Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!!

18.02.10, 21:41
Wychodze dzis na spacer z moja dwu letnia coreczka ,moja sasiadka tez na
spacerze z 2,5 letnim synkiem i sie zaczyna " ale ta twoja drobniutka ,jaka
niska i taka cichutka ,a jaka blada a moze alergiczna ?odpowiadam ze nie i ze
jeszcze na cycu i ze ma wyniki w porzadku i ze jej taka uroda...a ona i
jeszcze na piersi taaaaka duza ,przeciez je wszystko,przeciez ma zabki,a
dlaczego nie podajesz butelki,a to przeciez juz nie ladnie wyglada jak takie
dziecko wola o cyc.We mnie sie gotuje nie chce sie juz tlumaczyc a ona,ze
powinnam dawac wiecej soczkow ,bo na rumience,a ile wazy ,oooo tylko 11 kg a
moj jak mial 2 latka to 13,5 i jest od twojej o prawie glowe wyzszy a jaki
rumiany a jeszcze na butli ,a jaki ruchliwy.No prosze wystarczy karmic butla i
miec pulchniutkie dzidzi a wtedy no jestem ciekawa do czego ludziska sie
doczepia....Jak macie przyklady to piszcie ...
    • agasobczak Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 18.02.10, 21:50
      Ja już mam lekką zlewkę na te teksty sąsiadek... za że za bladziutka, za
      chudziutka a za miesiąc słyszę - no no... ale ona dobrze wygląda aż za dobrze!
      Albo, że za cienko ubrana a to czapeczki nie ma a że głosno płacze .... ble ble
      ble... Młynarski śpiewał .. "Róbmy swoje" po prostu róbmy swoje smileA ostatnie
      słowa smile są zawsze aktualne...
      Róbmy swoje,
      Pewne jest to jedno, że
      Róbmy swoje,
      Bo dopóki nam się chce,
      Drobiazgów parę się uchowa:
      Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego
      Róbmy swoje,
      Może to coś da? Kto wie?.
    • verenne Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 18.02.10, 21:54
      A ja mam sposób. Jestem tak radośnie pewna swoich racji i tak wynoszę
      pod niebiosa karmienie piersią, że wszystkim sie paszcza zamyka i tylko
      potakująco kiwają głowami wink
    • blueaha Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 18.02.10, 22:44
      co kraj to obyczajwink
      Ja się jeszcze tu (w Belgii)nie spotkałam z tym, żeby ktoś tu (nie licząc Polek
      i Polaków} złe słowo na temat mojego prawie dwulatka przy piersi
      powiedział.Wszyscy raczej zaskoczeni, bo to tutaj żadkośc ale raczej z podziwem
      patrzą i aprobatą, no i personel w żłobku też pozytywnie nastawiony i popiera
      mnie i chwali, że mi się chcewink
    • fizula Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 19.02.10, 00:59
      Przy wychowywaniu mojej najstarszej córci niektórzy się dziwili, że taka gruba,
      rumiana i energiczna, a na piersi- więc jak widzisz, otoczeniu nie dogodzisz.
      Więc najlepiej nawet się nie starać, a robić, jak powyżej napisano, swoje :o)
      Grunt to porównywanie dzieci- niczemu dobremu to zazwyczaj nie służy.
      Następnym razem z uśmiechem odpowiadaj:
      - że waży w sam raz na swój wiek: inni nie muszą znać szczegółów z naszego życia;
      -że jest karmiony najlepszym dostępnym mlekiem, a nie sztuczną niezdrową
      podróbką; i nie ma ani jednego powodu, dla którego warto by w Twojej sytuacji
      karmić z butli;
      -że bardzo Ci się podoba jej taka jasna karnacja, drobna budowa.
      -że dziecko wygląda pięknie i naturalnie wołając o mleko mamy, ssąc i rozumiesz
      jej potrzebę;
      -że lubisz swoje spokojne, ciche dziecko, a nie lubisz pucułowatych rumianych
      wiercipięt ;oP
      Po co masz się gotować sama, niech się gotują inni. Albo w ogóle nie musisz się
      wdawać w tego typu dyskusje, jeśli Ci nie odpowiadają.
      • szczur.w.sosie Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 19.02.10, 01:35
        Tylko ze strony polskich matek spotykam się ze zdziwieniem, że karmię
        "długo", śpię z dzieckiem ("jak ty się wysypiasz?"), noszę na rękach
        ("rozpuszczony"), przy +3 stopniach bez czapki i kurtki przeszliśmy z
        samochodu do kościoła ("ale wam nie zimno?")... gdy tutejsze dzieci w
        tym samym kościele w krótkich spodniach! No i nie daję zupek, soczków
        itd. a dziecko zajada kapustę z grzybami (mojej mamie nawet nie
        mówię, co mały je, bo by źle spała w nocywink, tzn. pyta się czasem,
        więc podaję wersję oficjalną). No i nie wiem, co to będzie jak do nas
        przyjedzie. Całe szczęście latem, więc nie będzie chociaż wojen o
        czapkęsmile
        • abcde-25 Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 19.02.10, 09:36
          Dzieciuchy2 - skąd ja to znam? Moja córcia 20.5 mies. wciąż na
          piersi, waży 10.800g, a komentarze - chuda i wysoka, nie pucułowata,
          że niby jak jest za tłuste poliki złapać to okaz zdrowia???
          Kupowałam ostatnio jajo kinder i mała dostaje zabawkę, jaja z
          czekolady je tata, a sprzedawczyni - dziecko prawie 2 lata i nie je
          słodyczy, to poprawia nastrój... Jasne... Ja chyba zacznę odwalać
          riposty, bo też mam dość czasami. Pisałam już na forum - ginekolog
          mnie prawie wyśmiewa, bo karmi się góra do 12 mies., a pediatra,
          która podobno nie mogla karmić mówi o 6 mies. Trudno, będę
          stanowcza, bo moja mała lubi tę naszą cysiowatą bliskość i jak się
          spłacze, to tylko cycuś daje ukojenie! Pozdrawiam.
    • misanka Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 19.02.10, 09:37
      Ja przedwczoraj byłam z małą w kościele. Co jej założyłam to zrywała
      sobie czapeczkę (taką co mamy "od wnętrz", bo tą z podwórka grubą i
      ciepłą zdjęłam), więc myślę sobie, ja jestem bez czapki i mi ciepło,
      wiatru nie ma, więc pewnie jej też ciepło i dałam spokój. Dodam, ze
      mała jest wciąż łysiutka mimo swoich 17 miesięcy, więc pewnie
      sprawia wrażenie dziecka młodszego. I już jakaś nadgorliwa babcia
      podeszła do nas i zacżeła mnie nawracać, ze dzidzi zimno i się
      przeziębi sad(
      Latem przy upałach, gdy ściągałam mojemu zapoconemu, prawie rocznemu
      dziecku skarpetki też zaczepiały mnie starsze panie, że dzidzia mi
      się przeziębi wink A małą nigdy jeszcze się nie przeziębiła. Owszem
      raz miała zakażenie układu moczowego, ale nie wiem, czy to od
      przeziębienia pęcherza, czy z innej przyczyny. Katarów, kaszli do
      tej pory żadnych smile
      Moja drobniutka i chudziutka też jest, ale dlaczego ma nie być
      chudziutka, jak jej tatuś ma 180 cm i waży 60 kg smile, a ja też nie
      gruba wink
    • budzik11 Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 19.02.10, 11:59
      Ja olewam różne reakcje. Bardziej mnie bawią niż złoszczą, może to kwestia
      pewności siebie i swoich decyzji. Moja teściowa o mało zawału nie dostała, jak
      mój roczny synek na własnych chrzcinach w restauracji (miał rok) jadł żurek z
      jajkiem i kiełbasą, grillowaną karkówkę i frytki, a jej drugi wnuczek (syn
      szwagierki) dostał kromkę chleba z masłem, bo żadna inna potrawa z menu sie dla
      niego "nie nadawała". Gotowali dzieciakowi osobne jedzenie do 3 roku życia a
      może i dalej gotują, nie wiem. Bardzo się nad jego dietą trzęsą, a jednocześnie
      piersią karmiony był tylko miesiąc ("bo szwagierka urodziła go przez cc"), a mój
      ma prawie 2,5 roku i nadal jest na piersi. I to ja jestem nienormalna, bo nigdy
      nie pozwalałam się dzieciom wypłakiwać w samotności, bo młodszego nosiłam w
      chuście, bo używałam pieluszek wielorazowych, bo nie zakładam dzieciom rajstop
      pod spodnie jak idziemy 200m. w mróz, że bańki stawiam przy infekcji zamiast
      "dać porządny antybiotyk", no i że długo karmię. No nienormalna i koniec. A ja
      się śmieję z tego, bo to świadczy o ich ograniczeniu a nie o tym, że ja robię
      cos złego. I mam w tym dziką satysfakcję, bo za każdym razem myślę sobie "ech,
      głupia babo" wink
      • aniaidaniel Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 19.02.10, 12:51
        Ech też mam dość tego ludzkiego niedouczenia uncertain Ja się powołuję na zalecenia
        WHO... albo się nie przyznaję jakim mlekiem karmię. To ciekawe butelkowe mamy
        tak narzekają na dyskryminację ich sposobu karmienia.. a zwykle to one oceniają
        i krytykują nas... myślę, że z zawiści i zazdrości, że im się nie udało.
        • mini-mini-1 Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 19.02.10, 13:07
          u nas zdiwienie jeszcze większe,bo karmię nadal nasze bliźnięta.
          ostatnio lekarka przegieła bo powiedziała, że koniecznie należy odstawić bo będą
          miały próchnicę- koszmar! no i się zaczęło bo mój m to słysząc bardzo się
          przejął, że matka chce dopuścić do próchnicy u swoich dzieci.
      • asjula1 Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 19.02.10, 13:07
        Serio? Bańki?smile A jaki mechanizm działania tego jest?smile
        • frida_a Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 19.02.10, 14:52
          Ten problem zawsze będzie istniał.
          Mnie ostatnio powiedziała koleżanka , mama 3,5 letniej dziewczynki że robię źle
          że jeszcze karmię ( nie potrafiła tego uzasadnić) a ja w przypływie złości
          powiedziałam że ona źle robi że córka sypia z nimi .
        • budzik11 Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 19.02.10, 15:28
          asjula1 napisała:

          > Serio? Bańki?smile A jaki mechanizm działania tego jest?smile

          Serio serio! Mechanizm jest bardzo prosty:
          Wytworzenie w bańce podciśnienie zasysa skórę do jej wnętrza, w wyniku czego
          dochodzi do pęknięcia podskórnych naczyń krwionośnych i wydostania się poza nie
          pewnej ilości krwi (widoczny krwiak). Ta krew odbierana jest przez system
          obronny organizmu jako obce białko i staje się silnym bodźcem do wytworzenia
          dużej ilości ciał odpornościowych, które przygotowane do walki z wrogiem
          napotkawszy jedynie własną krew, kierują swoje siły przeciwko infekcji.

          ze strony producenta: www.medplus.pl/index.php?str=dzialanie
          www.medplus.pl/index.php?str=publikacje
          www.medplus.pl/index.php?str=prezentacja
          Mam też od mamy tradycyjne bańki ogniowe, ale dzieci się boją, więc kupiłam
          bezogniowe, działanie jest to samo.
          • asjula1 Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 19.02.10, 16:12
            No proszę, to akurat ta wiedza jakoś mnie ominęłasmile Myślałam, że juz zapomniana
            metodasmile Może trzeba spróbowaćsmile
            • budzik11 Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 19.02.10, 17:00
              Człowiek uczy się całe życie big_grin
              • asjula1 Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 19.02.10, 19:29
                Na to wyglądawink. Jako istota wątpiąca z natury posłałam przed chwila linka
                koledze medykowi o nastawieniu wywrotowym. Zobaczymy, co myśli.
                • budzik11 Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 19.02.10, 20:07
                  W googlach można znaleźć duuużo artykułów o bańkach smile
                • budzik11 Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 20.02.10, 18:19
                  asjula1 napisała:

                  >Jako istota wątpiąca z natury posłałam przed chwila linka
                  > koledze medykowi o nastawieniu wywrotowym. Zobaczymy, co myśli.

                  Jak kolega coś napisze, to się podziel, bo jestem ciekawa smile Moja pediatra
                  bardzo chwali bańki i była zdziwiona jak kiedyś zobaczyła na plecach u dzieci
                  ślady, bo mało kto je stosuje i umie postawić smile
                  • biza7 Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 25.02.10, 13:07
                    budzik11 napisała:
                    > Jak kolega coś napisze, to się podziel, bo jestem ciekawa smile Moja
                    pediatra
                    > bardzo chwali bańki i była zdziwiona jak kiedyś zobaczyła na
                    plecach u dzieci
                    > ślady, bo mało kto je stosuje i umie postawić smile

                    Też jestem ciekawa reakcji - bańki znam bardzo dobrze, bo jako
                    dziecko była straszny zdechlak i ciągle chorowałam, i moja mama mi
                    baardzo często stawiała bańki (takie ogniowe - jakoś się nie bałam,
                    wręcz fascynował mnie ten fioletowy płomień od denaturatuwink)
                    I też uważam, że "stare" metody są bardzo dobre - a nie tylko dawać
                    i dawać antybiotyki, aż się dorobimy takich bakterii - mutantów, na
                    które żadne antybiotyki nie zadziałająwink
                    • asjula1 Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 25.02.10, 14:09
                      Napisał, że mysli, że to moze działaćwink Ze chyba nie używano by tego tyle
                      wieków, gdyby tak nie byłowink Zapytam jeszcze piediatrę
    • karolach77 Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 19.02.10, 17:41
      Ja tam odpowiadam że trafił mi się model sportowy- po tatusiu...
      I drugi taki sam mi się zapowiada... cóż z genami się sie wygra...
      • dimma Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 19.02.10, 18:19
        hej,

        do mnie się ostatnio jakaś pani doczepiła (obca i widziana pierwszy
        raz, zaczepiła mnie na chodniku), ze dziecko takie duże i w wózku
        jedzie... aż mnie zatkałosmile.
        Zawsze znajdzie się ktoś, komu coś się nie spodobasmile. wiec nie przejmuj sięsmile

        Dziecko 2.5 roku dodamsmile na starszą tez nie wyglądasmile
        • agasobczak Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 19.02.10, 20:14
          No widzisz dimma a mi wytykają że taki mały (1,5 roku) a ja w wózku nie woże smile
          - normalnie męczę drania smile Nie dogodzisz ludziom smile
          • biza7 Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 25.02.10, 13:24
            Ano nie dogodzi...

            Mnie wczoraj rano teściowa mocno zdrzaźniła. A było tak:
            Jak przed skończeniem roczku Klaudia była bardzo oporna na
            wprowadzanie innych jedzonek, to było trochę martwienia się, że
            tylko mleko, i że nie je, nie będzie miała siły etc..... Ja się tym
            też stresowałam, ale to już insza inszość - w końcu "naprostowałam"
            mój stosunek do tematu (dzięki forum KP głównie i niezrównanej
            mad_die, która mnie tam ostro do porządku przywoływaławink),
            odpuściłam, a mała tuż przed roczkiem nagle "zaskoczyła" i zaczęła
            jeść.
            No i od tamtej pory ciągle się uczymy, ile czego Klaudia zjada.
            Ostatnio doszło do tego, że otwieram oczy ze zdziwienia, bo mi na
            śniadanie czasami potrafi wrąbać prawie dwie kanapki cae kanapki (na
            dwóch normalnych kromkach chleba), na drugie śniadanie 200 ml kleiku
            na wodzie plus owoce, a na obiad cały duży słoiczek 250g....
            Oczywiście nie codziennie, no ale to są naprawde duże porcje, a ja
            przecież jej nie zmuszam, jak odwraca głowę i ma zamknięty pyszczek,
            to widzę że nie chce i odstawiam talerz....

            No i wczoraj rano mi się "dostało" - ponieważ jechałam do pracy i
            śniadanie miał dać małej mój mąż, przygotowałam kanapeczki
            (wagoniki) dla Klaudii, żeby mógł od razu podać. No i - ponieważ
            ostatnio miała taki apetyt - zrobiłam tych kanapek z półtorej kromki
            chleba. Jak się to pokroi na kosteczki, to faktycznie wygląda że
            tego dużo.... No ale uznałam, że najwyżej nie zje, a przynanjmniej
            M. nie będzie musiał w trakcie karmienia dorabiać, bo to zajmuje
            trochę czasu (głwnie to krojenie na kosteczki).
            Mała się obudziła dość wcześnie, więc M. zniósł ją do kuchni jak
            jeszcze jadłam, i poprosił teściową, żeby zaczęła jej dawać jeść, on
            na chwilę wyszedł. I jak teściowa zobaczyła ilość kanapek, to
            zrobiłam taką dziwną minę i powiedziała: "wy nie dawajcie jej tyle
            jeść, przecież ja tyle nie zjadam". To akurat guzik prawda, przecież
            wiem ile je na śniadanie jak razem jemy, no ale może tu ten aspekt
            wizualny ilość kanapek (rozmiaru 1x1 cm mniej więcej) zadziałał.

            Poczułam się tak, jakby tuczyła dziecko, nie wiem - jak gęś
            kluskowała albo co. Może to dlatego, że przez ostatnie kilka dni
            Klaudia zaczęła wołać piersi w dzień (już przez jakiś czas karmienia
            były tylko rano, wieczorem do spania i w nocy), i teściowa to
            widziała... I może uznała, że i pierś, i tyle jedzonek to za dużo....
            A Klaudia jest cały czas na 50 centylu i tak się trzyma. Chudzina
            nie jest, ale też nie jest żadnym grubasem. Wrrrr

            Jedno szczęście, że już nie ma żadnych tekstów na temat samego
            karmienia piersią (jak Klaudia miała jakieś 3 miesiące, i teściowa
            usłyszała że będę karmić "do oporu", to zrobiła taaakie oczy, jak to
            takie duże dziecko - dajmy na to 2 czy 3-letnie karmić piersią? ale
            ja wtedy jeszcze nie doszłam do siebie po porodzie - sensie
            emocjonalnym - byłam bardzo "asertywna", jeśli wiecie o co mi
            chodziwink więc temat nie powrócił).

            A co do wytykania innych spraw - to dodam jeszcze, że u nas jest
            jeszcze "nieśmiertelny" temat nocnika (wczoraj - wbrew mojej woli -
            babcia kupiła nocnik dla Klaudii, i się obraziła, bo kazałam zabrać
            i schować - jak chce może sama na nim siadać dla rozrywkiwink) No i
            buciki - kto to widział, żeby 14-miesięczne dziecko chodziło po domu
            w skarpetkach (z antypoślizgiem), przecież w bucikach byłoby jej
            wygodniej (swoją drogą ciekawe, czemu dorośli w domu zdejmują buty i
            wkładają miękkie i wygodne kapcie, jak buty taaakie wygodne....)

            Ech, ci ludzie.... naprawdę zawsze znajdą powód żeby się przyczepić
    • kamelia04.08.2007 Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 25.02.10, 14:01
      no róbmy swoje i tyle.

      Butelkowe się skarżą na terror laktacyjny, a jak jakaś matka piersiowa szuka
      pomocy i ktoś chce jej doradzić w utrzymaniu naturalnego karmienia, to wyskakują
      z tekstem o bojówkach czy nawiedzeniu.

      Ludziom nie dogodzisz.
      • matylda07_2007 Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 26.02.10, 13:55
        Dziewczyny, nie chcę znowu wywoływać burzy, ale Wy też święte nie jesteście.
        Wyskakujecie co rusz, że mm to świńswo, że matce się nie chciało, że wyrodna... Wiadomo, jak na to zareagują matki butelkowe. Też Im jest przykro i reagują agresją.
        Jedna i druga strona po sobie jedzie. Czasami trzeba zmienić swój światopogląd, czasami zamilknąć.
        Wiem, że w Was agresję mogą i z pewnością wzbudzają teksty, że karmienie tak dużego dziecka jest obrzydliwe itp. Przykro Wam, prawda?
        Mi też przykro po niejednym Waszym tekście.
        Rozumiem, że reagujecie oburzeniem na jakieś głupie przesądy, poglądy, ale nie wytyczajcie każdej matce jedynej słusznej drogi, Waszej drogi.
        Myślę, że gdybyśmy się darzyły się sympatią, gdybyśmy akceptowały nawzajem swoje wybory, to takich dyskusji byłoby o wiele mniej.
        Ja już nauczyłam się nie uszczęśliwiać na siłę.
        Powinnyśmy się wspierać jako kobiety i darzyć szacunkiem.
        Wiem, to utopia, ale trzeba się starać.
    • kamilactk Re: Krytyka i krytyka -mam dosc!!!!!! 26.02.10, 15:25
      Moja cora wiecznie między 3 a 10 centylem i tez ciągle słysząłam że
      mała chuda i ze butla na pewno pomoże winkkiedyś tez szukałam tu słów
      pocieszenia (znalazłam smile ) i faktycznie najlepszym sposobem jest po
      prostu przestać się przejmować. Jak ktoś chce się do czegoś
      przyczepić to zawsze sobie coś znajdzie, a jeśli ty bedziesz
      przekonana że robisz słusznie to inni moga sobie tylko pogadać smile
      Jeśli chcesz tłumacz, dyskutuj jeśli nie pokiwaj głowa i rób to co
      ty uwazasz za stosowne.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja