co zamiast maminego mleka?

01.10.09, 22:36
Muszę wyjechać na 11 dni niestety. Trzy pięciodniowe wyjazdy mamy już za sobą.
Mała ( 17 miesięcy ) tęskni za cycusiem ale znosi rozstania bardzo dzielnie.
Oczywiście po powrocie od razy przyssawka na całego na kilka dni.Mleczko miała
zawsze odciągnięte i podawane z kleikiem i owocami. Ale do tego wyjazdu nie
wiem jak się przygotować. Nie dam rady ściągnąć tyle mleka, w ogóle ściągam
mało i jest to bardzo uciążliwe. Z nabiału oprócz cycusia je bieluchy, pije
maślankę ale nie za wiele i uwielbia jajka - daje jej trzy tygodniowo. Babcie
sugerują kaszki na modyfikowanym. Ja jestem przeciwna. Co myślicie?
    • kropkaa Re: co zamiast maminego mleka? 01.10.09, 23:17
      Ja osobiście dałabym kaszkę bezcukrową czy kleik (byle nie za gęsty)
      na normalnym rozcieńczonym mleku. Jeśli to mleko jest jakoś
      konieczne. Nie wiem co mają na myśli babcie sugerując kaszki na
      modyfikowanym - jeśli Bobovity czy Nestle smakowe, to ja jestem
      zdecydowanie przeciw - są bardzo, bardzo słodkie. Właściwie jest to
      cukier plus dodatki.
      Ser żółty, koktaile własnej roboty (zwykły jogurt plus owoce),
      Sinlac. Dziewczyny niemleczne pewnie podpowiedzą wiecej.
    • basiak36 Re: co zamiast maminego mleka? 02.10.09, 00:11
      Jesli pije maslanke, to mozesz dolozyc troche sera do jedzenia, jakis jogurt i
      bedzie ok. No i sa tez inne zrodla, jarmuz, szpinak, tofu itp
      • ewela38 Re: co zamiast maminego mleka? 02.10.09, 09:33
        Babcie temat modyfikowanego mleka poruszają wielokrotnie nie tylko przy okazji wyjazdów. Chciałyby gotować zacierki, zupki mleczne i owsiankę. Ja generalnie nie chcę Małej napychać, rano jest zawsze cycuś a potem lekkie śniadanko. Owsiankę na wodzie kiedyś gotowałam tak jak kasze mannę ale jej nie smakuje bo faktycznie to niezbyt dobre. Próbowałam podawać z owocami i przyprawiać trochę miodem ale nic z tego. Sera żółtego jeszcze nie daje chociaż próbowała i lubi ale wyczytałam, że po drugim roku życia dopiero można. Szpinaku nie lubi a tofu i jarmuż to gdzie kupię?
        • szczur.w.sosie Re: co zamiast maminego mleka? 02.10.09, 12:37
          Nie można sera żółtego?
          O, a ja daję takie kawałki-paluszki odkąd ma rok. Wcześniej jadł starty ser,
          żeby było łatwiej pogryźć.
        • mad_die Re: co zamiast maminego mleka? 02.10.09, 13:48
          Szpinaku ja też nie lubiłam, ale odkąd odkryłam, że można go jeść z makaronem i
          parmezanem, to się tym zajadam big_grin I moja córka (21mscy) również. Spróbuj, co Ci
          szkodzi? Najwyżej sama zjesz smile
          • ewela38 Re: co zamiast maminego mleka? 02.10.09, 16:07
            Szpinak z makaronem i parmezanem racja spróbuje ale żółty ser już można dawać jeszcze stopiony? ( ma 17 miesięcy ). A słyszałyście coś może o kiełkach? Namówił mnie kiedyś klient sklepu ze zdrową żywnością, kupiłam sobie kiełkownice i nawet mi się to podoba bo one tak szybko rosną a podobno są super zdrowe. Mają oprócz witamin i minerałów dużo białka. Małej dodaje do jajecznicy, dzisiaj po przestudzeniu do sosu do spagetti, do serka białego. Kiełki rzodkiewki na przykład smakują jak prawdziwa rzodkiewka. Natomiast o tofi i jarmuzie pierwsze słyszę ale chętnie spróbuje tylko gdzie to kupić?
            • mad_die Re: co zamiast maminego mleka? 03.10.09, 13:33
              > Szpinak z makaronem i parmezanem racja spróbuje ale żółty ser już można dawać j
              > eszcze stopiony? ( ma 17 miesięcy ).

              Jaki stopiony? Robisz makaron ze szpinakiem i posypujesz tartym parmezanem -
              zapewniam Cię, nic się nie stopi.

              I oczywiście, że można zółty ser dawać, wiadomo, że nie na kilogramy, ale jako
              dodatek lub kawałek do łapki można. No i wiadomo, że nie jakiś badziew, tylko
              lepszy, z górnej półki jak to mawia moja teściowa wink

              A kiełki super sprawa! Dawaj, dawaj smile

              Jarmuż to na warzywach kupisz, to taki jakby szpinak-kapusta - zielone w każdym
              razie wink Tutaj tego pełno i się Holendrzy tym zajadają - ja jakoś nie miałam
              nigdy ochoty spróbować wink hyhy
        • kropkaa Re: co zamiast maminego mleka? 03.10.09, 12:17
          Jakim cudem babcie ugotują cokolwiek na modyfikowanym, skoro tego
          mleka się nie gotuje??? Pewnie o tym nie wiedzą. W ogóle jak się tak
          upierają, to kup paczkę, zrób szklaneczkę i każ im sobie chlapnąćwink -
          może zmienią zdanie. Najlepiej by było jeszcze jakiś hydrolizat
          dodać, watpię, czy nadal byłyby takie chętne dawać to ukochanej
          wnuczce.
          Przypomniało mi się jeszcze o amarantusie - ten dmuchany, popping
          jest naprawdę smaczny. Ponoć ma lepiej przyswajalny wapń niż mleko.
          Można dodać do owoców (zamiast kaszki), jogurtu. Jest też taki z
          melasą, słodki - z jogurtem naturalnym super. Nie wiem co się robi z
          takim normalnym, chyba coś piecze. Kupuje się w sklepach ze zdrową
          żywnością, ale też można spotkać np. w Społem na półkach z takim
          asortymentem. Tak samo tofu - w każdym hipermarkecie w lodówce obok
          kiełków i innych barszczyków białych, czerwonych, przeważnie na
          warzywach.
          A tak w ogóle to owsianka wytrąca wapń, więc wcale taka zdrowa nie
          jest.
    • agnieszka_z-d Re: co zamiast maminego mleka? 02.10.09, 21:21
      A może mleko sojowe? Albo ryżowe? Ryżowe nawet bardziej - jest słodkie i nawet
      nieco podobne w smaku do naszego. No i ryżowe raczej nie uczuli, bo sojowe to
      nie wiadomo.
      Małgosia piła i jedno i drugie swojego czasu. Ryżowe Jej bardziej podchodziło do
      picia, sojowe jako baza do kaszy manny i płatków owsianych.
      Cena co prawda jest lekko zaporowa (karton ryżowego to koło 10 plnów czy nawet
      coś ponad), ale moim zdaniem warto.
Pełna wersja