Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu???

IP: *.chello.pl 01.02.02, 16:56
Ja juz chyba jestem. jak z tym skończyć????
    • Gość: roseanne Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu??? IP: *.sympatico.ca 01.02.02, 17:11
      tez jestem i jeszcze od kawy, ale nie mam ochoty na zmiany
      • Gość: aboryg Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu??? IP: *.lubin.dialog.net.pl 01.02.02, 17:50
        Jesteśmy jak cholera
        • Gość: Andrzej Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu??? IP: *.unl.edu 01.02.02, 18:15
          Gość portalu: aboryg napisał(a):

          > Jesteśmy jak cholera

          Nie jestem, dla mnie moglby nie istniec.
          Pozdr, Andrzej.
    • kwieto Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu?? 01.02.02, 18:49
      Oczepic sie od kabla?
      • Gość: Andrzej Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu?? IP: *.unl.edu 01.02.02, 18:51
        kwieto napisał(a):

        > Oczepic sie od kabla?

        Ktos tu kabluje ? Ktory, gdzie ? Dawaj go tu!
    • Gość: zbłąkana Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu??? IP: *.lubin.dialog.net.pl 01.02.02, 23:46
      nie , ja tu tylko zbładzilam i tak szukam i szukam tego wyjścia z tąd i nie
      moge znaleźc
      • Gość: Andrzej Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu??? IP: *.unl.edu 01.02.02, 23:53
        Gość portalu: zbłąkana napisał(a):

        > nie , ja tu tylko zbładzilam i tak szukam i szukam tego wyjścia z tąd i nie
        > moge znaleźc

        O duszyczko, tu uzaleznieni tylko przychodza. I jak wpadniesz, koniec z Toba.
        Bez sety (postow) nie przejdzie Ci. Lepiej napisz jak Twoj nalog sie zaczal.
        Sluchamy.
        Tymczasem, Andrzej.
        • Gość: zbłąkana Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu??? IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.02.02, 00:03
          Tak wpadłam przez przypadek całkiem niedawno i gdzie bym nie poszła to zaraz
          wracam i to o najdziwniejszych porach. Wszystkie drogi prowadza do sieci, to
          jakiś labirynt chyba i bez nici Arianny ani rusz. I tak pewnie dożywocie mnie
          tu czeka.
          • Gość: zbłąkana Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu??? IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.02.02, 00:09
            a to był tylko jeden mały pościk,a potem tylko zajrzałam i był drugi a potem
            ktoś coś powiedział a ja odpowiedziałam, a potem malutki wątek zaczełam , taki
            naprawde malutki i on troche urósł i potem drugi wateczek i teraz nie wiem
            gdzie jest wyjście
    • Gość: Miki Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu??? IP: *.chello.pl 02.02.02, 15:40
      Jak to dobrze, że nie jestem sama. Ale ten internet to straszny pożeracz
      czasu!!! Chociaz z drugiej strony to oglądam mniej TV.
    • Gość: Kulka Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 16:13
      przestałam kupować gazety,/przeglądam w sieci/przestałam oglądac TV /zawsze
      mało oglądałam,ale teraz to już prawie zero/,no książki jeszcze czytam ale to
      dlatego chyba że ,to nie budzi protestów rodziny a sieć już zaczęła ,więc muszę
      czekać,aż sobie pójdą albo zasną.Więc czekam- i to mnie niepokoi, dlaczego?
      Dlaczego czekam ? Może przydałaby się jakaś grupa wsparcia ,tacy Anonimowi
      netocholicy?:)
      • kwieto Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu?? 02.02.02, 16:25
        Tak, i zalozymy specjalna INTERNETOWA strone do walki z netoholizmem... :"))))
        • Gość: kasia-s Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu?? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.02.02, 18:13
          kwieto napisał(a):

          > Tak, i zalozymy specjalna INTERNETOWA strone do walki z netoholizmem... :"))))

          Jest już taka strona na portalu MATEUSZ prowadzą go chyba Jezuici albo Dominikanie
          • kwieto Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu?? 02.02.02, 18:29
            To niezla koncepcja, tak jakby Anonimowi Alkoholicy pomagali sobie przy
            wodce...
            • Gość: KUlka Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu?? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 21:30
              może raczej przypomina leczenie narkomanów za pomocą metadonu:)
              • Gość: ida Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu?? IP: *.csk.pl 02.02.02, 21:45
                taaa, jak się uda ich uzależnić od tej strony na portalu MATEUSZ to będzie
                znaczyło, że są wyleczeni z uzależnienia od internetu :))))
      • maarys Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu??? 02.02.02, 22:44
        tak tak, wspierajmy się :)
        od czego w końcu forum "psychologia"?
        (hm, ja? uzależniona??, no cóż...)
    • Gość: Kulka Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.02.02, 22:57
      Jako uzalezniony internauta oczywiscie nie mogłam sobie darować zajrzenia na
      ten portal Mateusz i z rozczarowaniem odkryłam,że owszem jest tam cos na
      kształt grupy ,ale uzaleznionych od cybersexu:) a ja pisząc o problemie,nie to
      miałam na mysli, z tym jakoś problemu nie mam:)))
    • alka_xx Re: Czy my nie jesteśmy uzależnieni do internetu??? 05.02.02, 12:18
      Gość portalu: Miki napisał(a):

      > Ja juz chyba jestem. jak z tym skończyć????


      Jezeli to , ze lubie
      - miec tu i teraz dostep do aktualnych informacji " wszelkiej masci"
      - miec mozliwosc szybkiego kontakty z wybrana osoba
      - miec mozliwosc " spotkania sie" na tak niewielkiej powierzchni z tak duza
      liczba ciekawych osob, a dodatkowa zaleta jest brak tloku oraz fakt, ze gdy chce
      juz konczyc spotkanie to nie musze " scielic lozka" zeby zostac sama / w realu
      nieraz trzeba!!!/
      - miec mozliwosc zawsze i wszedzie powiedzenia co mysle na jakis temat
      - miec mozliwosc kupic czy sprzedac cos szybko / szybciej kupic?/
      - miec wiele innych fajnych mozliwosci ...
      - miec....

      ma oznaczac uzaleznienie, to ja jestem uzalezniona.
      Ale nie zamierzam wcale z tym ponczyc!
      Lubie to po prostu tak samo jak np. jazde na rowerze, narty czy czytanie ksiazek
      , problem mam tylko z wlasciwa organizacja czasu i moze jestem mniej wyspana niz
      w czasach przedinternetowych! Ale cos za cos!
      -

Inne wątki na temat:
Pełna wersja