porzucic dziecko dkp:(

08.10.09, 01:32
w moim otoczeniu jest taka smutna historia.
pewna dziewczyna karmiła swoją córeczkę piersią do ponad 3,5 lat. walczyła o to karmienie z własnymi piersiami, teściową i większą częścią świata, bo było to 12 lat temu. udało jej się. jak córeczka miała 4 latka jej mama poznała innego pana, wyprowadziła się z domu, płaciła alimenty nie interesując się losem dziecka. a 2 lata temu zniknęła zupełnie.
mnie się to nie mieści w głowie.
jestem tendencyjna, ale moim zdaniem przy kp więź z dzieckiem jest ogromna, a co dopiero przy dkp.
znam tą historię z bliska. myslę o tym dzisiejszej nocy bo rano będą ważyc się losy tego dziecka (jest od 8 lat pod opieką dziadków).
    • aleksa51 Re: porzucic dziecko dkp:( 08.10.09, 07:52
      Koszmar dla dziecka! Żadna normalna kobieta nie pożuci własnego dziecka!!!
      Ale kobiety decydują się nieraz na dkp z innych względów niż my - może to być np
      ekonomicznośćlub wygoda. Można poprostu podawać dziecku pierś myśląc w tym
      czasie o zupełnie czymś innym. Z własnego doświadczenia wiem, że można nie mieć
      kontaktu wzrokowego z dzieckiem podczas kp, bo moje dziecię (13m-cy) od początku
      i nadal nigdy nie patrzy mi w oczy podczas karmienia, czasem spojrzy na twarz
      jak chce mnie złapać np za nos....Zmierzam do tego, że nie dla każdej matki kp
      czy dkp = głęboka więź z dzieckiem. Tak jak jest z karmieniem z butelką - można
      podczas karmienia tulić dziecko i poświęcać mu całą swoką uwagę, a można wetknąć
      mu butelkę do łóżeczka i patrzeć w TV.
      A z powodu tej dziewczynki strasznie mi przykrosad
      • viki0 Re: porzucic dziecko dkp:( 08.10.09, 11:14
        Straszna historia;-( ogromnie szkoda takiego dziecka;-( Moim zdaniem
        ta kobieta musiała byc spaczona psychicznie.... to nie możliwe żeby
        przez 4 lata karmic piersią dziecko i to jeszcze walcząc z całym
        światem (czyli musiało jej zależec na dobru małej bo inaczej nie
        wytrwała by tylu przeciwności by dalej karmic) i nagle jednego dnia
        tak zgłupiec i zostawic swojego szkraba... to z pewnością nie jest
        normalne zachowanie!
    • kinga_owca Re: porzucic dziecko dkp:( 08.10.09, 12:14
      ja myslę, że jej "odwaliło" - kolokwialnie mówiąc
      nie jestesmy w stanie prześwitlić psychiki, tego, co się dzieje w
      głowie
      ona musiała miec jakiś problem bo matka nie porzuca tak sobie
      dziecka, szczególnie po 4 latach...
      smutna historia
      • agasobczak Re: porzucic dziecko dkp:( 08.10.09, 13:29
        Ja znam podobną historię tylko, że kobieta porzuciła dziecko pod wpływem
        manipulacji sekty... nie wszystko wiemy. Porzuciła męża rodzinę i właśnie
        dziecko. Nie wszystko jest tak jasne i proste. Oczywiscie tez nie oznacza to ze
        kobiete rozumiem (bo nie rozumiem) ale wiem ze nie wszystko jest takie proste.
    • budzik11 Re: porzucic dziecko dkp:( 08.10.09, 13:39
      Nie przesadzałabym z tą więzią matki z dzieckiem karmionym piersią. Tak jakby
      matki karmiące butelką mniej kochały swoje dzieci, mniej były z nimi związane i
      miały większe szanse na porzucenie dziecka. IMO nie ma znaczenia, czy kobieta
      nie karmiła piersią wcale, karmiła 2 miesiące czy 3,5 roku - zostawienie dziecka
      dla faceta jest tak samo niefajne i nienaturalne w każdym przypadku.
    • kasiale73 Re: porzucic dziecko dkp:( 14.02.10, 00:51
      mama dziewczynki nadal się nie odnalazła. tata (chłopak z którym wyrastałam po sąsiedzku) odnalazł się na jakiejś melinie, ale ma wszystko w wielkim poważaniusad.
      sąd nie przyznał dziadkom statusu rodziny zastępczej, bo... mają za małe dochody. Boże, oni opiekują się tym dzieckiem od ponad 8 lat. przez 6 lat przychodzi do nich pani kurator i robi notatki, że dziewczynka zadbana i w szkole ma piątki... nikt nigdy nie martwił się ich dochodami, teraz dopiero...
      w poniedziałek kolejna rozprawa. jest szansa, że będą "opiekunami prawnymi" dziecka. szansa??? kto wymyśla te paragrafy? jaka szansa? nie mieści mi się w głowie, że ktoś w ogóle bierze pod uwagę zabranie tego dziecka od dziadków...

      a Madzia często bywa u mnie w domu. lubi patrzec jak karmię. pamięta jak mama ją karmiła - tak mówi. ale... może po prostu bardzo chce pamiętac?
      proszę, pomódlcie się, żeby nikt Madzi nie zabrał od babci...
      • fizula Re: porzucic dziecko dkp:( 14.02.10, 17:25
        Serce się kraje jak się to czyta...
      • aannagr Re: porzucic dziecko dkp:( 15.02.10, 11:57
        Paragrafy to rzecz straszna sad I moi rodzice i teściowie byli rodziną zastępczą
        więc trochę się nasłuchałam różnych bzdur. Po prostu masakra. Znam sytuację
        gdzie matka 4 dzieci zwróciła się do opieki po pomoc (materialną), bo ojciec
        dzieci zniknął dawno temu i ona sama je wychowywała (zadbane, dobrze się uczyły,
        tylko ciężko było) a oni jej dzieci zabrali do domu dziecka, bo nie miała za co
        węgla kupić i w domu było zimno sad Nikt nie pomyślał, że utrzymanie dzieci w
        domu dziecka jest dużo droższe niż kupienie rodzinie tony węgla na zimę. Nie
        mówiąc o dobru dzieci sad
        Mam nadzieję, że ta sytuacja skończy się bardziej pomyślnie.
        • amelllia Re: porzucic dziecko dkp:( 15.02.10, 12:01
          Czy gdyby tak się zachowała matka karmiaca mlekiem z butelki byłabyć
          (autorko wątku) mniej zdziwiona?? Myślę,że z tą więzią to mit. Nigdy
          nie porzuciłabym swojego syna, karmionego prawie od początku mlekiem
          modyfikowanym. jestem z nim szalenie mocno związana.
Pełna wersja