Male piersi a karmienie

11.01.10, 10:47
Witam wszystkich serdecznie!
Nie zasluguje jeszcze zeby pisac na tym forum (moja dzidzia ma
dopiero 5 miesiecy) ale mialam nadzieje ze bede dlugo karmic,
niestety zaczynam juz watpic w to moje karmienie.Jak w tytule, mam
bardzo male piersi.Jak mialam nawal pokarmu to jeszcze bylo w miare
ale ostatnio moje piersi calkiem zmalaly, teraz jest to rozmiar male
B/duze A. Jakos mi to specjalnie nie przeszkadzalo, bo wiem ze
karmienie nie zalezy od wielkosci piersi ale wokol wszedzie slysze
ze takimi malymi piersiami to ja nie wykarmie dziecka. Jak dzidzia
byla malenka to wszyscy oczywiscie popierali moje karmienie, bo to
przeciez dobrze dla dziecka, ale teraz to juz powinnam dokarmiac bo
moze jej nie wystarczac. Oczywiscie tlumacze jak to jest z laktacja
ale i tak to nic nie daje. Ostatnio na imprezie rodzinnej moja
kuzynka (tez karmiaca) zasugerowala czy aby napewno karmie piersia
bo ona tak patrzy na mnie i nie moze uwierzyc ze z taaaaaakich
malych piersi moze cos leciec. Wiem ze to glupie ale zaczynam sie
wsydzic ze karmie bo zaraz slysze pytanie naprawde???????? i
spojrzenie na moje piersi. Naprawde zaczyna mnie to coraz bardziej
dolowac. Nawet nie mam sie komu wyzalic....
Moze ktos mial podobie, jak robic zeby sie do konca nie zdolowac.
Pozdrawiam wszystkich goraca.
    • fizula Re: Male piersi a karmienie 11.01.10, 11:02
      Będę złośliwa, ale czasami wydaje mi się, że karmienie bardziej zależy od
      ilości używanych komórek nerwowych niż wielkości piersi.
      Założycielka tego forum też dużym biustem się nie pochlubi, a trzecie dziecko
      już 3 lata karmi. Jak ktoś lubi sobie język strzępić bzdury wygadując, to jego
      problem. Wy się karmcie na zdrowie.
      A tak w ogóle jakim prawem inni interesują się częścią ciała uchodzącą za
      intymną (na co zwłaszcza podobne osoby zwracają uwagę w kontekscie karmienia
      publicznego)? Jeśli mają z tym problem, niech się zajmą swoimi piersiami ;o)
      Dla mnie ciekawą sytuacją jest, że kobiety, które mają również ogromne piersi
      nierzadko dają sobie wmówić, że mają za mało pokarmu bądź wcale albo karmią
      dalej, ale dręczą się analogicznym myśleniem jak Twoje. Tak jakby od ilości
      tkanki tłuszczowej zależała ilość mleka. Tkanki gruczołowej czyli produkującej
      mleko jest tyle samo i w małych i w dużych piersiach.
      Śmiało rób swoje i niech ci maleństwo rośnie na zdrowie :o)
    • lacitadelle Re: Male piersi a karmienie 11.01.10, 11:14
      Do argumentów merytorycznych fizuli dorzucę moją osobistą, pozytywną zazdrość.
      Moje piersi urosły w ciąży od rozmiaru A do czegoś, co się w polskiej
      rozmiarówce zdecydowanie nie mieści i nie ma w tym nic fajnego: trzeba wymienić
      wszystkie staniki, przy czym długo trzeba szukać i słono płacić za odpowiednio
      dobrane, duże piersi są niewygodne (chodzenie, nie mówiąc o bieganiu), no i
      niestety w przyszłości pewnie szybciej stracą naturalny urok.
    • ciociacesia Re: Male piersi a karmienie 11.01.10, 11:14
      moja babcia czasem wyraza zdziwienie, ze tak długo mam mleko (15 mies) i ze z
      takich małych piersi mała sie najada. ale babcia z nutka podziwu i ogólnie
      bardzo pozytwnie, wiec tylko sie usmiecham i przytakuje.
      pojawiaja sie tez głosy ze mleko małej nie wystarcza i ze na butli przesypiałaby
      noc. ale olewam. jesli sa natarczywe daje do zrozumienia ze mam innne zdanie i
      go nie zmienie smile i jest spokój. a to małe b to przy jakim obwodzie? bo moze
      powinnas sie uswiadomic w temacie prawidłowego doboru stanika? smile
      polecam
      w tym linku jest tez odnosnik do lobby małobiusciastych. ja akurat urzeduje na
      tym biusciastym chociaz z moimi wymiarami nie wiem co ta własciwie robie smile
    • budzik11 Re: Male piersi a karmienie 11.01.10, 11:43
      Po 1. szokuje mnie, że ludzie potrafią być tak bezczelni i zwracać ci uwagę na
      wielkość twoich piersi. Mnie by do głowy nie przyszło komentowac wielkość biustu
      czyjegokolwiek, nawet rodzonej siostry czy najbliższej koleżanki. A tym bardziej
      powątpiewać głośno w jego wydajność.
      Po 2. piersi to nie bukłaki i ilość mleka nie zależy w żaden sposób od ich
      pojemności/objętości/rozmiaru. W tym wieku dziecka laktację masz już
      prawdopodobnie unormowaną i piersi produkują mleko na bieżąco, nie robią
      zapasów. więc to nie ma znaczenia, czy piersi są duże czy małe.
      Po 3, jak już Fizula napisała - wielkość piersi zależy od ilości tkanki
      tłuszczowej otaczającej gruczoł mlekowy (mleczny?). I to ten gruczoł, który u
      wszystkich kobiet jest mniej więcej taki sam, a nie tłuszcz, produkuje mleko.
      Dla ilości mleka nie ma znaczenia, jak otłuszcozne są twoje gruczoły mleczne,
      dosadnie rzecz ujmując tongue_out
      Po 4 - krowy nie mają prawie wcale tłuszczu na wymionach, a dają codziennie
      kilkadziesiąt litrów mleka.
      Po 5. Przez analogię - ludzie z małymi nosami nie mają gorszego węchu, ludzie z
      małymi oczami nie widzą gorzej, ludzie z mniejszym rozmiarem stopy nie chodzą
      gorzej.
    • hanti Re: Male piersi a karmienie 11.01.10, 12:30
      ja jestem zdecydowanie małobiuścista i naprawdę nie przeszkadzało mi to w
      wykarmieniu czwórki dzieci, czasami nawet dwójki jednocześnie wink

      Natomiast nie wyobrażam sobie swojej reakcji gdyby ktoś ośmielił sie w
      jakikolwiek sposób komentować wielkość moich piersi
    • misanka Re: Male piersi a karmienie 11.01.10, 12:31
      Ech... Ludzie i tak głupoty gadają, więc nie masz się co martwić.
      Jeśli tylko dziecko prawidłowo przybiera na wadze, rośnie i rozwija
      się jak trzeba, to masz i powód do radości i argument przeciwko tym
      głupotom smile
      A tak w ramach anegdoty.. Jak moja córka miała koło 9 miesięcy to
      moja znajoma zdziwiona była, ze tak długo można mieć mleko w
      piersiach!? Znajoma wprawdzie z zapadłej wsi pochodzi... no ale w
      końcu studia w wielkim mieście skończyła. Po prostu nie znała nigdy
      wcześniej nikogo normalnie karmiącego przynajmniej do roku. Tylko
      dlatego, ze bardzo ją lubię spokojnie objaśniłam jej działanie
      laktacji, bo przeciwnym razie chyba bym ją wyśmiała.
      • eva-333 Re: Male piersi a karmienie 11.01.10, 13:21
        Dzieki dziewczyny za wsparcie. Naprawde potrzebowalam tych slow
        otuchy. Postaram sie nie zwracac uwagi na otoczenie i robic swoje,
        bardzo lubie karmic i mam nadzieje robic to jeszcze bardzo dlugo. A
        tak poza tym to ta kuzynka co nie moze sie nadziwic moim piersiami
        to ona tez karmi. Ma dzidzie 6 miesiecy, od 3 miesiaca dokarmia mala
        butla (choc ma duzy biust) bo jak twierdzi ma malo pokarmu,
        oczywiscie nie karmi czesciej niz co 3 godziny bo musi dac czas
        piersia aby mleko sie w nich nazbieralo a przed kazdym karmieniem
        dotyka piersi i sprawdza czy juz jest mleko. Ale co tam moje gadanie
        na czym polega laktacja, ona wie lepiej. I chyba dlatego nie moze
        uwierzyc ze ja z takim malym biustem karmie tylko piersia.
        Jak juz napisalam chce karmic przynajmniej dwa lata i juz wiem ze
        bedzie ciezko bo juz zaczynaja sie teksty typu "jeszcze miesiac i
        pewnie bedziesz konczyc karmienie", bo przeciez karmi sie tylko do 6
        miesiaca pozniej nie ma sensu.
        Bardzo sie ciesze ze znalazlam to forum.
        Dzieki dziewczyny jeszcze raz.
        • edytadk Re: Male piersi a karmienie 11.01.10, 13:59
          Na Twoim miejscu skupiłabym się na byciu dumną ze swojego sukcesu i swojej
          wiedzy. I na świadomości, że dajesz dziecku najlepsze, co może dostać - oprócz
          Twojej miłości oczywiście. Chyba mało empatii we mnie, ale nie rozumiem, czemu w
          Twojej sytuacji tak przejmujesz się zdaniem otoczeniasmile. Tym bardziej, że - jak
          pisały dziewczyny powyżej - uwagi wspomnianego otoczenia są, delikatnie mówiąc,
          nie na miejscu...

          Dobrze Wam idzie i tego się trzymaj - najgorsze to dać się zaszczuć osobom
          niekompetentnym. Moja rodzina i znajomi nie komentują, ale od lekarzy
          niejednokrotnie nasłuchałam się głupot. Gdybyś widziała zdziwienie w oczach
          mojej ginekolog, która przy rutynowym badaniu piersi - na wieść, że JESZCZE
          karmię (wtedy półtorarocznego syna), przekonała się, że z moich piersi w
          rozmiarze A w porywach do B NADAL leci mleko. No przecież każdy lekarz wie, że z
          takiego rozmiaru po półtora roku karmienia, to nawet Salomon nie nalejewink.
          Zapewne zostałam zaklasyfikowana do wyjątków potwierdzających regułę...
          • eva-333 Re: Male piersi a karmienie 11.01.10, 14:13
            Ogolnie to caly czas jestem krytykowana bo:
            - zle ze nie daje smoczka bo corka zrobi sobie ze mnie smoczka
            - zle ze karmie czesto bo ona nie chce jesc tylko ssac i tu powinien
            sie pojawic smoczek
            - zle z e spie z mala bo ona juz powinna spac sama w lozeczku
            - zle ze nosze mala w chuscie bo sie przyzwyczai do noszenia,
            i mogla bym tak wymieniac i wymieniac. Jakos do tej pory nie
            przejmowalam sie tym gadaniem, robilam to co uwazalam za sluszne i
            co mi serce (i forum kp) podpowiadalo, ale jakos nie wiem czemu ta
            krytyka moich piersi tak mnie zabolala.
            • edytadk Re: Male piersi a karmienie 11.01.10, 19:44
              > ale jakos nie wiem czemu ta
              > krytyka moich piersi tak mnie zabolala.

              Może to po prostu Twój słaby punkt, niezależnie od faktu karmienia. Ja z powodu
              rozmiaru piersi nie miałam nigdy kompleksów i fakt, że ktoś wyraża zdziwienie z
              powodu karmienia "takimi" piersiami raczej wprawia mnie w dumę, że możnawink.
              • kitri79 Re: Male piersi a karmienie 12.01.10, 00:31
                Myślę, że niekoniecznie chodzi o kompleksy. Może zabolało dlatego, że te wszystkie inne wymienione rzeczy to wybór autorki, natomiast piersi każda ma takie, jakie matka natura sprezentowała. Zabolało, bo to nie był objaw nieakceptowania decyzji lecz osoby.

                Do autorki:
                Ja też z tych małobiuściastych (oj, nawet bardzo mało) i widzę mnóstwo plusów tej sytuacji wink Oczywiście wielkość piersi nie ma żadnego znaczenia dla wydajności. Natomiast rozmawiałam kiedyś z moją ginekolożką na ten temat i ona stwierdziła, że wśród swoich pacjentek obserwuje odwrotną zależność, te z małym biustem karmią częściej i dłużej.

                Kuzynkę i innych zlewaj i rób swoje, kiedyś się odczepią. Albo przygotuj sobie kilka tekstów na odczepnego, w stylu "nie liczy się wielkość ale sprawność". Facetom można też odpowiedzieć tak: "no, to tak samo jak z wielkością członka, trzeba mieć minimum 20 cm, żeby nie mieć problemów ze spłodzeniem potomka".

                A przy okazji to co na to Twój rycerz? Niech on Cię broni smile
                Życzę powodzenia na dalszej mlecznej drodze.
            • asia889 Re: Male piersi a karmienie 11.01.10, 19:56
              eva-333 napisała:

              > Ogolnie to caly czas jestem krytykowana bo:
              > - zle ze nie daje smoczka bo corka zrobi sobie ze mnie smoczka
              > - zle ze karmie czesto bo ona nie chce jesc tylko ssac i tu powinien
              > sie pojawic smoczek
              > - zle z e spie z mala bo ona juz powinna spac sama w lozeczku
              > - zle ze nosze mala w chuscie bo sie przyzwyczai do noszenia,

              A ja Cię za to pochwalę. Super, że umiesz słuchać swojego instynktu i starasz
              się dać dziecku wszystko to czego potrzebuje. Tak trzymaj i nie przejmuj się
              innymi smile.

              PS. Ja swoim małym biustem bliźnięta wykarmiłam smile.
      • budzik11 Re: Male piersi a karmienie 12.01.10, 10:27
        misanka napisała:

        > Znajoma wprawdzie z zapadłej wsi pochodzi... no ale w
        > końcu studia w wielkim mieście skończyła. Po prostu nie znała nigdy
        > wcześniej nikogo normalnie karmiącego przynajmniej do roku.

        Ja pochodzę i mieszkam w zapadłej wsi (chociaż też kończyłam studia w dużym
        mieście), wcześnie w ogóle nie znałam nikogo karmionego piersią (w ogóle,
        niezależnie od długości). Karmiąc drugie dziecko poznałam prywatnie naszą
        wioskową pediatrę, która karmi w tej chwili ponad 3-latkę. Ale ona też pochodzi
        ze wsi, w dodatku ze wsi białoruskiej wink
        • misanka Re: Male piersi a karmienie 12.01.10, 17:36
          budzik11 napisała:

          > mieście), wcześnie w ogóle nie znałam nikogo karmionego piersią (w
          ogóle,
          > niezależnie od długości). Karmiąc drugie dziecko poznałam
          prywatnie naszą
          > wioskową pediatrę, która karmi w tej chwili ponad 3-latkę. Ale ona
          też pochodzi
          > ze wsi, w dodatku ze wsi białoruskiej wink

          w sumie teraz widzę, ze nie myślałam zbytnio pisząc tamto wcześniej,
          ale chyba jednak czy wieś, czy miasto nie ma tu większego znaczenia,
          bo ja całe życie w wiekszym mieście żyję, ale zanim mi się urodziło
          dziecko myślałam, że 2 lata karmienia to zboczenie, a dopiero kiedy
          dziecko okazało się maksymalnym alergikiem zrozumiałam, ze jeśli
          tylko będzie potrzebowało to bedę karmić i 5 lat (no rzecz jasna po
          3 urodzinach to raczej zacznę delikatnie namawiać do rezygnacji -
          jestem niestety wciąż zbyt wygodną matką - ale chciałabym być
          bardziej bezinteresowna, naprawdę wink)

          A nawiasem mówiąć jeśli będę kiedyś miała jeszcze drugie dziecko, to
          nawet jeśli nie będzie miało żadnych alergii, to postaram się karmić
          jednak według jego potrzeb, bo skoro jednemu tak dużo (w sensie
          czułości, bliskości) daję, to dlaczego drugie miałoby dostać mniej.

          I przepraszam, ze tyle nie na temat wink
    • blaszany_dzwoneczek Re: Male piersi a karmienie 11.01.10, 17:47
      To jeszcze mój przykład, ku pokrzepieniu. Ja mam baaardzo małe piersi, staników
      dla mnie nie ma, w każdym razie nie znajduję. Przez pierwszy rok karmienia
      piersi miałam ciut większe, choć nadal małe, bardzo mi się to podobało - w końcu
      mieć piersi. Ale nic nie trwa wiecznie, teraz chyba są jeszcze mniejsze niż
      wyjściowo, choć wydawało mi się to niemożliwe, a moja dwulatka nie narzeka na
      brak mleka.
      • mama.rozy Re: Male piersi a karmienie 11.01.10, 18:11
        ja bardzo miło wspominam okres karmienia choćby przez to,ze moje piersi było
        wtedy chociaż trochę widaćsmile
        i na pocieszenie-moja serdeczna przyjaciółka jest w 6mc ciąży,a jej piersi ważą
        ok.10 kg(jakoś je zważyła)...jest jej ciężko,a kręgosłup ma przy samej
        ziemi.właśnie ona karmiła poprzednią dwójkę (to jej trzecie) bardzo krótko.nie
        mogła dostać dobrego stanika i ciężkość biustu z mlekiem powodowała u niej
        depresję.teraz też jet przerażona myśląc o karmieniu...
        małe górą!
      • aldakra Re: Male piersi a karmienie 11.01.10, 22:04
        Ja jako posiadaczka małego biustu też się dopiszę! Moja Anielka w
        marcu skonczy dwa lata i te moje małe piersi są dla niej wspaniałe i
        dają tyle mleka ile ona potrzebuje smile
        Wspominkowo: ALe ja byłam zadowolona na początku karmienia że mi się
        biust tak fajnie powiększył - wkońcu było go widać wink teraz wrócił
        do poprzednich rozmiarów, a mleka pod dostatkiem - nawet ciężko z
        nadmiarem mleka sobie czasem poradzić wink
        Nie słuchaj głupot i karm dalej na zdrowie i dla przyjemności
        dziecka i własnej!!!
    • basiak36 Re: Male piersi a karmienie 11.01.10, 22:02
      Wystarczy wiedziec ze mleko nie siedzi w piersiach i nie ma nic wspolnego z ich
      wielkoscia czyli iloscia tkanki tluszczowej. Mleko u matki z ustabilizowana
      laktacja produkuje sie na biezaco, co za tym idzie piersi nie maja potrzeby
      nabrzmiewacsmile I sa takiej wielkosci na ile pozwala im naturalna tkanka tluszczowasmile
    • biza7 Re: Male piersi a karmienie 11.01.10, 22:11
      Kobieto kochana - WRESZCIE jakaś mama karmiąca z małym biustem!

      Nie żartuję - ja zawsze miałam małe B, i nawet w ciąży i po porodzie
      biust mi nie bardzo chciał się powiększyć.... Wszędzie czytałam że w
      ciązy i przy karmieniu rozmiar piersi się zmienia kilka razy, że
      będę musiała wymieniać staniki itd..... A tu guzik z pętelkąwink Tylko
      przez pierwsze może dwa - trzy miesiące, piersi były ciut większe,
      ale jak laktacja się unormowała, to wróciły do standardowego
      rozmiaru.... Wręcz czasami mam problem, żeby stanik do karmienia
      kupić, bo miseczki się np. w niektórych modelach od C zaczynają....wink

      A tak poważnie - mi mój chrzestny za każdym razem taki tekst rzuca -
      że jak to, z takich małych cycków ja dziecko karmię?? Ale teraz -
      Klaudia skńczyła rok - mówi to już z podziwem, i trochę chyba żalem
      że jego żona, mimo że "taka mleczarnia", a nie karmiła ich dzieci
      piersią....

      Osobiście często takich tekstów nie słyszałam, a już na pewno nie od
      osób, które nie byłyby mi bliskie.

      Więc mogę Ci powiedzieć tak - jak sama wiesz, na milion procent
      wielkość piersi nie ma nic do rzeczy, nie wpływa ani na ilość mleka,
      ani na jego skład.

      Dogadującym możesz odpowiadać, że rozmiar Twojego biustu to Twoja
      sprawa i ewentualnie Twojego partnera, a innych o opinie nie
      prosisz. A co do karmienia - to chyba trochę zazdrość przez
      niektórych przemawia.

      Nie wstydź się - BĄDŹ DUMNA że karmisz! Takie teksty i spojrzenia
      dają tylko świadectwo (nie powiem jakie....) o tych osobach. A ty
      dajsze swojemu dziecku to co najlepsze - i tak trzymaj!
      • fizula Re: Male piersi a karmienie 12.01.10, 23:09
        Ponieważ się zebrało trochę mam z niewielkim biustem, przedstawię ciekawostkę.
        Otóż i duże, i małe piersi są w stanie wyprodukować tyle samo mleka- o tym już
        wszystkie pisałyśmy z autopsji i nie tylko.
        Ale równocześnie badania sugerują, że dzieci matek z mniejszym biustem mogą
        potrzebować częstszych karmień.
        Mamo Róży- daj tej koleżance namiar na forum lobby biuściastych: dla kręgosłupa
        to bardzo ważne mieć dobrze dobrany stanik zwłaszcza przy obfitym biuście. Może
        wtedy przychylniejszym okiem spojrzy na karmienie, gdy ten biust fizycznie nie
        będzie tak jej ciążył?
    • niewomeli5 Re: Male piersi a karmienie 12.01.10, 23:07
      Cześć,coś Ci napiszę abyś już nie zwątpiła że słuszne jest to,co
      robisz.Moje piersi są jak dwie mandarynki(te najmniejsze).Mój syn
      Leon karmił się do swoich czwartych urodzin.Ludzie pukali się w
      głowę,kiedy wchodziłam po niego do przedszkola z daleka wołał czy
      mam cyca.W tej chwili Leoś ma 6,5roku,NIGDY W ŻYCIU NIE BRAŁ
      ANTYBIOTYKU,rozwija się znakomicie,jest otwarty i pogodny.Ja i on-
      kawał dobrej,mlecznej roboty,tego też życzę Tobie i Maleństwu.Eliza.
      • lavia78 Re: Male piersi a karmienie 16.01.10, 21:55
        też się nasłuchałam że z małego to chyba tyle mleka nie będzie co
        trzeba(teściowa)żeby butle dac smoczek etc, ja takie B przed ciążą, po
        urosły...i teraz niby mam C ale ja małobiuściasta zawsze byłam..
        karmię synka do tej pory już 16 miesięcy-jest zdrowy, nie chorował i ztego
        jestem dumna
        karm dalej-olewaj głupie opiniesmile
    • bunkowa Re: Male piersi a karmienie 28.01.10, 10:21
      Ja - płaska deska, która stanika nie mogła sobie znaleźć bo nie było co w niego włożyć - karmię dwulatkę. Ile to jeszcze potrwa to chyba tylko ona wie bo na razie nie myśli rezygnować. Przez pierwszy rok to nawet się cieszyłam, że w końcu coś widać smile bo troszkę mi piersi urosły ale teraz znów zero a ssak mleka ma pod dostatkiem smile.

      Kiedyś biuściastej znajomej oczy z orbit wyszły jak jej oznajmiłam, że u nas to bez butelki się obywamy - bo, cytuję: "w życiu bym nie powiedziała, że ty karmić będziesz" czemu towarzyszyło wymowne spojrzenie w miejsce gdzie normalnie piersi znaleźć można big_grin (sama dwie córy na butelce wychowała bo "mleka nie miała").

      Też takie teksty mnie drażnią bo sama wiem, że biustem to się pochwalić nie mogę ale przez te dwa lata karmienia zdążyłam nabrać dystansu do sprawy czego i tobie życzę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja