Powiedzcie jak to jest!

14.10.09, 22:12
Czy w miarę upływu czasu,kiedy dziecko rośnie i nadal ssie pierś staje się
bardziej uzależnione i emocjonalnie związane z matką czy wręcz
przeciwnie:staje się bardziej pewne siebie i dojrzalsze. Drogie Mamy jak to u
Was jest? Ja karmię 21 miesiąc,ale uczucia co do tego mam mieszane,zależne od
dnia i sytuacji...
    • asia889 Re: Powiedzcie jak to jest! 15.10.09, 11:13
      Ja uważam, że dziecko powinno być emocjonalnie związane z matką. Czyli
      matka powinna być osobą ważną i kochaną w życiu dziecka, a później osoby
      dorosłej. Na tą więź trzeba zapracować i to w czasie kiedy dziecko jeszcze chce
      być przy matce, czyli minimum 3 pierwsze lata. Właśnie Fizula niedawno pisała,
      że rozwój fizyczny bardzo wyprzedza rozwój emocjonalny. Dziecko biega,
      mówi ale dalej np. reaguje strasznym płaczem gdy mama je zostawia na trochę w
      obcym miejscu, nie potrafi radzić sobie z emocjami (o to się nawet całkiem dużym
      zdarza), dla niego jest tylko tu i teraz jakby czas przyszły nie istniał.I
      uważam, że jak najbardziej ma prawo bać się obcych dzieci jeśli na co dzień nie
      ma z nimi do czynienia. Moje najstarsze dzieci mają 6,5 roku i z perspektywy
      czasu widzę, że i im jeszcze do pełnej dojrzałości emocjonalnej wiele brakuje. A
      powiedziałbym, że zachowują się nieco dojrzalej niż dzieci z ich grupy wiekowej.
      Podejrzewam, że Twoje zachowuje się zupełnie normalnie jak na swój wiek.
    • ata99 Re: Powiedzcie jak to jest! 15.10.09, 14:25
      Moj syn ma 2,5 roku. Jest dzieckiem śmiałym i chętnym do kontaktów z
      innymi ludźmi. Mam wrażenie, że jeszcze chwila i będzie zupełnie
      "samodzielny", co zupełnie mu nie przeszkadza dalej być małym
      ssakiem.Zwłaszcza wieczorem.
    • mania2347 Re: Powiedzcie jak to jest! 15.10.09, 14:35
      Mój syn jest trochę młodszy bo 20 m-cy ale już wiem że cysio pozwala mu być
      jednocześnie blisko i daleko od mamy: bo najfajniej się bawi z dziadkiem ale co
      jakiś czas przybiega do mnie cychnie 3 razy i z uśmiechem biegnie do dziadzia.
      To krótkie przytulenie znaczy więcej niż cały dzień z mamą.
      • ala_1982 Re: Powiedzcie jak to jest! 15.10.09, 21:13
        mania2347 napisała:

        > Mój syn jest trochę młodszy bo 20 m-cy ale już wiem że cysio pozwala mu być
        > jednocześnie blisko i daleko od mamy: bo najfajniej się bawi z dziadkiem ale co
        > jakiś czas przybiega do mnie cychnie 3 razy i z uśmiechem biegnie do dziadzia.
        > To krótkie przytulenie znaczy więcej niż cały dzień z mamą.

        A wiesz,że u mnie jest bardzo podobnie. Ma prawie 21 miesięcy i też jest
        zakochany w dziadziu smile
    • aniuki Re: Powiedzcie jak to jest! 16.10.09, 01:50
      moja też 2,5 roku. i mam podobne spostrzeżenia
      wydaje się taka "dorosła", bo wszystko sama, bo w przedszkolu zostaje bez problemu i lubi, bo wymyśla już sprytne powiedzonka, bo babci pokaże gdzie są pokrywki w kuchni itp itp. a przecież wystarczy moment żeby straciła humorek, rozpłakała się z błahego (dla nas) powodu, i zgłosiła się po "mleczko" jako antidotum na całe zło

      pamiętam gdy miała 3mce. odwiedziłyśmy wtedy moją przyjaciółkę z niemowlakiem w podobnym wieku. przyjaciółka miała też starszego synka, miał wtedy ok. 2 lat. pamiętam że zrobił na mnie wrażenie tak strasznie dużego, dorosłego i odchowanego dziecka! powiedziałam o tym przyjaciółce, trzymając na ręku niemowlę, takie lekkie, małe i bezradne.
      a ona zdumiała się: duży? nieee, tylko Ci się zdaje, to wciąż małe dziecko.
      wtedy jakoś nie kumałam do końca.
      teraz mając 2,5 latkę oraz 5miesięczne wiem o co jej chodziło
      • aleksa51 Re: Powiedzcie jak to jest! 16.10.09, 07:50
        Mogłabyś dodać to co niedopowiedziane: czy na butli z mm byłoby innaczej/lepiej?
        Nie wiesz bo każde dziecko jest inne. Musiałabyć równolegle porównywać to samo
        dziecko na butli i to samo dziecko na piersi i to w tym samym czasie.
        Reasumując- nie wiesz i się nie dowiesz.
        Moja starsza córa była troszkę karmiona mlekiem odciąganym, potem od czwartego
        m-ca całkowicie na nutramigenie.
        Młodsza ma 14 m-cy i nadal na piersi. Często o niej mówię, że straszny z niej
        "cycoch". Najchętniej byłaby ciągle na rączkach u mamy, często przychodzi do
        mnie się przytulić (starsza nie miała takich zwyczajów), nie daje gotować,
        sprzątać itp. Nie przepuści żadnej okazji do płaczu. Nie sądzę jednak, żeby to
        było przez KP. KP pomaga jej szybciej poradzić sobie z alergią niż starszej
        siostrze; jest bardzo pomocne teraz, gdy wychodzi jej 6 zębów na raz; przed
        chorobą zawsze broni się dłużej niż starsza siostra (chociaż obje mają niedobory
        odpornościowe- młodsza ma większe).
        Jak zapitam czy idzie napić się mleczka to rzuci wszystko i biegnie wołając "am,
        am" i to jest przezabawne i przemiłe...mi wystarczy kożyści.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja