O tym, jak moje dziecko się odstawia od piersi

21.10.09, 21:27
Wieczorem po kąpieli nie chce mleka (co jeszcze miesiąc temu było
absolutnie nie do pomyślenie - chyba, ze mnie nie było w domu -
wtedy nie było problemu). Grzecznie go pytam "chcesz mleczko?", on
mi grzecznie odpowiada "nie chcę mleka, opowiadaj bajkę". No to
opowiadam, potem buziaki i przy drugiej bajce z CD zasypia.
A potem między 1.00 a 3.00 w nocy ładuje się do nas do wyrka,
żądając na wpół śpiąco "no, mama daj mi to mleko, szybko mi daj!!!".
Moje próby tłumaczenia, że w nocy mleka nie jemy, spełzają na
niczym, bo młody KADEGORYCZNIE, UPIERDLIWIE i LEKKO PODNIESIONYM
TONEM domaga się mleka (szybko, no!). Ponieważ też wolę w nocy spać,
niż się z nim chandryczyć, pozwalam mu ssać, co czyni z
ukontentowaniem przez kilka minut, po czym siada i równie
kategorycznym tonem oznajmmia: "no, teraz mogę wracać do mojego
łóżeczka". Po czym spada i idzie spać u siebie.

Wiecie co, w nosie mam takie odstawianie się. Chyba się przeniosę ze
spaniem do gabinetu tongue_out
Oczywiście poranne mleko po obudzeniu wciąż jest ABSOLUTNIE I
BEZWZGLĘDNIE KONIECZNE smile
    • asia889 Re: O tym, jak moje dziecko się odstawia od piers 21.10.09, 22:34
      big_grin big_grin big_grin.
      Dziecko z charakterem smile.
    • kropkaa Re: O tym, jak moje dziecko się odstawia od piers 21.10.09, 22:53
      Ten młody osobnik zdecydowanie mi się podoba! smile
    • jagandra Re: O tym, jak moje dziecko się odstawia od piers 22.10.09, 16:05
      big_grinDDDDDDDDDDDDDD
      "Szybko, no!" - cudne big_grinDD
      • frida_a Re: O tym, jak moje dziecko się odstawia od piers 22.10.09, 23:12
        "no, mama daj mi to mleko, szybko mi daj!! bosko!
        • akaef Re: O tym, jak moje dziecko się odstawia od piers 23.10.09, 00:45
          > "no, mama daj mi to mleko, szybko mi daj!!"

          I zobaczcie - kto nie karmił gadającego dziecia, ten w życiu nie
          przeżyje takich wzruszeń wink
          A hasło z dzisiejszej nocy brzmi: "No, mama, odwróć się do mnie
          SZYBKO i DAJ mi wreszcie to mleko!!!"
          I po kim ten szczyl taki pyskaty?
          • miszy_m a w jakim wieku jest mleczarz? :) 23.10.09, 10:42
            A w jakim wieku jest Twój mleczarz? smile

            Mój gadający mlekojad (2lata, 10 m) kategorycznie chce wieczorem i mleko i
            czytanie. A ja czekam, aż zrezygnuje z wieczornego picia. Czekam i czekam wink.
            • akaef Re: a w jakim wieku jest mleczarz? :) 23.10.09, 18:28
              Franek ma dokładnie 2,5 roku. Ale gada czasem jak 16-latek ("spadaj,
              nie widzisz, że jestem bardzo zajęty, kurcze blade, no!!!") -
              przerażający wpływ starszych braci smile
              • miszy_m Re: a w jakim wieku jest mleczarz? :) 23.10.09, 20:17
                "jestem bardzo zajęty", świetne smile

                I tak któregoś dnia odmówił picia wieczornego? Ach, chciałabym, żeby mój
                mlekojad też podjął tego typu decyzje smile)). Chyba musi porozmawiać z Frankiem smile
    • kasiale73 Re: O tym, jak moje dziecko się odstawia od piers 23.10.09, 21:38
      cudny jestsmile
      mnie rozwala jak moja starsza na wpół śpiąc szarpie mnie za ramię i mówi "mniam mniam chodź!"
    • ma.gusia Re: O tym, jak moje dziecko się odstawia od piers 23.10.09, 21:44
      "daj mi to mleko, szybko mi daj" Chyba zostane jego fanka smile
    • akaef A dzisiaj było tak 25.10.09, 07:58
      Słyszę stękanie a potem łomot bosych pięt po podłodze i pudowy
      kamień, czyli z lekka zaspany Franek ładuje się między nas. Siada na
      mojej poduszce, a ponieważ jestem do niego odwrócona tyłem - zaczyna
      prosto w moje lewe ucho lamentować wniebogłosy jękliwo-żądającym
      tonem: "Mama, daj mi mleko, no daj mi mleko, ja chcę mleko...".
      Zerkam na zegarek - piąta (czyli dawna szósta). Poddaję się
      natychmiast (mam nadzieję, że zje i jeszcze kimnie), odwracam się do
      gada - jękliwy lament ucicha jak ucięty nożem.

      Absolutnie spokojnym, przytomnym głosem, ze stoickim spokojem, moje
      słodkie dziecko stwierdza: "NO, I O TO CHODZIŁO".

      On mną normalnie manipuluje. Chyba muszę gada utopić póki czas -
      potam na bank będzie za późno big_grin
      • agnieszka_z-d Re: A dzisiaj było tak 25.10.09, 09:13
        Miszczunio normalnietongue_out
        • miszy_m Re: A dzisiaj było tak 25.10.09, 10:17
          umarłam ze śmiechu!
    • gosiash Re: O tym, jak moje dziecko się odstawia od piers 26.10.09, 01:45
      Ja niestety od dzisiaj oduczam karmienia przed spaniem, żeby już
      tylko zostawić karmienie ranne (ew. nocne jak się obudzi i będzie
      duży lament), no i wreszcie zakończyć całkowicie. Mój ssak w grudniu
      kończy 3 lata i niestety nie widzę szansy na to, żeby sam się
      odstawił. Jak ja mu tłumaczę, że jest już duży i tylko małe
      dzidziusie ssa i to i tamto, to on odpowiada 'Ale ja to lubię'. Z
      takim argumentem nie da dyskutować. Dzisiaj więc tłumaczyłam mu, że
      musimy skończyć z cycusiem, bo mamusia musi zażyć leki, a żeby to
      zrobić nie może karmić (co zresztą jest prawdą), to on wysłuchał,
      przyznał, że on nie chce leku, ale jak po dłuższym czasie mojego
      tłumaczenia i jego przekonywania, że chce cycusia zorientował się,
      ze te leki to konieczność wstał z łóżka i ruszył w kierunku drzwi.
      Na moje pytanie dokąd idzie odpowiedział, ze idzie po leki, niestety
      w kontekście - idzie zażyć leki. Pewnie wykombinował, że skoro nie
      ma innej możliwości to on zażyje te leki, a ja mu dam cycusia!
      Wreszcie popłakując zażądał taty, ale zanim tata przyszedł to on już
      spał. Uff, nie było tak źle, ale obawiam się, że to dopiero początek
      trudnej drogi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja