kasiale73
08.10.09, 01:32
w moim otoczeniu jest taka smutna historia.
pewna dziewczyna karmiła swoją córeczkę piersią do ponad 3,5 lat. walczyła o to karmienie z własnymi piersiami, teściową i większą częścią świata, bo było to 12 lat temu. udało jej się. jak córeczka miała 4 latka jej mama poznała innego pana, wyprowadziła się z domu, płaciła alimenty nie interesując się losem dziecka. a 2 lata temu zniknęła zupełnie.
mnie się to nie mieści w głowie.
jestem tendencyjna, ale moim zdaniem przy kp więź z dzieckiem jest ogromna, a co dopiero przy dkp.
znam tą historię z bliska. myslę o tym dzisiejszej nocy bo rano będą ważyc się losy tego dziecka (jest od 8 lat pod opieką dziadków).