by_witch
11.07.09, 15:36
....A chciałbyś tak bardzo trochę poszaleć. Trochę zrobić coś, czego
nigdy byś wcześniej nie zrobił. Coś o czym w gminie by szumiało,
ludzie na twój widok, stawaliby na baczność w wieloznaczącym
milczeniu, inni by zmieniali kierunek drogi. Paru śmiałków
przemknęłoby cichcem kłaniając się po drodze. Brudnej wąskiej
drodze, takiej samej od lat. A dziecko sąsiada przykleiłoby gumę do
twoich drzwi. Echo twojego szaleństwa odbijałoby się od bramy do
bramy domów szepcząc:"She's crazy".
Wyobcowany i samotny stałbyś tam we tle...przeciętności, szarzyzny,
normalnej nienormalności, obłudy i zakłamania, brudnych ulic i
obdrapanych fasad dostojnego domostwa, gdzie w biblioteczkach dawno
nieczytanych ksiażek, pożółkłe strony wietrzeją.
Więc co, co powstrzymuje cię od szaleństwa?