pyschoterapia???

25.07.09, 11:02
moze ktos moglby mi pomoc... na psychoterapie do tej panic chodze od
jakichs 2 missiecy. co tydzien.... w miedzyczasie pani musiala
zoreitnowac sie ze sporo zarabiam czego moze na poczatku nie
wiedziala...
na osoatnim spotkaniu (po moim porocie z wakacji w tunezji na ktore
wybralam sie miedzy innymi z tego powodu iz ona mnie namawiala bym
korzystala wiecej z przyjemnosci zycia) opowiedzialam jej jeden z
swoich osoatnich snow... ni stad ni zowad pani psychoanalityk
stwierdziala ze sen oznaczl iz ja ndala chce rozmawiac ze swoim
ojcem, ze to jest cud i ze w takim razie od tej pory bedziemy sie
spotykac dwa razy w tygodniu... nie spodobalao mi sie to nie uwazam
zeby jeden sen mial byc jakim prezlomem w psychoteriapii uwazam ze
baba mnie po prostu oczukuje i naciaga... co wy na to czy sie myle?
mowi ze jest lakanistka...
    • dekadencja1 Re: pyschoterapia??? 25.07.09, 13:04
      Nikt nie zgadnie jakie intencje ma Twoja terapuetka. Wyobrażam
      sobie, że w terapii jak w życiu - umowę: co, jak, kiedy, za ile
      kształtują dwie strony tej umowy.
      W sytuacji, którą opisujesz może jest jakiś kłopot po stronie
      terapeutki, a może go nie ma.
      Natomiast trudno mi wyobrazić sobie powodzenie tej terapii jeśli Ty
      nie masz zaufania do niej. Masz tak częściej czy tylko w tym
      przypadku?
    • elzbieta007 Re: pyschoterapia??? 25.07.09, 17:10
      >ni stad ni zowad pani psychoanalityk
      >stwierdziala ze sen oznaczl iz ja ndala chce rozmawiac ze swoim
      >ojcem, ze to jest cud i ze w takim razie od tej pory bedziemy sie
      >spotykac dwa razy w tygodniu... nie spodobalao mi sie to nie uwazam
      >zeby jeden sen mial byc jakim prezlomem w psychoteriapii

      Sama musisz ocenić, czy oburzyła Cię dodatkowa godzina terapii tygodniowo, czy
      był to opór przed wnioskiem terapeuty (że istnieje w Tobie problem relacji z
      ojcem).
    • free123 Re: pyschoterapia??? 25.07.09, 17:47
      A jak nazywa się ta psychoterapeutka ?


      W psychoanalizie - spotkania są bardzo często /3-5 na tydź./, ale
      takie rzeczy są ustalane na samym początku w kontrakcie. Nie wiem
      jak wygląda to stricte u lacanistów.
      Możesz jedynie sprawdzić - jej kwalifikacje zawodowe /np. w
      necie/ ... no i porozmawiać z nią przede wszystkim ;))
      • elzbieta007 Re: pyschoterapia??? 25.07.09, 19:17
        >no i porozmawiać z nią przede wszystkim
        Z lacanistą???
        • free123 Re: pyschoterapia??? 25.07.09, 19:53
          tak ;)

          Nawet u nich istnieje obszar realności ...
          • kamilpio766 Re: pyschoterapia??? 25.07.09, 20:38
            skad negatywna ocena lakanistow?
            inicjaly tej pani to em
            kilka dni temu dzwonilam upewnic sie co do godziny spotkania to
            bardzo niemilo ze mna rozmawiala dopoki nie zorietnowala sie ze ja
            to ja - niech pani mowi glosniej bo ja pan nie slysze i takie tam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja