lentila20
23.07.09, 09:38
Jestem na skraju wytrzymalosci, nie wiem co robic, chce uciec ale
dopiero jestem na stazu a to mi nie pozwala nawet na wynajecie
pokoju. Znecaja sie nademna psychicznie, nie mam do kogo sie
zwrocic, to wszystko jest chore. Glownie matka mnie maltretuje,
teraz siostra bierze z niej przyklad a gdy zwrocilam sie do ojca
powiedzial ze jestem pasozytem i na to zasluguje! Jestem w strasznym
stanie psychicznym, i po prostu mysle o samobojstwie. Najlepsze ze
oni nie widza w sobie zadnej winy, i tylko wszystko zwalaja na mnie.
Nie daje juz rady