jak sie zachowac?

27.08.09, 19:59
Być może to co tutaj opisze to nie jest jakis wielki problem, byc
moze wyssany z palca ale jednak przeszkadz mi. Spotykam sie od
niedawna z chlopakiem jestem szczesliwa, idealnie pasujemy,
studujemy ten sam kierunek, mamy mnostwo tematow do rozmow jednak co
nas rozni to sytuacja finansowa tzn. ja jestem duzo nizej i krepuje
sie sytuacji jak bede musiala go wprowadzic w moj swiat czyli zwykle
mieszkanie, raczej bardzo normalne, kiedy on ma nowoczesny dom w
jakiejs eksluzywnej dzielnicy, wiem wiem glupie ale ja sie tego
boje, po drugie i to chyba jeszcze gorsze bo mam wrazenie ze jestem
w tym momencie zla ze jak wogole moge tak myslec ale mam rodzenstwo
i j wlasnie tu problem duzo strasze teraz w tym momencie konczy
sobie studia, wiele przeszla rozne epizody o ktorych ja nie mam
ochoty rozmawiac i pytania dokladnie a co sie stalo, a dlaczego i
wyjasniania boje sie tego, nie chce narazie sprytnie omijam ten
temat ale w koncu bede musiala sie otworzyc i powiedziec prawde i
boje sie ze to moze w jakis sposob zarzutowac na mnie(nie jest to az
tak tragiczna sprawa, ludzie maja gorsze ), wiem jestem straszna
wogole nie chcialabym narazie o tym rozmawiac z kims z kim jestem od
niedawna, ale nie moge tez wkolko krecic albo zmieniac temat i jak
ja mam sie z tym wszystkim zachowac?
    • mala_mi_2 Re: jak sie zachowac? 27.08.09, 20:17
      poprostu na tym etapie znajomości jeszcze nie chce rozmawiac o tak
      osobistej sprawie , a jak powiem nie rozmawiajmy narazie o tym to
      juz bedzie wiedzial, ze cos jest nie tak i napewno bedzie podpytywal
      delikatnie.
      • mahadeva Re: jak sie zachowac? 27.08.09, 20:25
        w ogole nie musisz o tym opowiadac jesli nie chcesz
        • mala_mi_2 Re: jak sie zachowac? 27.08.09, 20:34
          tak, gdyby to bylo takie latwe, jestesmy ze soba szczerzy, on juz
          mnie chce rodzica przedstawiac i jak zacznie pytac to co powiedziec
          mam? nie chce o tym rozmawiac, przeciez wyjdzie jakbym mu nie ufala
          ale dla mnie to wszystko jest za wczesnie.
          • paco_lopez Re: jak sie zachowac? 28.08.09, 08:27
            to może nam opowiedz, a my sie w tego chłopaka wczujemy i ci
            napiszemy, co on na to ewentualnie. jedno co ważne, to pamietaj, ze
            adepci tacy jak twój chłopak myślą głównie o sobie. tak ściemnasz ,
            ze człowiek moze sobie niewiadomo co nawymyślać. co ta twoja
            siostra ? pozarła własne dziecko ? i buzi nie umyła do tej pory ?
          • leda16 Re: jak sie zachowac? 28.08.09, 08:45
            mala_mi_2 napisała:

            > przeciez wyjdzie jakbym mu nie ufala
            > ale dla mnie to wszystko jest za wczesnie.


            Jeżeli się zakochał, myśli o Tobie poważnie, a tak jest na pewno skoro chce Cię jako narzeczoną rodzicom przedstawić, to przecież na litość boską nie tylko on ale i oni mają prawo wiedzieć, kogo syn wprowadza do ich rodziny, z jakiego środowiska kobietę chce uczynić matką ich wnuków! Na razie widać, że straszliwie infantylna jesteś, skoro na wzajemne poznanie się przed ślubem jest dla Ciebie "za wcześnie". Kiedy ma poznać środowisko z którego pochodzisz, jak już go do ołtarza zawleczesz i zaciążysz?! Po to, żeby dopiero po ślubie zaczęły się problemy z akceptacją? Gdyby chłopak kręcił i cyganił a później się okazało, że np. tatuś kryminalista a matka alkoholiczka, co oczywiście rzutuje na wartości i normy moralne jakie człowiek wynosi z domu, miałabyś pretensje jak stąd do Paryża. Ale jak Ty "robisz uniki", żeby przedstawić się w fałszywym swietle, to wszystko jest OK? Oj, nie spodobała by mi się taka kandydatka na synową ;(.
            • mala_mi_2 Re: jak sie zachowac? 28.08.09, 09:05
              ale jakim slubem? narazie dopiero co ze soba jestesmy, wszystko
              powolutku o sytuacji akurat wie ze jestem z przecietnej rodziny i
              calkiem normalnej, zadnych alkoholikow i kryminalistow w domu nie ma.
              • leda16 Re: jak sie zachowac? 30.08.09, 08:24
                mala_mi_2 napisała:

                > ale jakim slubem? narazie dopiero co ze soba jestesmy, wszystko
                > powolutku


                Szkoda, że w Twoim rozumieniu "powolutku" znaczy "sprytnie". Czekasz, aż się chłopak silnie do Ciebie przywiąże, żeby potem walnąć go prawdą mięszy oczy jak cepem, licząc, że już nie odejdzie. Mniej więcej taki właśnie sens ma Twoja "powolutkość", taktyka raczej świadoma :(. Boisz się ją ujawnić z obawy, że chłopak się zrazi do Ciebie, boisz się też powiedzieć prawdę mimo, że to "nic takiego". Jak nic takiego, to czego się boisz? Pewnie tego, że Twojego pochodzenia z rodziny, w której dochodzi do "takich" sytuacji, ani on ani jego rodzice nie zaakceptują.


                wie ze jestem z przecietnej rodziny i
                > calkiem normalnej, zadnych alkoholikow i kryminalistow w domu nie ma

                Rozumiesz co znaczy przykład i abstrachowanie od konkretu?
          • leda16 Re: jak sie zachowac? 28.08.09, 09:00
            mala_mi_2 napisała:
            przeciez wyjdzie jakbym mu nie ufala

            Nie bądź na dodatek śmieszna, bo niby z jakiego tytułu masz mu ufać? W czym ufać? Jeśli Twoja rodzinka nie będzie mu pasowała, to poznawszy prawdę, którą tak w swoim mniemaniu "sprytnie" ukrywasz, normalnie odejdzie i po kłopocie. Twoje "ufanie" nic tutaj nie zmieni. Na tym etapie znajomości ma prawo zostać, ma prawo odejść. Jeśli teraz odejdzie z powodu prawdy, jaką mu o swojej rodzinie przedstawisz, możesz być w 100% pewne, że później, gdy będziesz już mniej "sprytna" też odejdzie.
            • mala_mi_2 Re: jak sie zachowac? 28.08.09, 09:07
              ale to nie jest nic zlego, nie jestem z jakiejs patologicznej
              rodziny, ale ciezko mi o pewnej sprawie mowic, bardzo przykrej
              zreszta.
              • mala_mi_2 Re: jak sie zachowac? 28.08.09, 09:12
                i narazie nie chce o tym mowic i sie tak przed nim otwierac pisalam
                wyzej nie na tytm etapie znajomosci a Ty mi tu juz slub szykujesz
                • leda16 Re: jak sie zachowac? 30.08.09, 08:39
                  mala_mi_2 napisała:

                  > i narazie nie chce o tym mowic

                  To nie mów, ale uświadom siebie i jego, dlaczego nie chcesz. Dlaczego "nie chcesz", już Ci wyżej napisałam. Pozostaje pytanie, czemu wobec niego boisz się być uczciwa, natomiast z upodobaniem stosujesz "spryt i powolutkośc", żeby wiedział o Tobie jak najmniej. Widocznie masz sporo do ukrycia, a przynajmniej on ma prawo tak pomyśleć.

                  i sie tak przed nim otwierac


                  Otwierać możesz co najwyżej swoją waginę. Uczciwa, spontaniczna rozmowa na temat swojej rodziny nie jest bynajmniej otwieraniem siebie ;).

                  nie na tytm etapie znajomosci a Ty mi tu juz slub szykujesz


                  Wiesz co dzidzia, mnie to zwisa, czy pójdziesz z tym facetem do ślubu czy nie. Z Twojej pisaniny wywnioskowałam, że facet myśli o Tobie poważnie. Jeśli znowu - relacjonujac sytuację na Forum -zastosowałaś swój sławetny "spryt", to spadaj. Szkoda czasu na domysły jak to jest miedzy Wami na prawdę.
    • funstein Re: jak sie zachowac? 28.08.09, 09:11
      powiedz prawdę natychmiast, zaproś go do siebie, pokaż siebie i swoje
      otoczenie a nie jakąś fikcję.

      Jeśli wszystko pozostanie po staremu - znaczy warto w to brnąć,
      jeśli się rozpadnie - to dobrze, bo nie ma sensu związek w którym
      kochają się portfele.

      Od początku świata jak książę chciał znaleźć fajną laskę to
      przebierał się za świniopasa i szedł w świat szukać fajnej
      kobiety dla siebie.

      Teraz jest tak samo, mądrzy faceci jak szukają kobiety na życie
      to dziadują aż miło, żeby się przekonać kogo ona kocha - jego,
      czy jego majątek.

      Samica to takie zwierzę, które niestety ma instynkt kochania
      zasobów, bo to nimi karmi się potomstwo. Ma to niestety drugie
      dno - trzeba dokładnie weryfikować czy wiąże się z majątkiem
      czy z człowiekiem.
      • leda16 Re: jak sie zachowac? 30.08.09, 08:41
        funstein napisał:



        >
        > Teraz jest tak samo, mądrzy faceci jak szukają kobiety na życie
        > to dziadują aż miło, żeby się przekonać kogo ona kocha - jego,
        > czy jego majątek.


        Święte słowa, od początku do końca ;).
        >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja