Och, dziewczyny, jak nam szkodzi ten pierd*olony

03.08.09, 23:57
feminizm! Mało, że mamy robic kariery zawodowe, mało, ze stoimy przy garach,
to jeszcze potrzebne nam wielokrotne orgazmy i partner, który pomoże dobrać
zasłonki.

No to ja się z tego bym chętnie wypisała. Zasłonki dobiorę sama, zamiast
ugotować, pozwolę się zaprosić do knajpy, a nawet prezes był łaskaw dostrzec,
że praca w mym życiu gra rolę trzecioplanową.
Natomiast wielokrotne orgazmy są OK.
    • shachar Re: Och, dziewczyny, jak nam szkodzi ten pierd*ol 04.08.09, 00:10
      w zasadzie sie zgadzam, tylko ze gdyby nie ten pie...ny feminizm,
      tatus by Cie wyswatal z jakims starym kutafonem i z orgazmu nici.
      • komandos_seal Re: Och, dziewczyny, jak nam szkodzi ten pierd*ol 04.08.09, 01:15
        shachar napisała:

        > w zasadzie sie zgadzam, tylko ze gdyby nie ten pie...ny feminizm,
        > tatus by Cie wyswatal z jakims starym kutafonem i z orgazmu nici.
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

        hahaha...wierze ze wielu pisaczy forumowych tak ma....i wielu wcale
        nie starych a juz erekcyjne trudnosci i spelniaja sie tylko
        opuszkowo
        p
      • alfika Re: Och, dziewczyny, jak nam szkodzi ten pierd*ol 04.08.09, 02:52
        myślisz, że tatusiowie zaczęli przejawiać uczucia ojcowskie i
        empatię dla swoich dzieci pod wpływem feminizmu? ciekawe
        spojrzenie...

        mam wrażenie, że mój tatuś jakoś nie miałby problemu z rozmową
        również w wiekach średnich... ale to może kwestia stanu posiadania
        rodzinnego
    • bene_gesserit Re: Och, dziewczyny, jak nam szkodzi ten pierd*ol 04.08.09, 00:32
      W zasadzie ten twoj pie...ny feminizm sporo sie rozni od
      feminizmu.
    • leda16 Re: Och, dziewczyny, jak nam szkodzi ten pierd*ol 04.08.09, 08:26
      sprawdzilam_czy_wolne napisała:

      > feminizm! Mało, że mamy robic kariery zawodowe,mało, ze stoimy przy garach,
      > to jeszcze potrzebne nam wielokrotne orgazmy i partner, który pomoże dobrać zasłonki.


      A któż Cię do tego zmusza? Możesz swoje istnienie ograniczyć wyłącznie do garów, jeśli to akurat lubisz najbardziej. A skoro jesteś seksualnie oziębła, to nawet jeden orgazm nie jest Ci potrzebny.


      > No to ja się z tego bym chętnie wypisała. Zasłonki dobiorę sama,


      Jednak mężczyzna-architekt wnętrz zrobi to znacznie lepiej niż Ty zwłaszcza, jeśli dysponujesz takim gustem, jaką chęcią do pracy, seksu i gotowania.


      zamiast
      > ugotować, pozwolę się zaprosić do knajpy,


      A kto by Cię tam w dobie kryzysu niegospodarny leniu zapraszał, kosztem kupienia dziecku nowego tornistra do szkoły?


      a nawet prezes był łaskaw dostrzec,
      > że praca w mym życiu gra rolę trzecioplanową.


      I łaskawie się z Tobą pożegnał, szarmancko otwierając drzwi do awansu dla Twojej koleżanki, której praca przynosi znaczące dochody jego firmie.


      > Natomiast wielokrotne orgazmy są OK.


      Kup sobie wibrator.
      • sprawdzilam_czy_wolne Re: Och, dziewczyny, jak nam szkodzi ten pierd*ol 06.08.09, 00:10
        Leda, jaka Ty głupia jesteś!

        Pozwolę sobie oświadczyć, że włączam Cię do tych osób, których posty nie są
        wyświetlane, więc możesz oszczędzić sobie jadu. Niemniej jednak, tak na
        pożegnanie, sugeruję chwilę refleksji:
        Czy w Twoim pyskowaniu jest jakiś cel? Jeśli chcesz tylko popyszczyć, to OK,
        Twoj prawo. Miałam jednak do czynienia z cholernie dobrym psychoterapeutą,
        którego maniera pracy polegała na mieszaniu z błotem ludzkiej głupoty i przyczyn
        (częstokroć głeboko emocjonalnych tejże). Terapeuta ten jednak, w odróżnieniu od
        Ciebie, wylewał na głowę wiedro zimnej wody zamiast wiadra pomyj, oraz gotów był
        wspierać (bardzo mocno, empatycznie i TRAFNIE) ludzi, na których to wiadro wody
        wylał.

        P.S. Woda była czysta
    • by_witch A gdzie Ty widzisz ten feminizm? 04.08.09, 09:34
      W tym,że w jeansach możesz chodzić? Pracować na równi zaprzegowymi
      wołami, będąc krową mlekodajną? Podjadać cięzkostrawne hormony?

      Nie ma feminizmu. Feminizm jest tam, gdzie mądra i inteligentna
      kobieta sama sobie go zdobędzie. Głupiutkie kobiety zyją w iluzji,
      którą spytni faceci im stworzyli, do tego nie zawsze przyjaźnie dla
      kobiet nastawionych. Przykładem niech będzie swiat mody.
      • sprawdzilam_czy_wolne Re: A gdzie Ty widzisz ten feminizm? 06.08.09, 00:17
        Feminizm widzę w tym, że mogę założyć 12 centymetrowe szpilki, iść w nich na
        paradę równości (z lekka nadwyrężając nogę w kostce), następnie wrócić,
        pozmywać, zmienić pościel, przeżyć orgazm wielokrotny i zarabiać 3/4 tego, co
        mój zmiennik.

        A ja chciałabym NIE chodzić do pracy, leżeć i pachnieć (pachnąć?) i żeby
        mężczyźni prześcigali się w dostarczaniu mi łakoci. Ja w zamian będę dostarczać
        im spojrzenia pełnego podziwu, zaufania i wdzięczności.

        A wszystko przez to, że powinnam się wziąć za pisanie magisterki... A mi się nie
        chce.
        • funstein Re: A gdzie Ty widzisz ten feminizm? 06.08.09, 06:45
          żeby mieć grzędę trzeba najpierw być kurą.
          żeby być kurą trzeba mieć za ojca koguta.

          a feminizm to najwyższa forma kretynizmu.
          Na szczęście Stwórca przewidział, że głupota
          może się plenić w głowach kobiet wychowywanych
          bez ojców i wymyślił świetną metodę na eliminację
          głupoty.

          Feministki z braku kontaktu z mężczyzną (ojcem) w okresie dojrzewania mają tak
          niskie estrogeny,
          że nikt nie chce ich tfu posuwać.

          I pozostaje się tylko śmiać z wąsatych, bezpierśnych
          emocjonalnych potworków ;)
    • ferero Re: Och, dziewczyny, jak nam szkodzi ten pierd*ol 06.08.09, 18:45
      wielokrotne organizmy są ok. tylko skąd wziąć np.3 facetów w zyczliwości i równo
      stojących za sobą? bo to ze moze jeden jednej kobicie to wymysły jakieś...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja