Gość: Kulka
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
02.02.02, 15:24
Tak jakos zainspirował mnie watek o kobiecości...żeby byc kobietą?kobiecą czy
nie wszystko jedno, najpierw trzeba być człowiekiem,a może nie? A jeśli
człowieczeństwo to między innymi panowanie nad emocjami,przede wszystkim
negatywnymi ,takimi jak odraza, gniew, zazdrość, strach itd. to jesli ktoś nie
potrafi nad tym zapanować ,staje się zwierzęciem? a przecież dalej może nosić
szpilki, stać godzine przed lustrem itd... co o tym sądzicie?
I jeszcze taka kwestia: czy uznanie się za człowieka ,już jest patentem na
bycie nim ,czy też inni muszą w tobie to czlowieczeństwo uznać? Na ile jest nam
ono dane a na ile wyucz0one ,wypracowane?