z piersi na kakao...

05.01.10, 22:43
Drogie Mamy - moje dziecko niejadkowe po trwajacej kika tygodni górce
i chetnym jedzeniu roznosci znalazlo sposob na stresowanie matki
(jeszcze sie nie uodporniłam chyba jednak do konca) i brak mleka w
piesiach (22 TC) kompesuje sobie kakaem lub mlekiem kozim (MM nie
przeszlo, krowie b. chetnie, ale kupy brzydkie). Dziennie schodzi ok
500-600ml. To duzo czy mało? na pewno to spory procent calosci, bo oprócz 3-4 kubków mleczka dziennie (bardzo sie o nie upomina) zjada
solidnie obiad/kolacje (posiłek po spaniu dziennym, roznie
wypada,czasem o 15.00, czasem o 17.30, zlezy, jak usnie). Wtedy zje mięsko, parowane warzywa. Poza tym zje ok 4-5 jajek w tygodniu
(omleciki). Troche pieczywa (0.5-1 kromka dziennie, ciemne, z duża ilością masła...) Od kilku tyg odmawia owoców (tzn wola o niedostępne
- maliny, borówki, arbuza, a mrożonych lub przetworzonych nie chce),
czasem skubnie jabłko, mandarnyke... nie chce tez bananow, ktore
kiedys uwielbiała.... a, jeszcze wchodzą oliwiki i ogorki kiszone..
to wszystko.. czyli zyje na kozim mleku/kakale i wsio... nie wiem,
jak przybiera, ostatnio 2 miesiace temu 12 kg wazyla, teraz wychodzi
ok 12,1 ,wiec raczej nie schudła. tylko, czy ma to, co powinna?
białko, wapn, witaminy, minerały, etc? z piersią byłam
spokojniejsza... czy ufac jej i czekac, az przejdzie samo i znow
zacznie jesc? Kupy są niby ok, ale rzadsze... tylko nie wiem, co
przyczyna, a co skutkiem jest... poradzciesmile
dzieki!
    • agasobczak Re: z piersi na kakao... 06.01.10, 09:09
      Ja bym naprawde się nie martwiła a przy okazji zważyła mała w celach
      informacyjnych. Ufam moim maluchom i wiem, że się naprawdę upomną o jedzeni i o
      te produkty które im potrzebne. Jeśli kakao nie uczula to niech pije. PO kakao
      może być kupa rzeczywiście rzadziej. Ja pamiętam po swojej że po odstawieniu
      piersi miała mega zatwardzenie przez jakiś czas ale potem się wyregulowało.
      Będzie dobrze...
      • dimma Re: z piersi na kakao... 06.01.10, 12:16
        pisząc o rzadszych kupach, miałam na mysl nie czestotliwisc
        pojawiania sie, tylko gęstośćsmile). przestały być uformowane. ale w
        sumie mniej błonnika, wiecej mleka...

        ale dzięki za dobre słowo... tez tak uwazam, przeciez zmuszanie do
        niczego nie prowadzi, a dziecko zdrowe i wesole jest.. tylko dziwnie
        sie czuje, jak dziecko rano wyola kakao(ok8.30), a potem cos do
        dzioba wchodzi symbolicznie dopiero ok 12.. (pol kromki chleba z maslem, dzis troszke kuskus (5 lyzeczek od herbaty) pewnie niedługo znów o kakao zawola, a potem obiad po poludniu, po spaniu...
        potem znow wieczorem cos dziubnie i kakao.. proponuje jej rozne
        rzeczy, jednak nie nachalnie, zeby nie mowila "nie" z automatu..
        wiec jakby chciala, to by zjadla mysle..
    • nurfe Re: z piersi na kakao... 06.01.10, 12:29
      Dziewczyny co Wy z tym brakiem mleka w piersiach w ciazy?
      ono tam jest, naprawde, tylko bardziej skondensowane i nie sika. Ale za to
      wartosciowsze, bo do noworodka przystosowane.
      A probowalas podawac jej wode?
      Jej sie po prostu pic chce.
      Odkad zaszlam w ciaze to Gaba czesto piers na kubek z woda, lub pokrzywa
      zamienia wink
      Bo z piersi to tak kapie, a z kubka mozna zaciagnac jak nalezy wink
      • dimma Re: z piersi na kakao... 06.01.10, 17:32
        hej,
        widze po corce, ze mleka nie ma pod dostatkiem z maminej piersi,
        nawet, jak cos tam jest jeszcze... zmienia piers, rano jak sie obudzi
        ssie, zazwyczaj starczalo jej na pierwszy głod, a teraz ssie, ssie i
        natychmiast wola mleczka z kubeczka...poza tym staram sie ograniczac
        piers jednak, bo panna dorośleje, a mnie przeszkadza stawianie się
        brzucha przy karmieniu i karmienie jest nieprzyjemne. na szczesie -
        Młoda sama coraz czesciej zapomina possac a to przed snem, a to po
        drzemce... idzie prosto w zabawesmile
      • kaeira Re: z piersi na kakao... 06.01.10, 18:16
        nurfe napisała:
        > Dziewczyny co Wy z tym brakiem mleka w piersiach w ciazy?
        > ono tam jest, naprawde, tylko bardziej skondensowane i nie sika. Ale za to
        > wartosciowsze, bo do noworodka przystosowane.

        Pamiętaj, że po pierwsze piersi zachowują się różnie, po drugie dzieci mają
        różne preferencje - nie wszystkie akceptują zmianę smaku czy objętości.
        • nurfe Re: z piersi na kakao... 07.01.10, 09:01
          Oczywiscie!
          Ja to wiem, rozumiem i szanuje.
          Ale przekonanie, ze nie ma mleka, bo ciaza, bo nie leci ciurkiem, bo nic sie nie
          da wycisnąć itd (jak czesto sie czyta nie tylko na tym forum) JEST blędem.
          Zeby nie byl goloslowna wypytalam szczegolowo p. Monike wink
          W ciazy mleko jest jesli mlode nadal sie nie odstawilo i ssie chocby raz na dobe.
          I normalne jest zachowanie, o ktorym pisze dimma, i ze dziecko chce pic poza, bo
          tym z piersi juz sie nie napije, i ze czesto o piersi zapomina itd itd itd.
          • edytadk Re: z piersi na kakao... 07.01.10, 09:23
            Jasne, że mleko w ciąży całkowicie nie znika i że trafiają się ciężarne karmiące, u których produkcja mleka nie spada czy spada nieznacznie.

            Tropiłam ten temat, jak zaszłam w ciąże i w wiarygodnych materiałach (tak sądzę, bo m.in. opierałam się na książce Pani z LLL, częściowo na info ze strony kellymom.com/ )znalazłam, że prawdopodobnie ze względu na wysoki poziom progesteronu, kanaliki mleczne u części ciężarnych stają się bardziej przepuszczalne niejako "z powrotem" i - co najistotniejsze - zasada popytu i podaży przestaje niestety działać. Tzn. znany nam doskonale fakt, że im dziecko więcej ssie, tym mleka więcej będzie, tutaj niekoniecznie się sprawdzisad.

            Mój syn przysysa się wieczorem i rano, jeśli obudzi się w nocy, to też mu proponuję, ale czas spędzany przy piersi ograniczył sobie do minimum - chyba, że naprawdę potrzebuje wyciszenia i wtedy ssie nieco dłużej. Zakładam, że skoro nie zrezygnował całkiem, to coś tam zapewne "chlapnie" sobie, ale zdecydowanie nie ma tego tyle, co przed ciążą.
    • ewalidia10 Re: z piersi na kakao... 06.01.10, 18:35
      Mam podobnie,niejadek,cyc 2,5 roku, mleka nie ruszał ,odstawiony przez 2 tyg
      zadnego mleka ,spróbował kakao,pije butlami dzień i noc,stolec czesty i
      luzny.Ogolnie mało je,momentami nie mam do niego sił zeby go nakarmic.
    • basiak36 Re: z piersi na kakao... 06.01.10, 21:30
      Dziennie schodzi ok
      > 500-600ml. To duzo czy mało? na pewno to spory procent calosci, bo oprócz 3-4 k
      > ubków mleczka dziennie

      Jak dla mnie to baaaardzo duzo. Zwlaszcza ze swietnie wchlaniany przez organizm
      wapn jest dostepny w tylu innych posilkach.
      • dimma Re: z piersi na kakao... 08.01.10, 12:40

        > Jak dla mnie to baaaardzo duzo. Zwlaszcza ze swietnie wchlaniany
        przez organizm> wapn jest dostepny w tylu innych posiłkach


        Tylko, ze dziecko nie jest tymi innymi posiłkami specjalnie
        zainteresowanesmile).

        wszystko inne w ilościach symbolicznychsmileMy ogólnie w domu
        przepadamy za mlekiem i nabiałem, tygodniowo nam w litrach schodzi
        mleko, maslanki, kefiry, jogurty, ja nawet Inke, kawe i herbatke
        mleczkiem pol na pol doprawiamsmile..moze ma te upodobania po nassmile
        • basiak36 Re: z piersi na kakao... 08.01.10, 14:10
          > Tylko, ze dziecko nie jest tymi innymi posiłkami specjalnie
          > zainteresowanesmile).

          Moze dlatego ze az tyle tego mleka pije? Bo szklanka pelnotlustego mleka jednak
          spokojnie maluchowi apetyt na jedzenie moze odebrac.
          ------------------------------------------
          • dimma Re: z piersi na kakao... 08.01.10, 23:13

            > Moze dlatego ze az tyle tego mleka pije? Bo szklanka pelnotlustego mleka jednak
            > spokojnie maluchowi apetyt na jedzenie moze odebrac.

            A pewnie, ze małą mleko syci, wlasnie w takim celu je pijesmile

            Zastanawiam sie jednak, skąd u niej takie preferencje, bo dbam, zeby miala dostep do roznorodnych produktow. Poza tym mleko pijemy po posilkach, do glowych dan siada głodna, a mleko/kakao są na popicie. wiec proporcje to jej wybor.

            Corcia zawsze byla nieufna w stosunku do doroslych jedzonek, choc nie jest alergikiem. Zas co ciekawe, w stosunku do mlek (kozie, krowie, mm nie dotyczy) nie miala zadnych oporow..
            wiec moj pomysl jest taki, ze potrzebuje... ciekawa jestem jednak, jak to wyglada u innych dzieciakow i czy są inne takie przypadki... jak wdac jednak w innychpostach, nie jestesmy samesmile
    • mruwa9 Re: z piersi na kakao... 07.01.10, 09:45
      nawet nie napisalas, w jakim wieku jest Twoja corka, ale nabialu
      IMHO ma baaardzo duzo w diecie i je naprawde swietnie (porownujac z
      moimi dziecmi w czasach, gdy wazyly 12 kg). Na kakao bym uwazala, bo
      prochnica czai sie za progiem (jakos nie bardzo wierze, zeby dziecko
      pilo gorzkie, naturalne kakao, sadze, ze bedzie to jakis slodzony
      rozpuszczalny ulepek).
      • dimma Re: z piersi na kakao... 08.01.10, 12:37
        -nawet nie napisalas, w jakim wieku jest Twoja corka

        Duza panna, 2 lata 5mcy

        nabialu
        > IMHO ma baaardzo duzo w diecie
        Ale to mleczko to jedyny nabiał, raz na 2 tyg zle pol plasterka
        zotego sera, kiedys lubila i dawalam jej danonki, teraz dziecko
        madrzejsze od mamy i nie chce jesc

        akos nie bardzo wierze, zeby dziecko
        > pilo gorzkie, naturalne kakao, sadze, ze bedzie to jakis slodzony
        > rozpuszczalny ulepek).

        niespodziankasmile Lubi gorzkie kakao, lubi gorzką kawę Inkę, lubi samo
        mleko. A pijemy roznie - jesli slodkie, to z tzw BIO, z cukrem
        trzcinowym, choc ja do słodkości podchodzę b. restrykcyjnie, bo jak
        zje mi słodkie, to nie zje potem obiadu.. ale tez nie robie owocu
        zakazanego, niech zna smak i wie, ze to na okazję specjalnesmile

        a o te próchnice tez się boje, jednak pierś rozwiązuje wiele
        problemow.... Ząbki myjemy, ale wiecie jak to z dwulatkiem bywa..
        czasem trzeba złapać najpierw i wynegocjowaćsmile, wiec trudno
        powiedzieć, jak to z dokładnością nam wychodzi. w każdym razie,
        pijemy wszystko inne niż woda przez słomkę i popijamy normalnie wodą,
        nie wiem czy coś daje, ale wydaje mi sie, ze mniej na zebach tego
        zostaje..


        pozdrawiam serdecznie!
        dimma
    • ila79 Re: z piersi na kakao... 08.01.10, 19:53
      Dimmo, mój cycoholik z piersi też przerzucił się prosto na kakao. I
      też chłeptał pół litra dziennie na mleku od zaprzyjaźnionej krowy.
      Jak stwierdziłam że to przegięcie, zaczęłam mu po trochu dolewać
      wody do tego mleka i dawać coraz mniejsze porcje, aż w końcu udało
      się zrezygnować i teraz robię mu twaróg. Ale z kolei jak przestał
      pić mleko, to zaczął jeść po 10-14 (!!!) jajek dziennie, co prawda
      od zaprzyjaźnionych kur z sąsiedztwa...ale i tak wszystkim włosy
      dęba stawały. Z tych jajek sam jakoś zrezygnował i teraz nie chce
      wogóle. Teraz zjada ok 1 kg halibuta tygodniowo i walczy o niego jak
      o niepodległość....No nie wiem, naprawdę nie wiem...
Pełna wersja