forumowicz400400
28.08.09, 23:32
Sytuacja:facet czeka na przeszczep,boi się - normalne,wiadomo.Ale - nie
rozmawia o tym ani z dziećmi (dorosłymi) ani z żona.Z przyjaciółmi też
nie.Powód:po co ich martwić?Całą taka filozofie opracował.Ale w pracy -
opowiada o tym wszystkim czy ktoś chce słuchać czy nie.Zaczyna to być
męczące.Co sądzicie?