sdfsfdsf
01.07.09, 18:09
Przechodze terapie bo jestem nieprzystosowany
do spoleczenstwa i odczuwam niepokoj w spotkaniach z ludzmi
po prostu nie wiem jak powinienem sie zachowac, co powiedziec
kiedy sie smiac etc plus ukrywam swoje emocje bo nie chce zeby
ludzie mnie wykorzystywali, co stalo sie juz wiele razy,
terapia jest naprawde ok - czlowiek zaczyna zdawac sobie sprawe z rzeczy
o ktorych wczesniej by nawet nie pomyslal, mowic o rzeczach ktore bola i
sa kluczem do rozwiazania problemu
intelektualnie jestem rozwiniety, uwielbiam gromadzenie informacji
ale spolecznie i emocjonalnie 33-letni dzieciak, dla mnie wszystko jest
proste dobre i zle etc, ale swiat doroslych ludzi rzadzi sie innymi
prawami, zerwalem juz kontakty prawie z wszystkimi ktorych znalem,
dla mnie ludzie to tylko problemy,
tak naprawde to jestem totalnie rozczarowany ludzmi i tym co robia
to nie ma sensu
ciekawy jestem czy jest jakis sposob zebym dorosnal?
nie wiem czy chce hmm