"Inny tłuszcz" - tycie i chudnięcie

23.01.10, 17:22
Mam pytanie, głównie do ekspertek laktacyjnych, ale liczę na wszytskei odpowiedzi.

Często na forach pojawia się twierdzenie, ze na piersi, w przeciwieństwie do mleka modyfikowanego, nie da sie dziecka utuczyć, a nawet jak sie utuczy, to i tak dziecko to spali, bo to "inny tłuszcz", znowu w przeciwieństwie do tłuszczyku zahodowanego na mleku niemamy.

Jak to jest naprawde? Wiem, że nie ma górnych przyrostów na piersi, ale wg mnie to dlatego, że karmi się "na żądanie" i dziecko samo wie, ile mleka potrezbuje, więc niejako nie da sie go przekarmić. Nie ma to jednak związku z rodzajem tkanki tłuszczowej wytwarzanej przez organizm dziecka. A może sie myle?

Napiszcie, proszę, co i jak.
    • verenne Re: "Inny tłuszcz" - tycie i chudnięcie 23.01.10, 22:10
      Wyczytałam, że dzieci karmione mlekiem matki wytwarzają tzw. brązowe
      komórki tłuszczowe, które, w przeciwieństwie do komórek białych, nie
      zostają wytworzone raz na zawsze.
      Kurcze... nie wiem, czy jasno napisałam. Tak łopatologicznie chodzi o
      to, że te białe komórki tłuszczowe, jeśli raz powstaną, to zostają w
      organizmie na zawsze. Natomiast te brązowe ulegają całkowitemu
      spaleniu. Przez to bardzo pulchny niemowlak na maminym mleku "utuczony"
      ma mniejsze szanse na zostanie pulchnym dzieckiem i pulchnym dorosłym.
      • dordulka Re: "Inny tłuszcz" - tycie i chudnięcie 23.01.10, 22:41
        A ja wyczytałamsmile, że brązowa tkanka tłuszczowa jest charakterystyczna dla wszystkich ssaczych noworodkow i niemowlat, zanika sobie i owszem pozniej, ale nei ma nic wspólnego z rozkosznymi wałeczkami na udach, łapkach i brzuchu, gdyz umiejscowiona jest między łopatkami, otacza duże naczyniam jest tez na szyi. Ma "nieco" inne funkcje od magazynującej roli tkanki żółtej/białej.

        Jakby to miało się dziać, że tłuszcze, cukry i białka z mleka kobiecego, a raczej ich "nadmiar" wędrują do tkani brunatnej, a z mleka innego i innych produktów - do zwykłych wałków "grubasa" smile?

        Temat mi chodził od dawna po głowie...

        Fizulo, czekam na ciebiesmile
        • budzik11 Re: "Inny tłuszcz" - tycie i chudnięcie 24.01.10, 09:27
          dordulka napisała:

          > A ja wyczytałamsmile, że brązowa tkanka tłuszczowa jest charakterystyczna dla
          > wszystkich
          ssaczych noworodkow i niemowlat, zanika sobie i owszem pozniej,


          IMO to jest tak, że rzeczywiście wszystkie dzieci się rodzą z tym brązowym
          tłuszczem, bo powstaje on jeszcze w ciąży (wtedy wszystkie dzieci żywione sa tak
          samo) a po urodzeniu dzieci karmione sztucznie zaczynają produkować biały
          tłuszcz, w przeciwieństwie do tych karmionych naturalnie - jako że laktacja jest
          jakby przedłużeniem odżywiania ciążowego, to są te same substancje, te same geny
          w pokarmie który były we krwi (Korczak nawet pisał, że mleko to biała krew wink).
          Dzieciom butelkowym wprowadzamy do organizmu obce gatunkowo substancje i stąd
          (jak się domyślam) inna ich przemiana, inne trawienie i inne przeznaczenie
          powstałego tłuszczu.
          • dordulka Re: "Inny tłuszcz" - tycie i chudnięcie 24.01.10, 10:14
            budzik11 napisała:
            IMO to jest tak, że rzeczywiście wszystkie dzieci się rodzą z tym brązowym
            > tłuszczem, bo powstaje on jeszcze w ciąży (wtedy wszystkie dzieci żywione sa ta
            > k
            > samo) a po urodzeniu dzieci karmione sztucznie zaczynają produkować biały
            > tłuszcz, w przeciwieństwie do tych karmionych naturalnie - jako że laktacja jes
            > t
            > jakby przedłużeniem odżywiania ciążowego, to są te same substancje, te same gen
            > y
            > w pokarmie który były we krwi

            Biała tkanka tłuszczowa tez powstaje w ciązysmile Powstaje tez udzieci karmionych naturalnie, jak juz pisałam, słodkie fałdki nei sa przeciez zbudowane z tkanki brunatnej. Kazda z tych tkanek ma do spełnienia inną funkcję ,każda jest potrzebna, z tym, ze nadmiar białej prowadzi do nadwagi i otyłości.

            Dzieciom butelkowym wprowadzamy do organizmu obce gatunkowo substancje i stąd
            > (jak się domyślam) inna ich przemiana, inne trawienie i inne przeznaczenie
            > powstałego tłuszczu.

            Ta teoria nie brzmi dla mnie wiarygodniesmile

            Drązmy temat dalejsmile
          • basiak36 Re: "Inny tłuszcz" - tycie i chudnięcie 24.01.10, 11:04
            Dzieciom butelkowym wprowadzamy do organizmu obce gatunkowo substancje i stąd
            > (jak się domyślam) inna ich przemiana, inne trawienie i inne przeznaczenie
            > powstałego tłuszczu.

            Dokladnie tak jest. W modyfikowanym nie da sie podrobic takiej ilosci roznych
            kwasow tluszczowych jakie sa obecne w mleku ludzkim. A jesli probuja je podrobic
            (np DHA, ARA) to niestety jest problem z tym jak je pozyskac, i sporo
            kontrowersji wokolo tego ostatnio bylo.
            Tluszcze w modyfikowanym sa zupelnie innego pochodzenia (zwierzece, czyli krowie
            plus dodane syntetyczne), co jest oczywiste smile
            • dordulka Re: "Inny tłuszcz" - tycie i chudnięcie 24.01.10, 15:04
              basiak36 napisała:
              > Dokladnie tak jest. W modyfikowanym nie da sie podrobic takiej ilosci roznych
              > kwasow tluszczowych jakie sa obecne w mleku ludzkim. A jesli probuja je podrobi
              > c
              > (np DHA, ARA) to niestety jest problem z tym jak je pozyskac, i sporo
              > kontrowersji wokolo tego ostatnio bylo.
              > Tluszcze w modyfikowanym sa zupelnie innego pochodzenia (zwierzece, czyli krowi
              > e
              > plus dodane syntetyczne), co jest oczywiste smile

              Tak, Basiu, zdaję sobie sprawe, że tluszcz w mleku krowim od człowieka nei pochodzi, ale nei o to cały czas mi chodzi. Ów "inny tłuszcz" z tytułu wątku to rodzaj tkanki tłuszczowej, wytwarzanej przy sztucznym i naturalnym karmieniu. Tego do tej pory nikt nie chce jakoś wytłumaczyc...
              • budzik11 Re: "Inny tłuszcz" - tycie i chudnięcie 24.01.10, 17:18
                Może nie ma tu żadnego biologa, czy kogoś, kto by się na takich szczegółach
                znał? A czemu tak drążysz temat?
                • dordulka Re: "Inny tłuszcz" - tycie i chudnięcie 24.01.10, 18:54
                  Bo mnie to po prostu interesuje. I nigdy nigdzie nie spotkałam sie z teorią "brazowej tkanki przy karmieniu mlekiem mamy". Myślę, że w zmniejszeniu ryzyka otyłości u dzieci karmionych piersia nie to akurat ma znaczenie , ale własnei ten argument jest czesto przytaczany.
                  Mam nadzieje, ze Fizula coś jeszcze dorzuci, bo wiedze to ma, że hohosmile

                  Pozdrawiam, btw, z ziiiiimych Mazur, u nas juz minus 22.
                  • basiak36 Re: "Inny tłuszcz" - tycie i chudnięcie 24.01.10, 21:24
                    dordulka napisała:

                    > Bo mnie to po prostu interesuje. I nigdy nigdzie nie spotkałam sie z teorią "br
                    > azowej tkanki przy karmieniu mlekiem mamy".

                    Brazowa tkanka tluszczowa (Brown adipose tissue)u dzieci to taka ktora ma
                    'magiczne' umiejetnosci spalania kalorii kiedy aktywowana przez niskie
                    temperatury, na przykladsmile I u wielu doroslych taka fajna tkanka tluszczowa
                    zostajesmile Kiedys myslano ze tylko jest u malych dzieci. I ta brazowa tkanka
                    tluszczowa tez reguluje cukier we krwi, i wage.
                    Podobno dzieci karmione piersia odkladaja wiecej tej brazowej tkanki
                    tluszczowej, na ile to jest udokumentowane w badaniach, nie wiem.
                  • fizula Re: "Inny tłuszcz" - tycie i chudnięcie 25.01.10, 10:27
                    > Mam nadzieje, ze Fizula coś jeszcze dorzuci, bo wiedze to ma, że hohosmile

                    Dordulko, nie śmiej się ze mnie. Uważam przeciwnie: wiedzę mam bardzo skromną,
                    dlatego od czasu do czasu piszę, że na naukowe argumenty nie będę toczyć
                    potyczek- jak ktoś nie chce być przekonany, to i argumenty naukowe nic mu nie
                    dadzą, a ja dobra w te klocki szczególnie nie jestem. Uważam, że Basia ma lepsze
                    argumenty naukowe ode mnie i jest lepsza ode mnie w tej kwestii, z czego się
                    cieszę. Bardziej mnie przekonuje do niektórych rzeczy, w tym do karmienia
                    piersią zaobserwowana rzeczywistość i o niej najbardziej lubię pisać. Naukowcy
                    naprawdę wiedzą jeszcze nie tak wiele: więcej im zostało do odkrycia.
                    Basiak bardzo fajnie podała kilka argumentów- myślę, że dla chcących nabyć
                    więcej wiedzy- dobre są powyższe linki.
                    Byłam poza domem- dopiero wczoraj wieczorem dotarłam domu. U nas o 8 rano było
                    -26 stopni.
                    Dordulko, dla Ciebie na pocieszenie- moim zdaniem jednak ogromne znaczenie ma
                    jednak tutaj przekaz genetyczny i dieta w ciągu pierwszych 3 latach życia: a to
                    przecież nie tylko mleko. Także mamy karmiące butelką mają wiele do zrobienia.
                    Taki przykład z rodziny: moja babcia miała dwóch synów. Jednego wykarmiła
                    piersią do roku, drugiego szybko zaczęła dokarmiać butelką i skończyło się
                    karmienie piersią, bo dziecko "wybrało" butelkę. Jako dorośli obaj są delikatnie
                    mówiąc "przy kości". Moim zdaniem, w tej kwestii bardzo duże znaczenie ma jednak
                    genetyka plus rodzinna dieta, zapychanie dzieci. A karmienie piersią/butelką też
                    ma w tym kontekście niebagatelną rolę, ponieważ mleko jest ważną częścią diety
                    zwłaszcza w ciągu pierwszych 3 lat życia dziecka.
                    Ważna jest też inna cecha mleka ludzkiego: jest ono też bogatsze w
                    cholesterol. Ma to niebagatelną rolę dla układu nerwowego, bo w tym
                    czasie następuje mielinizacja układu nerwowego, dzięki czemu m.in. następuje
                    szybsze, dokładniejsze przewodzenie impulsów nerwowych. Ale ponieważ nie ma on
                    dobrej prasy- nie sądzę, by chciano go dodawać d mieszanek- to ze względu na
                    marketing nie byłoby dobre posunięcie.
                    I pomimo tej większej ilości cholesterolu: dzieci karmione piersią jako dorośli
                    rzadziej nie tylko są otyli, ale rzadziej chorują na nadciśnienie, chorobę
                    niedokrwienną serca, co też jest związane z tymi różnymi właściwościami mleka.
              • basiak36 Re: "Inny tłuszcz" - tycie i chudnięcie 24.01.10, 21:10
                dordulka napisała:

                Ów "inny tłuszcz" z tytułu wątku to rod
                > zaj tkanki tłuszczowej, wytwarzanej przy sztucznym i naturalnym karmieniu. Tego
                > do tej pory nikt nie chce jakoś wytłumaczyc...


                www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12117425?dopt=Abstract
                www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14667191?dopt=Abstract
                W pokarmie jest tak ze ilosc tluszczu zmienia sie w trakcie karmienia, i dziecko
                w inny sposob zaspokaja glod, bo dostaje 'dawki' tluszczu stopniowo (srednio 2%
                tluszczu na poczatku karmienia, do 10% pod koniec), a nie wymieszane razem jak w
                butelce, co samo w sobie ma ogromne znaczenie.

                Co do tego jakie tluszcze dostaje dziecko przez pokarm, np matka ktora nie ma
                niedoborow kwasow tluszczowych Omega 3, przekazuje swojemu dziecku kwasy
                tluszczowe DHA (poza innymi oczywiscie).
                I dzieci karmione piersia maja tkanke tluszczowa ktora sklada sie glownie z tych
                kwasow tluszczowych ktore organizm systematycznie zuzywa wspomagajac rozwoj
                mozgu i calego organizmu (stad kontynuowane proby dodania niektorych z tych
                kwasow tluszczowych do mieszanek).

                Dla przykladu, poziom DHA w pokarmie zmienia sie ze wzgledu na diete matki, te
                ktore jedza duzo ryb, olejow rybnych, maja wiecej DHA w mleku, a np kobitki w
                Nigerii mialy wiecej omega 3 bo ich dieta jest bogatsza w orzechysmile Niemniej
                ogolnie ilosciowo nie ma jakichs wiekszych roznyc.

                I to glownie ta bogata zawartosc DHA, omega 3, skladaja sie na ten tluszcz u
                dzieci karmionych piersia, bo w pokarmie jest go bardzo duzo, no i jest podany w
                formie swietnie przyswajalnej przez organizm dziecka. Jak dziecko jest starsze,
                wiadomo ze pilnuje sie aby dostawalo odpowiednie zrodla tych kwasow tluszczowych.

                I ciekawe badania, ktore mowia o tym ze jesli chodzi o wyzwalanie cytokin,
                dzieci karmione piersia i te mieszanka nie mialy wiekszych roznic, ale roznica
                byla w kompozycji kwasow tluszczowych w komorkach.
                www.ajcn.org/cgi/content/full/ajcn;72/5/1202
                Sa tez dodatkowe badania ktore mowia o tym ze w pokarmie sa substancje ktore
                ograniczaja liczbe i rozmiar komorek tluszczowych, co moze tez wplyw na to ze
                dzieci karmione piersia sa lzejsze (stad zmiany w siatkach centylowych WHO)

                Co do roznic, to one sa przede wszystkim w sposobie jedzenia. Oprocz tego ze
                zdieci ktore jedza z butelki, dostaja wszystko wymieszane razem, poza tym
                dziecko karmione butelka czescie bedzie w sytuacji gdzie matka bedzie zachecala
                aby wszystko z butelki wypilo, wiele matek ma taki odruch. Przy piersi nie widac
                ile zjadlo, i ufa sie dziecku ze wie, jesli na wadze przybiera ok. A dziecko w
                ten sposob samo uczy sie kontrolowac swoje zapotrzebowanie na kalorie, co
                niestety czesto jest pozniej na sile zmieniane kiedy zaczyna dostawac jedzonka i
                mama mysli ze wie lepiej ile ma jescsmile
                • verenne Re: "Inny tłuszcz" - tycie i chudnięcie 29.01.10, 21:42
                  A ja dodam mało naukowo może, ale przypomniało mi sie, że nasza
                  pediatra powiedziała mi kiedyś, że niemowlaki karmione wyłącznie
                  piersią są... hmm... inne w dotyku, mają inną, specyficzna
                  "konsystencję" ciała. Może to ten "inny" tłuszcz? Bo myślę, że kobieta
                  juz tylu niemowlaków dotykała w życiu, że wie, co mówi... wink
                  • akaef Re: "Inny tłuszcz" - tycie i chudnięcie 30.01.10, 10:19
                    verenne napisała:

                    > A ja dodam mało naukowo może, ale przypomniało mi sie, że nasza
                    > pediatra powiedziała mi kiedyś, że niemowlaki karmione wyłącznie
                    > piersią są... hmm... inne w dotyku,

                    Nie tylko w dotyku, one nawet inaczej pachną...
                    Już dawno to zauważyłam, zresztą nie tylko ja smile
                    • fizula Re: "Inny tłuszcz" - tycie i chudnięcie 31.01.10, 00:53
                      Oczywiście, że inaczej pachną, bo też inaczej wydalają. Skóra jest organem
                      wydalającym, pozbywa się potu. To, że kupki dzieci karmionych naturalnie i
                      sztucznie się różnią- to chyba nie muszę nikogo przekonywać, kto widział
                      zawartość pieluszki jednego i drugiego dziecka. Z moczem trochę podobnie może
                      być: mieszanka modyfikowana to jednak obciążenie dla nerek dziecka, konieczność
                      wydalenia z organizmu wielu substancji, które tam w ogóle nie powinny się znaleźć.
Pełna wersja