emunah73
28.01.10, 22:50
Mam 10-miesięcznego synka, ktory pięknie przybiera na wadze, (ponad
10kg) głownie na cycu. Zainteresowałam się wprowadzaniem jedzenia
sposobem BLW, niestety mam wtręty ze strony teściowej. To co zrobiła
wczoraj mnie zabolało - mały mamlał banana - oczywiście parę razy ten
banan znalazł się na podłodze. Ona podeszła, rozciapciała banana na
talerzyku i zaczęła podawac mu łyżeczką (z tekstem: "pokażemy mamie
jak Cię nakarmić"), mały zjadł co nieco, potem zaczął wypluwać,
myślę, że ogólnie nie był specjalnie głodny. Tak czy owak - ciągle od
niej słyszę, że on jest za mały na to, żeby jeść samodzielnie, że w
ten sposób nic nie je. Trudno też jej zrozumieć dlaczego nie dam mu
domowego rosołku z glutaminianem sodu i solą, dlaczego ogólnie nie
solę jego jedzenia i nie daję mu słodyczy... Nie mam problemów z
asertywnością, ale tu temat mnie niezmiernie drażni. Nie chcę popadać
z nią w konflikt, a z drugiej strony chyba się niepewnie czuję i nie
wiem czy robię dobrze. Czy mały ma wszystko czego potrzebuje skoro
mięsem się głównie bawi? itd itp. Proszę o rady...