Jak reagowac na prosby rodziny o pieniadze

IP: 5.5R1D* / *.saix.net 18.12.03, 16:17
To troche wstydliwy temat pieniadze i rodzina. I z pewnoscia w wiekszosci
przypadkow nie konczy sie rozowo. Od jakiegos czasu pomagam finansowo mamie
ktora po smierci taty popadla jak sama mi powiedziala w dlugi. Mama sama
pracuje, nie ma na utrzymaniu zadnych dzieci. Ale nie w tym problem ja
przebywam zagranica wyjechalam ku sprzeciwu calej rodziny z jedna walizka.
Porzucilam dobrze pod wzgledem finansowum zapowiadajaca sie przyszlosc w
Polsce. Dlugo stawalam na nogi nieraz plakalam, gryzlam w nocy poduszke aby
nie plakac ale nigdy nie zalilam sie do nikogo. U dalo mi sie w pewnym
sensie, pracuje bardzo duzo, zaniedbuje swoja rodzine i dziecko. Wszysko ma
swoja cene jak tylko jako tako stanelam na nogi od razu zaczely sie telefony,
gdy czasem powiedzialam ze wlasnie nie mam - szantaze. Moje rodzenstwo w
Polsce zawsze ma jakies klopoty i nie jest w stanie pomoc finansowo mamie.
Nigdy nie odmowie pomocy mamie chociaz to ona glownie stawala na glowie zeby
rozwalic to co teraz mam. Ale z drugiej strony boli ze widza mnie tylko z tej
strony - DAJ- bo masz. Nikt nie spytal sie mnie gdy przebywalam tutaj
pierwsze miesiace czy mam na chleb, jak sobie daje rade. Nie wiem co robic
pomagac i slac wiecej i wiecej, a samochod to ja mam najgorszy z rodzenstwa -
uslyszalam ostatnoi od mamy i powinnam sie wstydzic.
    • komandos57 Re: Jak reagowac na prosby rodziny o pieniadze 18.12.03, 16:19
      Wdziej futro z mysich psiutek.I pokaz im paluszka.
      A tak serio........cuchniesz Tworkami.
      • Gość: roxi Re: Jak reagowac na prosby rodziny o pieniadze IP: 5.5R1D* / *.saix.net 18.12.03, 16:20
        Matke masz tylko jedna, a pieniadze to tylko pieniadze
        • komandos57 Re: Jak reagowac na prosby rodziny o pieniadze 18.12.03, 16:23
          To czemu bzdzisz?
          "Kochajmy ludzi bo tak szybko odchodza"
        • kurde.bemol Re: Jak reagowac na prosby rodziny o pieniadze 18.12.03, 16:24
          skoro wiec masz tylko jedna matke, wiec daj pieniadze skoro to tylko pieniadze.
          i wstydz sie. a tak na powaznie: zapomnij o nich jak najszybciej.
          • komandos57 Re: Jak reagowac na prosby rodziny o pieniadze 18.12.03, 16:27
            kurde.bemol napisał:

            > skoro wiec masz tylko jedna matke, wiec daj pieniadze skoro to tylko
            pieniadze.
            > i wstydz sie. a tak na powaznie: zapomnij o nich jak najszybciej.

            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            jaki pan taki kra..m. o tak,zapomnij.zapomnij nawet jak sie nazywasz.Pewnie
            zes juz John.bzdet5
            • Gość: gf Re: Jak reagowac na prosby rodziny o pieniadze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 23:19
              bemol ma rację - matka ją wykorzystuje
          • Gość: roxi Re: Jak reagowac na prosby rodziny o pieniadze IP: 5.5R1D* / *.saix.net 18.12.03, 16:30
            Latwo sie mowi ale chocby na pamiec mojego ojca nie moge tego zrobic mamie, to
            zawsze ma byc ostatni raz...
            • Gość: adam a moze IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.03, 16:40
              n wiesz, jak ona daje te pieniadze twojemu rodzenstwu??
              moz po prostu zapytaj ja czego potrzebuje. Ja nie daje pieniedzy. Jak ktos chce
              na cos to po prostu dokladma sie do konretnej rzeczy, albo kupuja ja. Wtedy nie
              moze jej sprzedac.

              adam
    • Gość: Ethlinn Re: Jak reagowac na prosby rodziny o pieniadze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 18:27
      Ja też myślę, że Adaś ma rację.
    • cossa Re: Jak reagowac na prosby rodziny o pieniadze 18.12.03, 19:19
      nigdy nie bylam w podobnej sytuacji
      ale wydaje mi sie, ze powinnas "zapominiec"
      jaka cene zaplacilas na poczatku pobytu za granica.
      nie patrzec na pomoc Mamie przez pryzmat
      tego w jakich warunkach wyjezdzalas i zaczynalas nowe zycie

      moze warto pomyslec o pewnej "pensji" jaka wplacalabys na konto Mamy
      o wartosci takiej na jaka mozesz sobie pozwolic
      dac do zrozumienia Mamie, ze to wszystko
      na co Cie w danym momencie stac wobec Niej
      a na "niespodzianki" Cie po prostu nie stac

      z tym, ze niewiadomo czy to w pewnym momencie nie obroci sie przeciw Tobie
      ze owa "pensja" nie stanie sie rzecza naturalna i oczywista
      a tak czy inaczej bedziesz miala sygnaly, ze ciagle malo..

      to bardzo delikatna sprawa, ale myle, ze najwazniejsze
      to zapomniec o tym jak Cie traktowali na poczatku
      teraz jest inaczej i liczy sie teraz ;)

      pozdr.cossa
    • j_ar Re: Jak reagowac na prosby rodziny o pieniadze 19.12.03, 09:22
      czas pomyslec o sobie bez poczucia winy
      nie da sie po prostu zapomniec jak ktos nas krzywdzil i krzywdzi
      dawac pieniadze od czasu do czasu, badz wogole, nie przyzwyczajac do pensji
      sprawdzic czy z tymi dlugami to prawda...
      mialem rodzine, ktora ciagle chciala i chciala i olalem ich wzszystkich po tym
      jak przy zmarlym wujku, zanim go do kostnicy zabrali, oni juz z mlotkami sciany
      kuli aby zloto znalezc, ktorego nie bylo.....wyaje mi sie, ze mimo, iz sa wiezy
      rodzinne to jednak szkoda czasu na pewnych ludzi, ktorzy nie widza w nas osoby
      a jedynie produkt
      • Gość: roxi Re: Jak reagowac na prosby rodziny o pieniadze IP: 5.5R1D* / *.saix.net 19.12.03, 10:18
        Rodzinka pytala kiedy przyjade znowu do Polski, ale wogole mnie nie ciagnie
        znowu bede musiala sluchac jeczenia wszystkich jaka to straszna bida w Polsce,
        jacy to oni nieszczesliwi a jaka ze mnie szczesciara bo mi pieniadze sypia sie
        z nieba. Moze i ciezko w kraju, ale wszyscy maja prace, samochody, maja gdzie
        mieszkac i co zjesc i konto w banku. Ostatnio nie wytrzymalam jak jakas ciocia
        zaczela wciskac kit w jakim raju ja zyje , ludzie przestancie narzekac. Zawsze
        bylam optymistka i to wlasnie daje mi sile i wiare w lepsze jutro. Ale to chyba
        jakas polska cecha narodowa bo Polacy to naprawde uwielbiaja narzekac, stwarzac
        problemy i je wyolbrzyiac.
        • j_ar Re: Jak reagowac na prosby rodziny o pieniadze 19.12.03, 10:25
          > jakas polska cecha narodowa bo Polacy to naprawde uwielbiaja narzekac,
          stwarzac problemy i je wyolbrzyiac.

          kiedy jest cezko to jest ciezko i sie narzeka..jak nie ma na co narzekac to sie
          nie narzeka... czemu tak stereotypem mowisz?. to tak jakbym powiedzial, ze
          hamerykanie to takie wiecznie usmiechniete geby
        • Gość: uncja Re: Jak reagowac na prosby rodziny o pieniadze IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 19.12.03, 12:00
          My jako naród mamy takie zaszłości z czasów komuny pt. że KAŻDEMU za granicą
          jest lepiej niż tu, że KAŻDY emigrant jest bogaty i że KAŻDEMUwręcz się ulewa i
          stać go na pomoc dla rodziny. Takie pokutują mity, szczególnie jak rodzina w
          Polsce mało za granicą bywa i nie ma świadomości jaka jest naprawdę sytuacja.
          Czy kiedyś powiedziałaś szczerze, że ci ciężko? Jeśli oni sami tego nie widzą,
          czy nie potrafią wyciągać wniosków, to ja bym się tak nie przejmowała. O tym
          samochodzie pisałaś takim tonem, jakby twoja mama była przekonana, że jest to
          skutkiem twojej niezrozumiałej fantazji albo skąpstwa. Może czas otworzyć im
          oczy? Twój optymizm może ich tylko paradoksalnie utwierdzać w przekonaniu, że
          pomoc przyjdzie ci bez najmniejszego trudu.

          I jeszcze jedno - każdy jest kowalem własnego losu, mama z tego co zrozumiałam,
          głodem nie przymiera, w związku z tym nie miej wyrzutów sumienia. Dajesz tyle
          ile możesz, natomiast domaganie się czegokolwiek to postawa dla mnie kompletnie
          niezrozumiała. Skoro mama nie potrafi gospodarować tym, co ma, to dając jej
          pieniądze utwierdzasz ją tylko w przekonaniu, że jakoś to będzie, ona
          specjalnie nie musi się przejmować i patrzeć racjonalnie na swoje wydatki, bo w
          razie czego córeczka wyśle przekazik i problem z głowy. Nie daj się - w końcu
          priorytetowe powinny być dla ciebie potrzeby twojej najbliższej rodziny.
          • Gość: roxi Re: Jak reagowac na prosby rodziny o pieniadze IP: 5.5R1D* / *.saix.net 19.12.03, 12:21
            Dzieki Uncja za rade Tak w domu uwazano mnie za skapiare, bo nie nosilam
            ciuchow od najdrozszych projektantow, niemialam perfum od Armaniego itp , a
            zarabialam nawet wtedy najlepij w rodzince pieniadze wydawalam na studia ,
            ksiazki, komputer. Teraz chcemy z mezem wybudowac dom i chyba bede musiala
            przastac przesylac pieniadze do Polski. Juz widze co sie bedzie dzialo,
            zozstane czarna owca w domu ktora nie szanuje rodziny. Prawda jest taka ze moja
            mama nie umie gospodarowac pieniedzmi, dopoki ojciec zyl pieniedzy nigdy nie
            brakowalo. Czeka mnie rozmowa z matka, chociaz juz z nia rozmawialam i
            powiedziala ze rozumie po czym po jakims czasie wszystko wrocilo do norny.
            • Gość: uncja Re: Jak reagowac na prosby rodziny o pieniadze IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 19.12.03, 14:13
              No właśnie - to tylko potwierdza moją opinię, że pomocy tego typu domagają się
              zazwyczaj osoby, którym tak naprawdę ta pomoc nie jest potrzebna. Moja
              koleżanka mieszkała przez parę lat w Niemczech i tez była zaskakiwana "prośbą"
              o sfinansowanie zakupu komputera dla młodszego brata. Tyle, że jakoś nikt nie
              wziął pod uwagę, że na własny komputer odkładała dość długo, bo z różnych
              względów mogła pracować tylko dorywczo. Odmowa spotkała się z zarzutami o
              czarną niewdzięczność itp.

              Ciekawe przy tym, czy twoja mama domaga się pomocy też od innych członków
              rodziny czy tylko od ciebie. Nie zdziwiłabym się, gdybyś tylko ty dostapiła
              tego zaszczytu. W twojej sytuacji próbowałabym przemycić wiadomość, że
              zamierzacie budować dom i w związku z tym musicie liczyć każdy grosz. Dobrze
              też działa wypunktowanie wydatków - niejako przy okazji rozmów o kosztach, bo
              ludziom tu pozostał dziwny zwyczaj przeliczania zarobków na złotówki, bez
              uwzględnienia kosztów życia tam.

              Na szczęście w mojej najbliższej rodzinie taka sytuacja jest nie do pomyślenia.
              Natomiast dość często spotykałam się z zawistnym spojrzeniem dalszych
              pociotków - "bo ty to masz tak dobrze" - a mówiła to osoba, która była
              śmiertelnie oburzona, kiedy musiała zostać w pracy 10 minut dłużej, albo
              odmawiała proponowanej przez kogoś w ramach pomocy posady "bo jej się nie chce
              taki kawał dojeżdżać". Najlepiej narzekać, że się mało zarabia. Miałam
              wrazenie, że utopiłaby w łyżce wody tych, którzy mają lepiej niż ona. Rzecz
              jasna na moje stwierdzenie że czasem wychodzę w pracy o wpół do pierwszej w
              nocy i nikt mi za to dodatkowo nie płaci, odpowiadała 'No wiesz, mi by się nie
              chciało". Ale pieniążki to by się chciało. Inna kolezanka rzuciła kurs
              organizowany "na dzień dobry" przez firmę (w rejonie bardzo wysokiego
              bezrobocia)- bo "jeszcze nic nie dali, a już wymagają!". Nic tylko
              pogratulować. Niestety wbrew pozorom wiele osób myśli takimi kategoriami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja