dimma
05.01.10, 22:26
Kupilam sobie jej najnowszą ksiązkę i wzywam do krucjaty

.
W miejscach, gdzie autorka zna sie na temacie i o tym pisze - extra.
Dlatego kupiłam. niestety pierwszy rozdział - dlaczego dziecko wisi
przy piersi poraził mnie ignorancją i niewiedzą. Kto karmi dziecko
powyzej roku? Samotne matki, tworzące pielęgnujące patologiczną wiec
z dzieckiem. Bo wg psychologów (uwaga, licznie znajdujące sie tu mamy
psycholozki, wg Was na pewno też

)) karmić należy do roku! potem
dziecko ma zęby i może jeść normalnie, i to czysta patologia. Bo
dziecko tego nie potrzebuje i matka je zmusza. Ona chyba nie wie nic
o alergiach , dojrzewaniu układu odpornościowego, pokarmowego... Co
ciekawe, sama autorka mówi, ze pediatrzy nie określili jej
jednoznacznie do kiedy nalezy karmic. O WHO pisze tendencyjnie -
pierwsze 6 mcy piers. O tym , ze 2 lata i dluzej - juz nie. Myślałam, czy do niej nie napisac, ale cisnienie mi skacze jak o tym myślę, a nie chce sie denerwowac, bo w ciazy jestem i mi szkoda
wydatkowac tak cenną energię

. Wam sie wyzalam i załuje, ze
dokładniej nie obejrzałam ksiazki w ksiegarni. Moze któraś z Was o
bardziej aktywnym podejsciu (i moze tez psycholog

) znajdzie
energie i sposob, by panią Zawadzką uświadomić w kwestii karmienia powyżej roku...
Pozdrawiam Wszystkie Mamy hołdujące patologii!!
PS o spaniu w jednym łóżku z dzieckiem tez się wypowiada w sposób w
jaki się domyślacie... noworodki do własnych łóżek!! ja akurat
biologiem jestem i mam inna opinię na ten temat, ale to już bardziej
subiektywy temat.. natomiast ignorancja w kwestii karmienia mnie
poraziła... czy wiedza o karmieniu piersią jest na prawdę dostępna
tak niewielu ludziom?? tylko dlaczego WSZYSCY się na ten temat
wypowiadają?...Szkoda, ze "okienko" tak wypacza ludzi i daje im
poczucie wszechwiedzy... jeszcze jednego pana mam tu na mysli