mala_mi_2
27.08.09, 19:59
Być może to co tutaj opisze to nie jest jakis wielki problem, byc
moze wyssany z palca ale jednak przeszkadz mi. Spotykam sie od
niedawna z chlopakiem jestem szczesliwa, idealnie pasujemy,
studujemy ten sam kierunek, mamy mnostwo tematow do rozmow jednak co
nas rozni to sytuacja finansowa tzn. ja jestem duzo nizej i krepuje
sie sytuacji jak bede musiala go wprowadzic w moj swiat czyli zwykle
mieszkanie, raczej bardzo normalne, kiedy on ma nowoczesny dom w
jakiejs eksluzywnej dzielnicy, wiem wiem glupie ale ja sie tego
boje, po drugie i to chyba jeszcze gorsze bo mam wrazenie ze jestem
w tym momencie zla ze jak wogole moge tak myslec ale mam rodzenstwo
i j wlasnie tu problem duzo strasze teraz w tym momencie konczy
sobie studia, wiele przeszla rozne epizody o ktorych ja nie mam
ochoty rozmawiac i pytania dokladnie a co sie stalo, a dlaczego i
wyjasniania boje sie tego, nie chce narazie sprytnie omijam ten
temat ale w koncu bede musiala sie otworzyc i powiedziec prawde i
boje sie ze to moze w jakis sposob zarzutowac na mnie(nie jest to az
tak tragiczna sprawa, ludzie maja gorsze ), wiem jestem straszna
wogole nie chcialabym narazie o tym rozmawiac z kims z kim jestem od
niedawna, ale nie moge tez wkolko krecic albo zmieniac temat i jak
ja mam sie z tym wszystkim zachowac?