dordulka
23.01.10, 17:22
Mam pytanie, głównie do ekspertek laktacyjnych, ale liczę na wszytskei odpowiedzi.
Często na forach pojawia się twierdzenie, ze na piersi, w przeciwieństwie do mleka modyfikowanego, nie da sie dziecka utuczyć, a nawet jak sie utuczy, to i tak dziecko to spali, bo to "inny tłuszcz", znowu w przeciwieństwie do tłuszczyku zahodowanego na mleku niemamy.
Jak to jest naprawde? Wiem, że nie ma górnych przyrostów na piersi, ale wg mnie to dlatego, że karmi się "na żądanie" i dziecko samo wie, ile mleka potrezbuje, więc niejako nie da sie go przekarmić. Nie ma to jednak związku z rodzajem tkanki tłuszczowej wytwarzanej przez organizm dziecka. A może sie myle?
Napiszcie, proszę, co i jak.