Gość: roxi
IP: 5.5R1D* / *.saix.net
18.12.03, 16:17
To troche wstydliwy temat pieniadze i rodzina. I z pewnoscia w wiekszosci
przypadkow nie konczy sie rozowo. Od jakiegos czasu pomagam finansowo mamie
ktora po smierci taty popadla jak sama mi powiedziala w dlugi. Mama sama
pracuje, nie ma na utrzymaniu zadnych dzieci. Ale nie w tym problem ja
przebywam zagranica wyjechalam ku sprzeciwu calej rodziny z jedna walizka.
Porzucilam dobrze pod wzgledem finansowum zapowiadajaca sie przyszlosc w
Polsce. Dlugo stawalam na nogi nieraz plakalam, gryzlam w nocy poduszke aby
nie plakac ale nigdy nie zalilam sie do nikogo. U dalo mi sie w pewnym
sensie, pracuje bardzo duzo, zaniedbuje swoja rodzine i dziecko. Wszysko ma
swoja cene jak tylko jako tako stanelam na nogi od razu zaczely sie telefony,
gdy czasem powiedzialam ze wlasnie nie mam - szantaze. Moje rodzenstwo w
Polsce zawsze ma jakies klopoty i nie jest w stanie pomoc finansowo mamie.
Nigdy nie odmowie pomocy mamie chociaz to ona glownie stawala na glowie zeby
rozwalic to co teraz mam. Ale z drugiej strony boli ze widza mnie tylko z tej
strony - DAJ- bo masz. Nikt nie spytal sie mnie gdy przebywalam tutaj
pierwsze miesiace czy mam na chleb, jak sobie daje rade. Nie wiem co robic
pomagac i slac wiecej i wiecej, a samochod to ja mam najgorszy z rodzenstwa -
uslyszalam ostatnoi od mamy i powinnam sie wstydzic.