Znowu inni wiedza lepiej co sobie mysle, ech... :((


                                              > Od kiedy napisałeś do mnie - prawem rzekomej stylizacji - "pierdolisz", tym
                                              > bardziej nie mam wątpliwości.

                                              Wlasnie, bylem ciekaw jak na ten tekst zareagujesz :")
                                              Cytujac Twoja wypowiedz z sasiedniego watku: "uważam, ze kazdy ma prawo do zdania na temat
                                              kogoś innego i do wyartykułowania tego zdania - źle świadczy o kondycji emocjonalnej odbiorcy
                                              natomiast, przywiązywanie do tego wagi"
                                              Czyzby cos "nie tego" z Twoja kondycja emocjonalna?


                                              > Nigdy - w mojej ocenie - nie pokazałeś tu ani odrobiny finezji - ani w kwestii
                                              > ironii ani w żadnej innej.

                                              Ech, czy ja tu mowilem o SWOJEJ finezji?
                                              Napisalem, ze moim zdaniem ironia wymaga finezji. Czy ja potrafie byc ironiczny? Nie
                                              zastanawialem sie nad tym, szczerze powiedziawszy.

                                              > Mam Cię za "chama w białych rękawiczkach" i człowieka mało inteligentnego.

                                              To straszne...

                                              > Oraz pozbawionego poczicia humoru.

                                              Anomalie sie zaplacza :(((

                                              > Wyznaję zasadę, że każdy ma prawo do własnej
                                              > oceny. Poroponuję kompromis, czyli pozostanie przy swoich opiniach, jak tu
                                              > jakiś bystrzak strzelił wczoraj czy przedwczoraj.
                                              > Powiem szczerze i wprost - na wymianie poglądów z Tobą tracę. Nie sprawia mi to
                                              > żadnej przyjemności, także nie oczekuj ode mnie kontunuowania tej dyskusji.

                                              Ja za to ubawilem sie setnie :")
                                              Dziekuje.


                                              > pozdrawiam
                                              >
                                              > p.s.naprawdę mam ciekawsze zajęcia niż poszukiwanie linku dla Ciebie, mam
                                              > nadzieję, że to rozumiesz - zarzuciłeś mi chamstwo drugiego czy trzeciego
                                              > dnia "dyskusji" na tym forum, zdaje się ze był to wątek w ktorym tylko ja
                                              > podjęłam z Tobą rozmowę n/t Waszych ("policjantów") zastrzeżeń co do cudzych
                                              > postów. W każdym razie rzecz dotyczyła tego tematu.

                                              No wlasnie, a propos ciekawszych zajec - to kiedy mozemy wpasc z wizyta?
                                              O, Trzcina tez sie waha czy by sie nie wybrac :")
                                              • Gość: gf Re: to by było na tyle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 00:31
                                                > > zaznaczyłeś wyraźnie, ze miejscem akcji była doroczne przyjęcie dla "jego
                                                > najlepszych
                                                > > studentów" wiem kim jesteś.
                                                >
                                                > Jednym z najlepszych studentow tego wykladowcy w tym semestrze?
                                                > Rzeczywiscie, to wstrzasajace...

                                                nie, facetem z problemem z poczuciem własnej wartosci

                                                btw, opublikowałes coś ciekawego, czy tylko piątki zbierałeś (zzz)?


                                                > > Od kiedy napisałeś do mnie - prawem rzekomej stylizacji - "pierdolisz", ty
                                                > m
                                                > > bardziej nie mam wątpliwości.
                                                >
                                                > Wlasnie, bylem ciekaw jak na ten tekst zareagujesz :")
                                                > Cytujac Twoja wypowiedz z sasiedniego watku: "uważam, ze kazdy ma prawo do
                                                zdan
                                                > ia na temat
                                                > kogoś innego i do wyartykułowania tego zdania - źle świadczy o kondycji
                                                emocjon
                                                > alnej odbiorcy
                                                > natomiast, przywiązywanie do tego wagi"

                                                nie bardzo zrozumiałeś widzę
                                                słowo "pierdolisz" jest bardzo wulgarne
                                                mój tekst o nieprzywiązywaniu wagi dotyczy ZNACZENIA słowa, czyli w tym wypadku
                                                twojej opinii, ze gadam bez sensu - i mnie to ofkors zwisa co Ty o mnie sądzisz

                                                wulgarna jest nie treść tylko forma - i to w poprzednim poście miałam na myśli
                                                że używasz języka menela (z krótkiej zresztą listy)
                                                ja nigdy do nikogo bym tak nie powiedziała
                                                nie wiem, czy to łapiesz, ale jasniej nie mogę niestety

                                                re anomalie: cóż...czytałam <westchnienie>

                                                re wizyta: bawisz się w rene? kiepsko Ci idzie :)

                                                • kwieto Re: to by było na tyle 19.12.03, 00:46
                                                  > nie, facetem z problemem z poczuciem własnej wartosci

                                                  Przyjecie zaproszenia na bankiet u wykladowcy jest dowodem na "problemy z poczuciem wlasnej
                                                  wartosci"
                                                  No popatrz, czego to sie czlowiek nie dowiaduje.
                                                  A mozesz mi wytlumaczyc, jak doszlas do tej oszalamiajacej konkluzji?


                                                  > btw, opublikowałes coś ciekawego, czy tylko piątki zbierałeś (zzz)?

                                                  Podobno studiowalas na SGH, powinnas wiec wiedziec, o jakiego wykladowce chodzi, i jak
                                                  wygladaja zajecia u niego.
                                                  Powinnas tez wiedziec, ze publikuje sie od doktoranta wzwyz, a ja poki co nie jestem przekonany
                                                  do studiow doktorskich
                                                  BTW, na jakim kierunku studiowalas?

                                                  > nie bardzo zrozumiałeś widzę
                                                  > słowo "pierdolisz" jest bardzo wulgarne
                                                  > mój tekst o nieprzywiązywaniu wagi dotyczy ZNACZENIA słowa, czyli w tym wypad

                                                  Och, ja tylko powiedzialem szczera prawde, podobno to sie liczy, a forma nie ma znaczenia?
                                                  Wyartykulowalem zdanie na temat Twojego posta, a skoro tak sie przejmujesz tym postem (usilujac
                                                  na jego podstawie wyrobic sobie o mnie opinie) to cytujac Ciebie, "zle to swiadczy o kondycji
                                                  emocjonalnej odbiorcy" (czyli Ciebie)

                                                  > mój tekst o nieprzywiązywaniu wagi dotyczy ZNACZENIA słowa, czyli w tym wypadku
                                                  > twojej opinii, ze gadam bez sensu - i mnie to ofkors zwisa co Ty o mnie sądzisz

                                                  Och nie zartuj, sama uzywasz slow rownie dosadnych, twierdzac zawsze, ze to odbiorca ma
                                                  problem. Tutaj problem masz najwyrazniej Ty - jedno slowko walkujesz juz drugi czy trzeci
                                                  dzien...

                                                  > wulgarna jest nie treść tylko forma - i to w poprzednim poście miałam na myśli
                                                  > że używasz języka menela (z krótkiej zresztą listy)
                                                  > ja nigdy do nikogo bym tak nie powiedziała
                                                  > nie wiem, czy to łapiesz, ale jasniej nie mogę niestety

                                                  Wiesz, "mendki", "dzierzymordki", "te czy tamte" itd. (lista jest dluga, sa tez teksty o wiele grubsze)
                                                  - sa rownie wulgarne jak slowko "pierdolisz". Jakos nigdy nie widzialas tutaj problemu, pojawil sie
                                                  nagle gdy ktos powiedzial "pierdolisz" do Ciebie. Czyzby nagle sie okazalo, ze dotyczy Cie
                                                  dokladnie ten problem ktory zarzucasz innym?

                                                  > re anomalie: cóż...czytałam <westchnienie>

                                                  Biedactwo! :"))
                                                  Alez ja Cie o to wcale nie prosilem.


                                                  > re wizyta: bawisz się w rene? kiepsko Ci idzie :)

                                                  No wiesz, nie przyjmiesz grupki forumowych przyjaciol z wizyta?
                                                  Dlaczego? Az tak osobiscie traktujesz to co tutaj sie pisze?
                                                  Przeciez virtual to nie real, nie boj sie! :")
                                                  • Gość: gf Re: to by było na tyle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 12:16
                                                    > > nie, facetem z problemem z poczuciem własnej wartosci
                                                    >
                                                    > Przyjecie zaproszenia na bankiet u wykladowcy jest dowodem na "problemy z
                                                    poczu
                                                    > ciem wlasnej
                                                    > wartosci"
                                                    > No popatrz, czego to sie czlowiek nie dowiaduje.
                                                    > A mozesz mi wytlumaczyc, jak doszlas do tej oszalamiajacej konkluzji?

                                                    A to co napisałeś wywiodłeś z mojej opinii o Tobie?
                                                    uuu...chyba nie chodziłes jednak na ta logikę :)

                                                    Dowodem na problem z Twoim poczuciem wartości oczywiście jest pisanie o tym
                                                    wyróżnieniu bez związku z tematem wątku ani treścią posta, w konwencji btw.

                                                    > Podobno studiowalas na SGH, powinnas wiec wiedziec, o jakiego wykladowce
                                                    chodzi
                                                    > , i jak
                                                    > wygladaja zajecia u niego.
                                                    > Powinnas tez wiedziec, ze publikuje sie od doktoranta wzwyz, a ja poki co nie
                                                    j
                                                    > estem przekonany
                                                    > do studiow doktorskich
                                                    > BTW, na jakim kierunku studiowalas?

                                                    nie zamierzam odpowiadać na takie pytania
                                                    Ty publikuj tu tyle prywatności ile Ci się podoba
                                                    nie oczekuj jednak ode mnie

                                                    nie pytam ani nie pisze o zajęciach u Stępnia, także nie wiem skąd to Twoje
                                                    zdanie? ma jakiś związek z Twoim postem?

                                                    teza o publikowaniu od doktora wywołuje uśmiech na mojej twarzy - szeroki...
                                                    zdolni publikują jeszcze przed magistrem, haha :)

                                                    re forma i treść: nigdy nie napisałam, ze forma nie ma znaczenia - wręcz
                                                    odwrotnie - po to są rózne słowa w polandzkim języku, żeby stopniować siłę
                                                    (o)sądu

                                                    poza tym pisanie do kobiety "pierdolisz"... hm...mama Cię niczego nie nauczyła?
                                                    Nie miałeś mamy? buuu....

                                                    > Wyartykulowalem zdanie na temat Twojego posta, a skoro tak sie przejmujesz
                                                    tym
                                                    > postem (usilujac
                                                    > na jego podstawie wyrobic sobie o mnie opinie) to cytujac Ciebie, "zle to
                                                    swiad
                                                    > czy o kondycji
                                                    > emocjonalnej odbiorcy" (czyli Ciebie)

                                                    no cóż, nic nie zrozumiałeś znów :)
                                                    powoli staje się to nudne :(
                                                    źle świadczyłoby o mojej kondycji emocjonalnej, gdybym się na Ciebie obraziła,
                                                    lub poczuła urażona - czujesz różnicę? to, ze na podstwaie twoich postów sądzę
                                                    Ciebie, jest jak najzupełniej normalne - trudno nie, hehe

                                                    nie czuję się urażona ani nie namawiam Cię do porzucenia takiego języka - nigdy
                                                    w życiu
                                                    po prostu potwierdza to moją refleksję na twój temat z września - "chamstwo w
                                                    białych rękawiczkach"

                                                    nie jestem pewna, czy złapiesz, ale jaśniej nie potrafię


                                                    > Och nie zartuj, sama uzywasz slow rownie dosadnych, twierdzac zawsze, ze to
                                                    odb
                                                    > iorca ma
                                                    > problem. Tutaj problem masz najwyrazniej Ty - jedno slowko walkujesz juz
                                                    drugi
                                                    > czy trzeci
                                                    > dzien...

                                                    HAHA :))))
                                                    nigdy nie powiedziałam i nigdy nie powiem do nikogo "pierdolisz"
                                                    w moim srodowisku takiego slowa się nie uzywa - absolutnie najwyższa półka
                                                    wulgarności


                                                    > Wiesz, "mendki", "dzierzymordki", "te czy tamte" itd. (lista jest dluga, sa
                                                    tez
                                                    > teksty o wiele grubsze)
                                                    > - sa rownie wulgarne jak slowko "pierdolisz".

                                                    no comments
                                                  • bum.buum Re: to by było na tyle 20.12.03, 00:11
                                                    >> Przyjecie zaproszenia na bankiet u wykladowcy jest dowodem na "problemy z
                                                    >> poczu ciem wlasnej wartosci" No popatrz, czego to sie czlowiek nie dowiaduje.

                                                    > A to co napisałeś wywiodłeś z mojej opinii o Tobie?

                                                    G: Kwieto. Od czasu kiedy pisząc cośtam w związku ze swoim profesorem, zaznaczyłeś wyraźnie,
                                                    ze miejscem akcji była doroczne przyjęcie dla "jego najlepszych studentów" wiem kim jesteś.

                                                    K: Jednym z najlepszych studentow tego wykladowcy w tym semestrze?

                                                    G: nie, facetem z problemem z poczuciem własnej wartosci


                                                    > uuu...chyba nie chodziłes jednak na ta logikę :)

                                                    Nie, jezdzilem.
                                                    Ale Ty nie wstydz sie, powiedz kto Ci ta Logike przepisal, no pooooowiedz... :")))


                                                    > Dowodem na problem z Twoim poczuciem wartości oczywiście jest pisanie o tym
                                                    > wyróżnieniu bez związku z tematem wątku ani treścią posta, w konwencji btw.

                                                    Wyroznieniu? Przesadzasz. Ale milo mi, ze tak to odbierasz.
                                                    A poza tym, staraj sie zrozumiec posty ktore czytasz. Ich kontekst rowniez. To naprawde pomaga
                                                    :")))

                                                    > nie zamierzam odpowiadać na takie pytania
                                                    > Ty publikuj tu tyle prywatności ile Ci się podoba
                                                    > nie oczekuj jednak ode mnie

                                                    O wa, polotora tysiaca studentow na roku (mniej wiecej), wychodzi z grubsza po 250 na kierunek.
                                                    x5 (wszystkie lata) x2 (zaoczni) to mamy 2500 osob studiujacych dany kierunek w tym samym
                                                    czasie.
                                                    Rzeczywiscie, KOLOSALNA prywatnosc :"PP

                                                    > nie pytam ani nie pisze o zajęciach u Stępnia, także nie wiem skąd to Twoje
                                                    > zdanie? ma jakiś związek z Twoim postem?

                                                    Naprawde nie lapiesz?
                                                    Hahahahahahahahahahahahahaha

                                                    > teza o publikowaniu od doktora wywołuje uśmiech na mojej twarzy - szeroki...
                                                    > zdolni publikują jeszcze przed magistrem, haha :)

                                                    Przykro mi, rozczarowalem Cie (chlip)

                                                    > re forma i treść: nigdy nie napisałam, ze forma nie ma znaczenia - wręcz
                                                    > odwrotnie - po to są rózne słowa w polandzkim języku, żeby stopniować siłę
                                                    > (o)sądu

                                                    Niestety, nie znam sie na polandzkim. Ale Ty masz do Polandii niedaleko, rozumiem ze jestes
                                                    ekspertem. Pozdrow truskawki.

                                                    > poza tym pisanie do kobiety "pierdolisz"... hm...mama Cię niczego nie nauczyła?

                                                    Nie badzmy ortodoksami, liczy sie takze efektywnosc.
                                                    Mowisz o tym juz od trzech dni, znaczy dotarlo :")

                                                    > Nie miałeś mamy? buuu....

                                                    No to sie zdecyduj, nie mialem mamy, czy strzygla mnie w garnek (czy jak to tam bylo?)
                                                    Bo nie wiem co wpisac do autobiografii...




                                                    > no cóż, nic nie zrozumiałeś znów :)

                                                    Ciesze sie, ze sie cieszysz :")

                                                    > powoli staje się to nudne :(

                                                    I tak jestes twarda. Standing ovation :")

                                                    > źle świadczyłoby o mojej kondycji emocjonalnej, gdybym się na Ciebie obraziła,
                                                    > lub poczuła urażona - czujesz różnicę? to, ze na podstwaie twoich postów sądzę
                                                    > Ciebie, jest jak najzupełniej normalne - trudno nie, hehe

                                                    Tak dlugo zajmuje Ci sadzenie? Od trzech dni nie mozesz mi darowac jednego slowa :"P
                                                    Rozumiem, wymiar sprawiedliwosci dziala powoli...


                                                    > nie czuję się urażona ani nie namawiam Cię do porzucenia takiego języka - nigdy
                                                    > w życiu po prostu potwierdza to moją refleksję na twój temat z września - "chamstwo w
                                                    > białych rękawiczkach"

                                                    A-cha... czyli mowienie do kogos "pierdolisz" jest "chamstwem w bialych rekawiczkach".
                                                    Podoba mi sie ta koncepcja :")))))

                                                    > HAHA :))))
                                                    > nigdy nie powiedziałam i nigdy nie powiem do nikogo "pierdolisz"
                                                    > w moim srodowisku takiego slowa się nie uzywa - absolutnie najwyższa półka
                                                    > wulgarności

                                                    Przynajmniej jeden epitet ktorego nie uzyjesz... (Dzieki ci Panie i za to).
                                                    Trzymam w takim razie za slowo :")))))))
                                                  • Gość: gf za długie :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 22:34
                                                    gdybys był ciekawym rozmowca przeczytałabym - a tak pas
                                                    szczerze: szkoda mi czasu :)

                                                    na wypadek gdybyś ten post skomentował, re na zaś: I'am whoever you say :))
                                                  • bum.buum Re: za długie :( 20.12.03, 23:15
                                                    > za długie :(

                                                    Wiekszosc to cytat z Twojej wypowiedzi, wymieklas przy czytaniu??

                                                    > gdybys był ciekawym rozmowca przeczytałabym - a tak pas
                                                    > szczerze: szkoda mi czasu :)

                                                    Jak wyzej - nudno Ci siebie czytac, jaaka szkoda...


                                                    > na wypadek gdybyś ten post skomentował, re na zaś: I'am whoever you say :))

                                                    czy ja mowie ze jestes czymkolwiek?
                                                    Ech, znowu to rozumienie czytanego tekstu kuleje :((
                                                  • Gość: gf Re: za długie :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 00:25
                                                    nie, wiekszość to twoje bezsensowne komentarze i one mnie nudzą - lepiej zrób
                                                    coś pożytecznego

                                                    robisz z siebie błazna pisząc o rozumieniu tekstu, skoro wczoraj sie tak ładnie
                                                    przejechałeś
                                                    tak, wiem, chcesz robić

                                                    pa.
                                                    (uff...)
                                                  • bum.buum Uh uh 21.12.03, 00:54
                                                    > robisz z siebie błazna pisząc o rozumieniu tekstu, skoro wczoraj sie tak ładnie
                                                    > przejechałeś

                                                    autobusem do pracy, faktycznie...

                                                    > tak, wiem, chcesz robić

                                                    Ciesze sie z tego powodu :"))
                                                    Jakbys jeszcze mogla mi zrobic z tego terminarz i wyslac mailem - bede bardzo zobowiazany :"P

                                                    --
                                                    kwieto, co przedwczoraj dostal bebenek :"P
                                            • olt Re: tak mnie tylko cos zastanawia... 17.12.03, 23:40
                                              Gość portalu: gf napisał(a):

                                              > Kwieto. Od czasu kiedy pisząc cośtam w związku ze swoim profesorem, zaznaczyłeś
                                              >
                                              > wyraźnie, ze miejscem akcji była doroczne przyjęcie dla "jego najlepszych
                                              > studentów" wiem kim jesteś. I wiem czym się różnimy.

                                              no wlasnie - jak to mozliwe ze ktos, kto ma dyplom magistra, a wiec przynajmniej okolo 5 lat
                                              edukacji akademickiej za soba nigdy nie trafil na jakimkolwiek studiowanym przedmiocie do grona
                                              najlepszych studentow...? albo sie tego...wstydzil?
                                              • Gość: gf jakby ci to olt powiedzieć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 00:41
                                                treść postu nijak sie do tego faktu nie miała
                                                to jest właśnie brak klasy kwieta,bo wepchnął to bez związku z treścią

                                                to tak, jakbym ja tu teraz moje wygrane konkursy przytaczała - ni stąd ni zowąd
                                                albo osiągnięcia zawodowe
                                                albo bógwico...
                                                to jest po prostu pretensjonalne
                                                • ta Przy-ta-czaj ! Przy-ta-czaj ! Przy-ta-czaj ! 19.12.03, 00:45
                                                  • ta Re: Przy-ta-czaj ! Przy-ta-czaj ! Przy-ta-czaj ! 19.12.03, 00:46
                                                    Ale moje grabki i tak mają większe zęby !
                                                  • Gość: gf przedwczesny wytrysk? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 12:18
                                                    coś często Ci się to zdarza, hihi :)))))
                                                  • procesor Re: przedwczesny wytrysk? 19.12.03, 12:23
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):
                                                    > coś często Ci się to zdarza, hihi :)))))

                                                    A to oczywiście nie jest chamska odzywka - bo to przeciez girl napisała..

                                                    Gdyby ktoś inny - to by było chamstwo - ale girl to tylko taka dowcipna.. jest.
                                                  • Gość: gf Re: przedwczesny wytrysk? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 12:26
                                                    sorry, ale co jest chamskiego w wytrysku? o bigoterię Cię procesor nie
                                                    podejrzewałam, co jak co.
                                                  • j_ar Re: przedwczesny wytrysk? 19.12.03, 12:26
                                                    no mnie to rozbawilo akurat:).. moze dlatego, ze ja tez mam przedwczesny
                                                    wytysk?.. ale ja jestem z tego dumny !....ale pracuje nad wtryskiem calym czas,
                                                    sadze, ze tak przed 60 tka mi sie uda....tylko informacji mi brakuje cos odkad
                                                    imagine przestal sie udzielac;(
                                                  • Gość: gf Re: przedwczesny wytrysk? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 22:20
                                                    Ciebie to rozbawiło, bo Ty jesteś zdrowy
                                                    a/na umyśle
                                                    b/na duchu
                                                    c/na ciele (?) ;))
                                                • olt Re: jakby ci to olt powiedzieć... 19.12.03, 00:57
                                                  Gość portalu: gf napisał(a):

                                                  > to tak, jakbym ja tu teraz moje wygrane konkursy przytaczała - ni stąd ni zowąd
                                                  > albo osiągnięcia zawodowe
                                                  > albo bógwico...
                                                  > to jest po prostu pretensjonalne


                                                  ej, czy ty sie nie ograniczasz? ;)
                                                  - moglabys przeciez dac przyklad i przytoczyc powyzsze z klasa, byloby to swietna ilustracja
                                                  tematu watku, nieprawdaz? :)

                                                  • Gość: gf Re: jakby ci to olt powiedzieć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 12:19
                                                    Nie prawdaż.
                                                  • olt Re: jakby ci to olt powiedzieć... 20.12.03, 00:08
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):

                                                    > Nie prawdaż.

                                                    a, widze ze sobie problem przemyslalas i podzielasz moje zdanie :)
                                                    to teraz smialo przytaczaj! :)
                                                  • Gość: gf Re: jakby ci to olt powiedzieć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 22:37
                                                    Olt, speakless...popatrzyłam na godzinę Twojego posta.
                                                    Gdyby mężczyzna, ktorego kocham był na wyciągnięcie ręki, nie pisałabym o tej
                                                    porze na Psach :)
                                                    Zaczyna mnie to fascynować. Czy moge zacząć zadawać niedyskretne pytania?
                                                  • olt Re: jakby ci to olt powiedzieć... 21.12.03, 00:56
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):


                                                    > Gdyby mężczyzna, ktorego kocham był na wyciągnięcie ręki, nie pisałabym o tej
                                                    > porze na Psach :)
                                                    > Zaczyna mnie to fascynować. Czy moge zacząć zadawać niedyskretne pytania?

                                                    no pewnie :))) tylko dorzucaj jakies dobre rady!
                                                    a jakby cos ci bylo trudno wyrazic na forum, to nam zademonstrujesz, jak cie odwiedzimy, dobrze?
                                                    :)

                                                    no to czekam :)

                                                    ps. od razu, zanim spytasz, moge ci powiedziec, ze ma szorstka pupke :) i co ty na to?
                                                • kwieto Re: jakby ci to olt powiedzieć... 19.12.03, 01:17
                                                  > treść postu nijak sie do tego faktu nie miała
                                                  > to jest właśnie brak klasy kwieta,bo wepchnął to bez związku z treścią

                                                  Przeczytalas choc tamten post i watek? Bo zaczynam w to watpic...
                                                  Zazdroscisz mi tego bankietu czy jak?
                                                  Mozemy sie umowic i zrobic identyczna impreze, nie ma problemu.

                                                  > to tak, jakbym ja tu teraz moje wygrane konkursy przytaczała - ni stąd ni zowąd
                                                  > albo osiągnięcia zawodowe
                                                  > albo bógwico...
                                                  > to jest po prostu pretensjonalne

                                                  Alez kto Ci broni?
                                                  Nic tak nie dodaje wypowiedzi jak ilustracja "z zycia wzieta" :")
                                                  • Gość: gf Re: jakby ci to olt powiedzieć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 12:25
                                                    > > treść postu nijak sie do tego faktu nie miała
                                                    > > to jest właśnie brak klasy kwieta,bo wepchnął to bez związku z treścią
                                                    >
                                                    > Przeczytalas choc tamten post i watek? Bo zaczynam w to watpic...

                                                    nie mierz mnie swoją miarą, kwieto

                                                    > Zazdroscisz mi tego bankietu czy jak?
                                                    > Mozemy sie umowic i zrobic identyczna impreze, nie ma problemu.

                                                    dość obsesyjnie powracasz w niemal każdym poście do mnie do tematu spotkania :)
                                                    ani to zabawne ani mądre
                                                    po co?

                                                    > > to tak, jakbym ja tu teraz moje wygrane konkursy przytaczała - ni stąd ni
                                                    > zowąd
                                                    > > albo osiągnięcia zawodowe
                                                    > > albo bógwico...
                                                    > > to jest po prostu pretensjonalne
                                                    >
                                                    > Alez kto Ci broni?

                                                    wychowanie


                                                    > Nic tak nie dodaje wypowiedzi jak ilustracja "z zycia wzieta" :")

                                                    ilustracja czego?
                                                    chciałes swojej wypowiedzi dodać wartości???
                                                    mój dziadek nigdy w korespondencji pozanaukowej nie stawia sobie przed
                                                    nazwiskiem prof. - a znam takich, którzy to robią (mniejsza o motywację, i tak
                                                    z daleka czytelna) i jestem przekonana, ze Ty byś do nich należał, ten typ
                                                    jesteś :))
                                                  • ta Re: jakby ci to olt powiedzieć... 19.12.03, 14:53
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):

                                                    > mój dziadek nigdy w korespondencji pozanaukowej nie stawia sobie przed
                                                    > nazwiskiem prof.

                                                    Fju, fju , girl ma dziadka PROFESORA :))))))))))
                                                    Uciekam podwijając ogona, tak mnie zatchło.
                                                    ( girl, hamuj proszę, bo było śmiesznie, zaczyna być straszno )

                                                    T_a


                                                  • ta Re: jakby ci to olt powiedzieć... 19.12.03, 15:01
                                                    Dziadkowie to twoje i Alfiki ostateczne argumenta ?

                                                    Ta_

                                                  • Gość: gf Re: jakby ci to olt powiedzieć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 22:26
                                                    > Dziadkowie to twoje i Alfiki ostateczne argumenta ?

                                                    oszalałaś?

                                                    powołuję się na przyklad postawy, która kojarzy mi się z klasą
                                                    skojarzenie powstało zresztą w mojej głowie w związku z rozmową miedzy nami
                                                    wczoraj n/t niemieckiego obyczaju pchania wszędzie "dr."
                                                  • ta Re: jakby ci to olt powiedzieć... 19.12.03, 23:24
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):

                                                    > powołuję się na przyklad postawy, która kojarzy mi się z klasą

                                                    ( gf podaje przykład swojego Dziadka-Profesora, który w korespondencji
                                                    prywatnej nie używa tytułu profesorskiego ;))

                                                    Gdyby Szanowny Dziadek używał był w korespondencji prywatnej tytułu
                                                    profesorskiego to nie byłby to objaw braku klasy, lecz całkiem poważny symptom,
                                                    który winien rodzinę skłonić do szybkiego dostarczenia dziadka do odpowiedniej
                                                    placówki medycznej.

                                                    Z troską
                                                    Ta_
                                                  • Gość: gf Re: jakby ci to olt powiedzieć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 19:04
                                                    > Gość portalu: gf napisał(a):
                                                    >
                                                    > > powołuję się na przyklad postawy, która kojarzy mi się z klasą
                                                    >
                                                    > ( gf podaje przykład swojego Dziadka-Profesora, który w korespondencji
                                                    > prywatnej nie używa tytułu profesorskiego ;))
                                                    >
                                                    > Gdyby Szanowny Dziadek używał był w korespondencji prywatnej tytułu
                                                    > profesorskiego to nie byłby to objaw braku klasy, lecz całkiem poważny
                                                    symptom,
                                                    >
                                                    > który winien rodzinę skłonić do szybkiego dostarczenia dziadka do
                                                    odpowiedniej
                                                    > placówki medycznej.
                                                    >
                                                    > Z troską
                                                    > Ta_

                                                    mam nieodparte wrażenie, ze masz tym jakiś problem...
                                                    zastanawiam się jaki
                                                  • Gość: gf Re: jakby ci to olt powiedzieć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 22:22
                                                    co jest w tym strasznego albo śmiesznego?
                                                  • ta Toczenie dziadka 19.12.03, 15:09
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):

                                                    > to tak, jakbym ja tu teraz moje wygrane konkursy przytaczała - ni stą
                                                    > d ni zowąd
                                                    > albo osiągnięcia zawodowe
                                                    > albo bógwico...
                                                    > to jest po prostu pretensjonalne

                                                    Przytoczenie tutaj dziadka to jest bógwico czy też pretensjonalne , czy też
                                                    jest jakieś tertium ?
                                                    Ta_
                                                  • ta Re: Toczenie dziadka 19.12.03, 21:45
                                                    I co z Dziadkiem -Profesorem ?
                                                    Bógwico on jest czy też cóś ?

                                                    Już tak się nie wstydź girl :)
                                                    Masz prawo do błędu, to ludzkie.

                                                    Ta_
                                                    --
                                                    "nie smarcz w rękaw, to trzeba za krzesło sąsiada mocnym wydmuchem - lepszy
                                                    efekt ;))) "
                                                    Alfika 19.12 2003 13.17
                                                  • Gość: gf Re: Toczenie dziadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 22:31
                                                    > I co z Dziadkiem -Profesorem ?
                                                    > Bógwico on jest czy też cóś ?
                                                    >
                                                    > Już tak się nie wstydź girl :)
                                                    > Masz prawo do błędu, to ludzkie.
                                                    >
                                                    > Ta_


                                                    speakless.... czwarty post...
                                                    co się stało?
                                                    coś ci dolega???
                                                  • ta Re: Toczenie dziadka 19.12.03, 22:52
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):

                                                    > speakless.... czwarty post...
                                                    > co się stało?
                                                    > coś ci dolega???

                                                    Za mało, czy za dużo?

                                                    Ta_
                                                  • Gość: gf Re: Toczenie dziadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 19:05
                                                    > Gość portalu: gf napisał(a):
                                                    >
                                                    > > speakless.... czwarty post...
                                                    > > co się stało?
                                                    > > coś ci dolega???
                                                    >
                                                    > Za mało, czy za dużo?
                                                    >

                                                    jeśli ktoś pisze 4 posty w odpowiedzi na czyjś jeden, to co to moze znaczyć?
                                                    jakieś to nerwicowe chyba?
                                                    > Ta_
                                                  • ta Re: Toczenie dziadka 20.12.03, 23:50
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):

                                                    > jeśli ktoś pisze 4 posty w odpowiedzi na czyjś jeden, to co to moze znaczyć?
                                                    > jakieś to nerwicowe chyba?

                                                    Jeśli ktoś pisze codziennie 200-300 postów to jest jakie ?
                                                    Z niemania czegoś wynika? Czy cóś?

                                                    Ta_
                                                    --
                                                    "W takim razie jesteś qrvą, ta :)"
                                                    girlfriend 20.12.2003
                                                  • ta Re: Toczenie dziadka 21.12.03, 00:02
                                                    Patrzaj pani, mądra maszyna nie chciała puścić cytata z gf. Ta ma nosa.
                                                    Ta_
                                                  • Gość: gf Re: Toczenie dziadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 00:35

                                                    > Patrzaj pani, mądra maszyna nie chciała puścić cytata z gf. Ta ma nosa.

                                                    no widzisz ta? nawet obsługa forum cię prtzerasta, hehe.
                                                  • ta Re: Toczenie dziadka 21.12.03, 00:48
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):

                                                    > no widzisz ta? nawet obsługa forum cię prtzerasta, hehe.

                                                    Moze i prtzerasta, niech tam, hehe
                                                    Ta_
                                                    --
                                                    „W takim razie jesteś qrvą, ta :)”
                                                    girlfriend 20.12.2003 18.47
                                                  • Gość: gf Re: Toczenie dziadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 00:30
                                                    > Jeśli ktoś pisze codziennie 200-300 postów to jest jakie ?
                                                    > Z niemania czegoś wynika? Czy cóś?

                                                    że lubi pisać posty. znasz kogos takiego?
                                                    chyba sie zdenerwowałaś ta czy tamta skoro musisz dla wiekszej powagi
                                                    kilkakrotnie moją twórczość rozmnożyć, hihi...czy to nie o mnie?

                                                    dobrze, denerwuj się, szybciej się zestarzejesz :)))

                                                    a na koniec nie ma to związku z tym, co do ciebie napisałam - nie
                                                    odpowiedziałaś bowiem, dlaczego na 1 mój post odpowiedziałaś czterokrotnie?
                                                    a analogia kuleje, oj kuleje...

                                                    zadam jeszcze 1 pytanie: dlaczego zajmujesz się tylko mną?
                                                    uprzedzam, żem hetero :)
                                                  • Gość: gf ile Ty postów na ten temat jeszcze napiszesz??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 22:30
                                                    > Gość portalu: gf napisał(a):
                                                    >
                                                    > > to tak, jakbym ja tu teraz moje wygrane konkursy przytaczała - ni stą
                                                    > > d ni zowąd
                                                    > > albo osiągnięcia zawodowe
                                                    > > albo bógwico...
                                                    > > to jest po prostu pretensjonalne
                                                    >
                                                    > Przytoczenie tutaj dziadka to jest bógwico czy też pretensjonalne , czy też
                                                    > jest jakieś tertium ?
                                                    > Ta_

                                                    to jest moja zasługa ze jeden facet prowadził działalność naukową w wyniku
                                                    której profesorem został????? pokopało Cię, ta?????
                                                  • bum.buum Re: ile Ty postów na ten temat jeszcze napiszesz? 19.12.03, 22:51
                                                    > to jest moja zasługa ze jeden facet prowadził działalność naukową w wyniku
                                                    > której profesorem został????? pokopało Cię, ta?????

                                                    No nie mow ze nie lapiesz o co chodzi?
                                                    Gafa girl, gafa.
                                                    Ale moze i lepiej ze nie kumasz... :"PP

                                                    --
                                                    kwieto co dostal bebenek :"P
                                                  • jmx bum.buum.... po głowie? 20.12.03, 02:39

                                                    A więc nie wytrzymałam.
                                                    Już o tym pisałam, że ludzie, którzy chcą sobie dodać "posłuchu" na forum (nie
                                                    tylko tym ;-)) piszą w stylu "jestem starsza/y to wiem lepiej", "mama takie to
                                                    a takie zasługi więc nie podskakuj". A przykład Girl z dziadkiem był tylko
                                                    ilustracją, że tego robić nie należy ;-)


                                                    PS. Strasznie ciężko czyta sie ten wątek... ;-))))))


                                                    bum.buum napisał:

                                                    > > to jest moja zasługa ze jeden facet prowadził działalność naukową w wyniku
                                                    >
                                                    > > której profesorem został????? pokopało Cię, ta?????
                                                    >
                                                    > No nie mow ze nie lapiesz o co chodzi?
                                                    > Gafa girl, gafa.
                                                    > Ale moze i lepiej ze nie kumasz... :"PP
                                                    >
                                                    > --
                                                    > kwieto co dostal bebenek :"P
                                                  • bum.buum Re: bum.buum.... po głowie? 20.12.03, 09:45
                                                    Tak tak, oczywiscie :")
                                                    I oczywiscie, pretensjonalnym jest cytujac pewne slowa podawac miejsce akcji (ktore dodawalo
                                                    smaczek slowom zreszta), ale nie pretensjonalne jest mowienie "bo moj dziadek, profesor,..."

                                                    JMX, jak zwykle "obiektywna" :")
                                                    Sprobuj subiektywizmu, moze?
                                                  • Gość: gf buahahaha...ale się podłożyłeś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 22:41
                                                    uważasz dziadka profesora za powód do chwalenia się?????
                                                    a jaka w tym moja zasługa?

                                                    jesteś pretensjonalny do kwadratu
                                                    ble

                                                  • bum.buum Re: buahahaha...ale się podłożyłeś... 20.12.03, 23:39
                                                    > uważasz dziadka profesora za powód do chwalenia się?????

                                                    Ja to tam nie wiem, ale po co mowic ze dziadek profesor?


                                                    > a jaka w tym moja zasługa?

                                                    Nie wiem, ale zapewne ogromna :"P
                                                    (moze taka ze Cie nie bylo?)
                                                  • Gość: gf Re: buahahaha...ale się podłożyłeś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 00:32
                                                    > > uważasz dziadka profesora za powód do chwalenia się?????
                                                    >
                                                    > Ja to tam nie wiem, ale po co mowic ze dziadek profesor?

                                                    Bo treść posta osiołku dotyczyła stawinia i nie tego tytułu naukowego przed
                                                    nazwiskiem...


                                                    >
                                                    >
                                                    > > a jaka w tym moja zasługa?
                                                    >
                                                    > Nie wiem, ale zapewne ogromna :"P
                                                    > (moze taka ze Cie nie bylo?)

                                                    pudło - kiedy się urodziłam, był nędznym doktorem, hihihi :)
                                                  • jmx ;-DDDDDDDDDDD 21.12.03, 02:37
                                                    bum.buum napisał:

                                                    >> JMX, jak zwykle "obiektywna" :")
                                                    > Sprobuj subiektywizmu, moze?

                                                    Chopie, JA SIE WYGŁUPIAM. Nie traktuj forum tak śmiertelnie serio; na trzy dni
                                                    przed wigilią masz chyba ważniejsze sprawy niż "'obiektywizm' JMX"?

                                                    Ale jeśli nie... cóż - miło mi (mam nadzieję, że mój subiektywizm teraz Cię
                                                    zadowala? ;-))))

                                                    Wesołych Świąt Życzę :-)))
                                                  • Gość: az Re: ;-DDDDDDDDDDD IP: *.magtel.net.pl 21.12.03, 03:14
                                                    > Chopie, JA SIE WYGŁUPIAM.
                                                    Aha.
                                                    A całkiem z sensem był ten post.

                                                    Nie traktuj forum tak śmiertelnie serio; na trzy dni
                                                    > przed wigilią masz chyba ważniejsze sprawy niż "'obiektywizm' JMX"?
                                                    Na ile dni przed wigilią należy forum przestać traktować serio? Idzie mi
                                                    szczególnie o sprawy osobiste.
                                                  • ta Re: ile Ty postów na ten temat jeszcze napiszesz? 19.12.03, 23:08
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):

                                                    > to jest moja zasługa ze jeden facet prowadził działalność naukową w wyniku
                                                    > której profesorem został????? pokopało Cię, ta?????

                                                    1) nie jest to twoja zasługa i dobrze, że to dostrzegasz
                                                    2) dziadkowie za straszaka służą przedszkolakom.
                                                    3) Coś mnie miało pokopać?


                                                    Ta_
                                                  • Gość: gf Re: ile Ty postów na ten temat jeszcze napiszesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 22:43
                                                    cieszę się, że zrozumiałaś swoją pomyłkę
                                                    nie martw się, to zrozumiałe - jak się kogoś nie lubi, mozna się "w nerwach" (o
                                                    czym swiadczy Twoja liczba postów) poślizgnąć

                                                    powodzenia nastepnym razem :)))
                      • kwieto Dopisek 16.12.03, 02:04
                        Wiesz, a swoja droga, jakos to dopiero teraz zwrocilem dokladniejsza uwage na ten niby "cytat" z
                        mojej wypowiedzi przytoczony w tytulowym poscie. Oryginal brzmial tak:

                        "Szczerze mowiac, epitety kojarze z brakiem stylu i klasy. Mozna kogos wgniesc w ziemie
                        wylacznie kurtuazyjnymi slowy. I odnoszac sie do tego co mowi, a nie insynuujac mu kim jest"

                        "cytat" podany przez G. nijak sie ma do mojej rzeczywistej wypowiedzi, a teraz zaczynam go
                        postrzegac coraz bardziej jako jej swego rodzaju wykoslawienie. (Az sie dziwie ze umknelo mi to
                        na samym poczatku).
                        To tak a propos komentowania pogladow - bo nie chodzi o slownictwo, ale sposob
                        korzystania. Mozna powiedziec "cham", mozna powiedziec glupiec, debil, kretyn, imbecyl,
                        skurwysyn itd. - rowniez w taki sposob, ze to nie razi i jest trafieniem w sedno. Mozna. Do tego
                        trzeba jednak miec klase.
                        • Gość: gf hihihi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 02:08
                          skoro owo rzekome "wykoslawienie" cię nie railo - znaczy, ze dobrze oddało
                          Twoją myśl

                          skoro poszedłes teraz sprawdzić - szukałes nibyhaka

                          to sporo mówi, Kwieto, o Twoim charakterze

                          ale się podłożyłeś, hihi




                          • kwieto O WA! 16.12.03, 08:25
                            Wielkie mi podlozenie sie!
                            Nie pamietam slowo w slowo kazdego swojego postu na forum, po prostu.
                            A Twego postu, szczerze powiedziawszy, rowniez nie czytalem zbyt uwaznie, dolaczylem sie w
                            dalszej czesci watku.

                            Swoja droga, dlaczego podalas przeinterpretowany tekst jako cytat?
                            • Gość: gf o...właśnie to jest brak klasy, co robisz :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 13:56
                              > Wielkie mi podlozenie sie!

                              ani małe, ani wielkie - po prostu popis Twojego charakteru

                              > Nie pamietam slowo w slowo kazdego swojego postu na forum, po prostu.

                              to jest oczywiste
                              fakt jest taki, że przeczytałeś to, jak ja zacytowałam Twoje słowa i nie
                              zaprotestowałeś, nic nie wzbudzilo Twojego sprzeciwu
                              innymi słowy - zgodziłeś się z takim "omówieniem", jako dobrze oddającym to, co
                              miałeś na myśli

                              nie chces chyba bowiem powiedzieć, ze nie pamiętasz, co napisałes 5 minut
                              wcześniej...

                              > A Twego postu, szczerze powiedziawszy, rowniez nie czytalem zbyt uwaznie,
                              dolac
                              > zylem sie w
                              > dalszej czesci watku.

                              tym bardziej nie powinieneś się do niego odnosić, hehe
                              tego wymaga klasa - przeczytać post, na który się reaguje
                              inaczej, reagujesz na swoją niechęć do kogoś, a nie na konkretną myśl czy opinię

                              a poza tym nie kłam - pierwszy czyta się zawsze, bo otwiera się automatycznie,
                              kiedy otwierasz wątek

                              >
                              > Swoja droga, dlaczego podalas przeinterpretowany tekst jako cytat?

                              jak wykazałam wyżej nie mógł być przeinterpretowany
                              • kwieto Re: o...właśnie to jest brak klasy, co robisz :) 16.12.03, 17:36
                                Gość portalu: gf napisał(a):

                                > ani małe, ani wielkie - po prostu popis Twojego charakteru

                                Znasz moj charakter? To musze przyznac, ze jestes pod tym wzgledem lepsza ode mnie.
                                Opowiedz mi cos o nim.

                                > to jest oczywiste
                                > fakt jest taki, że przeczytałeś to, jak ja zacytowałam Twoje słowa i nie
                                > zaprotestowałeś, nic nie wzbudzilo Twojego sprzeciwu
                                > innymi słowy - zgodziłeś się z takim "omówieniem", jako dobrze oddającym to, co
                                > miałeś na myśli

                                Ojeja, czy ja musze jak chlop krowie na rowie?
                                Generalnie z wypowiedzia ktora zaprezentowalas jako "cytat" zgadzam. Problem zaczyna sie wtedy
                                gdy wchodzimy w szczegoly. Do momentu rozmowy z Cossa nie zastanawialem sie w ogole nad
                                konkretnymi slowami czy zwrotami i tym czy ich uzycie oznacza automatycznie brak klasy.
                                Cossa sklonila mnie do zastanowienia sie nad ta wlasnie kwestia - i wyszlo mi ze nie mniej wazny
                                niz slowo jest kontekst w jakim zostalo ono uzyte. Tzn czasem umiejetnie uzyte bluzgi nie ujmuja
                                niczego klasie. Duzo zalezy od tego kiedy padly i po co.
                                Mam wrazenie ze piszac w watku o epitetologii czulem to niejako intuicyjnie (acz rownie dobrze
                                moglem to po prostu przeoczyc i teraz staram sie tylko usprawiedliwic) - w mojej wypowiedzi nie
                                ma kategorycznosci, ze jak ktos powie "cham" czy "skurwysyn" to jest czlowiekiem bez klasy.
                                Najczesciej jest, ale w rozmowie z Cossa wyszlo mi, ze uzyte slownictwo jest tutaj wtorne.
                                Nie o slownictwo chodzi, ale o cos co siedzi glebiej. Splycanie sprawy do konkretnych slow jest
                                absurdem.

                                A komentujac dalej Twoja wypowiedz - nie wiem jak brak epitetow ma swiadczyc o "dulszczyznie"
                                a ich obecnosc o tym ze ktos mowi prawde?
                                W ten sposob najbardziej prawdomowne bylyby srodowiska zulerskie, a najmniej - zapewne
                                zakonnicy...
                                Naprawde myslisz ze mozna wyprowadzic tak prosta zaleznosc?
                                W jaki sposob?

                                > nie chces chyba bowiem powiedzieć, ze nie pamiętasz, co napisałes 5 minut
                                > wcześniej...

                                A jesli nie pamietam, to co?



                                > tym bardziej nie powinieneś się do niego odnosić, hehe
                                > tego wymaga klasa - przeczytać post, na który się reaguje
                                > inaczej, reagujesz na swoją niechęć do kogoś, a nie na konkretną myśl czy opini
                                > ę
                                > a poza tym nie kłam - pierwszy czyta się zawsze, bo otwiera się automatycznie,
                                > kiedy otwierasz wątek

                                Czy napisalem ze go nie przeczytalem w ogole? Gdzie?
                                Jest pewna roznica miedzy przegladaniem a brakiem czytania, jak i czytaniem z uwaga - czy nawet
                                takie banaly musze tutaj wyjasniac?


                                >
                                > >
                                > > Swoja droga, dlaczego podalas przeinterpretowany tekst jako cytat?
                                >
                                > jak wykazałam wyżej nie mógł być przeinterpretowany

                                :")
                                Cytat, jest podaniem wypowiedzi slowo w slowo - lub z podaniem miejsc gdzie uzyto skrotow.
                                Inaczej nie jest cytatem a przyblizeniem, interpretacja. Jezyka Polskiego tez trzeba Cie uczyc od
                                podstaw?
                                Nie wierze...
                                • Gość: gf Re: o...właśnie to jest brak klasy, co robisz :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 17:42
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=9693751&s=0
                                  • kwieto Re: o...właśnie to jest brak klasy, co robisz :) 16.12.03, 17:55
                                    OK, nie jest to podane jako cytat doslowny. Kajam sie w takim razie ze wstydem.

                                    Swoje pytanie o utozsamianie prawdomownosci z uzywaniem epitetow zostawiam jednak otwarte
                • ta Re: :"))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 16.12.03, 01:38
                  cossa napisała:

                  > chyba sie zapedzam
                  > Ta_ - hamuj mnie - Ty jedna to potrafisz ;)

                  Cossa :)
                  Toż mnie samej hamulce wysiadły ;))))
                  Czas spać :)
                  Gf z tych, co nie zrozumieją, jak nie poczują na własnej skórze.
                  Dzieciak znaczy jeszcze :)
                  Baranek :)
                  Osiołek :)
                  Żabka coomka :)
                  Ta_
                  • Gość: gf Re: :"))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 01:41
                    przepraszam - oświeć mnie łaskawie - co takiego poczułam na własnej skórze?

                    no i nie vstydź się, poviedz, ile masz lat?
                    • olt Re: :"))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 16.12.03, 01:54
                      Gość portalu: gf napisał(a):

                      > przepraszam - oświeć mnie łaskawie - co takiego poczułam na własnej skórze?
                      >
                      > no i nie vstydź się, poviedz, ile masz lat?

                      Jeeej, ty tez chcesz przygotowac prezent urodzinowy dla Tej? :)
                      Sluchaj, mozemy polaczyc sily - omowimy wszystko dokladnie, jak do ciebie wpadniemy :)
                    • ta Re: :"))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 16.12.03, 02:03
                      Gość portalu: gf napisał(a):

                      > przepraszam - oświeć mnie łaskawie - co takiego poczułam na własnej skórze?

                      Nie chce mi się oświecać g...f ( parafrazując, zgadnij kogo?)

                      > no i nie vstydź się, poviedz, ile masz lat?

                      Tse, tse i pół
                      Ta_

    • Gość: frustro czy jest już jakas konkluzja? IP: *.future-net.pl 16.12.03, 09:05
      bo spałem w nocy... a jakoś duzo napadało w tym... czasie,teraz trudno
      wszystko o(d)garnąć...
    • Gość: senin Re: klasa i brak klasy IP: 144.134.77.* 16.12.03, 09:45
      czy chodzi Ci o marquezowski zloty nocnik, gf, czy co... ( mnie wlasciwie ta
      idea odpowiadalaby w kontekscie forum Psy) to chyba najblizsze "duchowi" tego
      forum.

      ten zloty nocnik to epizod wprawdzie, lecz jakze charakterystyczny w konteksce
      forum psy i innych forow/zyc/ 100 lat itd

      bo czyam i czytam i jakos trudno o prosta definicje.
    • kvinna O klasie 16.12.03, 10:12
      Klasę ma moja starsza sąsiadka, Pani "starej daty" - telefonuje do nas w
      blahych sprawach, aby nie zakłócać spokoju swoją wizytą. Mieszkamy...na tym
      samym piętrze. Uwielbiam ją :)

      Kobietę z klasą (wg pisarki, Krystyny Kofty) można poznać po tym, jak traktuje
      sprzątaczki, służbę itd. Ja złagodzę: jak traktuje słabszych od niej, zależnych.
      • kvinna O klasie tu.. 16.12.03, 10:20
        I tylko o Paniach będzie.

        Tea_Time
        Procesor też
        i Richelieu - Specjalnie.

        Tyle.
        • Gość: frustro wolisz panie z klasą ? n/t IP: *.future-net.pl 16.12.03, 10:26
          • kvinna Nie... 16.12.03, 10:32
            Nie o to chodzi. Kogo i co wolę.

            Mogę tylko pomarudzić, że mężczyzn z klasą i tu, i realnie jest garstka...

            :)

            A dlaczego pytasz?
            • Gość: frustro a panów z kasą ? n/t IP: *.future-net.pl 16.12.03, 10:47
              • kvinna też, jeśli mają k l a s ę n/txt 16.12.03, 11:17
                • Gość: frustro kasa jest wymiarem klasy IP: *.future-net.pl 16.12.03, 19:53
                  w dzisiejszej kulturze zdobywania i konsumowania trudno komus odmówic klasy
                  jesli potrafił osiągnąć kasę... można doszukiwać się wielu różnych kategorii
                  jesli chce sie dokonywać porównań...większośc z nich jest jednak uznaniowych,
                  a więc trudno o taksonomię...ta akurat nie stwarza takich problemów,gdyż jest
                  wyrazista i wymierna
                  • kwieto Re: kasa jest wymiarem klasy 16.12.03, 19:58
                    To zalezy od tego co rozumiesz przez klase :")
                    Mysle ze kasa do klasy nie ma sie nijak. No, chyba ze mowimy wylacznie o formach
                    • Gość: frustro Re: kasa jest wymiarem klasy IP: *.future-net.pl 16.12.03, 20:31
                      jakoś nie mogę sobie poradzić z odczytaniem przesłania...chyba wkradł sie
                      jakis nadmiar słów w zdaniu... jesli dobrze zrozumiałem intencję to tak
                      odpowiem: uważam,że wszystko do wszystkiego może sie mieć nijak, a może mieć
                      ścisły związek np.: lewy but i prawy but... dla jednych to przecież para dla
                      innych odmieńcy z różnych stron... "Kazdy widzi to na co jest przygotowany"
                      Myślę,że wyrazistość ma tu również duże znaczenie
                      • kwieto Re: kasa jest wymiarem klasy 16.12.03, 23:00
                        Chodzi mi po prostu o to, ze klase kojarze raczej ze sposobem bycia, mowiac nieco
                        pompatycznie, z postawa zyciowa - a to nijak sie do kasy nie ma. Kasa moze wspierac to z czym
                        klasa jest kojarzona (dobry styl, itd itp.) Ale czlowiek ubrany w swietnie skrojony garnitur,
                        zachowujacy sie z duza gracja (nauczyli go za kase), poslugujacy sie niezla polszczyzna (to tez
                        mozna wyszkolic) nie koniecznie jest czlowiekiem z klasa.
                        Liczy sie to co tkwi w nim, jego podejscie do zycia, do ludzi itd - a tego nie bardzo sie mozna za
                        pieniadze nauczyc
                        • Gość: frustro z klasą jest jak z pięknem i brzydotą IP: *.future-net.pl 17.12.03, 22:33
                          jesli ktoś pragnie pieniędzy wszystkiego może nauczyć się za kasę... patrz
                          program TVN "z(a)robię dla ciebie wszystko" niby formuła programu nie zakłada
                          robienia czegoś za pieniądze...ale wątek finansowy jest w podtekście...bo jak
                          nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę... co do klasy? sądzę,że ten watek
                          można ciągnąć w nieskończoność (i pewnie autor miał właśnie taki zamysł), gdyż
                          z klasą jest jak z pięknem i brzydotą niby kazdy umie to rozpoznać, lecz
                          wyrazić nie potrafi...nie obowiązują tu przecież żadne standardy,lecz to co
                          komu sie podoba... w środowisku dresiarzy kto inny będzie miał klasę niż w
                          środowisku malarzy itd
                          • kwieto Re: z klasą jest jak z pięknem i brzydotą 17.12.03, 23:13
                            Uhmm, tez mi chodzi po glowie, ze klasa ma mocny kontekst srodowiskowy. Pewnie dlatego
                            zwykle jest instynktownie kojarzona z elitami (artystycznymi, naukowymi, politycznymi itd itp).
                            Ciekawe czy daloby sie wychwycic cechy klasy w miare wspolne dla wszystkich srodowisk?
                            Co by to moglo byc?
                            • Gość: frustro powtórzę kasa, bo liczby są wymierne IP: *.future-net.pl 18.12.03, 00:08
                              w przeciwieństwie do kultury osobistej,poczucia humoru, uczciwość,które mają
                              jedynie wymiar uznaniowy itp
                              • kwieto Eeeetam 18.12.03, 00:37
                                Polecam "Gusta i gusciki". Tam ladna opowiesc o kasie i klasie :")
        • tea_time O klasie, chociaz o elegancji:) 16.12.03, 10:30
          Kiedys Grazyna Szapolowska na pytanie, czym dla niej jest elegancja
          odpowiedziala ( cytuje niedoslownie) : "Elegancja to ( m.in.) plaski brzuch".
          Zrazu usmiechnalam sie zdziwiona: coz za zestawienie, ale sie znowu popisuje:),
          jednak juz po chwili zastanowienia doszlam do wniosku: hm, to nieglupie, cos w
          tym jest:) To cos to wlasnie klasa/elegancja, ktora gdy jest - jest dyskretna,
          nienarzucajaca sie, czasem trudno ja zdefiniowac, jednak jej brak - widac
          golym okiem:)
          Pozdrawiam
          Tea
          • kvinna Tea? 16.12.03, 10:36
            O G. Sz. Ona wg mnie ociera się o klasę. Lekko. Do pełnej klasy jest daleko.
            Ale jej imienniczka Torbicka - JESTEM ZA. 10 p. za wiedzę o filmie ;)
            Ale nie wiem, dlaczego - niżej jest Beata Tyszkiewicz. Dobre urodzenie to nie
            wszystko...
            • tea_time Re: Tea? 16.12.03, 10:42
              Zgadzam sie z Toba, Kvinna, moim zdaniem GT to uosobienie klasy i elegancji,
              przejawia sie ona m.in. w ogromnym szacunku do rozmowcy, umiejetnosci sluchania
              uwaznego, wielkiej pokory wobec wlasnej wiedzy i umiejetnosci, a takze
              zyczliwosci ogromnej wobec wszystkich ludzi, Grazyna wykazuje taka zyczliwosc
              wrecz na kredyt dla kazdego...wymieniam i mysle na goraco, ze to cechy
              czlowieka ( nie-zwyczajnie)kulturalnego; klasa, klasa? to stopien rowny czy
              wyzszy?
              Tea
            • Gość: senin modle sie... IP: 144.134.77.* 16.12.03, 10:46
              by pytanie o klase nie musialo byc skonfrontowane z pytaniem o
              przetrwanie....

              Czy na prawde klasa ...moja (???SIC!) czyjas jest az tak wazna...

              Patrze na tych, ktorzy musza pojsc na kompromis miedzy klasa a
              przetrwaniem...

              mnie, jak widac z ISP to nie grozi

              KLasa jest zatem czyms idiotycznie snobistycznie burzuazyjnie,,, bezsensownnym


              No bo jaka to niby wartosc wnosi???

              i jesli juz wnosi , to dla kogo,...i po co...i ... cala reszta pytan...
              • tea_time Re: modle sie... 16.12.03, 10:52
                Wiesz, Senin, mysle, ze klasa jest wazna ( kompletnie nie lacze jej z
                okresleniem snobistyczna), poniewaz nie zyjemy na bezludnej wyspie i jej
                obecnosc sprzyja dobrm relacjom z ludzmi, a brak klasy czyni te relacje czasem
                trudnymi albo przykrymi. Tea
                • Gość: senin Re: modle sie... IP: 144.134.77.* 16.12.03, 11:04
                  OK, tea Time... masz racje, o ludzie z klasa daja szanse na rzetrwanie tym bez
                  szansy...masz racje, zaperaylam sie, uproscilam.

                  Nie bardzo kojarzyc mi sie chce klase z telefonowaniem, paznokciami,
                  slowkami...- slowem z FORMA. Dla mnie klasa to tresc: szacunek dla rozmowcy,
                  sasiada ... itd nawet jesli nie miesci sie w ogolnie
                  akceptowalnych "kategoriac" - to zrozumienie innosci (drastycznej innosci)

                  ( kiedys mowiono ironicznie na tym forum "czy ty jestes intelgentny inaczej?"-
                  wkurwia mnie to)

                  Klasa dla nie to uznanie innosci, szacunek dla innosci, docenienie w kazdym
                  czegos szczegolnego - nawet jesli mialaby to byc jego dziwacznosc...

                  to tyle w celu rozwiniecia
                  • alka_xx czy klasa to taki worek? próba zdefiniowania... 16.12.03, 16:50
                    Bardzo wygodne i w sumie zupełnie niekonkretne, wymykajace się spod kontroli
                    wszelkich kryteriów, bo opierajace sie na intuicji, wyrazenie opinii /oceny/ o
                    czlowieku! A co to jest intuicja ? Wiekszosc wie, a dla tych co nie wiedza
                    proponuje utworzyc nowy wątek, by uscislic ...no, spróbowac uscislic!/Chetni
                    moga zgłaszac sie po godzinach pracy.../

                    Bo być w opini innych człowiekiem z klasą , to w moim pierwszym skojarzeniu,
                    tak jak byc katolikiem praktykujacym i ściśle przestrzegajacym X przykazań
                    świetych i jeszcze paru własnych dodatkowo czyli??? straaaaaasznie trudne!!!!
                    hmmm...dlatego nie jest łatwo wymienic z nazwiska,/ nicku ?/ a jak juz
                    próbujemy, to kazdy rzuca na szalę inne nazwisko

                    Bo jak czytamy tu i teraz, klasa miesci w sobie kulture osobistą i społeczne
                    zrozumienie świata i ludzi, tolerancję dla głupoty, arogancji, chamstwa, które
                    tez innoscią bywają, a może nawet dla niedocenianego bandytyzmu/??? /,
                    inteleigencję wrodzoną i wiedzę nabytą nie pozwalajacą wywyższac sie
                    ponad "maluczkich", a najlepiej "każącą" nam przepuszczac ich przed soba,
                    wyrozumiałosć, takt, stoicki spokój w ekstremalnych nawet warunkach, uczynnosc,
                    pomoc bliżniemu nawet jak ten sie przed owa pomoca wzbrania, dzielenie sie z
                    bliźnimi wlasnym ... no czym???? majatkiem oczywiscie, nawet jak dla nas samych
                    zabraknie...no, a gdzie lojalnosc wobec władzy, pracodawcy no i żony/meza/ ,
                    szczerosc i to " ze Cie nie opuszcze az do smierci?"
                    Ufff...juz nie moge dłuzej...czy ten worek nie ma dna????

                    PS. Wlasnie wkurzył mnie jeden ...drastycznie inny facet, no i zachowałam sie w
                    sprzecznosci z tym, co tam na górze...:((

                    a_xx absolutnie bez_klasowa jednostka

                    Wiec z czym do gości????
                    • alka_xx no i oczywiscie... 16.12.03, 16:59
                      robic to wszystko ot tak...mimochodem...i z lekkoscia motyla...
                  • kwieto Klasa a forma 16.12.03, 17:47
                    Mysle ze forma niejako wyplywa z klasy. To tak jak ze slownictwem o czym pisalem w poscie do G.
                    Kultura osobista jest raczej przejawem klasy niz jej wyznacznikiem. (mozna nie miec klasy a dbac o
                    kulture, "bo sie oplaca"). Bardzo dobrze pasuja tu slowa Chuang-Tse (jeden z ojcow Taoizmu, ktory
                    generalnie propagowal filozofie typu "rob co chcesz i nie przejmuj sie niczym i nikim"): "sa rzeczy,
                    ktorych szlachetny czlowiek [czlowiek z klasa?] nie robi".
                    No wlasnie. forma zaswiadcza w jakis sposob o klasie, acz sama obecnosc formy nie jest
                    wystarczajaca.
    • Gość: b Re: klasa i brak klasy IP: *.ols.vectranet.pl 16.12.03, 11:48
      Gość portalu: gf napisał(a):

      > Z czym to kojarzycie? tylko pliz, nie piszcie o klasach szkolnych ;))
      > Serio?
      Kiedy myślę o osobie z klasą to chce mi się powiedzieć Agnieszka Osiecka - to
      pierwsza osoba, która mi przychodzi do głowy. I pewno jejst wiele innych, które
      tak widzę.
      Na forum, hmm, można kogoś podejrzewać o to, że mają klasę (co nie znaczy, że
      tak jest, ale po wielu, albo tylko paru postach - pozostaje wrażenie). Czytam
      chętnie tych, których podejrzewam o klasę w rozmowie z tymi, których
      podejrzewam o jej brak i zastanawiam się kiedy złudzenia prysną. Czasami nie
      pryskają:)
      Poza tym podoba mi się co napisała Tea Time:), tzn podpisuję się pod tym

    • Gość: gf to może teraz ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 17:53
      Szczerze mówiąc tak myślałam, że będziecie się kręcić wokół formy :)

      Padają skojarzenia: "elegancja", "kultura", "się wyrażanie ;)", "Torbicka".
      Dla mnie bez związku z klasą.
      Ktoś napisał, ze klasa ma charakter burżuazyjny. Tak pojęta niewątpliwie.
      Dlatego napisałam o moim skojarzeniu z Dulską.

      Czy ktoś kto się uśmiecha do rozmówcy i kiwa głową, a w duchu myśli "ale
      idiota" ma klasę? Moim zdaniem wręcz odwrotnie. Klasa bowiem nie posiada
      zwiazku z grzecznością czy dobrym wychowaniem.

      Dla mnie nieodłącznym atrybutem klasy (choć nie powiem żebym była szczególnie
      do tego słowa przywiązana) jest odwaga. Oraz mówienie prawdy, a to jest zawsze
      funkcją odwagi.

      Wysłuchanie rozmówcy i rozumienie innosci? tak, ale nie bez granic. Czy Saddama
      chcielibyście słuchać i szanować jego inność polegajaca np. na torturowaniu
      ludzi? A właśnie. A takiego, który mówi "Żydzi do gazu a pedały do więzień"? A
      właśnie. Czyli tolerancja nie jest dla wszystkich.

      Klasa to też panowanie nad niskimi instynktami, takimi jak żądza odwetu.
      W tym sensie klasa ma zwiazek z cywilizacją.
      • procesor Re: to może teraz ja 16.12.03, 21:27
        Gość portalu: gf napisał(a):
        > Padają skojarzenia: "elegancja", "kultura", "się wyrażanie ;)", "Torbicka".
        > Dla mnie bez związku z klasą.

        To wiele wyjasnia.

        > Ktoś napisał, ze klasa ma charakter burżuazyjny. Tak pojęta niewątpliwie.
        > Dlatego napisałam o moim skojarzeniu z Dulską.

        Jesli ktos nie odróżnia pojęcia klas społecznych od pojęcia "klasy" jako
        reprezentowanych przez jednostke cech - to ma problem..

        > Czy ktoś kto się uśmiecha do rozmówcy i kiwa głową, a w duchu myśli "ale
        > idiota" ma klasę? Moim zdaniem wręcz odwrotnie. Klasa bowiem nie posiada
        > zwiazku z grzecznością czy dobrym wychowaniem.

        Osoba z klasa nie mysli w duchu "ale idiota" o swoim rozmówcy. Osoba która tak
        myśli i się usmiecha - nie zdaje sobie na ogół sprawy z tego że doskonale jest
        to widoczne dla widzów..

        Klasa posiada wiele wspólnego z grzecznościa i dobrym wychowaniem. Nic
        wspólnego - z obłuda, impertynencją i chamstwem, pozerstwem, wywyższaniem sie.

        > Dla mnie nieodłącznym atrybutem klasy (choć nie powiem żebym była szczególnie
        > do tego słowa przywiązana) jest odwaga. Oraz mówienie prawdy, a to jest
        > zawsze funkcją odwagi.

        Odwaga tez może być różnie rozumiana. Odwaga w byciu chamskim nie ma nic
        wspólnego z klasa.. i z prawdziwa odwaga w zasadzie też..
        Mówienie prawdy moze tez być funkcja głupoty. Bezmyślnosci. Ewentualnie -
        pochodną środków odurzających - w tym alkoholi..


        > Wysłuchanie rozmówcy i rozumienie innosci? tak, ale nie bez granic. Czy
        > Saddama chcielibyście słuchać i szanować jego inność polegajaca np. na
        > torturowaniu ludzi? A właśnie. A takiego, który mówi "Żydzi do gazu a pedały
        > do więzień"? A właśnie. Czyli tolerancja nie jest dla wszystkich.

        Niektórzy za tolerancje biora obojetnośc i tumiwisizm.
        Wysłuchac zawsze można. Mozna nawet zrozumieć dlaczego dany człowiek tak
        mysli. Ale to nie oznacza automatycznie zaakceptowania jego poglądów i
        przyjęcia ich jako słusznych. Tolerancja nie oznacza że przestajemy używac
        rozumu i odróżniac dobro od zła.

        > Klasa to też panowanie nad niskimi instynktami, takimi jak żądza odwetu.
        > W tym sensie klasa ma zwiazek z cywilizacją.

        ??
        Możesz jakis przykład dać? Przeciez wg ciebie to nawet sprawiedliwosc to jak
        napisałaś "zemsta w białych rękawiczkach"? Przedstawiciele nasza cywilizacji
        nie panuje nad niskimi instynktami??
        • Gość: gf Re: to może teraz ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 21:37
          > > Ktoś napisał, ze klasa ma charakter burżuazyjny. Tak pojęta niewątpliwie.
          > > Dlatego napisałam o moim skojarzeniu z Dulską.
          >
          > Jesli ktos nie odróżnia pojęcia klas społecznych od pojęcia "klasy" jako
          > reprezentowanych przez jednostke cech - to ma problem..

          jeśli ktoś nie rozumie (permanentnie) co czyta i dopisuje idiotyczne komentarze
          bez związku z tym, do czego się odnosi, to jego sprawa

          powtórzę raz jeszcze: klasa nie posiada zadnego zwiazku z dobrym wychowaniem
          jeśli Twoim zdaniem posiada, to zechciej wskazać na to, co ją od dobrego
          wychowania odróżnia


          nie chcę mi sie pisać, dlaczego kompletnie się nie zgadzam z twoim pojęciem
          tolerancji


          > > Klasa to też panowanie nad niskimi instynktami, takimi jak żądza odwetu.
          > > W tym sensie klasa ma zwiazek z cywilizacją.
          >
          > ??
          > Możesz jakis przykład dać? Przeciez wg ciebie to nawet sprawiedliwosc to jak
          > napisałaś "zemsta w białych rękawiczkach"? Przedstawiciele nasza cywilizacji
          > nie panuje nad niskimi instynktami??

          nie bardzo rozumiem?
          nie słyszałaś o prewencyjnej funkcji sankcji prawnej?

          nie chce mi się robić wykładu z filozofii prawa - sorry
          • procesor Re: to może teraz ja 16.12.03, 21:45
            Tobie się nie chce - a mnie się musi chcieć?

            Wysil się na cos bardziej konkretnego niż tylko zarzucanie innym że nie
            rozumieją.

            Czasem jest tak że się pisze niezrozumiale dla innych. Albo - głupio. I nie
            zawsze wina za niezrozumienie lezy po stronie czytającego.

            Za dużo czasu tu tracę. :)
            Przeciez ty z góry zakladasz że zawsze masz rację - więc kończe. :))

            Dopisz sie jak to masz w zwyczaju - rzucając pare epitetów.
            To będzie odważne. Bo wg ciebie prawdziwe.
            Ergo - wykażesz sie klasa.
            Wg twoich norm.
            :)
            • Gość: gf Re: to może teraz ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 22:04
              W przeciwieństwie do Ciebie - ty przecież nieustannie zakładasz, że to ja mam
              rację...hehe.

              To, ze ktoś nie rozumie tego, co piszę raczej nie jest moim problemem.

              Bardzo często, kiedy Cię czytam - takze kiedy piszesz zinnymi - mam takie
              wrażenie, że przeczytałaś post po łebkach. Nie, że jesteś - nazwijmy to -
              niekumata, tylko właśnie, że sie spieszyłaś i odebrałaś jak gdyby co drugie
              słowo. Nie moja sprawa, czy tak jest czy nie. Mówię, jakie jest moje wrażenie.

              Sposób, w jaki wyżej podsumowałaś moje widzenie "klasy" to juz tylko zła wola.
              Jest dla mnie rzeczą niepodważalną, ze czytasz (podobnie jak wczoraj wieczorem
              Kwieto) przez pryzmat swojego stosunku do autora.

              Nie odpowiedziałaś na pytanie o różnicę między dobrym wychowaniem a klasą,
              wcale mnie to nie dziwi.
              • procesor Re: to może teraz ja 16.12.03, 22:23
                Gość portalu: gf napisał(a):
                > W przeciwieństwie do Ciebie - ty przecież nieustannie zakładasz, że to ja mam
                > rację...hehe.

                Zawsze zakładam że moge się mylic. Zawsze girl.. Tak samo jak mój rozmówca. A
                dyskusja nie musi prowadzić do tego że jeden z rozmówców przejmie punkt
                widzenia drugiego. Porównujemy nasze poglądy i o nich rozmawiamy. cZasem
                używając argumentów - czasem epietetów.. ale co to za dyskusja w tym drugim
                przypadku..

                > To, ze ktoś nie rozumie tego, co piszę raczej nie jest moim problemem.

                :) Pod warunkiem że nie piszesz czegos dla ludzi.. Zabawne. Do tej pory na
                forum wielu ludzi właśnie w tym widziało sens rozmów - by porozumiec się,
                wyjasnic to co w rozmowie niejasne.
                Ale jak widac nie nalezysz do tej grupy.
                Tobie wszystko jedno.

                > Bardzo często, kiedy Cię czytam - takze kiedy piszesz zinnymi - mam takie
                > wrażenie, że przeczytałaś post po łebkach. Nie, że jesteś - nazwijmy to -
                > niekumata, tylko właśnie, że sie spieszyłaś i odebrałaś jak gdyby co drugie
                > słowo. Nie moja sprawa, czy tak jest czy nie. Mówię, jakie jest moje wrażenie.

                Czasem - byc może. Tak to bywa kiedy połowa postów w watku (nie tym akurat)
                jest kompletnie obok tematu.
                Widze że wrażenia ci się zmieniaja. Bo do tej pory wolałaś mi przypisywac
                niekumatość. Teraz nieuwaznośc - jest postęp. Jak juz zauważysz sens moich
                wypowiedzi - poinformuj mnie stosownym listem. :)

                > Sposób, w jaki wyżej podsumowałaś moje widzenie "klasy" to juz tylko zła wola.
                > Jest dla mnie rzeczą niepodważalną, ze czytasz (podobnie jak wczoraj
                > wieczorem Kwieto) przez pryzmat swojego stosunku do autora.

                Nie, girl. Zastosowałam w praktyce twoje kryteria "klasy". TYLKO TYLE.
                Mój stosunek do autora? Girl - juz pare razy pisałam - bywa że sie z tobą
                zgadzam. Nawet się dopisuje deklarując to publicznie. Czyzby twój stosunek do
                mnie uniemozliwiał ci dojrzenie takich wypowiedzi??
                :)

                > Nie odpowiedziałaś na pytanie o różnicę między dobrym wychowaniem a klasą,
                > wcale mnie to nie dziwi.

                Słuchaj girl - czy trawa jest bardziej zielona czy bardziej gęsta?? Określ mi
                te różnice.
                Jak ci sie nie uda - to też mnie nie zdziwi.
                Dobre wychowanie, dobre maniery..
                Jest takie powiedzenie - "nie pomoga doktoraty - kiedy człowiek chamowaty".
                Także "szpagatowa inteligencja".
                Mozna byc chamem o nieskazitelnych manierach - a mozna byc kloszardem z klasa.

                Nie wszystko daje się zamknąć w prostej definicji.
                • Gość: gf Re: to może teraz ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 22:52
                  > A
                  > dyskusja nie musi prowadzić do tego że jeden z rozmówców przejmie punkt
                  > widzenia drugiego.

                  dobrze, że przyjęłaś taki punkt widzenia
                  co prawda nie jest tu popularny, ale może z czasem się przyjmie

                  > :) Pod warunkiem że nie piszesz czegos dla ludzi.. Zabawne. Do tej pory na
                  > forum wielu ludzi właśnie w tym widziało sens rozmów - by porozumiec się,
                  > wyjasnic to co w rozmowie niejasne.
                  > Ale jak widac nie nalezysz do tej grupy.
                  > Tobie wszystko jedno.

                  Ja po prostu pisze dla tych z określonym poziomem kumatości - ci poniżej mnie
                  nie wzruszają :) nie jestem matka Teresa, tego typu altruizm mnie nie bierze
                  interesują mnie ci inteligentni i ciekawi - mozna tu takich wyłowić

                  Dobrze, jeśli zaczniesz pisac z sensem, poinformuje Cię. Juz raz nawet to
                  zrobiłam, ale Ty chyba jestes nieuważna :)

                  > Nie, girl. Zastosowałam w praktyce twoje kryteria "klasy". TYLKO TYLE.

                  To nie prawda.


                  > Mój stosunek do autora? Girl - juz pare razy pisałam - bywa że sie z tobą
                  > zgadzam. Nawet się dopisuje deklarując to publicznie. Czyzby twój stosunek do
                  > mnie uniemozliwiał ci dojrzenie takich wypowiedzi??

                  nie bardzo wierzę w ich całkowitą szczerość


                  > > Nie odpowiedziałaś na pytanie o różnicę między dobrym wychowaniem a klasą,
                  >
                  > > wcale mnie to nie dziwi.
                  >
                  > Słuchaj girl - czy trawa jest bardziej zielona czy bardziej gęsta?? Określ mi
                  > te różnice.

                  Kiepska analogia. De facto brak.


                  > Jak ci sie nie uda - to też mnie nie zdziwi.
                  > Dobre wychowanie, dobre maniery..
                  > Jest takie powiedzenie - "nie pomoga doktoraty - kiedy człowiek chamowaty".
                  > Także "szpagatowa inteligencja".
                  > Mozna byc chamem o nieskazitelnych manierach - a mozna byc kloszardem z klasa.

                  i tu zbliżasz sie do mojego pojmowania klasy
      • Gość: Sisi Re: to może teraz ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 21:33
        A mnie się Dulska z elegancją czy kulturą jakoś zupełnie nie kojarzy. Wysłuchać
        rozmówce mogę a nawet powinnam chcą poznać jego punkt widzenia, co nie znaczy,
        że zawsze się z nim zgodzę czy zaaprobuję jego wypowiedź. Oczywiście, że nie
        szanuję inności polegającej na torturowaniu czy czynieniu krzywdy innym, jak i
        pewnie większość pisząca tutaj, to chyba truizm. Ale jestem dorosła i chcą
        rozmawiać z ludżmi na dorosłym poziomie, nie będę ich obrzucać inwektywami czy
        umniejszać w ogólnie przyjętej konwencji licząc na to, że sie nie poczują
        urażeni i dodatkowo twierdzić, że to ich problem bo się obrażają. Dla mnie jest
        to dziecinne oczekiwanie.Narozrabiać i nie ponieść konsekwencji. Odwagą nie
        zawsze jest mówienie prawdy, coż za odwagą jest powiedzenie garbatemu, że jest
        garbaty. To właśnie jest brak taktu i klasy.
        Odwagą jest bronienie swoich przekonań nawet gdy inni mówią inaczej, nawet gdy
        możemy coś stracić, ale bronienie poprzez logiczną argumentację a nie poprzez
        zniewagi czy zwykłe chamstwo.
        • Gość: gf Re: to może teraz ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 22:14
          > A mnie się Dulska z elegancją czy kulturą jakoś zupełnie nie kojarzy.

          Jak to? przeciez Dulska przykładała wagę do "manier" i całego tego sztafażu.
          "Kultura" pojęta po mieszczańsku (z omdleniem na widok różnych pięknych
          staropolskich słów, co tu na nie admini polują) leży blisko standardów
          wiktoriańskich. No i zamiatania pod dywan.

          Bo kto jest kulturalny? Ten kto nigdy nie napisze "dupa"?

          Nie ma czegoś takiego jak "ogólnie przyjeta konwencja".
          Nie ma nawet zgody co do listy inwektyw - bądż pewna.
          Moja bedzie na 100% wielokrotnie krótsza niz kwieta.
          Czy w zwiazku z tym Kwieto jest kulturalny?
          Czy kulturalne jest odnoszenie się do posta, ktorego przeczytało się po łebkach?

          Pomyśl nad poczuciem obrażenia. I jego relacją do poczucia wartości. A nuż na
          coś fajnego wpadniesz.

          No wiesz, konstatacja faktów dotyczących rzeczywistości fizycznej to zadna
          odwaga. Może nie przywołuj wiec przykładów tego typu, bo to truizm.

          Bronienie swoich przekonań w dyskusji to żadna odwaga.

          Nachrzanić (zresztą nie ze swojej winy, tylko wskutek braku wiedzy) i
          publicznie następnego dnia napisać "odwołuje" to jest klasa i odwaga.
          • Gość: gf ps. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 22:15
            zastanów się jeszcze nad relacją klasa/temperament.

            pozdrawiam :)
          • procesor Re: to może teraz ja 16.12.03, 22:42
            Gość portalu: gf napisał(a):
            > Nie ma czegoś takiego jak "ogólnie przyjeta konwencja".

            Jest. O płynnych granicach ale jest. Dlatego marszałek Sejmu mówiący przez
            właczony prze przypadek mikrofon "Kurwa, co ty mi tu dajesz?" miał poczucie
            nietaktu.. :)) A mógłby dodac "no co sie kurwa gapicie? nigdy nie
            przeklinacie??"
            :))

            > Czy kulturalne jest odnoszenie się do posta, ktorego przeczytało się po
            > łebkach?

            Girl sama przyznawałas sie na tym forum że czytasz po łebkach ! I odpowiadałś
            na posty stwierdzając że nie chciało ci się wczytywac!!

            > Nachrzanić (zresztą nie ze swojej winy, tylko wskutek braku wiedzy) i
            > publicznie następnego dnia napisać "odwołuje" to jest klasa i odwaga.

            Noooo. Potwierdzam. :) Nawet nie musi być następnego dnia. Może być od razu. :)
            • Gość: gf Re: to może teraz ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 22:59
              O, bardzo wesoły przykład przywołałaś - właśnie na moralność mieszczańską.
              Czyli powiedzieć przez mikrofon "qrva" nie OK, a do sekretarza OK? haha...
              nie ściemniaj - było mu wstyd, bo wszyscy usłyszeli, co było przeznaczone dla
              jednego człowieka.

              Procesor, żeby skończyć ten głupi dyskurs, ja oczywiście rozumiem, ze chcesz
              absolutyzować swój pogląd na to, co ładne - de facto przecież owa "ogólnie
              przyjęta konwencja" to ta twoja, prawda? ale ja w to nie gram, bo nie mam
              nastroju na taką głupotę

              zawsze, absolutnie zawsze, z szacunku do rozmówcy czytam to, do czego się
              dopisuję czyli post na który odpowiadam - mam czyste sumienie

              czasem nie mogę przeczytać wszystkich postów (wyjątkowo) a i to uważam za
              wątpliwe jeśli chodzi o tzw.dobre wychowanie

              Także mylisz się.

              re ostatni fragment: nie może być od razu, jeśli od razu nie wie się o co
              chodzi.

              na koniec jeszcze jedno - niedawno, przy okazji dyskusji o komandosie
              postawiłam tezę, ze stosunek do niego świadczy o człowieku. Ty nie omieszkałaś
              się pochwalić, ze Komandos nigdy - nie pamiętam dokładnego sformulowania - nie
              traktował Cię inwektywami, taki był sens w każdym razie. Otóż wczoraj trafiłam
              na posty z kwietnia br, w ktorych jest coś dokładnie przeciwnego. To jest
              właśnie brak klasy procesor - łgarstwo.

              pozdrawiam :)
              • procesor Re: to może teraz ja 16.12.03, 23:13
                Gość portalu: gf napisał(a):
                > na koniec jeszcze jedno - niedawno, przy okazji dyskusji o komandosie
                > postawiłam tezę, ze stosunek do niego świadczy o człowieku. Ty nie
                > omieszkałaś się pochwalić, ze Komandos nigdy - nie pamiętam dokładnego
                > sformulowania - nie traktował Cię inwektywami, taki był sens w każdym razie.
                > Otóż wczoraj trafiłam na posty z kwietnia br, w ktorych jest coś dokładnie
                > przeciwnego. To jest właśnie brak klasy procesor - łgarstwo.

                Cóz, może nie czytałam.
                Uwierzyłam Komandosowi który twierdził że mnie szanuje i nic do mnie nie ma. :)
                Widac jednak miał, skoro tak twierdzisz. Mojego stosunku do niego to nie
                zminia. Skoro juz tak wyszukiwarke wykorzystujesz - to prosz elinka -
                przeczytam sobie co drzewiej bywało.
                Jeśli więc skłamałam - to nieswiadomie.

                Przeprasaam nie będę szukac twoejgo listu do mnie -chyba- gdzie pisałaś że ci
                się nie chcaiało uwaznie przeczytać.. Za dużo czasu trzeba by na to poświęcić.
                Nie samym netem człowiek zyje.

                Ty naprawde nie masz życia poza siecią girl. :)
                Dobranoc.
                • Gość: gf Re: to może teraz ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 23:18
                  > Przeprasaam nie będę szukac twoejgo listu do mnie -chyba- gdzie pisałaś że ci
                  > się nie chcaiało uwaznie przeczytać.. Za dużo czasu trzeba by na to poświęcić.
                  > Nie samym netem człowiek zyje.
                  >
                  > Ty naprawde nie masz życia poza siecią girl. :)
                  > Dobranoc.
                  >

                  nie tobie to oceniać

                  dziś nie poświęcę ci juz ani minuty, bo - bede szczera - inni sprawiają mi
                  większą przyjemność intelektualną, a jest późno
          • Gość: az Re: to może teraz ja IP: *.magtel.net.pl 16.12.03, 23:03
            Nie widzę racjonalnego uzasadnienia dla nie używania słów powszechnie uznanych
            za wulgarne. Tak se dumam, ze może chodzi o zachowanie pewnej sfery "tajnej".
            Może tego potrzebujemy. Może nie wszystko powinno być takie "na wierzchu".
            O, i tak a propos, to chyba to samo co z golizną.

            > Bronienie swoich przekonań w dyskusji to żadna odwaga.
            Ja uważam to za oznakę odwagi.

            Czyją winą jest chrzanienie z powodu braku wiedzy?
            Napisać, że ktoś gdzieś coś palnął po pijaku i tego późniejsze odwołanie, nie
            jest powodem do chwały ani wyrazem klasy. To zwykła przyzwoitość.
          • kwieto Maniery 16.12.03, 23:14
            > Jak to? przeciez Dulska przykładała wagę do "manier" i całego tego sztafażu.

            Jezuuuuuu!
            Jeszcze nie pojelas, ze "klasa" z "manierami i calym tym sztafazem" ma bardzo niewiele
            wspolnego?
            Owszem, czlowiek z klasa jakos zwykle przywiazuje do manier uwage ale nie w manierach istota.
            Przestrzeganie formy nie polega to na strachu "co ludzie powiedza" (jak u Dulskiej), ale na tym, ze
            taka postawa wyplywa wprost z niego. Zachowuje sie w dany sposob bo chce, a nie bo musi.
            Dulska jest typowym przykladem osoby bez klasy...

            Boze, jaka szkoda ze Cie nie ma, bo bys strzelil piorunem widzac jakie podstawy trzeba tu mowic...
            • r.richelieu maniery są jak garnitur 16.12.03, 23:52
              jednego piją pod pachami i w kroku więc cierpi gdy go używa, i to są maniery
              wymuszone
              drugi nosi z nonszalancją nawet nie zdając sobie w pełni sprawy, że to
              garnitur i to jest klasa
              • cossa Re: maniery są jak garnitur 16.12.03, 23:54
                :)))))))
                pikniej sie nie dalo ;)))

                pozdr.cossa
              • kwieto O, to, to, to :") 16.12.03, 23:54
                Jak zawsze potrafisz ujac prosto a celnie, dziekuje :"))
              • r.richelieu Re: maniery są jak garnitur 17.12.03, 00:17
                czy piknie i celnie? jak kulą w sęk od płota.
                uf
                nie na darmo piję mleko, pij mleko to doda Wam skrzydeł
          • Gość: Sisi Re: to może teraz ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 18:45
            Kultura to obecność pewnych wartości takich jak szacunek dla drugiego
            człowieka, zaufanie, tolerancja, dialog, przyjaźń. Używanie "staropolskich
            słów" w literaturze ze względu na rosnący pluralizm językowy zdarza się coraz
            częściej i nie powoduje to u mnie omdlenia, użycie wyrazu "dupa" itp. w
            wierszach np. Bursy jest ożywczym i zabawnym powiewem, choć "analna poezja"
            rodem ze ścian szaletów miejskich jakoś mniej do mnie przemawia. Czym innym są
            jednak obelgi czy inwektywy kierowane w kierunku innych ludzi w trakcie rozmowy
            z nimi. Obelgi prowokują obelgi lub milczenie. Trudno wtedy rozmawiać.
            Oczekiwanie innej reakcji jest dla mnie dziecinnym żądaniem, o czym już zresztą
            pisałam. Do twojego stwierdzenia, że człowiek który posiada poczucie wartości
            to się nie obraża ustosunkuję się stwierdzeniem, że właśnie dlatego, że
            posiadam poczucie własnej wartości nie pozwalam się obrażać. A skoro zachęcasz
            innych do myślenia, co jest cenne, może przy okazji warto by się było
            zastanowić nad pobudkami i intencjami tych, którzy używają określeń typu głupi
            czy goopi w stosunku do innych. Odwaga jest tu ostatnią rzeczę, która
            przychodzi mi do głowy.
            • Gość: gf Re: to może teraz ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 00:51
              Sisi, nie rozumiemy się w kwestii obrażania się - w skrócie: kto się czuje
              dotkniety (czyli przeszkadza mu, czyli nie moze dalej dyskutować) i to na
              dodatek BYLE CZYM ten ma problem z własnym poczuciem wartości.

              Kiedy czytam "gf jest idiotką" to dla mnie oznaca to tylko i wyłącnie opinię
              autora, a nie jakiś fakt o mnie. jeśli mówi to mądry - napewno się pochylę,
              jesli mówi to głupi - uśmiechnę się i ucieszę, bo byłabym zaniepokojona gdyby
              głupi uważał, ze jestem mądra
              jeśli mówi to nikt (czyli ktoś, kto się dotąd nie dał poznać, czyli jest nowy)
              to dla mnie robi się oczywiste, ze ma problem ze sobą ten "przyczajony klient"
              (kopirajty Jędruś)

              jeśli "nie pozwalasz się obrażać" to znaczy że musisz tego dobrego mniemania o
              sobie bronić akcją na zewnątrz, ono nie jest wewnętrznie silne, coś jak waląca
              się budowla podtrzymywana zewnętrznym rusztowaniem - czujesz się mądra dopiero
              kiedy nikt nie mówi "sisi jest głupia". kiedy mówi, czujesz się zobligowana do
              reakcji, bo Cie to boli - uwierz, kiedy boli, znaczy, ze cos jest nie tak z
              tobą.

              pamietaj jeszcze o jednej istotnej rzeczy : nie wszyscy są flegmatykami jak Ty
              czy kwieto.

              a jeśli odbierasz serio słowo "goopi", to ręce mi opadają...
              • ta Re: to może teraz ja 19.12.03, 01:21
                Gf jak ty budowałaś własne poczucie wartości ?
                To jest naprawdę interesujące, pytam bez cienia kpiny.
                Jak żyjesz bez potrzeby bronienia dobrego mniemania o sobie ?
                Mniemam, że mniemanie to masz tak solidnie ugruntowane, że akcji obronnych nie
                wymaga. Jak tego dokonałaś? W jaki sposób można stać sie tak nieprzemakalnym i
                niereformowalnym? Jak osiągnąć taki tupet ? Dla mnie zagwozdka.

                Ta_

                • Gość: gf ty jednak jesteś bardzo głupia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 01:32
                  jeśli poczucie wartosci utożsamiasz z tupetem i nieprzemakalnoscią
                  ręce i nogi opadają

                  normalny, zdrowy człowiek ma wrodzone poczucie wartości
                  czasem rodzice czy szerzej - otoczenie - to poczucie wartości popsuje i
                  człowiek jest słabowity (są tego rozliczne symptomy na tym forum)

                  chocby tysiąc osób powiedziało "gf jest głupia" na moje poczucie wartości to
                  nie wpłynie
                  na moją opinię co do mojej głupoty/mądrości może wpłynąć tylko ktoś, kogo cenię

                  jeśli na Twoja analogiczna opinię wpływa byle kto, to gratuluję...
                  • olt Re: ty jednak jesteś bardzo głupia 19.12.03, 01:37
                    hmmm, ciekawe...z kim mialas psychologie na sghu?
                    • Gość: gf Re: ty jednak jesteś bardzo głupia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 11:43
                      Nie miałam psychologii na sghu, ale miałam na uniwersytecie.
                      Nie tobie też oceniać wykładowców, myszko :)
                      • olt Re: ty jednak jesteś bardzo głupia 19.12.03, 23:56
                        Gość portalu: gf napisał(a):

                        > Nie miałam psychologii na sghu, ale miałam na uniwersytecie.


                        hmm. to co ty mialas na tym sghu?

                        > Nie tobie też oceniać wykładowców, myszko :)

                        a skad ci przyszlo, ze mialabym oceniac...?
                        ja zwyczajnie jestem otwarta na mysl naukowa w paru dziedzinach, i lubie ja u zrodel wytropic, no.
                        podaj mi reke - powiedz!
                        • Gość: gf Re: ty jednak jesteś bardzo głupia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 22:54

                          > > Nie miałam psychologii na sghu, ale miałam na uniwersytecie.
                          >
                          >
                          > hmm. to co ty mialas na tym sghu?

                          No cóż, jeśli poszłaś na sgh, zeby studiować psychologię, islam i logikę, to
                          myślę, że nie spełniasz najliberalniej pojętych norm rozsądku...


                          >
                          > > Nie tobie też oceniać wykładowców, myszko :)
                          >
                          > a skad ci przyszlo, ze mialabym oceniac...?
                          > ja zwyczajnie jestem otwarta na mysl naukowa w paru dziedzinach, i lubie ja u
                          z
                          > rodel wytropic, no.
                          > podaj mi reke - powiedz!

                          nie podam :)
                          zgloś się na FEdukacja :)
                          • olt Re: ty jednak jesteś bardzo głupia 20.12.03, 23:57
                            Gość portalu: gf napisał(a):

                            > No cóż, jeśli poszłaś na sgh, zeby studiować psychologię, islam i logikę, to
                            > myślę, że nie spełniasz najliberalniej pojętych norm rozsądku...


                            hmm, a ty po co tam poszlas? ;)
                            i przedmiotow 1-3 poziomu nie robilas?
                            to co tam robilas, he? ;)


                            > > podaj mi reke - powiedz!
                            >
                            > nie podam :)

                            boli cie, jak podajesz?

                            • Gość: gf Re: ty jednak jesteś bardzo głupia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 00:19
                              > > No cóż, jeśli poszłaś na sgh, zeby studiować psychologię, islam i logikę,
                              > to
                              > > myślę, że nie spełniasz najliberalniej pojętych norm rozsądku...
                              >
                              >
                              > hmm, a ty po co tam poszlas? ;)

                              żeby studiować biznes


                              > i przedmiotow 1-3 poziomu nie robilas?
                              > to co tam robilas, he? ;)
                              >
                              >
                              > > > podaj mi reke - powiedz!
                              > >
                              > > nie podam :)
                              >
                              > boli cie, jak podajesz?

                              nie podaję każdemu, kto ma na to ochotę
                              dobranoc olt
                              wesołych swiąt
                              szcześliwego nowego roku itd.
                              • bum.buum hahahahahahahahaha 21.12.03, 00:59
                                > żeby studiować biznes

                                Biznes?????????
                                No, wiesz, tego.... jakby Ci tu powiedziec... ostatnia rzecza, ktora mozna studiowac na SGH-u jest
                                akurat biznes :"))))

                                P.S.
                                No i cos Ty mi najlepszego narobila, OLT mi sie tarza ze smiechu i obawiam sie, ze ja do niej za
                                chwile dolacze :"PPPPP
                              • olt Re: ty jednak jesteś bardzo głupia 21.12.03, 11:56
                                Gość portalu: gf napisał(a):

                                > żeby studiować biznes

                                uhm, ekhm, hym, tego, uff, postaram sie, bedzie serio:
                                i jak ci poszlo studiowanie tego biznesu na sgh? :)
                                udalo sie? :)
                                • ta Re: ty jednak jesteś bardzo głupia 21.12.03, 12:01
                                  olt napisała ( do gf ):

                                  > i jak ci poszlo studiowanie tego biznesu na sgh? :)
                                  > udalo sie? :)

                                  :)(100)
                                  tamta


                              • olt Re: ty jednak jesteś bardzo głupia 21.12.03, 11:59
                                Gość portalu: gf napisał(a):

                                > nie podaję każdemu, kto ma na to ochotę

                                zuzywasz sie?


                                > wesołych swiąt


                                hihi, naprawde nie trzeba az swiat, zeby bylo wesolo :)
                                wystarczy, nie przymierzajac, wejsc na to forum, hihi

                                > szcześliwego nowego roku itd.
                  • ta Re: ty jednak jesteś bardzo głupia 19.12.03, 01:41
                    Gość portalu: gf napisał(a):

                    > jeśli poczucie wartosci utożsamiasz z tupetem i nieprzemakalnoscią
                    > ręce i nogi opadają

                    Nie utożsamiam.
                    Można posiadać to, i to, i to, i to, i jeszcze cóś ;)

                    Łoj, zapytam za Kwietem, kto cię uczył logiki?

                    Od odpowiedzi się uchyliłaś. Twoja wolna wola. Dziękuję.
                    Ta_
                    • Gość: gf Re: ty jednak jesteś bardzo głupia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 11:48
                      Oczywiście że ani mi się śni odpowiadać publicznie na pytania n/t faktów z
                      mojego zycia - takich jak nazwiska ludzi, z którymi się stykam. jeszcze nie
                      oszalałam.

                      re logika, akurat się walnęłaś zdrowo :)
                  • ta Re: ty jednak jesteś bardzo głupia 19.12.03, 01:47
                    Gość portalu: gf napisał(a):


                    > na moją opinię co do mojej głupoty/mądrości może wpłynąć tylko ktoś, kogo
                    >cenię
                    >jeśli na Twoja analogiczna opinię wpływa byle kto, to gratuluję...

                    Daleko idące uproszczenie, że ktoś kogo ty cenisz, nie jest "byle kim".
                    Nie sądzisz, że możesz się pomylić?
                    Ta_
                    • Gość: gf Re: ty jednak jesteś bardzo głupia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 11:50
                      nie sądzisz, że "byle kto" to kategoria ocenna?
                      nie sądzisz, że nie ma czegoś takiego jak obiektywna prawda "ktoś/byle ktoś"?
                      nie sądzisz , że ja mówię w swoim imieniu?
    • kvinna klasa=serce plus takt? no text 17.12.03, 10:31
    • j_ar Re: klasa i brak klasy 17.12.03, 10:41
      klasa to odpowiednie zachowanie sie w sytuacji trudnej dla kogos, to nie sa
      mile slowa, czy prawienie komplementow, czy tez usmiechanie sie, to jest
      zachowanie ...
      przyklad:
      osoba, za ktora nie przepadam, bo jest taka a nie inna, jest na dosc wysokm
      stanowisku, dowiedziawszy sie, ze ktos stracil prace, ktos obcy prywatnie, ale
      zwiazany z ta osoba zawodowo, kiedy wszystcy sie od tej osoby odsuneli,
      powiedzial "nie martw sie o prace, ja ci znajde'.. zrobil to bez powodu, a o
      prace nie jest teraz latwo, a raczej jest to tragedia wielu co ja wlasnie traca
      bez perspektyw na znalezienie.... i to jest wlasnie klasa
      a mile slowka i kinderstuba i kizi mizi to zwykly szajs nic nie warty i mydlacy
      oczy
      • alfika Re: klasa i brak klasy 17.12.03, 10:52
        ejże, przecież kindersztuba to właśnie owa klasa
        • j_ar Re: klasa i brak klasy 17.12.03, 10:56
          kinderstuba w znaczeniu jakie ja znam to dobre wychowanie i zachowaie w
          towarzystwie a nie dobre zachowanie w zyciu... kinderstuba to sztucznosc i
          ugrzecznienie dajace jakis porzadek.. ma sie to njak do klasy - do klasy w moim
          rozumieniu oczywiscie:)
          • alfika Re: klasa i brak klasy 17.12.03, 17:57
            a, not o nas różnie szkolono

            mnie właśnie tak, że kindersztuba to takie coś czego się nie nazwie
            albo się ma, albo nie

            a generalnie polegać miało dokładnie na tym, co Ty nazywasz klasą

            zaś to ugrzecznienie - toż to maniery zwyczajne, nie kindersztuba
            ot, i sprawa definicji
            • j_ar Re: klasa i brak klasy 18.12.03, 09:22
              > mnie właśnie tak, że kindersztuba to takie coś czego się nie nazwie
              > albo się ma, albo nie


              aaa.. znaczy sie z urodzenia takie cus? hmm...no sam nie wiem... ja podobno
              mam...nie...podobno nie mam, chociaz sadze, ze mam.. przeciez nie drapie sie po
              owlosionym tlustym brzuchu jak jestem w gosciach, co najwyzej grzecznie smarkne
              w rekaw, ale zawsz powiem "na zdrowie" po tym, a co..cham nie jestem
              przeciez....i rece czasem umyje jak z lazienki wychodze...i zeby tez w
              niedziele... ach bym zapomnial, no 'dzien dobry " tez mowie jak ksiedza
              spotkam... no prosze, taki ze mnie kurturarny facet a mi tu niektorzy potrafia
              brak kinderstuby zarzucic ;(..niedobrzy.... na szczescie ja z takimi chamami
              niewychowanyumi nie dyskutyuje nawet, nie moja klasa, od razu w gebe wale....

              >
              > a generalnie polegać miało dokładnie na tym, co Ty nazywasz klasą
              >
              > zaś to ugrzecznienie - toż to maniery zwyczajne, nie kindersztuba
              > ot, i sprawa definicji
              >
              >
              • alfika Re: ejże :)))) 19.12.03, 13:17
                zęby, że tak porównam, też albo się ma albo nie - a niekoniecznie od
                urodzenia :)

                nie smarcz w rękaw, to trzeba za krzesło sąsiada mocnym wydmuchem - lepszy efekt
                ;)))
        • kvinna no właśnie...nie 17.12.03, 11:47
          kindersztuba nie równa się klasa

      • Gość: gf podpisuję się w pełni - merci Jar :) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 12:13
        • qw5 A może klasa.... to 17.12.03, 20:24
          po prostu szlachetność w słowach i czynach
      • kwieto Alez nikt tu nie mowil ze klasa to mile slowka 17.12.03, 19:28
        No, moze poza G :")
        Brak slow obelzywych nie oznacza jeszcze przeciez kizi-mizi.

        Mozna powiedziec: "jestes jebanym debilem"
        Mozna tez powiedziec: "To co mowisz nie ma sensu, bo...."

        Widze w obu tych stwierdzeniach bardzo istotna roznice, choc w zadnym z tym przypadkow nie
        ma kizi-mizi czy milych slowek.

        Poziom na jakim sie prowadzi dyskusje wynika z klasy, ale sam w sobie klasa nie jest.
        (polecam wypowiedz Richelieu o garniturach)
        • yagnieszka Re: Alez nikt tu nie mowil ze klasa to mile slowka 17.12.03, 20:40
          Mimo mojego powolnego czytania, w koncu przebrnelam przez watek. No i chcialam
          dorzucic moj przyklad czy raczej wzor, ktory mnie sie kojarzy z klasa czy jej
          posiadaniem. Oczywiscie, jest to zapewne przyklad wyidealizowany ale przez to
          rowniez w jakims sensie najbardziej odpowiedni do ewentualnego nasladowania.
          Posiadanie klasy kojarzy mi sie jednoznacznie z tym, co reprezentowal soba
          kapitan Mamert Stankiewicz - Znaczy kapitan. Naiwny to moze i dziecinny wzorzec
          ale gdy slysze "czlowiek z klasa", widze zdjecie Kapitana z ksiazki, ktora jako
          jedyna przywiozlam ze soba z Polski do Kanady. Znaczy... czlowiek z klasa ;o)
        • jmx Re: Alez nikt tu nie mowil ze klasa to mile slowk 17.12.03, 23:32
          kwieto napisał:

          > No, moze poza G :")

          Hihihi, wiedziałam, że się... podłożysz ;-))))))
          To o czym piszesz napisała Sisi a nie Girl, czytaj dokładniej. Chciałam Cię
          juz wczoraj uświadomić ale czekałam na rozwój wypadków ;-)
          • kwieto Eeeta 17.12.03, 23:47

          • kwieto Eeeetam 17.12.03, 23:58
            Przeciez to G mowila o tym ze klasa jej sie kojarzy z Dulszczyzna, a nastepnie ze Dulska
            przywiazywala uwage do manier i kultury.

            Jesli cos takiego pisala rowniez Sisi (acz nie czytalem tego postu) to mamy juz parke :")

            P.S.
            No i znowu byl nie ten enter :(
          • kwieto Dopisek - uhahahahahahahahaha :")) 18.12.03, 00:08
            jmx napisała:

            > Hihihi, wiedziałam, że się... podłożysz ;-))))))

            Coz, wychodzi na to, ze to Ty sie tu "podlozylas" :"P

            > To o czym piszesz napisała Sisi a nie Girl, czytaj dokładniej. Chciałam Cię
            > juz wczoraj uświadomić ale czekałam na rozwój wypadków ;-)

            Az wyszukalem ten post Sisi (dokladnie jeden w tym watku), gdzie napisala juz w pierwszym
            zdaniu cos zupelnie przeciwnego niz to, co sugerujesz.

            Coz, czy mam Ci radzic - "czytaj dokladniej"?
            • jmx Re: Dopisek - uhahahahahahahahaha :")) 18.12.03, 01:46

              Girlfriend napisała:

              "Padają skojarzenia: "elegancja", "kultura", "się wyrażanie ;)", "Torbicka".
              Dla mnie bez związku z klasą.
              Ktoś napisał, ze klasa ma charakter burżuazyjny. Tak pojęta niewątpliwie.
              Dlatego napisałam o moim skojarzeniu z Dulską."

              Gdybyś to dokładnie przeczytał (może zrozumiał? ;-)) to byś nie krytykował
              Girl bo wychodzi z tego co oboje piszecie, że na ten temat myślicie tak samo.
              • kwieto Re: Dopisek - uhahahahahahahahaha :")) 18.12.03, 08:35
                Absurdem jest pomysl ze mozna klase sprowadzic tylko do manier - a taki pomysl wynikal z
                watku. Pojawil sie on w glowie G, niczyjej innej.
                • Gość: gf absolutnie nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 00:55
                  nigdzie nie napisałam "kwieto uważa, że klasa = maniery"
                  także nie manipuluj malutki

                  może byś jednak przeczytał tego pierwszego posta?
                  • kwieto A czy ja cos takiego sugeruje? 19.12.03, 01:08
                    Zacznij czytac uwaznie posty, bo juz naprawde rece opadaja. Serio.

                    Nigdzie nie sugerowalem, jakobys napisala cokolwiek w stylu "kwieto uwaza ze klasa = maniery".
                    Jednak w rozmowie o klasie sprowadzilas rzecz jedynie do manier, co jest olbrzymim
                    uproszczeniem.

                    Nie ukrywam, ze podoba mi sie przedstawiona przez Richelieu alegoria, ktora swietnie oddaje
                    istote rzeczy.
                    Ja pojde tym tropem i porownam klase do smokingu, a maniery do do smokingowej muchy.
                    Oczywiscie, mozna nosic muche do garnituru (choc czesto wyglada to smiesznie).
                    Oczywiscie, jak kto sie uprze, zalozy do smokingu krawat (wyglada po prostu tragicznie).
                    Jednak najlepiej wygladaja w duecie - smoking i mucha.

                    Zaczynam byc coraz bardziej ciekaw, do kogo chodzilas na wyklady z Logiki?
                    • Gość: gf Re: A czy ja cos takiego sugeruje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 01:35
                      Zacznij czytac uwaznie posty, bo juz naprawde rece opadaja. Serio.
                      >
                      > Nigdzie nie sugerowalem, jakobys napisala cokolwiek w stylu "kwieto uwaza ze
                      kl
                      > asa = maniery".

                      cytuje post wyżej: "Absurdem jest pomysl ze mozna klase sprowadzic tylko do
                      manier - a taki pomysl wynikal z watku. Pojawil sie on w glowie G, niczyjej
                      innej."

                      wytłumacz proszę różnicę między "klasa=maniery" a "klasę sprowadzić tylko do
                      manier"
                      • Gość: gf [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 01:37
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • kwieto Re: A czy ja cos takiego sugeruje? 19.12.03, 01:57
                        Tlumacze roznice pomiedzy "kwieto uwaza ze klasa=maniery" - jest tu konkretna sugestia, ze
                        osoba podpisujaca sie nickiem "kwieto" uwaza ze klasa jest tozsama* z manierami.

                        a "Absurdem jest pomysl ze mozna klase sprowadzic tylko do manier - a taki pomysl wynikal z
                        watku. Pojawil sie on w glowie G, niczyjej innej" - tutaj z kolei jest opinia, ze absurdalne** jest
                        sprowadzanie*** klasy do manier, czyli stwierdzenie ze klasa jest tym samym co maniery.
                        Nastepnie jest sugestia ze w watku pojawila sie sugestia jakoby mozna bylo wlasnie cos takiego
                        zrobic, i ze ulagl**** sie on w glowie osoby okreslonej tu jako "G"

                        Dodam jeszcze na koniec, ze przez "absurdem jest pomysl sprowazenia klasy tylko do manier"
                        rozumiem probe rozmowy o manierach wylacznie w kontekscie klasy, albo o klasie wylacznie w
                        kontekscie manier. Sa to rzeczy ze soba powiazane, ale liniowej zaleznosci sie wyprowadzic nie da.

                        Posluzylem sie analogia ze smokingiem i muszka - wybacz, bardziej prosto juz nie potrafie.


                        Slowniczek trudniejszych terminow:
                        * tozsama - identyczna, oznaczajaca to samo.
                        ** absurdalne - nie majace sensu
                        *** sprowadzanie - tu: ograniczanie [do czegos]
                        **** ulagl sie - pojawil sie, zaistnial
                        • Gość: gf Re: A czy ja cos takiego sugeruje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 11:42
                          podsumowując ten wywód:

                          "klasa=maniery" = tożsama
                          "że można sprowadzić k do m to absurd" = to absud, ze k to to samo co m

                          cóż,wychodzi na to, ze to ja znów miałam rację :)

                          w sumie, takie zachowanie, jak Twoje powyższe stanowi o kolorycie tego forum
                          mnie jest Ciebie żal, bo nie lubię, jak ludzie się błaźnią - tzn. jest mi wtedy
                          przykro

                          no, ale jeśli ktoś coś takiego wybiera, to w sumie jego sprawa

                          tylko czy jest sens rozmawiać z kimś takim?
                          dla mnie nie za bardzo

                          ale wczoraj, przeczytawszy Twoją wypowiedź na innym wątku, coś ważnego o Tobie
                          zrozumiałam. refleksję na temat przyczyn Twojej postawy pozostawię dla siebie,
                          ale dla Ciebie też coś mam - już nie będę się nad tobą pastwić, bo zrozumiałam
                          przyczynę Twojej bufonady.

                          pozdrawiam i to szczerze :)
                          • Gość: marta Re: A czy ja cos takiego sugeruje? IP: *.man.polbox.pl 19.12.03, 11:51
                            Wiesz girl, mogłabyś Lepperowi teksty pisać. Ten sam styl, zadufanie i
                            demagogia. No i klasa.
                            • Gość: gf Re: A czy ja cos takiego sugeruje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 12:28
                              Przyczajona klientka?
                              • Gość: marta Re: A czy ja cos takiego sugeruje? IP: *.man.polbox.pl 19.12.03, 13:10
                                Tak Girl, będę czekała na Ciebie za rogiem. Miej się na baczności.
                                A tak serio, to moim zdaniem, jedyną Twoją bronią w sporach z ludzmi tutaj jest
                                twoja pewność siebie i brak elementarnego szacunku wobec rozmowcy. Twoje
                                poglądy nie są lepsze od innych, o czym starasz sie usilnie przekonac. Są takie
                                jak Ty i świat w którym żyjesz, moje są inne bo inny jest mój świat i moje
                                potrzeby.
                                Doprawdy chylę czoło, przed tymi, którzy podejmują się rozmów z Tobą,
                                wystawiając się jednocześnie na inwektywy. Mnie to nie bawi, nie pociąga, nie
                                mam na to czasu. Najczęściej budzi jedynie moje zdziwienie, a teraz i sprzeciw.
                                Stąd ten list.
                                • Gość: gf Re: A czy ja cos takiego sugeruje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 22:34
                                  Dam Ci dobrą radę : nie bierz tak serio siebie, to bedziesz szczęśliwsza :)

                                  pozdrawiam :)

                                  p.s.pozostając jednak ze złym zdaniem o ludziach, którzy potrafią istnieć
                                  wyłącznie krążąc na orbicie innych :)
                          • bum.buum Re: A czy ja cos takiego sugeruje? 19.12.03, 23:42
                            > "klasa=maniery" = tożsama
                            > "że można sprowadzić k do m to absurd" = to absud, ze k to to samo co m
                            > cóż,wychodzi na to, ze to ja znów miałam rację :)

                            Nie :")
                            Bo to ze k to nie to samo co m, nie oznacza ze nie sa ze soba zwiazane.
                            Znow przywoluje analogie do smokinga i muszki.
                            Wiesz, czasami warto przestac myslec czarno-bialo, probowalas kiedys?

                            > w sumie, takie zachowanie, jak Twoje powyższe stanowi o kolorycie tego forum

                            Ciesze sie :")

                            > mnie jest Ciebie żal, bo nie lubię, jak ludzie się błaźnią - tzn. jest mi wtedy
                            > przykro

                            I zapewne z tego powodu (ze Ci przykro) usilujesz im to wypominac na wszelkie sposoby :")
                            Ech, daruj sobie, z hipokryzja Ci nie do twarzy :")))

                            > no, ale jeśli ktoś coś takiego wybiera, to w sumie jego sprawa

                            I slusznie, przeciez zyjemy w wolnym kraju, co nie?

                            > tylko czy jest sens rozmawiać z kimś takim?
                            > dla mnie nie za bardzo

                            To nie rozmawiaj, przymus jest?

                            > ale wczoraj, przeczytawszy Twoją wypowiedź na innym wątku, coś ważnego o Tobie
                            > zrozumiałam.

                            Nareszcie! Udalo Ci sie cos zrozumiec! Szampana dla wszystkich! :"P

                            > refleksję na temat przyczyn Twojej postawy pozostawię dla siebie,

                            Ufff, cale szczescie. Obawiam sie, ze moje slabe serce by tego nie wytrzymalo :(

                            > ale dla Ciebie też coś mam - już nie będę się nad tobą pastwić, bo zrozumiałam
                            > przyczynę Twojej bufonady.

                            No to udalo Ci sie zrobic krok naprzod. Z niecierpliwoscia czekam na nastepne


                            > pozdrawiam i to szczerze :)

                            Wzruszenie odbiera mi mowe...
                            • Gość: gf buuu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 22:56
                              boring :(
                              ale rozumiem, ze ten nowy nick to właśnie celem pisanie jeszcze większych
                              głupot niż dotąd.
                              • bum.buum Re: buuu... 20.12.03, 23:44
                                > boring :(

                                Patrzac na ten watek - z zapalem czytasz (i komentujesz) nudne rzeczy, dlaczego wiec tak sie
                                smucisz?
                                • Gość: gf Re: buuu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 00:22
                                  pudło co do zapału
                                  odpowiadam ludziom, którzy do mnie piszą, bo "tak się robi"
                                  ale i to ma granice - pograj z olt, ja pasuję.
                                  dobranoc, WeŚw, SzNR i w ogóle co tam chcesz.
                                  • bum.buum Podziwiam... 21.12.03, 01:02
                                    ...w takim razie samozaparcie :")))
                                    Wesolych Swiat, i kapci pod choinke.

                                    I dzieki za setna zabawe :")
    • Gość: gf Re: klasa i brak klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 11:31
      przykład braku klasy - uprzejmie proszę

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=9756286
      • Gość: Avlon Święta bez skazy i z klasą.... IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.12.03, 13:52
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=9756286&a=9756357
        • Gość: gf Re: Święta bez skazy i z klasą.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 22:36
          naucz się synku obsługiwać forum najpierw ;D
          synku "przyczajonego klienta" ;)
          • jmx Re: Święta bez skazy i z klasą.... 20.12.03, 02:41

            To zakochany w "świętej bez skazy i z klasą" ;-DDDDDDD
            • Gość: gf Re: Święta bez skazy i z klasą.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 00:34
              > To zakochany w "świętej bez skazy i z klasą" ;-DDDDDDD

              ojoj, nie wiem czy ja tyle miłości zniosę ;))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja