karmienie piersią a seriale ....

02.12.09, 11:37
tak mi się nasunęło po obejrzanej wczoraj przypadkiem scenie M jak miłość ..
scena: Mama Kingi opowiada że jej córka"niestety juz odstawiła, ale mała zniosła to nadspodziewanie dobrze ". A ona sama jedzie ja odwiedzić, nakupiła prezentów , mówi " najważniejsze jest mleko" no i wyciąga z torby WIELKĄ PUSZKE MLEKA NAN.
Żenada.
Propagują w tych wszystkich Klanach , M jak miłość i Na wspólnej robienie cytologii, mammografi itp a jeśli chodzi o karmienie piersią to wystarczy że producent sypnie trochę kasy i juz machają puszką po ekranie. No i co takie mamy oglądające sobie mają pomyśleć?? sad
    • marghot Re: karmienie piersią a seriale .... 02.12.09, 12:08
      może producenci boją się, że PiSiory naskoczą za pokazywanie piersi
      na ekranie ze niby pornografia tongue_out
      wiesz, za propagowanie kp nikt producentowi nie zapłaci, a za
      pokazanie paczki mleka i owszem nestle czy inna instytucja chetnie
      kase wyjmie z portfela
      smutne
      • monzdr Re: karmienie piersią a seriale .... 28.07.10, 08:22
        PiS ze swoją prorodzinną polityką,moim skromnym zdaniem,gdyby w
        ogóle miał coś z tym wspólnego,to raczej popierałby tradycyjne i
        naturalne metody karmienia dziecismile Karmienie mm kojarzy mi się
        bardziej z PO,z ich "wolnościowym" podejściem(mama ma prawo nie
        karmić),poprawnością polityczną(tata ma prawo karmić) i skłonnością
        do układów i afer(jeśli firma da kasę,to może wciskać dzieciom nawet
        najgorsze świństwo).
    • budzik11 Re: karmienie piersią a seriale .... 02.12.09, 12:34
      No, wszystkie dzieci z butelkami. Ale też że piersi nie pokazują, nie znaczy że
      serialowe mamy nie karmią, ja oglądam "Na Wspólnej" i tam Izabela karmi córkę,
      chociaż nie na wizji wink
      BTW - jeszcze w ciąży tatuś kupił chustę i miał nosić córkę, ciekawe, kiedy
      sobie przypomną...
      • nadia-ad Re: karmienie piersią a seriale .... 02.12.09, 13:42

        musze się dokładniej poprzyglądać jak to w serialach wygląda , ale chyba jakoś częsciej butle widzę

        ps
        spójrzcie na reklamę pod moim pierwszym postem smile
        • nadia-ad Re: karmienie piersią a seriale .... 02.12.09, 13:43
          ech, już reklama mi znikła - w każdym razie było to mleko NAN
          • dysann Re: karmienie piersią a seriale .... 02.12.09, 18:40
            Też na to zwróciłam uwagę. ona chyba nawet nie
            powiedziała "niestety" tylko tak sobie
            "a wiesz, już odstawiła" Ale wiecie co, to małe już skończyło pol
            roku to może za duże wink

            lubię też sobie śledzić motyw karmienia piersią w jeżycjadzie
            Musierowicz.
            • aldakra Re: karmienie piersią a seriale .... 02.12.09, 19:39
              A co ciekawego jest w jeżycjadzie Musierowicz z tym karmieniem
              piersią? Ja chyba to czytałam jak jeszcze nie karmiłam, bo nie
              zwróciłam uwagi. Napisz proszę o co chodzi!?
              • barasia Re: karmienie piersią a seriale .... 02.12.09, 22:05
                Podbijam
                Tez jestem fanka Jezycjady, ale nie kojarze watkow piersiowychsad
                A co do Mjak Milosc... tez sie zjezylam. Zreszta juz kilka razy przegieli z tymi
                reklamami.
                • rooms Jeżycjada 02.12.09, 22:09
                  Teraz to chyba Pyza (najstarsza córka Gabrysi Borejko) karmi, zgadza się?
                  Ostatniej części nie czytałam, ale wcześniej starałam się być na bieżąco - od
                  ilu to już lat?.. matko!... nastu na pewno... smile)
                • kammik Re: karmienie piersią a seriale .... 03.12.09, 09:07
                  > Tez jestem fanka Jezycjady, ale nie kojarze watkow piersiowychsad

                  Szósta klepka - Krystyna karmi małą Irenkę butelką od początku. Potem jest
                  długo, długo nic i chyba dopiero jak rodzą się Ania i Łusia jest mała wzmianka -
                  że Ida przestała karmić po pół roku "z powodów zawodowych" i dogryza Pulpecji,
                  ze jej Ania jest chudziutka. Kazimierz też chyba dostaje butelkę. Czy pozostałe
                  niemowlaki były karmione piersią - wątpię, tu sporo zależy przecież od
                  doświadczeń autorki, a ona z czasów butelkowych.

                  • amaf Re: karmienie piersią a seriale .... 03.12.09, 09:38
                    nie wiem czy Kreska nie karmała małych, przynajmniej zaraz po
                    urodzeniu, Pyza na początku tez, ale w wiekszosci przypadków sprawę
                    karmienia jakos chyba Musierowicz pomijaławink
                    • kammik Re: karmienie piersią a seriale .... 03.12.09, 10:12
                      Czekaj, ale czy to jest wprost napisane, czy się domyślamy, bo nie ma nic o
                      butelce? Nie pamiętam, ile miały kreskowe bliźniaczki, kiedy je odwiedzał
                      Dmuchawiec, ale chyba nie więcej niż kilka miesięcy, w czasie tej wizyty dudliły
                      z butelek kaszę na mleku. Znaczy, dudliła chyba Magdalenka, a Maria się
                      rozglądała i gaworzyła zamiast jeść.
                      To jest offtop w sam raz na forum fanów MM, ale jak się kiedyś pojawił watek o
                      kp, to zaczęto pokrzykiwać o terroryzmie, więc wątek zdechł był.
                      • amaf Re: karmienie piersią a seriale .... 03.12.09, 14:37
                        w czasie tej wizyty dudlił
                        > y
                        > z butelek kaszę na mleku. Znaczy, dudliła chyba Magdalenka, a
                        Maria się
                        > rozglądała i gaworzyła zamiast jeść.

                        no faktsmile
                  • kaeira Re: karmienie piersią a seriale .... 03.12.09, 09:43
                    Kiedys pisałam o Jezycjadzie (Szósta Klepka), choć akurat w kontekście niepiersiowym. Wklejam post:


                    Polecam opis traktowania noworodka z Szóstej klepki" M. Musierowicz (1976).
                    Akcja książki: 1976.
                    Co prawda nie ma tu piersi, a butelka (oczywiście) ale mechanizm zalecanych
                    zachowań jest ten sam.

                    Opis pierwszej nocy po powrocie matki z dzieckiem ze szpitala tydzień po porodzie.
                    Cesia -nastoletnia bohaterka.
                    Krystyna i Wojtek - przemieszkujący z rodziną Cesi studenvi, rodzice dziecka.
                    Żaczek - ojciec Cesi.

                    -------------------
                    "Noc była ciężka. Noworodek spał do godziny drugiej po północ po czym się
                    obudził i krzyczał do piątej. Cesia i Krystyna, przejęte do głębi, nie zmrużyły
                    oka aż do rana, gubiąc się w domysłach, co może być powodem tej rozpaczliwej
                    demonstracji. Krystyna skłaniała się ku przypuszczeniu, że jej dziecko jest po
                    prostu potwornie głodne. Mimo rad Cesi, a także wbrew surowym zakazom
                    podręcznika, usiłowała przeforsować pogląd, że jeśli malutka płacze z głodu, to
                    należy ją no prostu nakarmić, nie respektując czyichś tam wymysłów co do przerwy
                    nocnej.
                    [...] O szóstej rano noworodek nagle ucichł i pogrążył się w pokrzepiającej
                    drzemce. Udręczona Krystyna i ledwie żywa Cesia natychmiast padły na tapczany i
                    zasnęły snem kamiennym. Po upływie kwadransa dla małej Irenki nastał nowy dzień.
                    [...] [...] W tej samej chwili krzyk dziecka ucichł. Żaczek poszedł na palcach
                    do pokoju dziewcząt i zajrzał przez szparkę. Irenka spała. Obok łóżeczka,
                    opierając czoło o oparcie krzesła, drzemała Cesia. Krystyna, która trzymała w
                    jednej ręce pustą buteleczkę po mleku, a w drugiej mokrą pieluchę, wyszczerzyła
                    zęby i trzęsąc rudą głową usiłowała bezgłośnie przekazać Żaczkowi informacje, że
                    ma odejść, nie
                    czyniąc hałasu. Sama siedziała boczkiem na tapczanie i bała się ruszyć, żeby nie
                    jęknęły sprężyny."
                    -------------------

                    Kilka tygodni pozniej....

                    -------------------
                    "Irenka dalszym ciągu nie rezygnowała z okropnych ryków o drugiej w nocy. Wojtek
                    i Krystyna w krańcowej rozpaczy, nie mogąc sobie poradzić z dzieckiem, obudzili
                    którejś nocy Cesię smacznie śpiącą na wieży i odtąd weszło to w zwyczaj. Jedna
                    bowiem umiała nakarmić dziecko herbatką z koperku włoskiego tak spreparowaną, by
                    Irenka nawet nie podejrzewała, iż nie jest to mleko. Ponadto Cesia wymyśliła
                    genialny sposób wprowadzania Irenki w błąd: do nocnego karmienia nie brało się
                    jej na ręce, tylko unosiło się nieco wezgłowie łóżeczka. Kiedy mała wytrąbiła
                    zawartość butelki, należało z całą ostrożnością i bardzo powoli opuścić posłanie
                    do poprzedniej pozycji tak, by dziecko, opite jak bąk, nie odczuło nawet
                    drgnienia i nie otworzyło zamkniętych przy posiłku oczek. Następnie w ciągu
                    dwóch sekund należało opuścić na palcach pokój i wtedy rysowała się nadzieja, że
                    Irenka zaśnie mniej więcej na trzy godziny.
                    -------------------


                    Zwróćcie uwagę, że "defaultowym" sposobem karmienia noworodka jest butelka z
                    mlekiem. Ale w nocy oczywiście lepszy jest koperek.
                    Żartobliwy styl staje się dla mnie dość straszny, gdy wyobrażę sobie płaczące z
                    głodu tygodniowe dziecko...

                    PS. Z tego co wiem, autorka rodziła dzieci w latach późnych 60/wczesnych 70.
                    • budzik11 Re: karmienie piersią a seriale .... 03.12.09, 10:17
                      Pamiętam i ten Twój post i bezpośrednio opis u Musierowicz. Ja czytam Jeżycjadę
                      od roku, więc już jako matka mam inną perspektywę i na coś innego zwracam uwagę
                      niż gdybym czytała to jako nastolatka.
                    • aldakra Re: karmienie piersią a seriale .... 03.12.09, 17:33
                      > PS. Z tego co wiem, autorka rodziła dzieci w latach późnych
                      60/wczesnych 70.

                      No i pewnie dlatego w książkach Pani M. Musierowicz przedstawia
                      takie i nie inne poglądy na sprawę (ostatnie dziecko urodziła w 81).
                      W końcu tak w tych czasach postępowano, tak zalecano! Dalej śmiejemy
                      się z wpisu w książeczce zdrowia mojego męża (ur. 1981) 7 razy
                      pierś+herbatka.
                      Wracając do Pani Musierowicz - na dobrą sprawę dlaczego nie można
                      jej podsunąć tematu, by w następnej części może pojawił się jakiś
                      noworodek karmiony jedynie i wyłącznie piersią?
                      • nini6 Re: karmienie piersią a seriale .... 30.07.10, 09:20
                        > Wracając do Pani Musierowicz - na dobrą sprawę dlaczego nie można
                        > jej podsunąć tematu, by w następnej części może pojawił się jakiś
                        > noworodek karmiony jedynie i wyłącznie piersią?

                        Było dziecko karmione piersią - córka Pulpecji - pamiętam, że był motyw w
                        książce, ze siostry Ida i Pulpecja miały dzieci urodzone w tym samym czasie.
                        Ida karmiła butelką, Pulpecja piersią i Ida ciągle wmawiała Pulpecji, że jej
                        dziecko jest z tego powodu za chude smile
                        A jak Pulpecja przyniosła dziecko dziadkom bo szła z mężem do kina to zatroskany
                        dziadek pytał co dać wnuczce jak zacznie płakać.
                        Jakiś taki dialog tam wystepował:
                        Pulpecja:"a jak zacznie płakać to daj jej..."
                        dziadek Ignacy mocno zdziwony: "taaak....??"
                        Pulpecja:"...herbatki"
                        Tak, że motyw karmienia wyłącznie piersią był w Jezycjadzie na pewno smile
                    • jul-kaa Re: karmienie piersią a seriale .... 02.10.10, 14:10
                      Własnie dotarlam do tego fragmentu (wróciłam o Jeżycjady, fajnie się czyta karmiąc) i chciałam zacząć wklepywać te straszne akapity, ale na szczęście mnie ubiegłaś.
                      Też mi się smutno robiło jak wyobrażałam sobie te nieszczęsne dzieci wyjące godzinami.
    • ciociacesia :) 03.12.09, 08:48
      na macierzynskim bedac naogladałam sie seriali roznych (kochane kłopoty,
      przyjaciele i inne) i nie mogłam przezyc jak tam sie przedstawia porody, cała ta
      otoczka.
    • kasiaizuzia1 Re: karmienie piersią a seriale .... 03.12.09, 11:23
      Oglądam niekiedy m jak miłość i też trafiłam na tę scenę i zrobiło mi się tak
      strasznie żal tego dziecka bo co ono miał do powiedzenia
      choć doskonale wiem że to tylko fikcja...
      Kiedyś odlądałam namiętnie "Gotowe na wszystko" i tam był jedna scena jak matka
      karmiła niemowlę, a potem był odcinek w którym kobieta karmiła swoje
      czteroletnie dziesko, które przychodziło na pierś z nianią do matki do pracy i
      niektórzy współpracownicy kobiety mieli tego dość (motywy tej kobiety
      przemilczę, ale to w końcu serial nie do końca poważny)
      Skończyło się na tym że czterolatek został odstawiony, ale szefowa rzeczonej
      kobiety nie bardzo wiedziała jak ma jej powiedzieć żeby zaniechała tego
      przynajmniej w pracy - radziła na przykład odciągać mleko i podawać w domu w
      butelce,


      No ale przynajmniej pojawił się wątek długiego karmienia...
      • anamabe Re: karmienie piersią a seriale .... 03.12.09, 14:01
        Pamietam ten odcinek, te dziecko samo sie tam odstawilo napojone podstepnie
        przez szefowa sokiem bodajze, bo ono poza piersia nie dostawalo niby nic innego
        do picia, wlasnie zeby sie przypadkiem nie odstawilo. A mamusia karmila/poila
        czterolatka (a moze nawet 5 latka) zeby nie musiec martwic sie o linie. Jezeli
        karmienie ma byc tak przedstawiane to ja dziekuje...

        Ja wczoraj wieczorem ogladalam program kulinarny w niemieckiej telewizji i przy
        okazji mamusia tlumaczyla sie, ze wino strasznie uderzylo jej do glowy, bo
        "baardzo dlugo" karmila piersia, przy czym dziewczynka wygladala na roczek gora,
        dalabym jej moze 8 miesiecy. uncertain
        • ciociacesia to było mleko czekoladowe 03.12.09, 20:14
          ale wtedy wydawało mi sie ze ten dzieciak starszy był
          • dordulka Re: to było mleko czekoladowe 03.12.09, 20:51
            Miał 5 lat i dostał mleko czekoladowe w kartoniku ze słomkąsmile
            • klarci Re: to było mleko czekoladowe 31.07.10, 11:54
              o właśnie tongue_out
        • klarci Re: karmienie piersią a seriale .... 31.07.10, 11:53
          wydaje mi się, że podano mu mleko smakowe z kartoniku - takie
          słodzone dla dzieci uncertain

          ale przekaz był ewidentnie negatywny
          ja wtedy jeszcze nie zwolenniczka dkp czułam niesmak sad
    • amarantos Re: karmienie piersią a seriale .... 27.07.10, 22:45
      Przepraszam, że po takim czasie podnoszę watek, ale tak jakoś na niego weszłam a
      czytam akurat wspaniałą książkę. Jest wspaniała w ogóle a wątki dotyczące
      karmienia piersią dzieci przez główną bohaterkę w szczególności. Ta książka to
      "Krystyna, córka Lavransa". Fabuła tej powieści przenosi nas do czasów
      skandynawskiego późnego średniowiecza, ale filozofia karmienia i opieki nad
      dziećmi opisana przez autorkę ( bo to kobieta oczywiście napisała smile jest jak
      najbardziej po myśli tego forum smile Powiem tylko, że Krystyna karmiła swoje
      dzieci bardzo długo, jednego z chorych synów nawet do czwartego roku życia. A
      największą tragedią było dla niej odstawienie jednego z synów nim skończył
      roczek. A wy może znacie jakieś książki - ale z fabułą a nie poradniki - w
      których pojawia się motyw karmienia?
      • molly_bloom Re: karmienie piersią a seriale .... 27.07.10, 23:10
        oooo, uwielbiam tą książkę!! smile
      • nini6 Re: karmienie piersią a seriale .... 30.07.10, 09:25
        A
        > największą tragedią był dla niej odstawienie jednego z synów nim skończył
        > roczek.

        Poprawka: Bjorgulfa, który urodził sie jako drugi wcale nie karmiła (matka
        Krystyny była zdania, że "powinna ona się teraz bardziej szanować") i dlatego
        Krystyna zaszła w ciążę z Gautem bardzo szybko ("Krystyna z mściwą radością
        pomyślała, ze nic przez to nie wskórali więcej poza tym, że oczekiwała trzeciego
        dziecka zanim Bjorgulf będzie miał pełnych jedenaście miesięcy")
        Uwielbiam tę książkę, znam prawie na pamięć - te cytaty to z pamięci smile
        • marzenta3 Re: karmienie piersią a seriale .... 31.07.10, 11:10
          Właśnie kończę tę książkę, już chyba 3ci raz czytam, hehesmile polecam
        • amarantos Re: karmienie piersią a seriale .... 31.07.10, 17:59
          Aj no rzeczywiście... i w dodatku teraz przy końcu doczytałam, że jeden z
          bliźniaków też miał mamkę smile Tak czy siak książkę czyta się czasem jak swoje
          własne myśli smile Polecam raz jeszcze smile
          • marzenta3 Re: karmienie piersią a seriale .... 01.08.10, 12:05
            "Kiedy Gaute miał dwa lata, radził jej kapelan na Husaby znający się
            znakomicie na chorobach dziecięcych, dawać mu znowu pierś do ssania
            (...) Krystyna karmiła Gautego do czwartego roku życia.

            Dla niewtajemniczonych w książkę - pomogło.

            I jeszcze jeden cytat:
            " i ona również leżąc z małą słodką istotką przy piersi nie
            wiedziała, że każdy dzień oddalać będzie od niej dziecko coraz to
            bardziej i bardziej."

            To akurat smutne ale chyba prawdziwe. Trzeba więc korzystać jak
            najwięcej z karmienia, przytulania i co tam jeszcze bo już za chwilę
            nie złapiemy w objęcia naszych pociech...
            • amarantos Re: karmienie piersią a seriale .... 04.08.10, 18:31
              > "Kiedy Gaute miał dwa lata, radził jej kapelan na Husaby znający się
              > znakomicie na chorobach dziecięcych, dawać mu znowu pierś do ssania
              > (...) Krystyna karmiła Gautego do czwartego roku życia.
              >
              > Dla niewtajemniczonych w książkę - pomogło

              HA i ten Gaute chyba najlepiej sobie w życiu potem poradził smile
        • basiak36 Re: karmienie piersią a seriale .... 02.08.10, 20:22

          > Uwielbiam tę książkę, znam prawie na pamięć - te cytaty to z pamięci smile

          Tez te ksiazke uwielbiam, od ilus lat czesto do niej wracamsmile
Pełna wersja